wscieklyuklad
05.11.17, 12:24
Odebrałem właśnie (po trzykrotnym namolnym wydzwanianiu do mnie) telefon od niejakiej Joanny Kossowskiej (podaję dane, gdyż się przedstawiła) z żądaniem odczepienia się od niej - po czym przerwała połączenie.
Joanno Kossowska - żądam zaprzestania imputowania mi jakiegokolwiek nagabywania pani w miejscu dowolnym.
Ani ja, ani moja Żona nie mamy i nie chcemy mieć wątpliwej przyjemności znać pani, ani też mieć jakiegokolwiek z panią kontaktu w żadnej formie.
Jeśli jednak będzie pani nadal jednoznacznie utrzymywała, iż w jakikolwiek sposób prześladujemy panią, rozstrzygniemy to na drodze sądowej.