wscieklyuklad
13.04.17, 17:08
wsio rawno, byle Alleluja i do przodu! - jak uczy łojciecderechtor.
Afera misiewicza -o czym w innych wątkach - skutecznie przykrywa ostateczna rozwałkę polskiego, niezależnego sądownictwa.
Już za parę dni, za dni parę nocą klepną nową ustawkę, którą natychmiast parafuje "ski"ratlerek, a beatajeślipani/panpozwolisaskaprzepraszazakempę druknie.
Jednak pro pisięta winny wiedzieć, iż stan obecny systemu prawnego jest następujący:
policja ujmuje sprawcę lub prokurator w oparciu o podejrzenie popełnienia przestępstwa podejmuje dochodzenie wyjaśniające/dowodowe.
Jeśli uzna winę podejrzanego - oddaje sprawę do sądu, który jest instancja ferującą wyrok.
W przypadku braku znamion przestępstwa PROKURATOR (a nie sąd - oczywiście do czasu klepnięcia nowej ustawki) umarza postępowanie i rezygnuje z dalszych etapów procesowych.
Dla pro pisiąt to oczywiście wsio rawno - ich komusza mentalność zaciera różnice między poszczególnymi elementami wymiaru sprawiedliwości - dla nich werdykt jest zawsze SĄDOWY.
Jeśli PROKURATOR umorzył śledztwo, to dla pro pisiunia umorzył je SĄD.
Jeśli protestujący na ulicach mieli wpływ na takie umorzenie, to wpływ ten dotyczył SĄDU a nie PROKURATORA - etapu pośredniego.
pro pisięcy motłoch wyznający zasady: Lud ma słuszność - Suweren decyduje - widzi oczywiście rzecz całą od strony dupy własnej, która u pro pisiąt zawsze jest z przodu, by nikt jej znienacka i bezkarnie nie pociągnął z trepa.
Naturalną konsekwencją komunistycznego sposobu widzenia świata musi być zachwyt nad ustawką, która usankcjonuje Radę Delegatów Suwereńczych i Wolskich, gdy pierwszy Politkomisarz zbyśZeroZ i jego klika będą sekować Zło.
cdn.