peyotl108 03.05.11, 00:49 TO JEST CHORE. ANTYLUDZKIE. DUCHOWY FASZYZM. CIEMNOGRÓD. RYDZYKIZM DO SZEŚCIANU. BRRRRR Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iskram Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 19:39 Chore i to jak -myj swoje nogi kobieto!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hammurabina Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 19:47 co, poszukiwania arabskiego księcia z duuużą kasą???? Te biedne kobiety mają problem ze swoją tożsamością. Powinny przenieść się do arabskiego kraju, tam zrozumieją czym naprawdę dla "pobożnych" muzułman jest kobieta. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt40 Re: Poszłam na łatwiznę 07.05.11, 14:49 Ty o tym na pewno nie masz pojęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
ziarnkopiasku35 Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 19:55 Po co przechodzić na islam? Jest przecież ,,Ruch rodzin nazaretańskich''. Odpowiedz Link Zgłoś
antobojar Szkoda że Agnieszka nie doczytała Koranu do miejsc 05.05.11, 20:07 .. miejsca gdzie Prorok daje instrukcje jak i za co należy karać biciem kobietę i jak to robić żeby nie zostawiać śladów i nie oszpecić.. (jakie to szlachetne ze strony Proroka.. nie uważacie..?) Niestety, my, racjonaliści musimy się z tym pogodzić że niemożność przekroczenia przez ludzki umysł ostatecznej abstrakcji, czyli zrozumienia nieskończoności, u wielu wywołuje konieczność uwierzenia w mity porządkujące ich świat.. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Szkoda że Agnieszka nie doczytała Koranu do m 05.05.11, 20:49 i nie oszpecić.. (jakie to szlachetne ze strony Proroka.. nie uważacie..?) Nie, może to ma służyć mężowi - żeby ON mógł patrzeć na nieoszpeconą żonę Odpowiedz Link Zgłoś
perski_dziadzio Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 20:07 Zamiast do imama należało udać się do psychiatry albo chociaż do psychologa! Czy już się obrzezała? Czy, jeżeli wyjdzie za mąż, pozwoli więzić się "panu i władcy" bez prawa zrobienia kroku bez jego zgody? Fajnie jest pobawić się w muzułmaństwo w stanie wolnym, nie mając muzułmańskiej rodziny [ojca, braci, męża, teścia i teściowej (a właściwie po polsku: świekry)] i muzułmańskiego środowiska wokół; gorzej, jak trzeba będzie zasmakować jego uroków pod władaniem "nieomylnego & co." = "pana życia i śmierci". Durna pipa, bawiąca się dość oryginalnie niby-wiarą, nie czytająca doniesień prasowych o nieludzkim traktowaniu kobiet (szczególnie nie-arabek) w tamtej "kulturze" (ze szczególnym wskazaniem na cudzysłów). Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt40 Re: Poszłam na łatwiznę 07.05.11, 14:52 Zapoznaj się z wypowiedziami Ojca Świętego Jana Pawła II o islamie, może coś zajażysz. Na razie pełna ignorancja i zarozumiałość bez powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Zaszła pomyłka. 05.05.11, 20:14 Ten artykuł do działu medyczno-naukowego GW, nie do WO. I będzie wszystko OK. Odpowiedz Link Zgłoś
maria_curia Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 20:14 dobrze, że kobita przestała pić i łazić po imprezach, jeśli islam jest jej w tym potrzebny, to co w tym złego? każdy ma swoje sposoby na słabości. przynajmniej dba o dom i dzieci, wcześniej pewnie gorzej z tym bywało... dlaczego na takich forach aż roi się od jadu? wszyscy tacy niby racjonalni, tolerancyjni, a jeśli ktoś pokaże Wam jakąś alternatywną ścieżkę życiową, to się wyżywacie. ważny jest efekt, a nie sposób (bo przecież swoją wiarą krzywdy nikomu nie robi). Odpowiedz Link Zgłoś
saint_just Re: Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 20:26 maria_curia napisała: > dobrze, że kobita przestała pić i łazić po imprezach, jeśli islam jest jej w ty > m potrzebny, to co w tym złego? każdy ma swoje sposoby na słabości. przynajmnie > j dba o dom i dzieci, wcześniej pewnie gorzej z tym bywało... > dlaczego na takich forach aż roi się od jadu? wszyscy tacy niby racjonalni, tol > erancyjni, a jeśli ktoś pokaże Wam jakąś alternatywną ścieżkę życiową, to się w > yżywacie. ważny jest efekt, a nie sposób (bo przecież swoją wiarą krzywdy nikom > u nie robi). ________________________________________ Zabawnym zjawiskiem na forach polskich - i w życiu polskim też - są tacy samorzutni moderatorzy z licencją na ocenianie ...Lepiej mówić, co się mysli bez ogórodek, niż się nadymać na taką toksyczną moralizatorsko - wyższosciową wyrocznię moralną z, jak bufetowe z barów mlecznych, - z aspiracjami -z filmów Barei :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
nibywroclawianin Re: Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 22:41 Co złego w przyjęciu islamu? To jest decyzja na całe życie. Za apostazję grozi śmierć. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka45 Re: Poszłam na łatwiznę 06.05.11, 13:03 > dobrze, że kobita przestała pić i łazić po imprezach, jeśli islam jest jej w ty > m potrzebny, to co w tym złego? każdy ma swoje sposoby na słabości. przynajmnie > j dba o dom i dzieci, wcześniej pewnie gorzej z tym bywało... > dlaczego na takich forach aż roi się od jadu? wszyscy tacy niby racjonalni, tol > erancyjni, a jeśli ktoś pokaże Wam jakąś alternatywną ścieżkę życiową, to się w > yżywacie. ważny jest efekt, a nie sposób (bo przecież swoją wiarą krzywdy nikom > u nie robi). Jak to nie robi? a dzieciom? Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl [...] 06.05.11, 13:20 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
semihora Re: Poszłam na łatwiznę 07.05.11, 16:00 royal_pl napisała: > ilonka45 napisała: > > > Jak to nie robi? a dzieciom? > > Zawsze to lepiej wychowywać się w rodzinie wierzącej (obojętnie w jaka religię) > niż jakimś zateizowanym, zlewaczałym stadle... W takim razie dzieci księży nie mogą narzekać na wychowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
maria_curia Re: Poszłam na łatwiznę 07.05.11, 17:24 ilonka45 napisała: > > dobrze, że kobita przestała pić i łazić po imprezach, jeśli islam jest je > j w ty > > m potrzebny, to co w tym złego? każdy ma swoje sposoby na słabości. przyn > ajmnie > > j dba o dom i dzieci, wcześniej pewnie gorzej z tym bywało... > > dlaczego na takich forach aż roi się od jadu? wszyscy tacy niby racjonaln > i, tol > > erancyjni, a jeśli ktoś pokaże Wam jakąś alternatywną ścieżkę życiową, to > się w > > yżywacie. ważny jest efekt, a nie sposób (bo przecież swoją wiarą krzywdy > nikom > > u nie robi). > > Jak to nie robi? a dzieciom? Pijąc robiła mniejszą? Z artykułu nie wynika, że zmusiła je do przyjęcia islamu. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonka45 Re: Poszłam na łatwiznę 09.05.11, 11:25 ""Śmieję się, że z Kacpra to się zrobił talibek, pilnuje mnie strasznie. Jak się nie modliłam kilka dni, to od razu było: 'A ty to się już nie modlisz?'. Na co Marieta: 'Debilu, przecież mama ma okres!'. Jak włos mi wyjdzie spod chustki, natychmiast poprawiają. """ Do maria-curia: Oczywiscie, ze pijac robila im krzywde, co wcale nie oznacza, ze teraz nie robi, mieszajac im w glowach i robiac ich odpowiedzialnymi za jej postepowanie. Kobieta, ktora sie cieszy, ze dziecko ja pilnuje nie jest odpowiedzialna i "normalna" matka. Odpowiedz Link Zgłoś
marian1950k szkoda mi tej kobiety ... 05.05.11, 20:21 szkoda mi tej kobiety .... i szlag mnie trafia na dziennikarkę, który wykorzystała jej naiwność i zagubienie we współczesnym świecie . Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 20:59 Ciekawe ile w tym prawdziwej wiary w Allaha, ile chęci ucieczki od nałogów, a ile kolejnej fanaberii tej pani... Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas Na łatwiznę? 05.05.11, 21:36 Zazdroszczę pani Agnieszce pogody ducha, starania się bycia lepszą i wiary.... Niech życie się do pani uśmiechnie, życzę pani powodzenia.... Odpowiedz Link Zgłoś
aussie1inc Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 21:50 I bardzo dobrze. Jak kobieta chce myc nogi swemu mezowi i chodzic za nim co najmniej trzy kroki i sluchac sie go jak wyszkolony pies - to to jest jej sprawa i nikomu nic do tego. Ale jak - tak przypadkiem - bedzie chciala uciec z Algerii, Kuwejtu czy innego Iranu, bo maz bije za mocno - to niech nie szuka pomocy w polskim konsulacie, ale w najblizszym meczecie, gdzie podobno jest tak pieknie. Odpowiedz Link Zgłoś
maritt.g Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 21:55 Jaka swawolnica! Parę spotkań - i już wtrynia facetowi swoje zdjęcie z włosami na wierzchu, a ten się podnieca. W Koranie nic nie ma, żeby wolno było obcemu mężczyźnie dawać takie rozebrane fotki :-) A na serio: Nie cierpię, jak kobieta próbuje pozbyć się wolności, którą z takim trudem wywalczyły fe-ministki (wiem, wiem, brzydkie słowo) w naszej kulturze. Przecież ona normalnie szuka Pana i Władcy! Chce nogi myć i ogólnie się podporządkować. Jakieś sado - maso, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Poszłam na łatwiznę 06.05.11, 13:32 Ona nie usiłuje pozbyć się wolnosci, tylko nie radzi sobie z konsekwencjami tej wolnosci. Np. z piciem, w które uciekala od swojego zycia. A islam picia alkoholu zabrania, wiec z jej punktu widzenia, idealnie pasuje do jej sytuacji. Utrzymuje sama dwójkę dzieci z jakichś podlych, niskopłatnych robót, których nie znosi i ledwie daje radę. Dlatego marzy jej się ktoś, kto jej pozwoli zajmować się domem i dziecmi, a sam zajmie sie ich utrzymaniem , w zamian za podporzadkowanie. I znów jej się wydaje , ze daje to właśnie męzczyzna -muzułmanin. To wszystko jest do wyjaśnienienia w taki sposób...W sumie - smutna historia, ale jak sie cżłowiek pogubi, to jeszcze nie powod , zeby go nie cierpieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
mocten Poszłam na łatwiznę 05.05.11, 22:11 Równie dobrze mogłaby codziennie chodzić we włosienicy, biczować się i słuchać radia co ma ryja, ale to takie pospolite , latające dywany i obietnica mycia nóg przyszłemu mężowi jest bardziej trendy. Odpowiedz Link Zgłoś
virq nażarła się wieprzowiny :) 05.05.11, 22:17 Ależ ona głęboko wierząca. Nażarła się wieprzowiny bo jeszcze jeden dzień "nie była" muzułmanką. Jakżeż głęboko przeżywa swoją wiarę... Na "randkę" z przyzwoitkami, ale zaraz potem bach - zdjęcie z kudłami na wierzchu. Bardzo religijna, nie ma co... I w ogóle ciekawe co na to feministki z GW. Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba Poszłam na łatwiznę 06.05.11, 07:27 Ucieczka od życia, które "nie wyszło". I tyle. Równie dobrze mogłaby to być sekta czy jakaś komuna. Przechowalnia dla zbyt słabych, by rzucić palenie, picie czy samoopalacz tak po prostu- z własnego wyboru. Ale Islam ma tu pewną przewagę- dostarczy jeszcze męża, który ma zapewnić błogie lenistwo przerywane myciem nóg. Może jednak się taki nie znajdzie, a pani zafascynowana Koranem poczyta sobie nie o idei, a realiach życia kobiet w krajach islamskich. Zanim straci nos, uszy czy życie. Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Poszłam na łatwiznę 06.05.11, 13:34 Bingo! Myslę dokładnie identycznie! Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Nieuleczalny przypadek religijnej schizofrenii 06.05.11, 12:13 Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze Komitet Noblowski przyzna “Teologicznego Oscara” za odkrycia w dziedzinie badan nad rozpietoscia skrzydel aniola? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu porzadku publicznego.Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka. “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej. Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w. Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: Poszłam na łatwiznę 06.05.11, 13:16 Przyzwyczajajcie się drogie feministki. Gdy już pokonacie tę "wstrętną", "patriarchalną", "ciemnogrodzką" cywilizację chrześcijańską, wtedy przyjdzie i wam przyjdzie (i to obowiązkowo) ubrać hidżaby albo burkę, gdyż życie nie znosi pustki. A wtedy wspomnicie z rozrzewnieniem jak cudowny był dla kobiet ów chrześcijański "ciemnogród". Odpowiedz Link Zgłoś
iluminacja256 Re: Poszłam na łatwiznę 06.05.11, 13:41 >to obowiązkowo) ubrać hidżaby albo burkę, Ubrać to mozna kogoś. Przyzwyczajajcie się drodzy Royale do nauki olskiego, zanim przyjdzie wam zapuścić brody do pada i zalozyć meską wersje muzulmańkiej kiecki zwana abają. Odpowiedz Link Zgłoś
claratrueba Re: Poszłam na łatwiznę 06.05.11, 15:24 A co to jest "cywilizacja chrześcijańska"? Żadna nauka nie posługuje się takim pojęciem. Bo na pewno nie to, co "cywilizacja zachodnia". Żadne z jej osiągnięć: prawa człowieka, wolność, równość, nauka, postęp techniczny, medycyna, sztuka itd. nie powstały dzięki chrześcijaństwu a na ogół były przez religię i hierarchów zwalczane. Najpierw tradycyjnie- tortury, okrutne morderstwa. Potem już tylko cenzura i ekskomunika. Życie nie znosi pustki- fakt. Szczególnie w głowie. Wtedy wchodzi tam religijna propaganda. Nie przypadkiem to pojęcie- od "propagare" - narodziło się w Watykanie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozwado Po co te wyrzeczena? 06.05.11, 15:14 Czy to nie jest tak, ze niektorzy ludzie, jak juz czegos sie musza lub chca wyrzec, to potrzebuja do tego uzasadnienia metafizycznego, ideologicznego lub religijnego? Moze dlatego ludzie biedni sa pobozni? Bo po co ma czlowiek byc pobozny? Odpowiedz Link Zgłoś
to.spacer Poszłam na łatwiznę 06.05.11, 15:38 Niech Pani idzie swoją drogą, Pani Agnieszko. Podziwiam Panią i życzę wszystkiego dobrego. Hienowata dziennikarka pokpiwa z Pani, ale nie udało się jej zrobić z Pani idiotki. Odpowiedz Link Zgłoś
xan-ti Re: Poszłam na łatwiznę 06.05.11, 21:21 Dlaczego od razu 'ciemnogród'? Konwersja na inną religię, to oznaka poszukiwania kultu, który nam odpowiada i dopasowuje się do naszych wymagań. Jej sprawa, jej osobowość, jej wybór i konsekwencje. Kobiecie widocznie pasuje taki model. Jeśli judeochrześcijaństwo nie odpowiada, to mała strata. Jest 10000 innych religii do wyboru. Można wybierać, porównywać i dopasowywać do swoich oczekiwań :D non serviam Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_ezoteryk Poszłam na łatwiznę 07.05.11, 04:03 Nieprawdopodobne ! Jestem w szoku ! Czytając ten artykuł miałem poczucie całkowitej nierealności , obcości totalnej , jakbym czytał bajki Eskimosów . Chyba prędzej dogadałbym się z zielonym ludzikiem z Andromedy , niż z taką osobą ... Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Poszłam na łatwiznę 07.05.11, 19:29 Życzę tej pani, żeby wyszła za mąż za polskiego muzułmanina. Nie życzę zaś męża ze Wschodu. Bycie muzułmanką w Polsce to fajna sprawa, ale w Arabii Saudyjskiej, Pakistanie czy Somalii sprawa nieco się komplikuje... Odpowiedz Link Zgłoś