sorel.lina
08.05.17, 00:21
Pal licho politykę!
Kraków. Jak zwykle magiczny mimo niepogody.
Piękny, klimatyczny. Taki, do którego się tęskni, do którego się wraca. W chęci dotknięcia korzeni, rodzinnej, rodowej, narodowej historii...
"Jeśli nie byłeś w Krakowie, nie byłeś w Polsce."
Moje rodowe nazwisko kończy się na "cka' (cki), ale nie jest to małopolskie nazwisko, nie jestem "krwią" związana z Krakowem. A jednak czuję z tym miastem jakąś niezwykłą więź.
Czy to dlatego, że mój mąż to "krwisty" krakowiak? Chyba nie dlatego.
Myślę, że każdy Polak jest po troszę krakowianinem.
Bo Kraków, Kraków... ten dźwięk! ileż to słowo bram ukrytych, zakamarków polskiej świadomości otwiera! Ile strun czułych porusza!
Będę wracać do Krakowa, do tego miasta polskich miast. Póki życia starczy.