magdateclaw
03.08.06, 14:03
To co idzie w Gaurdianie, New Yorkerze lub Le Figaro,
w Wyborczej idze po 1-2 miesiącach.
Czy dziennikarstwo w Polsce polega na odgrzewaniu takich kotleow.
Gdy sie tu przylatuje czlowiekowi opadaja rece, nudzi sie i popada w apatie.
Po ciezkiej pracy na wschodniej placówce, trzeba godzinami szukac jakiego
przywoitego parkingu by auta nie ukradli, knajpy sto kilometrow od centrum by
cos zjesc, a gdy sie siega po gazete czlowiek zasypia. Nie tylko ze
zmeczenia.
Moze i wolna, ale jaka nuda ta wasza prasa :-(
MTec
chwilowo w Warszawie:-(