Dodaj do ulubionych

Jestem niewolnicą

18.09.11, 15:52
A co ma rzad robic? Zlikwiduje umowy o dzielo i zlecenie a przeciez Ty masz robote na czarno. Scigac prace na czarno. Daje głowe ze jak dostaniesz prace jako inspektor PIP to gora za dwa lata bedziesz miec w nosie czy ktos robi na czarno czy na legalu, tak teraz powiesz i napiszesz w cv ze jestes super pracownik tylko ze starac sie bedziesz do czasu az umowa bedzie na czas nieokreslony. Zacznie sie umowa na czas nieokreslony, zaczniesz miec w nosie prace, bedziesz patrzec tylko na wlasny interes, WYKORZYSTASZ kosztem pracodawcy wszystko co ci sie nalezy a nawet byc moze skombinujesz lewe zaswiadczenia, zwolnienia itp. Teraz jest tak ze albo pracodawca wykorzystuje ciebie albo ty pracodawce.
Obserwuj wątek
    • boykotka Jestem niewolnicą 18.09.11, 16:08
      Ja nie rozumiem tej pretensji. Skąd założenie, że wszyscy mają różowo ? Większość jak zaczyna ma pod górkę. Ja w wieku tej dziewczyny miałam w perspektywie odebranie własnego mieszkania za 25 lat.
      I jakoś mi się ni chce wierzyć, że ktoś jeszcze w Warszawie pracuje za 1300. Mieszkam tu i wiem jakie są stawki.
      --
      /
      • dzielna_traktorzystka Re: Jestem niewolnicą 18.09.11, 17:27
        Pojęcia nie masz jakie są stawki.
      • 111111l Re: Jestem niewolnicą 18.09.11, 18:08
        boykotka napisała:


        . Ja w wieku tej dziewczyny miałam w perspektywie od
        > ebranie własnego mieszkania za 25 lat.
        >> /
        ---------------------------------------------------------------------------------------------------
        Wlasnego?? Wlascicielem byla spoldzielnia mieszkaniowa.
      • lesio_111 Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 08:37
        A po ilu latach je otrzymałeś ???
        Ile cię ono kosztowało, jak duża część dochodów musiałeś odkładać, żeby mieć mieszkanie ???

        Spójrz na realia.
        Ludzie, którzy przyjeżdżają do Warszawy muszą za niewielkie mieszkanie płacić bardzo duże pieniądze w stosunku do dochodów. Niewiele zostaje im na życie.
        Ja miałem trochę lepszą sytuację, bo mieszkałem w Warszawie, ale nie mogłem przez kilkanaście lat wziąć kredytu mieszkaniowego, bo nie miałem stałej umowy o pracę.
    • mieszkaniec_wszechswiatow Kobiety - głosujcie na swoją Partię Kobiet !!!!!!! 18.09.11, 17:51

      Jest Was więcej niż połowa społeczeństwa ...


    • rockville Jestem niewolnicą 18.09.11, 19:01
      Dziewczyno , poczekaj jeszcze kilka lat, i prostytucja bedzie legalna -z zwiazkami zawodowymi . Stracisz prace , i jezeli odmowisz podjecia pracy w agencji , to nie dostaniesz zasilku !
      • pioter-85 Re: Jestem niewolnicą 18.09.11, 23:01
        rockville napisał:

        > Dziewczyno , poczekaj jeszcze kilka lat, i prostytucja bedzie legalna -z zwiazk
        > ami zawodowymi . Stracisz prace , i jezeli odmowisz podjecia pracy w agencji ,
        > to nie dostaniesz zasilku !

        Prostytucja jest legalna.
    • gp56 Jestem niewolnicą 18.09.11, 21:13
      Tak się zastanawiam czytając wypociny niektórych , czy w tym kraju zostali tylko mądrzy inaczej?
    • hirszhahr Jestem niewolnicą 18.09.11, 21:38
      Co kwękasz, nie wiesz co jest ważne? O jakieś pierdoły kobieto jęczysz, a tu kraj jest rozkradany ! Sowiety zamordowali elitę polityczną w Smoleńsku ! Nergal biblię podarł, satanów nam z dzieciów chom zrobić ! Eurofilia szaleje ! Geje i lesbijki, wraz z czerwonymi i żydami przejmujom władzę !
      A ty jakies takie....wstydu nie mosz. Ty polkom jesteś w ogóle?

      :)
      • makar4 Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 07:10
        A Ty kim jesteś, że piszesz "polkom"?
        Sądząc z kontekstu i orientacji, oprócz Biblii nic nie czytasz.
        W dwóch zdaniach cały plik błędów. Porównac to tylko z listem tej dziewczyny.
        Faktycznie masz ploblemy i najgorsze, że nie tylko językowe.
        • dr_ag_o Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 10:36
          "ploblemy" BUHAHAHA
          wiesz człowieku co to jest sarkazm? czy zawsze potrzebujesz młota, żeby ci coś wbić do głowy?
          • makar4 Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 12:20
            Wiem co to sarkazm.
            Uważam, że jest temat za poważny aby żartować.
            Niestety wielu myśli właśnie tak jak to przedstawiłeś(aś) na poważnie.
            A ta dziewczyna po przeczytaniu Twojego komentarza też się miała uśmiechnąć, że społeczeństwo ma poważniejsze problemy?
        • princealbert Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 10:45
          ja siem zgadzam. Ten kraj to gomora z sodomom a PO rozkrada wszystko!
      • lesio_111 Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 08:42
        - elitę to Lechu zamordował dięki swojemu uporowi lądowania w Smoleńsku;
        - biblia to przecież tylko książka (trochę papieru) a nie Bóg - należy wierzyć w Boga, a nie w przedmioty;
        - geje, lesbijki, czerwoni i żydzi to też ludzie i należy ich kochać.

    • ikcort Jestem niewolnicą 18.09.11, 23:12
      Znamienne, że autorka podkreśla na każdym kroku prestiż swojej uczelni i magisterskość studiów, a nie napisała, co właściwie umie, ba, o ile czegoś nie przegapiłem, to nie raczyła nawt poinformować, co właściwie studiuje (możemy się domyślać). Jak to ktoś kiedyś napisał na forum: nie istnieje taki zawód jak magister.
      • makar4 Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 07:04
        A co, chcesz ja przyjąć do pracy?. Pomóc?
        To napisz to otwarcie.
        Gdybym mógł, to bym jej pomógł.
        Z tekstu wynika, ze jest rozsądna, zmotywowana do pracy i rozwojowa.
        • ikcort Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 08:17
          > Gdybym mógł, to bym jej pomógł.
          > Z tekstu wynika, ze jest rozsądna, zmotywowana do pracy i rozwojowa.

          Obawiam się, że musiałbyś w takim razie wielu ludziom pomóc. Co 4. absolwent ma problem ze znalezieniem pracy. I wszyscy oni są wielce rozwojowi i niezwykle zmotywowani, a ponadto, jak głosi przyjęty tu i ówdzie dogmat, "świetnie wykształceni".

          > Z tekstu wynika, ze jest rozsądna, zmotywowana do pracy i rozwojowa.

          Studiowaliście, obywatelu, krytykę literacką? Z tekstu, jak pisałem, nie wynika nawet, co autorka umie. Umiejętności to podstawowa rzecz na rynku pracy, możesz się na mnie obrażać i wyzłośliwiać, ale taka jest niestety przykra prawda: albo coś umiesz/masz do czegoś wyraźne predyspozycje, albo call center. No, ewentualnie możesz liczyć na znajomości czy łut szczęścia, ale na tym jedzie mniejszość. Najważniejsze w każdym razie są umiejętności.
        • maura4 Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 08:43
          Masz rację. Przejrzałam wpisy i nikt nie napisał nic, co mogłoby dziewczynie pomóc. Nad czym mogłaby pomyśleć. Ona ma przecież przekonanie, że Polacy za granicą wykonują najprostsze, najmniej płatne prace i uważa, że to jest upokarzające. Ja wyrosłam w przekonaniu, że bardziej upokarzająca jest wypłata, za którą nie możesz przeżyć miesiąca, niż praca którą wykonujesz. Tak nauczyli mnie rodzice, którzy jako młodzi, jeszcze bezdzietni ludzie mogli wyjechać z Polski, ale zupełnie świadomie postanowili zostać. Część ich znajomych i rodzeństwa wyjechała, a moi po tych dwudziestu paru latach, żałują, że zostali, kiedy porównują swoje i ich dochody, osiągnięcia. Nie mówiąc już o tym, że na urządzenie się w Polsce, musieli zarobić zagranicą. Polacy zagranicą wykonują różne prace. Sprzątają, opiekują się chorymi, pracują w recepcjach hotelowych, restauracjach. Prowadzą sklepy, własne firmy, jako kierowcy, przedszkolanki, nauczycielki. W bankach, szpitalach - lekarze i pielęgniarki, pomoce i ratownicy medyczni, i nawet na uczelniach. Wszystkich zawodów nie wymienię. To naprawdę zależy od ciebie. Jak bardzo jesteś zdeterminowana. Co potrafisz. Na jakim poziomie znasz język.
        • lesio_111 Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 08:44
          Obiecanki, cacanki prawdziwego polaka, a koniec żałosny !!!!!!!!
        • pal666 Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 11:49
          makar4 napisał:

          > A co, chcesz ja przyjąć do pracy?. Pomóc?
          > To napisz to otwarcie.
          > Gdybym mógł, to bym jej pomógł.
          > Z tekstu wynika, ze jest rozsądna, zmotywowana do pracy i rozwojowa.
          czy aby na pewno rozsądna ? Z tekstu wynika, że skończyła jakieś studia uniwersyteckie, charakteryzujące się od lat nadprodukcją absolwentów. To wiadomo powszechnie, nie jest to żadna tajemnica. Kiedy szła na te studia, nie wiedziała o tym ? Nie wierzę, a teraz postawa roszczeniowa: "dajcie , jestem magistrem , po renomowanej uczelni, NALEŻY MI SIĘ". Ktoś wyżej słusznie napisał: nie ma takiego zawodu, jak magister.
          • makar4 Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 12:15
            Może się mylę, ale odniosłem wrażenie, że gotowa jest na każdą pracę.
            Mnóstwo ludzi pracuje w zawodach nie mających powiązania z wykształceniem.
            Natomiast problem w tym, że jakakolwiek praca powinna zapewniać pewien minimalny poziom życia i nie zamykać drzwi przed dalszym doskonaleniem, douczaniem, poszukiwaniem atrakcyjniejszej pracy. "Głodowe pensje" to wykroczenie niedorozwiniętego społeczeństwa nad jednostką prowadzące do kolizji. To prowokuje wiele problemów, przestępczość i samobójstwa włączając.
    • adelamoniada Jestem niewolnicą 19.09.11, 10:18
      Śmieciowe umowy biorą się stąd, że umowa o pracę jest zbyt kosztowna dla pracodawcy. Pracowników zatrudnia się po to, żeby przynosili zyski, nie straty (czy autorka listu zastanowiła się kiedyś nad tym?) Nie zmienią tego jej studia i poczucie, że się należy. Likwidacja umów śmieciowych sprawi, że nie dostanie żadnej pracy, nawet śmieciowej (jak to ma miejsce we Francji, Hiszpanii).
      Rząd nie robi nic i bardzo słusznie. Rolą rządu nie jest niańczenie swoich obywateli.
      • pal666 Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 11:54
        Masz rację, rząd nie niańczy swoich obywateli, ale kogoś niańczy: w ostatnich latach przybyło w Polsce ok. 70 tys. etatów urzędniczych. To niewątpliwa zasługa tego rządu. Idź tam dziewczyno, jesteś młoda, wykształcona, z dużego miasta......
      • esada Re: Jestem niewolnicą 19.09.11, 11:54
        brutalnie, ale prawdziwie. Nie rozumiem, co da zlikwidowanie umów smieciowych, jak sama pisze że pracuje na czarno, czyli zupełnie bez umowy. Jak rząd obnizy koszty zatrudniania pracownika, to może coś się ruszy....
    • three-gun-max Sierota po komunie 19.09.11, 12:45
      Złodziejska mentalność i duże roszczenia - zaraza tego kraju od pokoleń.
      Panienka pracuje na czarno, kantuje na podatkach płacąc je w swojej dziurze zamiast w mieście, w którym mieszka. I do tego żądania niczym cygan: DAJ!
      Z jakiej racji właściciel firmy miałby zatrudniać panienkę, która nic nie umie? Co go obchodzi jej dzieciństwo i wygórowane żądania? Może od razu chce zostać panią prezes?
    • roszpunka3 Re: Jestem niewolnicą 22.09.11, 14:27
      Myślę, że to wszystko kwestia systemu i państwa. Takie umowy biorą się stąd, że umowa o pracę jest zbyt kosztowna dla pracodawcy, woli robić machlojki, nie płacić podatków na co pracownik siłą rzeczy też musi się zgodzić jeśli chce mieć pracę. Myślę, że system państwa wymaga ogromnych zmian. Wybory idą...
    • michael_praed Re: Jestem niewolnicą 29.09.11, 17:09
      TYLKO przywrócenie ustroju socjalistycznego

      (ale nie takiego, jaki był przed 89 r. Nie totalitaryzm, nie stalinizm, tylko SOCJALIZM. Socjalizm bez prześladowań, bez zsyłek na Sybir, bez walki z religią, bez zakazu wyjeżdżania na Zachód czy gdziekolwiek indziej. Socjalizm BEZ zależności naszej wobec jakiegokolwiek innego kraju - jak to było z ZSRR-em.
      Socjalizm gwarantujący pracę i GODNE życie każdemu, kto chce pracować. I gwarantujący GODZIWĄ emeryturę, czy rentę każdemu, kto na nią zasługuje może zaprowadzić NORMALNĄ, CYWILIZOWANĄ egzystencję ludziom)

      Kapitalizm i wolny rynek to OGROMNE ZŁO i NIESPRAWIEDLIWOŚĆ.
      Wolny rynek, jak sama nazwa wskazuje, to wolna amerykanka, to prawo dżungli, prawo pięści i kłów.
      Nie liczą się w nim ludzie, tylko zysk najbogatszych jednostek.

      Socjalizm - to sprawiedliwość i dbanie przede wszystkim o człowieka, a nie o zysk.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka