Dodaj do ulubionych

Na skalanym Podhalu

    • wtes2 Jaki z tego wniosek? 17.01.06, 07:20
      Kobiety są bez wyjścia, niech lepiej się z tym pogodzą.
    • jacekmw Re: Na skalanym Podhalu 17.01.06, 12:00
      zuzannaniedziela napisała:
      > Cieszę się, że nie urodziłam się na Podhalu.
      Ja też. Choć PIS, który na Podhalu uzyskał największe poparcie zapowiada
      przywrócenie "tradycyjnych wartości" ...

      Chamstwo, pijaństwo i prymitywna religijność to najbardziej widoczne symptomy
      cywilizacyjnego zacofania Polski.
    • angelaniak Re: Na skalanym Podhalu 17.01.06, 17:31
      Nikt, absolutnie nikt,nie móglby przez dluzszy czas pozostawać uzależniony od
      alkoholu, gdyby zostal pozostawiony samemu sobie i musial ponosić wszystkie
      konsekwencje picia. Nie maialby za co pić, zostalby odtracony spolecznie,
      stracilby pracę i najpewniej szybko by umarl. Alkoholik ma jednak na to sposób.
      Otóż kazdy alkoholik otacza się ludżmi, którzy pomagają mu pić. Nie tylko
      koleś, który rano przynosi piwko, ale również troskliwa mamusia, która myje i
      kladzie do lóżka podpitego mlodzieńca, a następnie przyklada mu kompresy na
      kaca.Żona. która nazajutrz dzwoni do pracy z usprawiedliwieniem, że mąż jest
      chory.Pracodawca, który puszcza plazem lamanie dyscypliny, prokurator lub
      sędzia. który lagodniej traktuje wyjroczenie lub przestępstwo w zamian na
      obietnicę, że "to już ostatni raz". Lekarz, który lekką ręką wypisuje
      zwolnienie z pracy.Ulatwiaja picie koledzy i znajomi, którzy kryją pijacego
      przed pracodawcami, pożyczają pieniądze, stawiają alkohol a sprzedawcy wcale
      nie rzadko dają alkohol na kredyt.Winne są środowiska dające "ciche przyzolenie"
      na picie. Winni jestesmy my wszyscy.
      Alkoholika trzeba zostawić. Alkoholik musi spaść na dno, po to, by móc się z
      tego dna odbić do życia. Taki rodzaj wstrząsowej terapii nosi nazwę
      tzw."twardej milości". Tylko czy te opisywane kobiety i wszystkie kobiety są
      tego świadome,czy ktoś im o tym powiedzial, czy ktoś im chce pomóc ?
      Trzeba być naprawdę silnym i zdesperowanym, aby realizować terapię "twardej
      milości". Pokolenie opisywanych w reportażu kobiet nie jest, moim zdaniem, do
      takiej milości gotowe.
      Rośnie nowe pokolenie kobiet mlodych, wyksztalconych. Może im będzie latwiej
      uporać się z problemem picia swoich partnerów.
      Jedno jest pewne, nie należy czekać ze zdecydowaną reakcją na eskalację tego
      zjawiska. I tu rola nas wszystkich. Tępmy picie, upijanie się, sprzedaż
      alkoholu nieletnim... Kierowcy już zareagowali... donoszą na pijanych
      uzytkowników dróg... Bo sami czują się zagrożeni...





      • jonka77 Re: Na skalanym Podhalu 17.01.06, 18:07
        przeciez jak te babki uciakna od męża to on dopiero nie da im żyć..nie
        mysleliscie o tym? zaden sąd, żaden wyrok..nie jest w stanie zatrzymac takiego
        skur..na
    • piotr_orawski Re: Na skalanym Podhalu 19.01.06, 10:17
      To co te kobiety robią jest godne największego szacunku ze strony
      społeczenstwa . Najgorsze jest to ,że w całej RP jest tak samo , wystarczy
      otworzyć oczy i spojżeć na swiat szeroko otwartymi oczyma.
      Powodzenia Gaździny Hej.
      a to że się nie urodziłaś na Podhalu to twój problem ,bo tam jest piknie że hej
      tam można duszę uleczyć . I uwierz mi wiem co mówię bo jak tylko mogę to wracam
      tam gdzie mój dom choć nie jestem rodowitym góralem.
      Świat gorzały znam poznałem go bardzo dobrze i to nie tylko tam ale w całej
      Polsce.
    • legal.legal zawsze twierdziłem, ze górale to tępe ćwoki albo p 19.01.06, 17:46
      iją albo kradną drzewo z lasu albo siedzą za rozboje. Kilkukrotnie jako
      studeci, próbowaliśmy się z nimi "bratać" podczas pobytu w górach i zawsze byłą
      awantura "abo ktoś się na górala krzywo spojrzał albo nie przepił do dniego
      labo nie powiedział Jom też nie ślepy jak ten "widział go" przy piciu. Oni po
      prostu nie umieją inaczej. Dla nich najlepsza rozrywka to się ochlać do utraty
      przytomności i z kimś pobić. NIe wiem skąd się bierze dzisiaj moda na ten ich
      wiejski folklor.
      Poza tym górale jako jedyni kolaborowali z NIemcami w czasie wojny bo ci im
      napletli, ze są zagóbionym plemieniem gotów - no i te kłąki uwierzyły.
    • d.o.s.i.a Re: Na skalanym Podhalu 19.01.06, 18:08
      A ja sie zastanawiam skad w oprawcach to beznadziejne poczucie nizszosci, ten
      brak wlasnej wartosci, ktore wzbudzaja taka agresje i kaza im wierzyc w
      imaginowana niewiernosc zony i to, ze kazdy inny facet jest lepszy?

      Skad sie to bierze??? Moze trzeba by tu poszukac jakichs rozwiazan? Czy winne
      jest wychowanie? Nie wiem czy gorale inaczej wychowuja swoje dzieci, ale skads
      sie te kompleksy nizszosci chyba biora...? Moze tu nalezaloby zaczac - jakies
      szkolenia dla rodzicow jak wychowywac dzieci, aby nie stwarzac im warunkow do
      rozwiniecia kompleksu nizszosci. Wiem, ze to troche utopijne, ale chyba trzeba
      po prostu zaczac wychowywac nowe pokolenie - w zupelnie inny sposob.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka