wscieklyuklad 12.09.17, 22:57 i szoku termicznym, przygotowujemy się z Sorell do aklimatyzacji Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wscieklyuklad Re: Po powrocie z laby 12.09.17, 23:02 Ale najpierw uderzę w kimono. Do jutra! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Po powrocie z laby 13.09.17, 20:16 za to w poniedziałkowy poranek wyglądam mniej więcej następująco: Tekst linka Odpowiedz Link
k.karen Re: Po powrocie z laby 13.09.17, 20:33 Ktoś rzucił na Ciebie urok, akurat w poniedziałek? Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Po powrocie z laby 13.09.17, 22:43 Ooo, przepraszam bardzo! Na żaby to ja mam wyłączność. O, tutaj uwieczniłam się z moimi hiszpańskimi bliźniaczkami A Ty, WU, tutaj z braciszkiem, w sam raz - toro loco Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Po powrocie z laby 14.09.17, 00:59 W ogrodach kordobańskiego Alkazaru - słupki i ja To, co mamy na szyjach, to są nasi "przewodnicy" Dobranoc! Odpowiedz Link
k.karen Re: Po powrocie z laby 14.09.17, 08:13 A to ja kiedy w czwartek pada deszcz, a trzeba kończyć remont... wrrr Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Po powrocie z laby 14.09.17, 15:43 sorellina napisala > > A Ty, WU, tutaj z braciszkiem, w sam raz - toro loco > > > Ta słitfocia została uwieczniona w pobliżu jednego z najwspanialszych zabytków Hiszpanii o czym jeszcze sporo będzie, bo najważniejszym elementem wspomnień jest nie idiotyczne wklejanie tego samego obiektu zdejmowanego w odstępach półmetrowych co skutkuje postem złożonym z pięciu fotek niemal identycznych, ale wrażenia towarzyszące zwiedzaniu a zwłaszcza opowieści z danym obiektem związane, najlepiej gdy z pierwiastkiem legendy. W jednej z pobliskich uliczek samego centrum miasta ustawiono tego bysiorka, mego zodiakalnego i emocjonalnego patrona, więc postanowiłem zmierzyć się z nim na miny wedle reguł ustanowionych w Ferdydurke. Bysior odegrał rolę Miętusa. Moment słitfocenia wykorzystała natychmiast młoda rumuńska Cyganka, która wręczyła Sorell gałązkę rozmarynu, a następnie bez uzgodnienia tego zabrała się do wróżenia. Wróżba nie miała znamion rzucania uroku, a wniosek z niej płynący był oto taki: nie zginiesz w wypadku samochodowym, co oczywiście Sorell jako niedoszła absolwentka romanistyki pojęła na drodze spekulacji Tak czy inaczej, jako turystów ucieszyło nas to niezmiernie, ale nie zmobilizowało jednak do zachęty, by kierowca gnał na złamanie karku. Cyganka - nie biorąc poprawki na moje starcie z bysiorem na miny - dość agresywnie domagała się gratyfikacji w postaci... 5 jurasów! Niestety - została odesłana na drzewo. Ale ponieważ rzecz się działa w pobliżu miejsca o charakterze religijnym, na odczepne dostała juraska. I zapewne odczyniła szykowany na nas urok, którego z pewnością nie pokonalibyśmy obrzydzeniem, bo cóż ona nam zawiniła bidula? Odpowiedz Link
k.karen Re: Po powrocie z laby 13.09.17, 20:31 wscieklyuklad napisał: > śpię zwykle w takiej piżamce. > > Cuuudna piżamka, i Ty też cudny ps. oplułam monitor ze śmiechu Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Po powrocie z laby 13.09.17, 20:58 Toto to się co najwyżej moźe rzucić z balkonu na trawnik. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Po powrocie z laby 13.09.17, 20:59 Moźe tam znajdzie fragmenty dyplomu, albo smutny wynik egzaminu certyfikacyjnego. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Po powrocie z laby 13.09.17, 21:52 No tak. Domwakacyjnego nastroju trudno będzie powrócić. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Po powrocie z laby 14.09.17, 16:44 A tak reagowałem na specjały ze szwedzkiego stołu Dog Flip Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Po powrocie z laby 14.09.17, 18:46 Fakt, pierwsze trzy dni pracy po labie nie były łatwe! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Po powrocie z laby 14.09.17, 21:11 Ja późnym wieczorem po olinklusiwie Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Po powrocie z laby 15.09.17, 21:10 A w weekend jest tak mniej więcej Tekst linka Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Sorell, gdy wracam z pracy 16.09.17, 19:13 W radosnym oczekiwaniu niedzieli. Odpowiedz Link