Dodaj do ulubionych

Generalnie jestem zielony

06.03.11, 10:53
Niestety po raz kolejny widać, że nasi architekci są rzeczywiści "zieloni" - drzewka posadzona pod samym murem, gdy pas pozwala uczynić to racjonalniej i lepiej dla drzewek. Linia uzupełniona irgą płożącą, która kilka metrów od chodnika jest bez sensu - wygląda jak chaotyczne chaszcze. Nie podkreślony zielenią wysoką róg budynku. Zieloność nie musi oznaczać ignorancji w zazielenianiu!
Obserwuj wątek
    • glowny_pasazer Re: Generalnie jestem zielony 06.03.11, 11:04
      Oczka wodne między blokami - wylęgarnia komarów.
      • syn_jana Re: Generalnie jestem zielony 06.03.11, 11:22
        Nowa siedziba BUW? Za dwadzieścia lat dalej będziecie tak o niej pisać?
      • dlugpubliczny Re: Generalnie jestem zielony 06.03.11, 12:43
        'Wylęgarnia komarów'

        Niekoniecznie, zwłaszcza że larwami komarów żywi się dużo gatunków fauny. Ale łatwiej powtarzać stereotypy, że przyroda to robactwo i komary.
    • art.usa Generalnie jestem zielony. Zieleń to mikroklimat w budynku 06.03.11, 11:27
      Bluszcz robi Mikroklimat, zimą chroni przed mroźnym wiatrem,
      latem przed gorączką w budynku.

      Młodzi architekci nie mają o tym pojęcia,
      dla nich zieleń przy budynku, to zielsko które należy wytępić.
      Potrzebne będą jeszcze lata doświadczeń.
      Gdy w Polsce środki zabetonowanych miast stać będą puste,
      przyjdzie dopiero wtedy zrozumnienie.

      Człowiek z wszech czasów kochał zieleń,
      i prędzej czy później do niej wróci.
    • eruve.elen Generalnie jestem zielony 06.03.11, 12:06
      Czy ktoś mi może wytłumaczyć majtkową zieleń tych słupów Sądu Najwyższego? Zawsze mnie ona zdumiewa, gdy widzę ten budynek.
      • palim.psest Re: Generalnie jestem zielony 06.03.11, 16:27
        zechcesz wyjaśnić czego nie rozumiesz? :)
        • eruve.elen Re: Generalnie jestem zielony 06.03.11, 16:55
          Celowości zastosowania tego spranego, szpitalnego koloru. W wielu innych spora część krajobrazu (bo ten seledyn jednak sporo widnokręgu zajmuje) nie powodowałaby takiego dysonansu poznawczego.
          • 31337b Re: Generalnie jestem zielony 08.03.11, 19:23
            To spatynowana miedź. Idea dość szczytna gdyby pozwolono jej patynować atmosferycznie. Niestety była spatynowana chemicznie dlatego wszystko wygląda jak pomalowane. Gdyby jednak pozwolono jej patynować swobodnie doskonale by się to wpisywało w "niewalczenie z naturą" jakie miał przedstawiać ten budynek. Niestety podobnie jak z mało wymagającymi roślinami na dachu zapewne zaraz znalazłby się ktoś, kto chciałby to wypolerować albo pomalować, bo jakże to tak? Zacieki? Ten budynek w założeniu miał sobie swobodnie porastać i patynować przez 100 lat bez uszczerbku dla swojego technicznego zdrowia, przy minimalnych zabiegach konserwatorskich. Po to jest ulany z solidnego betonu z miedzianymi wykończeniami, ogrodem na dachu i kratownicami dla bluszczy na ścianach. W tej chwili jest to coś pośredniego, bo ogród jest "śliczny" a nie "dziki" a miedziane panele są fabrycznie równomiernie zielone. I tak warto tam pójść i doświadczyć przyjaznego monumentalizmu i zaciszności dużej budynkowej przestrzeni.
    • wojtekd38 Generalnie jestem zielony 07.03.11, 06:08
      Ale budynek SN zaburzyl piekno Placu KrasiNskich .Dlaczego nadzow budowlany pozwolil na polaczenie obu tych budowli poniewaz piekno Palacu Krasinskich zostalo zabrane przez gilotyne. A szokda bo byl to jeden z cudow Warszawy.
      • 31337b Re: Generalnie jestem zielony 08.03.11, 19:31
        Nadal jest, lustrzane powierzchnie elewacji od strony pałacu odbijają pałac, budynek jest jednocześnie monumentalny i nowoczesny nie będąc pseudohistorycznym guanem ze spadzistą blachodachówką. Jest jednocześnie surowy i monumentalny mimo niewielkich stosunkowo gabarytów, z drugiej strony będąc zadziwiająco delikatnym przez miejsca dla zieleni i użycie dużej ilości szkła. W środku jest jeszcze śliczniejszy i aż szkoda że nie stoi odwrotnie - rzeźbami w wodzie i przeszkloną klatką schodową do ulicy. W środku jest podobne połączenie szklanej lekkości, z wiszącą na prętach szklaną klatką schodową z ciężkością metalowych okuć i surowym betonem. Mi to bardzo odpowiada. Charakter budynku oddają też gigantyczne drzwi wejściowe, grube i okute miedzią. Zanim jednak zmierzymy się z ich masą za pomocą klamki, same bezszelestnie się przed nami otwierają. To bardzo dobry budynek w bardzo dobrym miejscu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka