27.07.11, 08:15
dopiero dzisiaj dorwałam sie do Obcasów z 23 lipca. I szok- Karolina Sulej pisze o Amy.. i to jak. "Jeszcze zyje"

już nie, pani Karolino, już nie.. a szkoda.
Zdarza sie to po raz drugi; kiedys, w dniu gdy rozbił sie samolot, ten samolot, było tak samo z tzw prezydętem. (i Kingą D.)

Może niech będzie to nauczką aby pisać dobrze, albo wcale? I nie prowokować losu takimi frazami?? Tak na wszelki wypadek..

(jestem całym sercem za PO, żeby nie było)
Obserwuj wątek
    • squirrel9 Re: Amy W. 27.07.11, 22:54
      Nie masz racji.
      Nie przypuszczam by ktokolwiek żałował, że napisał jakąs prawdę bo np. rozbił się samolot albo ktos przedawkował.
      "Jeszcze żyje" było dokładnie takim określeniem jakim należało opisac stan Amy W. I tak opisywano jej stan od dość długiego czasu. Może to ona powinna przemyśleć a nie ci, którzy widzą to co widzą i jeszcze , wg ciebie, ośmielają się pisać o tym.
      "Prezydęt" może powinien starac się być prezydentem a nie szergowcem z PiS-u, pisano by o nim inaczej. dziś nie ma szans ...
      Myslisz, że to prowokowanie losu ? Zabobony jakies szerzysz ? Może jakaś wróżba albo egzorcysta by się przydał ...
    • nangaparbat3 Eri 31.07.11, 23:17
      Napisane było: Amy wciąż żyje. Nie jeszcze żyje.
      Jedno małe słówko - a różnica kolosalna.
      Czepiasz się.
      • eri22 Re: Eri 01.08.11, 20:20
        nie czepiam się. Przeżyłam szok gdy przeczytałam to kilak dni później. Ale ok-zamknijmy temat.
        • dzioucha_z_lasu Re: Eri 02.08.11, 15:50
          E tam - co to za szok? Alkoholiczka, wieloletnia narkomanka po kilku nieudanych odwykach - raczej dziwić się można, ze jej organizm tyle wytrzymał.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka