sorel.lina
31.07.21, 18:11
Znalazłam w necie. Mocna, lecz trafna ocena rzeczywistości. Tekst dość długi( podzielę go na części), ale wart przeczytania i refleksji.
CZY ZBLIŻA SIĘ DZIEŃ „SĄDU OSTATECZNEGO” DLA NOWOGRODZKIEJ?
Rozpisałem się ostatnio o konflikcie Kaczyńskiego z Amerykanami. Konflikcie który, jeśli Kaczyński jednak nie cofnie się w kwestii odebrania koncesji TVN-owi, punkt krytyczny osiągnie w 2. połowie września. Zakładając, że projekt ustawy PIS rzeczywiście trafi pod obrady Sejmu 11 sierpnia i zostanie przyjęty. Jeśli tak się stanie, to w relacjach Warszawa-Waszyngton zacznie się prawdziwa wojna. I trup w tej wojnie będzie padać tylko po naszej stronie...
Ale mam wrażenie, że entuzjazm Nowogrodzkiej dla eskalacji tego konfliktu zaczyna powoli słabnąć. Zdali sobie chyba sprawę, tym razem przyjdzie im drogo zapłacić za wywołanie kolejnej awantury i to w chwili, gdy ciągnący się od miesięcy konflikt w Brukselą wkroczył w decydująca fazę. I że nie są na dłuższą metę w stanie walczyć ze wszystkimi, w dodatku wciąż tylko przegrywając. Obecne postępowanie Kaczyńskiego w ogóle jest zaprzeczeniem jego żelaznej zasady, by nie wszczynać wojen jednocześnie na kilku frontach. Stosując się do niej spacyfikował swego czasu protesty nauczycieli, lekarzy, sędziów, przedsiębiorców, osób LGBT... Kończył wojnę z jednymi, zaczynał z następnymi. A my, jak dzieci, dawaliśmy się rozgrywać pojedynczo. Teraz Kaczyński postanowił walczyć ze wszystkimi jednocześnie, choć sytuacja jego partii jest nieporównanie gorsza, niż była np. 3 lata temu.
Kaczyńskiemu, tak jak się do niedawna bardzo śpieszyło z radykalnymi działaniami, tak mu się nagle spieszyć przestało. Robi teraz rzecz odwrotną – zaczął grać na czas, zwlekać. Głosowanie ustawy o TVN było tuż, tuż i odwleczono je do sierpnia. Przecież wszyscy wiedzą, że nie dlatego, iż zabrakło czasu na poprzednim posiedzeniu Sejmu, jak twierdzi ten menel Terlecki. Gdy PIS-owi na czymś bardzo zależy i jest pewne wygranej, to robią maratony głosowań o godzinie 2 nad ranem.
Może powodem był brak kilku głosów do uzyskania większości? Które to głosy PIS dopiero planuje pozyskać w najbliższych 2 tygodniach. Ale nie sądzę, aby to o to chodziło. Bo jest dość prawdopodobne, że Kaczyński do 11 sierpnia nie tylko nie kupi głosów następnych posłów, ale jeszcze straci kilka z tych, które ma obecnie. Gdy okaże się, do jak potężnego kryzysu (i w kraju, i w stosunkach z USA), doprowadzi wyrzucenie Discovery z Polski, wielu posłów może się zawahać, czy głosowanie za przyjęciem "Lex TVN" jest dla nich w ogóle opłacalne.
cdn.