lecoultre
23.08.07, 18:40
Na wstępie pragnę zaznaczyc iż szczerze współczuje autorce listu tego co czuła
twożąc tę epistołę. Niestety czytanie tego potoku nienawiści obnaża pewien
obrzydliwy sposób myślenia i brak logiki z którym ni cholery nie mogę sie
zgodzić.1. Związek opiera się przedewszystkim na tym że nikt nikogo do niczego
nie zmusza - tresc listu na gwałt nie wskazuje. 2. Czy lepiej jest cos
zakonczyc wczesniej jesli wiemy ze to nie jest to czego oczekujemy od
życia,związku czy też lepiej bawić się w domek dla lalek i odwlekac do momentu
kiedy szkody beda neporownywalnie większe. 3. Jako facet musze stwierdic ze
wiele Pań po 40 te nie charakteryzuje sie obwislym biustem, siata na zakupy i
słuzalcza postawa wobec samca...samiec twój wróg:)4. Dorosłe zycie polega nie
tylko na podejmowaniu decyzji ale również co niestety może byc na początku
trudne do ogarniecia, braniu za nie odpowiedzialnosci - pójście z kimś do
łóżka, decyzja o stosowaniu lub nie prezerwatywy sa tego typu decyzjami, ale
jednoczesnie w dorosłym swiecie nie oznaczają "poki smierc nas nie
rozłaczy".5.Decyzje o poznawaniu rodziców z mojej autopsji wychodzą zwykle od
dziewczyn, i zarówno one jaki meżczyźni chcieliby by inni ludzie ktorych daża
uczuciami,przyjaznia akceptowali ich wybór-chyba ze ktos chce mieszkac z
ukochanym na pustyni. 6. Moralnosc Pani Dulskiej(zapewne ostatnia lektura
szkolna autorki listu) to miecz obosieczny obosieczny-stół itp.-w przypadku
działań grupowych wina jest zawsze pomiedzy. 7. Matka jest ostatnią osobą
którą nalezy obwiniać, ludzie sa jacy sa i nawet najlepszy najgorszy dom nie
jest głównym czynnikiem.
I krótkie na koniec dlaczego zmarnowałem swój czas na ustosunkowanie sie do
tych bzdur - moje szczeniacke lata to juz przeszłosc ale do tej pory spotykam
sie z reprezentowana przez autorkęlistu postawa i to u dojrzałych
kobiet,wynika to zwykle z tego iz poczatkowo wszystko jest akceptowalne, jasny
układ wydaje sie jasny i czytelny dla obojga tylko potem okazuje sie ze
deklaracja nie była do końca szczera -
wiara ze Twoja miłosc kogos zmieni jest piekna rzecza ale zaklada zmienianie
drugiej osoby a to wyklucza wspomniana miłosci akceptacje...