kropkacom 18.06.07, 13:50 Bardzo smutna historia. To jednak jak wykorzystał to Roman Giertych oburzające. Teraz każda kobieta która podejmie w podobnej sytuacji inną decyzje niż bohaterka artykułu będzie skazana na potępienie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mamacat Re: Decyzja Anny Radosz 18.06.07, 18:53 Zgadzam sie. To jest obrzydliwe, ze ludzie tacy jak Giertych wykorzystuja te historie do propagowania swoich ideologii. Ania podjela decyzje, ze nie bedzei sie leczyc dopoki nie urodzi sie Oskar. Ale nie oznaczalo to, ze swiadomie poddala sie chorobie zeby on zyl. Przeciez zaczela leczenie jak tylko sie urodzil. Ile kobiet poswieca sie dla wlasnych dzieci, oddaje za nie zycie--to jest bardzo pierwotny instynkt. Trzeba by bylo kazda kobiete, ktora stawia zycie swoich dzieci przed swoim wyniesc na oltarze... Odpowiedz Link Zgłoś
demosteness Czyżby dla GW wzorem cnót była A.Tysiąc? 20.06.07, 13:55 Zadaję to pytanie, ponieważ trochę z niesmakiem odebrałem ton artykułu, jakby autorzy próbowali udowodnić, że nic się przecież ważnego nie stało! Ot młoda kobieta oddał swoje zycie za swoje małe, i ...nic wiecej! Ale warto przy okazji dołozyc Giertychowi! Ale może sie mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: Czyżby dla GW wzorem cnót była A.Tysiąc? 20.06.07, 14:29 wg twojego myslenia Giertychowi i rzadzacym wolno wszystko, a innym w tym GW nie wolno nic, po prostu dziewczyna odmowila leczenia na wlasne zyczenie, a swietym zostaje sie wtedy gdy dzieja sie cuda po smierci, blogoslawionym mozna zostac gdy dokonuje sie cudow na ziemii za zycia, jak widzimy ciezko watykanistom orzec ze nasz papiez Jan Pawel II jest blogoslawionym, idzie im to w kazdym razie jak krew z nosa, gdyby za kazde takie poswiecenie oglaszac ludzi swietymi to sami swieci chodzili by po swiecie, mysle ze ta pani swoje miejsce ma juz w niebie, i nikt tu na ziemii nie musi o tym decydowac Odpowiedz Link Zgłoś
niepoprawny1 Regulamin Gazety Wyborczej: 20.06.07, 16:45 Regulamin forum GW: 1. Wszystko co robi Roman Giertych jest złe, niemoralne i oburzające. 2. Jeśli jakaś czynność Romana Giertycha wydaje się dobra, to patrz punkt pierwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
tw_wielgus Re: Regulamin Gazety Wyborczej: 20.06.07, 18:22 niepoprawny1 napisał: > Regulamin forum GW: > 1. Wszystko co robi Roman Giertych jest złe, niemoralne i oburzające. > 2. Jeśli jakaś czynność Romana Giertycha wydaje się dobra, to patrz punkt pierw > szy. Ależ może zrobić również coś dobrego. Ten Cyniczny fasysta może odejść, nikt nie bedzie po nim płakał. Katole starają się rozegrać śmierć Pani Ani propagandowo, niegorzej niż bolszewicy i to jest wredne, ale typowe dla polskiej zakłamanej katokomuny. Dajcie spokój dziewczynie, wykazała się wielką odwagą, miała nadzieję że się uda, niestety nie udało się. Uszanujmy to ... Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Regulamin Gazety Wyborczej: 20.06.07, 19:36 Tak postępować ze zmarłym człowiekiem... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
burakpl4 Re: Regulamin Gazety Wyborczej: 21.06.07, 00:22 wiadome jest to, że gdy była chora nie pomógł jej ani Giertych ani gw, a teraz giertych chce ją podawać za przykład, a gw wykorzystać jej historię, żeby dowalić Giertychowi. Odpowiedz Link Zgłoś
mieszko27 Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 16:02 Więc jak to jest? Ci obrońcy życia od chwili poczęcia powinni byli zrobić wszystko, żeby uractować i dziecko, i matkę. Nie stać ich było na wyłożenie mar nych 78 tysięcy funtów? Przecież ludzkie życie, w pojęciu tych jego obrońców, nie ma ceny. Dla nich zatem taka kwota nie powinna w ogóle stanowić jakiegokkolwiek problemu!!! A polski kościół rz.-kat.??? Powinien wyrwac popotrzebną kwotę spod ziemi, by moc wysłać chorą do Bostonu!!! Wtedy bym sie nawróccił i uwierzył w te teoryjki, które głoszą kapłani ich protegowani. Odpowiedz Link Zgłoś
katarina_s O CO ten szum ? Racjonalizm, a nie świętość 20.06.07, 17:43 W takim stadium choroby ta kobieta i tak miała znikome szanse na wyleczenie. Popatrzcie sobie na statystyki, ile osób umiera na ten typ nowotworu, a do tego jeszcze z przerzutami. Po prostu - może wiedziała, że umiera, więc postanowiła przesunąć raptem o 2 miesiące decyzję o leczeniu i w ten sposób dać szansę przyjść dziecku na świat. Oczywiście, to bardzo ładnie z jej strony (wiele kobiet podjęłoby inną decyzję i też mają do tego prawo), ale żeby zaraz robić z niej świętą, wzór do naśladowania itp.? Skąd my wiemy, jaka była naprawdę jej motywacja? Może chciała po prostu zostawić facetowi jakąś cząstkę siebie na pocieszenie po śmierci? Albo była skrajną optymistką wierzącą, że zgromadzona na leczenie kasa zdziała cuda lub też naiwniaczką- trafiła na jakichś cwaniaczków lekarzy, którzy podtrzymywali w niej to przekonanie, że uda się ocalić i ją, i dziecko bo Boston chciał na niej zarobić-nie czarujmy się- onkolodzy zbijają niezły kapitał na "nadziei" nieuleczalnie chorych. Cała ta historia pachnie trochę dorabianiem ideologii do czegoś, czego może w umyśle i sercu tej kobiety nigdy nie było, a czego się już nie dowiemy. Nie dziwię się jej rodzinie i znajomym, że mają już dość całego zamieszania i robienia z normalnej dziewuchy jakiejś ikony. Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: O CO ten szum ? Racjonalizm, a nie świętość 20.06.07, 17:51 katarina_s napisała: > Po prostu - może wiedziała, że umiera, więc postanowiła przesunąć raptem o 2 > miesiące decyzję o leczeniu i w ten sposób dać szansę przyjść dziecku na świat. > Oczywiście, to bardzo ładnie z jej strony (wiele kobiet podjęłoby inną decyzję > i > też mają do tego prawo), ale żeby zaraz robić z niej świętą, wzór do > naśladowania itp.? Czy byłaby wedeług ciebie wzorem do nasladowania, gdyby np zabiła siebie po urodzeniu dziecka? Od KK idzie silny ale niewyartykułowany uczciwie przekaz do kobiet: jestes nikim i niczym, twoje zycie to gó...Masz urodzić i spieprzać.Wszystko jest wazniejsze od twojego zycia. Mam takie wrażenie, że to kupiłaś.Że jeśli ta dziewczyna kombinowała, że na zdrowy rozum i tak nie ma szans, to żadna jej zasługa (zasługa byłaby, gdyby się skazała na smierć pomimo szans na wyleczenie?) Że z drugiej strony jesli optymistycznie i nierealistycznie, a na to wygląda, przyjmowała, że uda się jej i urodzić i wyleczyć, to tez nie jest żadną świętą, bo świętą byłaby, gdyby wcale nie starała leczyć siebie? To bardzo w mysl kościoła i nauk jp2. Napisz, kiedy byłaby świętą. Odpowiedz Link Zgłoś
mark.parker Re: O CO ten szum ? Racjonalizm, a nie świętość 20.06.07, 18:55 katarina_s napisała: > W takim stadium choroby ta kobieta i tak miała znikome szanse na wyleczenie. >Boston chciał na niej zarobić-nie czarujmy się- onkolodzy zbijają niezły kapita > ł > na "nadziei" nieuleczalnie chorych. I znów to samo - przypisywanie lekarzom złej woli. Wiedz wobec tego, że mojej matce, ciężko chorej na raka zatoki, który już się przebijał do mózgu - też za późno wykryty - zrobiono w szpitalu Yale w Connecticut operację w wieku 73 lat i pożyła jeszcze do 88. Z kapitałem nie miało to nic wspólnego - zapłaciło za nią państwowe ubezpieczenie emerytalne, które honoruje o wiele niższe stawki aniżeli lekarze sobie liczą. I co powiesz? Jeśli są tacy pazerni, to zoperowaliby kogo innego za większe pieniądze, a jej powiedzieliby, że choroba jest nieuleczalna i koniec, a tak jednak nie było. Sądzę, że niektórzy zbyt łatwo dają się omamić skandaliczną rządową kampanią przeciw lekarzom w Polsce i przenoszą jej fałszywe założenia na cały świat lekarski. Jakie to szczęście, że matka nie mieszkała w Polsce pośród morza tej nienawiści, odgórnego szczucia i brudnych sal szpitalnych. Onkolodzy i inni specjaliści rzeczywiście zarabiają w Ameryce mnóstwo pieniędzy, ponieważ są doceniani - w ich rękach znajduje się czyjeś życie. Szpitale też zatrabiają, ponieważ muszą mieć pieniądze na modernizację sprzętu. W przeciwnym razie obowiązywałyby metody leczenie jak za króla Cwieczka, a po eksperymentalne leki trzeba by jeździć za granicę, tak jak bohaterka artykułu. Nie każdy jest pseudopremierkiem, którego dowożą do lekarza śmigłowcem, jakby nie miał pod nosem kliniki rządowej. Wstyd! Odpowiedz Link Zgłoś
marcinbanita Re: Decyzja Anny Radosz 18.06.07, 22:47 Co to w ogóle za ściema z tym ,,Vincenzą''? Co to na niby na forum Frondy ktoś coś tam powiedział? Można linka? Albo chociaż zrzut ekranu? Po pierwsze ,,Vincenza'' to kobieta, a po drugie - nic takiego nie napisała. Przecież to wiocha - wymyślać sobie przeciwnika, wkładać mu w usta wyimaginowane wypowiedzi, dobierać fajnego nicka znalezionego na wrogim forum i cytować jako prawdę absolutną. Zagotowałem się. Spodziewam się, że autorzy tego artykuły dostaną po zadkach za mitomanię. Szczyt głupoty i dyletanctwa. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinbanita Re: Decyzja Anny Radosz 18.06.07, 22:53 BTW, takie debilne zachowanie dziennikarzy podważa całą treść ich artykułu. Mogą zrobić coś dobrego, ale nie, wolą zachowywać się jak hieny i na siłę budować dramaturgię i opozycję dobry-zły, wymyślać sobie przeciwników, itepe. Na dżewko. Odpowiedz Link Zgłoś
meg303 Re: Decyzja Anny Radosz 19.06.07, 10:40 Miałam w rodzinie przypadek tego samego nowotworu na który zmarła Ania. Też była to młoda osoba, moja bliska kuzynka.Zmarła pozostawiając dwoje maleńkich dzieci. Jej mąż popełnił samobójstwo krótko po jej śmierci. Los bywa okrutny. Podziwiam Anię za jej decyzję. Ale mdli mnie kiedy czytam o ponurych typach chcących budować swój PR na jej historii.To nikczemne. Odpowiedz Link Zgłoś
canada12 Re: Decyzja Anny Radosz 19.06.07, 18:11 Nie uważam, żeby była świętą, bo nie robiła tego z pobudek religijnych, być może w ogóle była niewierzącą, tego o niej nie wiemy. Po prostu zachowała się jak prawdziwa matka. Jeśli istnieje Bóg, w co wielu wierzy, na pewno jej to wynagrodzi. A swoją drogą, z jednej strony Alicja Tysiąc, która żyje i walczy, bo mogła urodzić, a z drugiej Ania. Jak to daje do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
fathom Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 14:33 > Nie uważam, żeby była świętą, bo nie robiła tego z pobudek religijnych, być > może w ogóle była niewierzącą, tego o niej nie wiemy. "To była normalna dziewczyna, dobra, ale nie święta" - mówi ktoś do dziennikarzy. Albo bodaj "nie chcemy, żeby była święta. My ją znaliśmy" I te wypowiedzi, i Twoja, że to nie z pobudek religijnych, świadczą o tym, że nie do końca się wie, co to jest świętość. Świętość nie ma nic do pobudek religijnych, ani świętym nie musi być ktoś, co całe życie spędził na modleniu się, pomaganiu chorym, ratowaniu robali przed zgnieceniem etc. Poza tym rozumiem, że wg Ciebie te kobiety, które na przykład mają już dzieci, są z następnym w ciąży, dowiadują się o chorobie, zagrożeniu życia i tak dalej i zdecydują się na leczenie, mimo że jest to "równoważne z aborcją", to już nie zachowują się jak prawdziwe matki? Niezłe prawo do oceny sobie uzurpujesz... I co to znaczy w tym kontekście "prawdziwa matka"? Zastanawiałaś się nad tym, czy tak Ci się chlapnęło? Odpowiedz Link Zgłoś
invgltr Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 08:41 Jesli nie umiesz sobie sam poszukac to prosze bardzo: 66.102.9.104/search?q=cache:XKXJ4_PftJkJ:forum.fronda.pl/%3Fakcja%3Dpokaz%26id%3D1044300+g%C5%82owy+molla+site:forum.fronda.pl&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl -- ehh Odpowiedz Link Zgłoś
burakpl4 Re: Decyzja Anny Radosz 21.06.07, 00:24 marcinbanita napisał Spodziewam się, że autorzy tego artykuły dostaną po > zadkach za mitomanię. Ja myślę, że dostaną - premię od pracodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
miki566 Decyzja Anny Radosz 19.06.07, 19:50 To potworne -w Polsce nawet nie probowano jej leczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
meg303 Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 08:39 Nie w tym rzecz, że nie próbowano. Pacjent do chemioterapii musi być w odpowiednim stanie zdrowia. Ania była już tak bardzo chora, ze chemia zabiłaby ją. Czytaj uważnie Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 14:24 miki566 napisała: > To potworne -w Polsce nawet nie probowano jej leczyc. Ciebie też nie leczą - jak widać. Nawet to rozumiem. Debilizm jej nieuleczalny. A co do meritum - żeby podjąć leczenie to: po pierwsze chory musi sie do leczenia nadawać, po drugie - trzeba mieć czym. I nie tylko w Polsce nie ma czym leczyc czerniaka w tym stadium. Eksperymentalna terapia genowa też mogłaby nie poskutkować w takim stanie zaawansowania choroby. Odpowiedz Link Zgłoś
ryssio Głupia dziewczyna i tyle 20.06.07, 08:48 Nie dość że sama umarła to skazała dziecko na bycie sierotą. Na tym przykładzie widać, co "nauki" JP II robią ludziom z mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
de_flandre Re: Głupia dziewczyna i tyle 20.06.07, 09:00 Ty tak jesteś głupi sam z siebie czy ktoś ci za to płaci? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Głupia dziewczyna i tyle 20.06.07, 09:14 > Nie dość że sama umarła to skazała dziecko na bycie sierotą. Na tym przykładzie > widać, co "nauki" JP II robią ludziom z mózgu. To była tylko jej decyzja. W tekście nie ma ani słowa że ktoś Ani wodę z mózgu robił. Właściwie nawet nie pisze że była katoliczką. Po prostu od pierwszych dni ciąży czuła się już matką. Właściwie nie nam oceniać te decyzję. Za to każdy może odpowiedzieć co by sam na jej miejscu zrobił. Ja jestem w stanie zrozumieć każdą decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
ryssio Jak najbardziej możemy ją oceniać 20.06.07, 09:29 Popełniła de facto niepotrzebne samobójstwo+zostawiła dziecko bez nmatki. Takie "mundre" to tylko w kręgach adoratorek JP II się trafiają. Odpowiedz Link Zgłoś
de_flandre Re: Jak najbardziej możemy ją oceniać 20.06.07, 09:54 ryssio napisał: > Popełniła de facto niepotrzebne samobójstwo+zostawiła dziecko bez nmatki. > Takie "mundre" to tylko w kręgach adoratorek JP II się trafiają. Też nie jestem entuzjastą Kościoła jako instytucji, ale TA dziewczyna podjęła bohaterską decyzję i za to należy się Jej Szacunek. I pisanie tu o adoratorkach JP2 nie ma nic do rzeczy. BTW, pisanie o Papieżu w negatywnym kontekście (pojawia się raz na str.2) świadczy, że masz poważny problem z księżmi, Papieżem (może wiarą?). Zupełnie jak homofobi z gejami. Odpowiedz Link Zgłoś
ryssio Bohaterstwo? Ja bym to nazwał głupotą 20.06.07, 09:57 Co do eks-papieża - a kto wkłada dzieciakom do głowy głupoty o "życiu poczętym" itp? Przynajmniej w Polsce nie robią tego mułłowie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
de_flandre Re: Bohaterstwo? Ja bym to nazwał głupotą 20.06.07, 10:10 ryssio napisał: > Co do eks-papieża - a kto wkłada dzieciakom do głowy głupoty o "życiu poczętym" > > itp? Przynajmniej w Polsce nie robią tego mułłowie, prawda? Ale co to ma do artykułu? Bo nie kumam:/. Poza tym w 6 m-cu rodzą się normalne dzieci (w inkubatorze, tyle, że wcześniaki). Tu wszyscy są zgodni - od prawa (wiadomo) do lewa. Spór tyczy się terminu od którego płód jest dzieckiem (od momentu poczęcia, 2-3 miesiąc ciąży?). Uciekasz od meritum - artykuł o Annie Radosz, a piszesz o Papieżu. Naprawdę masz problem. Odpowiedz Link Zgłoś
ryssio Dzięki za diagnozę, pani pseudo-doktor 20.06.07, 10:11 Naprawdę nie rozumiesz, że bzdety o wyższości życia płodu nad życiem matki mają swoje źródło w KK? Odpowiedz Link Zgłoś
sound_of_silence nie byłeś matką 20.06.07, 10:19 i nie będziesz- moze dlatego nie jesteś w stanie zrozumieć, że nie potrzeba ani Kościoła ani innych ideologii żeby kochać swoje nienarodzone dziecko. I podejmować decyzje także w jego imieniu. A jeśli głupotą nazywasz to, że ktoś poświęca coś w imię czegoś co uważa za ważne to nie bardzo jest o czym rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
makrama1 Re: nie byłeś matką 21.06.07, 00:10 sound_of_silence napisała: A jeśli głupotą nazywasz to, że ktoś > poświęca coś w imię czegoś co uważa za ważne to nie bardzo jest o czym > rozmawiać. Ponadto patrząc chłodnym okiem można uznać jej wybór za zupełnie racjonalny. Chemia mogła nie pomóc jej, za to zaszkodzić dziecku. Pozostało po niej osierocone zdrowe dziecko, a mogłoby pozostać osierocone i na przykład upośledzone. Odpowiedz Link Zgłoś
de_flandre Re: Dzięki za diagnozę, pani pseudo-doktor 20.06.07, 10:28 ryssio napisał: > Naprawdę nie rozumiesz, że bzdety o wyższości życia płodu nad życiem matki mają > > swoje źródło w KK? Buhahaha, pan, nie pani:))). Jak tak ostatecznie określiłeś moją płeć, to twoje poglądy są równie trafne i merytoryczne:)))). Co do poglądów. Wiem, że te poglądy (dla mnie nie bzdety ani dogmaty) mają źródło w kościele katolickim. niech mają swoje źródło nawet i na Marsie:). Poza tym stawiasz życie matki ponad życie dziecka. A przecież życie każdego człowieka jest tak samo ważne. Nie uważasz? Jaką decyzję by nie podjęła, to wybór niósł za sobą niewyobrażalny ciężar odpowiedzialności. Więc choćby z tego powodu nie powinniśmy Jej oceniać, bo nikt(?) z nas czegoś takiego nie doświadczył. Stosując twoją logikę, to twoja matka powinna cię usunąć od razu jak była z tobą w ciąży. Podziękuj Jej za to, że jesteś, i to zdrowy. A nie mędrkuj do innych. Got it? Odpowiedz Link Zgłoś
el_bigos Re: Dzięki za diagnozę, pani pseudo-doktor 20.06.07, 14:52 spadaj na drzewo psychopato Odpowiedz Link Zgłoś
dagmaranowicka Re: Dzięki za diagnozę, pani pseudo-doktor 21.06.07, 00:25 jakos nie widze zwiazku z KK. juz prawo salickie karalo kobiety za spedzanie plodu..nie wspomne o innych. jestes zwyklym niedouczonym pieniaczem. Odpowiedz Link Zgłoś
pl2512 Faktycznie, ryssio, twoj przypadek wprowadza zamet 20.06.07, 17:11 w chrzescijanska milosc do blizniego. Kiedy sie czyta twoj zadki belkot, ma sie pokuse zapytac twojej mamusi po co byl wysilek, zeby urodzic cos rownie obrzydliwego jak ty! Ale, kiedy opadaja emocje ogarnia mnie wielkie wspolczucie dla ciebie i twojego problemu! Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Re: Jak najbardziej możemy ją oceniać 20.06.07, 09:55 Bzdury prawisz! W 6 miesiącu rodzą się wcześniaki zdolne do przeżycia (w inkubatorze). Dziecko było za duże na jakąkolwiek aborcję. Nie wiem, która matka, zdecydowałaby się w 6 miesiącu na zabieg, który mógłby spowodować obumarcie albo deformację płodu. Wolała urodzić zdrowe dziecko (i urodziła) niż chore. Podjęła odpowiedzialną decyzję. Jak wiele matek. Oczywiście Giertych znalazł swoją świętą i znów robi cyrki. Niech się Giertych wytłumaczy, dlaczego tak bronił maturzystki, która spóźniła się 45 minut na maturę i nie została wpuszczona na salę. Odpowiedz Link Zgłoś
ryssio A tak mamy jednego trupa i jedną sierotkę 20.06.07, 09:58 Na pociechę (rodziny, bo jej już wszystko jedno) zostanie świętą. Gratuluję . Odpowiedz Link Zgłoś
ssbn-633 Re: A tak mamy jednego trupa i jedną sierotkę 20.06.07, 13:45 > Na pociechę (rodziny, bo jej już wszystko jedno) zostanie świętą. Gratuluję . w twoim przypadku byłyby dwa trupy w tym jeden dureń (ty) wiara w medycynę typowa dla małolata-kretyna Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina Re: Jak najbardziej możemy ją oceniać 21.06.07, 00:45 > W 6 miesiącu rodzą się wcześniaki zdolne do przeżycia (w > inkubatorze). Dziecko było za duże na jakąkolwiek aborcję. 6 miesiecy to tylko 24 tygodnie. Dopiero po 27 tygodniu plod uwaza sie za majacy szanse przezycia poza cialem matki... Procent przezywalnosci 6 miesiecznych wczesniakow jest bardzo niewielki, a szanse na normalnie rozwijajace sie dziecko - zadne. > Nie wiem, która > matka, zdecydowałaby się w 6 miesiącu na zabieg, który mógłby spowodować > obumarcie albo deformację płodu. Ja bym sie zdecydowala. Nie wydaje mi sie ze ma sens obciazanie swiadomosci zywej, oddychajacej, swiadomej osoby odpowiedzialnoscia za smierc wlasnej matki. Lepiej po prostu usunac ciaze, wyleczyc sie i sprobowac zajsc w ciaze jeszcze raz pozniej. Tak myslaloby wiekszosc kobiet na Zachodzie. I mialoby poparcie swoich rodzicow. Bo dla ludzi na Zachodzie kobiety so pelnowartosciowymi ludzmi a nie inkubatorami plodow. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Jak najbardziej możemy ją oceniać 21.06.07, 13:12 A tam ,mogla przeciez zabic ten plod ,pobrac komorki i pozniej sklonowac ,taki sam by byl nie?Przerazasza mnie kobieto. Dopuszam przerwanie ciazy tylko do 10 tygodnia (system nerwowy jeszcze sie nie rozwinal),bylam w ciazy wiem co sie dzieje z cialem i psychika , takie male juz kopie i daje znac ,ze jest ,ze zyje .Jestes chyba nastolatka? Odpowiedz Link Zgłoś
workin.mama nigdy tego nie zrozumiesz!! 20.06.07, 10:02 Ale durny jestes ryssio! Dziewczyna w szostym miesiacu dowiedziala sie PRZYPADKIEM, ze ma raka z przerzutami. Nie mogla miec pewnosci, ze przy podjeciu chemii wyzdrowieje. A dziecko w szostym miesiacu to juz BARDZO realna sprawa! Nie masz prawa jej gnoic za jej wybor! Ja nie jestem z kregu radia M, a zrobilabym to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
de_flandre Re: Umrzeć to można i na grypę, a jednak się lecz 20.06.07, 10:39 ryssio napisał: > prawda? Umrzeć można i na AIDS, ale jakoś mało ludzi się leczy. Ciekawe dlaczego? Nie wiesz co to znaczy rak z przerzutami na głowę. Odpowiedz Link Zgłoś
patriot1 Re: Umrzeć to można i na grypę, a jednak się lecz 20.06.07, 15:27 ryssiu!akurat nie jestem samozwanczym lekarzem,wiec powiem ci,ze ta kobieta miala nikle szanse na przezycie nawet gdyby natychmiast podjela terapie.w 6 miesiacu dowiedziala sie o przezutach do pluc-to nie byl wiec poczatek choroby nowotworowej,ale kolejne stadium.ze zlosliwymi tak to juz jest.ona niestety nie wiedziala,ze choroba toczy jej organizm.urodzila dziecko w 8 miesiacu-czyli byl miesiac zwloki z podaniem chemii.trzeba by zobaczyc oczywiscie dokumentacje,ale juz to co podane jest w tym artykule wystarczy do stwierdzenia,ze postapila rozsadnie nie aplikujac sobie tej chemii-sama by nie ocalila zycia a i chlopczyk moglby byc zagrozony.ludzie lataja w kosmos ale na to swinstwo jeszcze nikt nie wynalazl ratunku.Boston jeno eksperymentuje.jak slusznie powiedzial lekarz z Polski za duze pieniadze sa gotowi podawac i tran z komara.dobrze,ze ktos probuje cos robic,fakt,ale tutaj w NY umieraja na moich oczach nie tylko biedne Anie,ale takze milionerzy ktorzy oddali by wszystko co maja aby zyc.pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
ryssio [...] 20.06.07, 15:42 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mela410 Re: Głupia dziewczyna i tyle 20.06.07, 15:03 jesli nie wiesz jak to jest nosic w sobie nowe zycie nie zabieraj glosu Odpowiedz Link Zgłoś
yamat Re: Głupia dziewczyna i tyle 20.06.07, 15:31 Czy dla ciebie byłaby różnica, gdyby matka umarła, a dziecko po kilku miesiącach zmarło na raka? Pewnie tak, ty masz świeży mózg, nieskażony nauczaniem JPII ani pewnie niczyim innym. Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla.dream spraw sobie przyjemność i kup coś reklamowanego 20.06.07, 17:22 poczujesz się dowartościowany, bo inni tobą gardzą śmieciu Odpowiedz Link Zgłoś
lolektyrmand Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 09:08 To bardzo odważna kobieta, prawdziwa bohaterka, która potrafiła ofiarować swoje życie za kogoś innego. Myślę, że taki jest właśnie najważniejszy aspekt tej historii. Inną sprawą jest chęć wykorzystania sprawy Pani Radosz do własnych celów. Taka postawa jest bardzo przykra. Tak samo, jak ktoś promuje hasło "Nie płakałem po papieżu" i jednocześnie zarabia na publikacjach gloryfikujących Ojca Świętego. Też jedno i drugie robo dla doraźnych interesów. Odpowiedz Link Zgłoś
arius5 Nie trzeba byc swietym dla takich poswiecen 20.06.07, 09:09 Szkoda, ze politycy i kosciol chce wykorzystac te tragedie do swoich celow. Ale Ania stala sie bardzo medialna a kosciol lubi to wykorzystywac, zeby pokazac, ze tylko wzorowy katolik zdolny jest do takich czynow. Wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
sound_of_silence Re: Nie trzeba byc swietym dla takich poswiecen 20.06.07, 10:24 czytałeś ten artykuł? Gdzie tam jest mowa o wykorzystywaniu tej sprawy przez Kościół? Ja widzę coś wręcz przeciwnego- docenienie czynu, ale bez żadnego wykorzystywania, po prostu warto taką postawę pokazać bo dziś poświęcenie czegokolwiek nie jest ani modne, ani pożądane- trzeba być egoistą. Gadanie o kanonizacji wyszło od ludzi a media to radośnie podchwyciły bo było o czym pisać i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
michalng Re: Nie trzeba byc swietym dla takich poswiecen 20.06.07, 14:39 O kanonizacji raczej mowy być nie może. Anna urodziła dziecko bez ślubu, co pozbawia ja szans na ogłoszenie świętą przez KK Odpowiedz Link Zgłoś
sound_of_silence Re: Nie trzeba byc swietym dla takich poswiecen 20.06.07, 16:16 To akurat niekoniecznie. Popatrz sobie jakie życie wiedli św. Augustyn i św. Paweł np. Są też święte kobiety, które miały nieslubne dzieci. Piszę tylko tak, dla wyjaśnienia- broń Boże nie po to, zeby opowiadać się za czy przeciw kanonizacji w tym wypadku.. Odpowiedz Link Zgłoś
majofonez Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 09:27 Bo Giertych to gnida oderwana od rzeczywistości!! A jego moralnośc jest iluzoryczna co czyni go tym bardziej śmiesznym,w tym przypadku wręcz żałosnym... Odpowiedz Link Zgłoś
kumata Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 10:03 > Bo Wyborcza to gnida oderwana od rzeczywistości!! > A jej moralnośc jest iluzoryczna co czyni ją tym bardziej śmieszną,w tym > przypadku wręcz żałosną... Odpowiedz Link Zgłoś
igraszka Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 09:43 W rodzinie miałam identyczny przypadek i jakoś nikt z kuzynki nie chciał robić świętej, ot życie. Odpowiedz Link Zgłoś
slaynes Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 09:47 Gazeta pisze o tym ze ktos nie chce rozglosu czego tyczy artykul w tym takze o tym ze ktos nie chce kolejnego swietego mieszajac w to samego Giertycha i upycha to w dziale polecamy. To jest zenujace. Aniu szkoda ze nie jestes juz z nami['] Odpowiedz Link Zgłoś
2.9.8k Oto cała Wybiórcza- jedna wielka manipulacja! 20.06.07, 09:55 Tabuny niewinnych ludzi czytają te wasze brednie- efekty są już widoczne... Odpowiedz Link Zgłoś
gladka8 Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 10:02 Jak to fajnie, że GW pokazuje, iż jeno Giertych chce wykorzystać tragedię Ani dla własnych celów... A o tym, że taka 'Angora' również? Do tej pory pamiętam, jak zobaczyłam okładkę jednego z numerów tego pisma i zobaczyłam Anię z synkiem, a na górze napis "Tragedia Ani pokazała idiotyzm antyaborcji". Jak dla mnie to już totalne przegięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
aamg Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 11:14 gladka8 napisała: > a na górze napis "Tragedia Ani pokazała idiotyzm antyaborcji". Jak dla mnie to > już totalne przegięcie. Nie, dlaczego? Głupotą jest tworzyć ustawę zabraniającą aborcji, skoro kobieta była w stanie sama, bez zakazu prokuratora podjąć taką decyzję. Odpowiedz Link Zgłoś
workin.mama Dlaczego dopiero teraz?? 20.06.07, 10:08 Dlaczego w GW dopiero teraz ukazal sie obszerny artykul?? Chca zarobic na ckliwej historii, dowalic giertychowi?? Dlaczego nie wlaczyli sie w akcje, kiedy dziewczyna jeszcze żyla?? Dla tak wielkiej firmy jak Agora chociaz czesciowe oplacenie tego leczenia to bylaby pestka! Albo mogli chociaz zrobic jakas akcje. Ja dopiero dzis uslyszalam te historie - tysiace innych ludzi takze. Wielu chcialo by jej pomoc, chocby w nadziei, ze kiedys ktos tak pomoze i nam... Odpowiedz Link Zgłoś
migotkaus Re: Dlaczego dopiero teraz?? 20.06.07, 10:34 Właśnie, ciekawa jestem gdzie były te hieny jak dziewczyna potrzebowała pomocy? Teraz sie obudzili, jak już jest po wszystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
burakpl4 Re: Dlaczego dopiero teraz?? 21.06.07, 00:29 pytanie retoryczne. gazeta wyborcza ma poddtytuł "cyniczna i manipulacyjna" już od dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
krystin3 Re: Dlaczego dopiero teraz?? 20.06.07, 17:20 Wyborcza wcześniej zajmowała się Anetą K. - bardziej medialne i można było komuś dowalić. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 10:52 ciekawe, czy badanie histopatologiczne wyciętego znamienia przeprowadzone było właściwie. tak rozległe przerzuty mogą świadczyć o błędzie diagnostycznym w momencie, kiedy jeszcze możliwe było skuteczne leczenie. w chwili odkrycia tak zaawansowanej choroby szanse na powrót do zdrowia były niewielkie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama.78 Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 13:48 Nie róbmy "prasy" Giertychowi. Moje dziecko ma 11 miesięcy. miesiąc temu dowiedziałam się że mam guza. Chcę z nim spędzić cały mój czas i mam w d* opinie Giertycha Kaczyńskiego i innych Rydzyków. Nie mam pieniędzy na nic. Ani pracy. Ani perspektyw. Musimy żyć z 1200zł, które zarobi mój mężczyzna, ojciec dziecka. ps. na ślub kościelny też nas nie stać. Dajcie spokój kochani i po prostu olejcie p.sz. władcój rp, bo nie warto sobie nimi zawracać głowy. ps ciekawe że podczas strajku lekarzy i pielęgniarek pan Religa miał zabieg... a inni nie. Odpowiedz Link Zgłoś
yamat Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 15:29 Mógłbyś rozwinąć swoją skądinąd głęboką myśl? Odpowiedz Link Zgłoś
tanczacy.z.myslami Czy Anna była wierząca? Jakiego wyznania? 20.06.07, 14:07 Niech szanowni 'santo-subito' zaczną od tej kwestii. Żeby się potem nie obudzili z ręką w... filiżance, że chcą kanonizować protestantkę albo ateistkę. Mam tylko nadzieję, że synkowi nikt potem nie będzie opowiadał 'widzisz, mamusia umarła, żebyś ty mógł żyć'... Trauma na całe życie gotowa. Odpowiedz Link Zgłoś
annacebula Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 14:07 No wlasnie, czy usuwanie 6-cio miesięcznego plodu w ogole dla jakiejkolwiek matki wchodziloby w gre? Przeciez to juz jest konkretne dziecko, ktore jest w stanie przezyc w inkubatorze, jak to ktos zauwazyl juz tutaj. Historia smutna na pewno, ale wystepowanie z propozycjami kanonizacji jest smieszne! I to jeszcze kto?! Minister edukacji!!! Odpowiedz Link Zgłoś
komorka25 Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 14:33 annacebula napisała: > No wlasnie, czy usuwanie 6-cio miesięcznego plodu w ogole dla jakiejkolwiek > matki wchodziloby w gre? Przeciez to juz jest konkretne dziecko, ktore jest w > stanie przezyc w inkubatorze, ... No własnie. Kto mówi o aborcji. Należałoby raczej zapytać dlaczego nie spróbowano rozwiązać ciąży wcześniej przez cesarskie cięcie, zamiast czekac na natoralny poród. Wtedy byłby czas na podjecie leczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bwoj215 Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 14:12 Przyznam szczerze, pierwszy raz czytam o tym choć pochodzę z Częstochowy i płaczę nad losem Ani, Oskarkiem i jej rodziną. Podziwiam ją za jej decyzję, też będę mamą i wiem że zrobiłabym tak samo. Teraz dajmy tej rodzinie spokojnie opłakać zmarłą i cieszyć się tym maleństwem, dla którego sie poświęciła Basia Odpowiedz Link Zgłoś
mppmpp Podziwiam Mamę, wstydzę się Romka, nie wiem 20.06.07, 14:17 czy sam zrobiłbym podobnie... Odpowiedz Link Zgłoś
news4us A gdzie fakty? Co to za zageta? Jaka to linia? 20.06.07, 14:22 Artykul dobry ale zenujaco "dziurawy". Odpowiedz Link Zgłoś
amanasunta Ciszej nad tą trumną .Gdyby podjęła inna decyzje 20.06.07, 14:26 dała bym po ryju kazdemu kto by Ją potepiał! To wielka tragedia i pseudoreligijna szopka tu nie potrzebna. A GW w to graj.Wstyd Panie Adamie Michnik! Odpowiedz Link Zgłoś
burek_polny Giertych... Obludny s-syn. 20.06.07, 14:27 Konski ryj nawet z cudzej tragedii robi polityczny cyrk... Odpowiedz Link Zgłoś
sylwia_s Re: Decyzja Anny Radosz 20.06.07, 14:28 W rodzinie mojego meża był podobny przypadek - matka trzech dziewczynek 8,6,4 lata nie poddala sie chemii, bo byla czwarty raz w ciąży, dziewczyna miala 28 lat. Urodziła syna i zmarła gdy miał 8 miesięcy. Nie wiem, czy to heroizm. Sama jestem matką, kocham moje dzieci bardzo i dlatego chcialabym być świecie jak najdłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
blondgirl Re: Decyzja Anny Radosz 21.06.07, 08:22 Moim zdaniem to już była głupota. Chyba lepiej, żeby 3 dzieci miała pełną rodzinę, a nie zostawiać4 sierot. Odpowiedz Link Zgłoś