Dodaj do ulubionych

listopad..

27.11.06, 10:03
Wczoraj tak pięknie było,pospacerowałam po naszym,legionowskim
lesie,nałapałam zdrowego powietrza....a dziś?
Od rana za oknem mgła,jak popatrzę na to,od razu ciężko się oddycha.
Ponieważ pewno posiedzę dziś w domu,to poudzielam się tu nieco..


Co ja tutaj robię??
Obserwuj wątek
    • guayazyl1 Re: listopad.. 27.11.06, 18:04
      droga Ewo,
      w przerwie między spacerowaniem proponuję pognić trochę na kanapie. ale nie tak
      żeby bezczynnie. proponuję Ci obejrzec ciekawą stronkę. jej autor kazdego dnia
      wyszukuje cos ciekawego w internecie żeby ucieszyc nasze oczy. czasami cos mu
      podkradnę i skopiuję do swojego komputera. coby w pelni nasycic się tymi cudami
      często potrzebna jest znajomosc języka. ale nie zawsze. kto języka nie zna tez
      cos dla siebie znajdzie. zapraszam.

      grabun.com/papryczki/
      • narewa Re: listopad.. 27.11.06, 19:34

        dzięki za dobre słowo..
        rzeczywiście,przy tych przepięknych zdjęciach język niepotrzebny..
        mam nadzieję,że niedługo,na UTW,znowu zacznę uczyc się angielskiego,bo
        cokolwiek mi się zapomniało,a dziecko nie przetłumaczy,bo daleko jest..


        Co ja tutaj robię??
    • foamclene Re: listopad.. 27.11.06, 23:26
      ja uwielboam taka aure...
      jeszcze trzy dni :)
      iwo... siwetne zdjecia mozna robic...
      • ralphie Re: listopad.. 28.11.06, 08:13
        to fakt!! aura mi pasuje, trąci taką tajemniczością... tyle, że do zdjęć to trzeba chyba dobry aparat lub przynajmniej rękę nie skażoną parkinsonem... ;)
        • w.iwo Re: listopad.. 28.11.06, 10:23
          codziennie jestem w lesie i tu niestety i statyw, i dobra lustrzanka z jasnym
          obiektywem by się przydała...
          przy takich warunkach moje szybkie sarny we mgle znikają stosunkowo szybko i ani
          czas ani chęci nijak się mają do możliwości technicznych... hehe
          nawet kuperka nie złapię...
          ciężko jest również z ptakami, gadziny ;o) jak na złość fruwają.... hihi...
          a zbliżenia trącą ziarnem przy tym mglistym oświetleniu....
          • w.iwo Re: listopad.. 28.11.06, 10:28
            ostatnio goniąc za zwierzyną spotkałam "miejscowych" ogorzałych tubylców...
            poznałam ich po wędzonych rybkach i po buteleczce co na rozgrzewkę we mgle pili...
            bardzo mili ludzie...
            gdy spytałam czy często sarny podchodzą, stwierdzili:
            1. musi mąż polować... - a ja na to, nie...
            2. musi być pani z gazety... - a ja nato nie...
            3. to znaczy że z nadleśnictwa... - a ja na to, że nie...

            więc wyszło na to że jak wariatka biegam po lesie i zdjęcia robię, czym
            zaskarbiłam sobie opinię nieszkodliwej, bo wyjęli z ukrycia butelkę i kiwając
            głową nalali po szklaneczce ;o)))
            • ralphie Re: listopad.. 28.11.06, 11:27
              Dni parę temu, kiedy to mgły jeszcze nie były tak intensywne wybraliśmy się na spacer... nie mam zdolności fotograficznych, przyznaję... jako żem płci brzydkiej to i wyczucie piękna również mam wypaczone ale zawsze korci skierować obiektyw w kierunku cieszącym zmysły wzroku i łechtającym po tym wypaczonym wyczuciu. Wrzuciłem do albumu Guaya parę takich wyników... ach! dodać muszę, że fotki nie z profesjonalnego aparatu, a poprostu z.... komórki :)
              A! Iwo nie biegaj sama po lesie, no sama wiesz jak to z Jasiem i Małgosią było ;)
              • w.iwo Re: listopad.. 28.11.06, 13:36
                ja tam łasa na słodycze nie jeZdem, bardziej jakieś wilczysko by mi zagrażało...
                ;o)))
                • w.iwo Re: listopad.. 28.11.06, 13:37
                  a w sumie to na czerwonego kapturka to za stara jeZdem...
                  • ralphie Re: listopad.. 28.11.06, 19:58
                    w sumie w legionowskich lasach wilków nie ma, podobno :) za to babcia straszyła mnie cyganami zamieszkującymi nasze lasy... z kolei druga babcia mieszkajaca niegdyś na mazurach przestrzegala przed wchodzeniem do parku, bo tamże cyganie dzieciom każą srebrzyste odblaski z tafli jeziora zbierć :)) może stąd odczuwam ten lekki niepokój wśród gęstwiny drzew ;) a pomysleć, że wychowałem się niemalże w lesie :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka