guayazyl1
22.05.06, 17:53
nic tak mną nie wstrząsnęło na tym forum jak pojawienie sie madzi69. wstrząs
trwal cale dwie godziny i osiemnascie minut zanim sie zebrałem w sobie i
odpisałem na jej post. a bylo to 22 wrzesnia roku ubieglego.
madzia byla wdzięcznym typem forumowicza, ktory wywoluje emocje i awanturki,
podnosi temperaturę, prowokuje do zabawy, a co wazne, na ktorego obecnosc
zawsze mozna bylo liczyc. madzia sprawiala, ze tak zwana czytalnosc forum
znacznie wzrosla.
nie mam mysli samobójczych, nawet nie drę wlosow z glowy z powodu jej braku.
no ale zal, ze juz nie pisze. a póki co to tylko muchy sie nam lęgna i nawet
zródło Donny Iwonny jakby wyschlo, co do niedawna zdawalo się byc niemozliwe.
więc gdybys madziu to przeczytała to...moze...? z góry macham dziękczynnie :)