Dodaj do ulubionych

Dziękuję

05.06.20, 13:04
Podwórku za kilkuletnią wymianę zdań i poglądów.
Post o kaczyńskim usunęła Sorell. na moją prośbę.
Trzymajcie się. I starajcie zachować opinię, iż Podwórko to już jedyne na portalu forum opiniotwórcze.
Obserwuj wątek
        • 1zorro-bis Re: Dziękuję 05.06.20, 13:44
          aaaaaaaaaaaaaaa...............juz wiem! Zza plotem jest juz reakcja.
          Tylko.....te "dziewice orleanskie" zapomnialy juz jakie obrzydliwosci wypisywaly na temat Biedronia.
          No coz....my jestesmy wedllug kurduplka HOLOTA a te damulki to lepszy sort.smirk
                  • wscieklyuklad Re: Dziękuję 08.06.20, 16:35
                    Dziękuję Zuziu-anno za ciepłe słowa.
                    Miałem dać sobie spokój (o czym będzie poniżej), ale przecież forum nie może
                    zaniemówić" a na piszących obecnie raz na kwartał liczyć się nie da.

                    Czas jest gorący, bo za trzy tygodnie zgaśnie nasza ostatnia nadzieja - szansa na zablokowanie doszczętnej demolki kraju przez cyniczną mafię bezwartościowych bandziorów, których jedynym celem jest obłowienie się wraz z rodzinami na dłuuuugie lata.
                    Pisząc o braku szansy na wygraną kogokolwiek poza ratlerkiem i faszystą z konfederacji daleki jestem od kokieterii.
                    "Prawo wyborcze" tak sobie mafia skonstruowała, iż wygrana psiny jest stuprocentowa, choćby frekwencja poparcia pisemnego Rafała Trzaskowskiego (byliśmy naturalnie z Sorrel w tym celu choć na facebooku można napotkać głosy rozczarowania, iż w wielu podanych miejscach dyżuru wolontariuszy nie natrafiono na nikogo z listami - ot taka to ta nasza opozycja) wyniosła 10 milionów więc sto razy więcej niż wymagalne minimum.
                    Może i dobrze się stało, iż obok ludzkiego entuzjazmu widoczny jest element olewki organizatorów/koordynatorów jakże istotnych dla stawianych celów wydarzeń (tu zbiórka podpisów) - to także jeden z powodów mojego powrotu tutaj.
                    Dlaczego wybory uznaję za z góry przegrane?
                    Nie z powodu rozdawnictwa ostatnich pięciu lat i straszenia odebraniem przywilejów - takich uprawnień przyszły prezydent nie ma, choć to obecne coś na stolcu wywrzaskuje nadal kolejne wyciągnięte z dupska obietnice rzucane niczym perły przed wieprze.
                    A to Mierzeję przekopie koparą nabierającą powietrze z dwoma robotnikami w tle (rozmnożonymi przez matoła z dłuuugim nosem zwanego min hałsenem do dziesiątek tysięcy), a to po raz drugi obieca most przez rzekę, który - gdyby obietnica wstępna była dotrzymana już dawno winien był spinać oba brzegi niczym w pieśni patriotycznej wyśpiewanej w najlepszej chyba powojennej komedii Barei "Mis" którą tak chętnie w memach dostosowanych oczywiście do naszych dramatycznych aktualiów przywołują media społecznościowe, a to rozdaje "bon turystyczny" na każde dziecko, nie tylko jako kolejny tego typu prezent wyciągnięty z mojej kieszeni, ale też organizacyjnie na tyle śmieszny, że boki zrywać.
                    psina dziś wyszczekało, że nie jest pewne, czy bon będzie do realizacji w bieżącym roku (choć ma ratować upadające przecież TERAZ a nie w nieokreślonej przyszłości firmy turystyczne, które mogą nie dotrwać do przyszłego lata). Jakby nie dość tej idiotycznej kiełbachy wyborczej, ów bon będzie miał charakter nie pieniężny, ale wirtualny - będzie ratlersko-mafijnym bitcoinem istniejącym wyłącznie w wersji elektronicznej!
                    Rodzinka pojedzie se nad wolskie morze lub w Bieszczady, zaklepie kwaterę u rybaka/gaździny, a na odchodne powie gospodarzom, żeby se zadzwonili do ZUSi i zażądali od niej szmalcu za pobyt (oczywiście w kwocie określonej przez ratlerka).
                    Znając burdel panujący w tej instytucji, oraz wrodzony nawyk do łgarstwa tych co na stolcu, gazda z przybocznymi juhasami miast pognać redyk zmuszony będzie udać się z ciupażką pod Pałac, by tam wpaść nie w psie łapska, lecz wprost w cień ostrej mgły w postaci rozpylonego przez wolstapo gazu łzawiącego, co zaowocuje wyłącznieintonacją znanej i wielbionej przez JP II i jego ( w tym zamorskie) pokolenie pieśni z gór "Góralu czy ci nie żal?" Góral przełknie zrobienie w konika i zgodnie z treścią utworu wróci do hal by tam gryźć trawę ze złości - ewentualnie wczesną wiosną krokusiki skoro obrodzą. Tutejsze kozice, świstaki jak i niedźwiadki są bowiem pod ochronę toteż ich akurat gryźć nie przystoi pod groźbą dalszych finansowych kopniaków w zadek a to z kar tytułu.

                    Czy te skrajnie durnowate pęta wyborcze (nie tylko kiełbasiane ale i ómysłowe gdy o Ciemnej Masie się myśli) będą źródłem suckcessu psinki?

                    W ŻADNYM RAZIE!

                    Co zatem będzie?

                    Ano sposób drukowania i dystrybucji kart do głosowania korespondencyjnego.
                    NIKT - poza mafią nie wie kto, gdzie i w jakiej ilości je drukuje.
                    Będą rozdawane na chybił trafił BEZ POŚWIADCZANIA ICH ODBIORU.
                    Doświadczenie majowe uczy nas, iż nie tylko wzorzec karty, ale i one same mogą fruwać swobodnie po wolskich ulicach i niekoniecznie.
                    I to te właśnie karty rozstrzygną o porażce "wrażych" kandydatów.
                    Jedynym problemem będzie określenie frekwencji - im będzie wyższa, tym większe prawdopodobieństwo oszustwa, gdyż trzeba będzie przebić ilość głosów oddanych na innych kandydatów. Kto wie, czy doza bezczelności i bandytyzmu nie będzie na tyle wysoka, iż piesek (by nie ryzykować konieczności ponownego fałszerstwa w dwa tygodnie później) wygra już w pierwszej turze - mafia uniknie dzięki temu kolejnej fali i tak już olbrzymiej lecz zakłamywanej pandemii lokalnej - w takim ujęciu będzie to nawet działanie pro publico bono (jak zresztą wszystko, co mafia do tej pory spieprzyła na amen).
                    Oni po prostu nie mogą przegrać tych wyborów bo to oznaczałoby przyszłość z realna groźbą delegalizacji mafii i powsadzania bydła na wiele lat do pierdla.
                    Mając na swych usługach wszystkie instytucje prawne (może jedynie częściowo poza PKW) zatwierdzą wyniki wyborów, a wszelkie protesty zostaną wykorzystane w ramach przemiału na sraj taśmę w zakładach przeróbki zbieranej rzez nas z takim mozołem i tak sumiennie makulatury.

                    Liczba obserwatorów/mężów zaufania w lokalach wyborczych nie ma zatem ŻADNEGO ZNACZENIA, gdyż wiarygodność wyborów "lokalowych" będzie bliska ideałowi (nie będzie sensu narażać się na przyłapanie np na dorzucaniu "lewych" kart wyborczych), gdyż batalia rozegra się KORESPONDENCYJNIE. Jedyną szansą jest próba ustalenia nadzoru nad fprmą nadzoru nad przesyłanymi kopertami - wyłapywanie potencjalnych fałszerstw, a po wyborach określenie sposobu weryfikacji ich wiarygodności - np. losowego sprawdzania faktu złożenia głosu.

                    cdn.
                    • wscieklyuklad Re: Dziękuję 08.06.20, 17:14
                      Miękkie serca i poczucie godności muszą zawsze iść w parze z twardością dupska.
                      Te właśnie Elitarnie Nobilitowane serca i "Duskowa" godność osobista, zatraciły oto mickiewiczowskie zalecenie odpowiedzi gwałtem na gwałt.
                      O ile chętnie stawiamy poetę jak wyżej w areopagu Wieszczów, o ile podnieca nas historyczne zdjęcie "Dziadów" wiosną 68 r. ub.w. i dalsze na tym tle wydarzenia (z odesłaniem Syjonistów do Syjamu przez identycznie Ciemny jak dziś Motłoch włącznie), o ile podniecamy się monologiem Konrada na Białej Górze (ach ten kosmopolityzm zawsze w pozycji nakolannej - choć nie wiemy czy akurat buntownik trudził a zarazem brukał kolana własne - stawiającym nas -identycznie jak w ryjach dzisiejszych katów w czubie Europy) o tyle ten akurat fragment Ody umknął jakby naszej uwadze.
                      Bo nie ma Hydry?
                      Bo Centaur poszedł się walić?

                      Wspomniane poczucie wyższości (elitaryzmu) oraz godności, którą "dysponując" dominujemy nad miernotami, pozwoliliśmy hydrze zregenerować macki, a Centaurowi podkuć kopyta - i to nie na wzór janowskich quasi arabów, lecz Bucefałowych (bo i buce to zaiście przednie) więc teraz ze zdziwieniem (lecz uparcie broniąc kultury zachowań i języka) biadolimy tylko (po próżnicy), iż ten czy ów skurwysyn ubliża nam w sposób skrajnie chamski i skrajnie wulgarny.podczas gdy nam NIE WOLNO, gdyż MY MUSIMY ZACHOWAĆ KLASĘ.
                      Gdy pisze te słowa przypominam genialnego Kantora (niestety Żyda - w przeciwnym razie byłby zaliczony do piątki wieszczów (czwarty do zdecydowanie Wyspiański - dziś zresztą było na maturze "Wesele" tyle, że przynajmniej na Podlasiu były ponoć przecieki pytań i Centralna Komisja Egzaminacyjna uczyniła krok analogiczny do tego, jaki czeka nas po 28.06 - złożyła zawiadomienie do proKURAtury, iż maturę z powyższych względu warto powtórzyć) a jego Umarła Klasa oddawałaby idealnie stan dzisiejszej "Elitarnej Inteligencji", która - poza bezwartościowym bełkotem pełnym oburzenia, zabrnęła w ślepy zaułek z miną tyleż obrażoną, co i wyniosłą.
                      I co z tego, że oburzaliśmy się, gdy pluto nam w twarze hasełkami "komuniści, złodzieje, gorszy sort, cykliści, element animalny, skażony genem zdrady (sądzę, że "pedalisko" to określenie dalece defensywniejsze i kulturalniejsze, niż przypisywanie mi miana zdrajcy ojczyzny przez tego paranoika-skurwysyna i psychiczna choroba tegoż, a zatem brak zdolności do logicznej analizy własnych bredni, którymi zaraził podobnych mu bezmózgich matołów co jakże rzuca się w oczy na licznych forach i nie tylko), czy wreszcie pokazywanie (wielokrotne) środkowego palca, wyzywanie od chamskiej hołoty - gdy w chwilę potem ukazują radosny ryj tego psychopaty jakże z siebie zadowolonego, a następnego dnia wysłuchujemy oświadczenia dyrektorki nowohuckiego domu nomen omen KULTURY, która doznaje hypoacusis fuminans, czy matołuszka, który ślini się ze szczynścia jakież to męskie w ustach capo di tutti.

                      Przegraliśmy Polskę przez tą właśnie językową poprawność.
                      Bo z bydłem trzeba rozmawiać językiem pojętym dla bydła - rycząc na cały głos a nie pochlipując po kątach i drukując koszulki z cytatami z ryjów tych chamów, co ich raduje, a Ciemny Lud doprowadza do wrażeniowego orgazmu utwierdzając w celności sformułowań i bezsile adresatów tych inwektyw, którzy poza nadrukiem mogą im skoczyć na lewy nomen omen pedał.

                      Posadźcie ich teraz na schodach "Smoleńskiego Pomnika"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka