stachporaj
20.11.06, 16:05
Ogladalem (i dalej ogladam co tydzien z zafascynoiwaniem) dwie wersje
Superniani - brytyjska i amerykanska. I prosze sobie wyobrazic, ze nie sa to
zadne "panie psycholozki" - a raczej nie sa w sensie formalnym. Obie kobiety
ukonczyly po prostu szkole dla "nanies", czyli wlasnie nian - cos w rodzaju
naszej (nie wiem czy jeszcze istnieja) szkoly dla przedszkolanek. Nauka w
takiej szkole trwa dwa lata i ich technika postepowania z dzieckiem jest
raczej prosta - duzo chwalic, okazywac dziecku szacunek, sluchac je uwaznie,
wyznaczyc granice, karac dopiero po dwu uprzedzeniach - kara polega na
stawianiu, a raczej sadzeniu do kata (moga to byc schody w mieszkaniu, moze
to byc specjalne krzeslo), karmic przy stole, rozmawiac z dzieckiem, zapewnic
mu "czas jakosciowy" - wspolna gra, wyscie na slizgawke, wspolne czyttanie.
Kara trwa tyle minut ile lat ma dziecko, potem konieczne przeprosiny, uscisk,
pocalunek.
Technika jest prosta, ale sytuacje rodzinne sa bardzo rozne, jak rozne sa
dzieci i ich rodzice lub - bardzo czesto - ich samotna matka, udreczona,
zagubiona, zdepresjonowana. Poki niania przez pierwszy dzien obserwuje
dziecko, wydaje sie, ze mozna je wyprostowac tylko pasem albo kijem - tak ja
to, przyznam sie odbieram. I transformacja jakiej ulega cala rodzina jest
zdumiewajaca. Jakze czesto "wysortowanie" dziecka prowadzi takze do znacznego
polepszenia stosunkow miedzy rodzicami i reszta rodzenstwa.
Nigdy nie slyszalem, by ktorakolwiek z nian podniowsla glos czy doprowadzila
dziecko do placzu. Sa dobre, spokojne, cierpliuwe i jesli ktos jest solidnie
ochrzaniany, to rodzice.
To swietny program!
Jaka szkoda, ze pisma pedagogiczne dra Janusza Korczaka ("Jak kochac
dziecko", "Jak szanowac dziecko") sa znacznie lepiej znane wsrod pedagogow
amerykanskich i brytyjskich niz polskich. Korczak jest w tych krajach
postacia na najwyzszym piedestale, i wcale nie daltego, ze zginal smietrcia
meczenska i bohaterska, ale dlatego, ze calym swoim zyciem nauczal jak
dziecko kochac i je szanowac.
POzdrawiam Pania Kinge Dunin, ktora jest absolutnie super. Madra i piekna.