and_nowak Jakiż prymitywizm! 24.09.07, 10:20 O jeju, jakie wspaniałe mamy feministki! Jakie słownictwo, pomijam samo sedno. I dziecko w wieku lat 19 i "samotne wychowywanie", i żeby za nią płacili, bo ona ma na bagietkę. Taaaak - kobitka jest cool! Odpowiedz Link Zgłoś
assijka Wielki podryw 24.09.07, 10:36 Znam doskonale mechaniz opisywany przez bohaterki. Kokieteria włącza się sama, bez udziału świadomości.Gesty, uśmiech, ruch ciała i jestem kimś innym. Powłóczyste spojrzenie...Z tym, że ja robię wstępną selekcję- jeśli podryw, to nie byle kogo. Musi odpowiadać mi i wygląd i intelekt(a o to trudno...). Czasem trafia kosa na kamień- tak jak ostatnio- chyba straciłam głowę:) ale to fajny stan. Zwłaszcza kiedy mężczyzna zna reguły gry. Do łóżka chodzę rzadko- nie ze starchu przed opinią. Po prostu mężczyzna musi mieć to coś, co sprawi, że stracę dla niego głowę. Stałe związki? Niedawno zostałam sama po poważnym związku. Na razie nie myślę o związaniu się na stałe, muszę wrócić do równowagi. A koleżanki...niektóre traktują mnie jak zagrożenie(choć trzymam się z dala od facetów koleżanek)i próbują naśladować. Inne, jak moje przyjaciółki są do tego przyzwyczajone i bawi je widok faceta, który po wieczornym flircie zostaje na lodzie po drzwiami mieszkania. Najgorsi są ci młodsi- w głowie im tylko łóżko. Dlatego flirt na poziomie mogę mieć tylko ze starszym od siebie mężczyzną. Pozdrawiam wszystkie flirtujące:) Odpowiedz Link Zgłoś
capitalissimus Re: Wielki podryw 24.09.07, 16:42 Przerazajaca intelektualna pustka wyziera z Twojego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
1maruti1 Re: Wielki podryw 24.09.07, 10:41 Koles. Wyobraz sobie, ze ta babka jest facetem. I gada dokladnie te same rzeczy. I co? Odpowiedz Link Zgłoś
mprzybys Wielki podryw 24.09.07, 10:47 nidługo prostytutki wyjdą na ulice strajkować. żal Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Co wy z tymi facetami ? 24.09.07, 11:10 Przeczytałem wiele opinii, że facet zaliczającey wiele kobiet jest OK, a kobieta zaliczająca wielu facetów jest BE. Do tego rozmaite określenia typu macho, prawdziwy mężczyzna, dziwka, k*wa, nimfomanka... Można też dorzucić pseudonaukowego bełkotu, że wynika z popędu, że samiec chce przedłużyć gatunek, zapłodnić jak najwięcej samic, a samic powinna się skupić na wychowaniu tego jednego potomka, którego już ma... TO SĄ BZDURY! Tak naprawdę to opinia o "wieloskoczkach" obojga płci jest zależna od środowiska. W środowisku, gdzie męski wieloskoczek jest cool, to i kobieta z wieloma zaliczeniami jest jedynie "rozrywkowa". W innym towarzystwie zarówno kobieta jest krytykowana, jak i facet. Nikt nie ocenia pozytwnie gościa, który zostawił żonę z dzieckiem, rozwiódł się z kolejną i teraz ma młodszą od siebie siksę. Nikt nie ocenia pozytywnie gościa, który wychodzi na weekend "gdzieś zaru..". Pomijam, że zazwyczaj kończy się na szumnych deklaracjach i pijaństwie. ;-) Nikt wreszcie nie pochwala klientów agencji towarzystkich, czy przydrożnych tirówek. Chociażby ze względów higienicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Męża i ojca dla dziecka nie chce. Nimfomanka. 24.09.07, 11:53 Są różne schorzenia seksualne, w tym nadmiar libido. Odpowiedz Link Zgłoś
curious2003 nic nadzwyczajnego 24.09.07, 12:16 gdybym powiedzial, ze te opowiesci mi imponuja to bym sklamal. Osoby wypowiadajace sie, majace latke puszczalskich, uwazaja sie za nie wiadomo kogo i chca zaimponowac pitoleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
boderek Wielki podryw 24.09.07, 13:13 dziwię się, że można nazwać k***ą kobiete, która uprawia seks raz na 10 dni z jednym facetem, tak jak ta kopyrajterka:D Z artykuły wynika, że ten podryw wcale nie jest po to, by kogos zaciągnąć do łózka, ale żeby poczuć się kobietą atrakcyjną! Raczej niewinne hobby, nikomu nie robiace nic złego Odpowiedz Link Zgłoś
thorpl Re: Wielki podryw 24.09.07, 13:55 boderek napisała: > dziwię się, że można nazwać k***ą kobiete, która uprawia seks raz na > 10 dni z jednym facetem, tak jak ta kopyrajterka:D > > Z artykuły wynika, że ten podryw wcale nie jest po to, by kogos > zaciągnąć do łózka, ale żeby poczuć się kobietą atrakcyjną! > Raczej niewinne hobby, nikomu nie robiace nic złego az do zlapania pierwszego syfa, a potem placz i zgrzytanie zebiszczami ^^ Odpowiedz Link Zgłoś
kotek1977 Wielki podryw 24.09.07, 13:57 Co trzecia osoba, która tutaj się wypowiada i broni tych "światowych" - daje przykłady że są mężczyźni, którzy też podrywają codziennie inną - ale za cholerę nie chcą przyjąć do wiadomości że mężczyzna idzie do łóżka ale nie za pieniądze !!!!!!! ani drinka, ani odwiezienie do domu to podstawowa różnica - między kur..wieniem się a podrywaniem Odpowiedz Link Zgłoś
kot78 Re: Wielki podryw 24.09.07, 16:48 Kotku77, Jesli kiedykolwiek kogos podrywales to znasz jeden ze schematow: stoje przy barze podchodzi facet i chcac zagadac pyta czy sie czegos napije. Jak mi sie podoba to mowie ze tak i dalej sie kreci. Jesli jednak powiem, ze chetnie ale place za siebie to facet sie miesza a po chwili odwraca sie na piecie i wtapia sie w tlo, a przeciez nie o to mi chodzi. Z moich doswiadczen panowie wychodzi ze Wy lubicie placic za drinki, kolacje, wypady, kino itp itd. Jak ja chce placic na randce to slysze ze: "kobieta nie placi", od moich kolegow blizszych i dlalszych ze "jeszcze mnie stac", "nie bedzie baba za mnie placila" itp. Wiec przyzwalam by za mnie placili i to bynajmniej nie dlatego ze nie stac mnie by placic i to za nas oboje. Piszesz ze jak dziewczyna idzie do lozka z facetem, ktory placi za drinki to sie jak to zgrabnie ujales „ku..”, dlaczego? Nie moge pisac za inne dziewczyny, ale jak ja ide z kims do lozka to zwyczajnie dlatego ze mnie dany facet kreci ot co. A ze potem to jest roznie i niekoniecznie garne sie to bycia z danym chlopakiem to co z tego? Pogardzam facetami ktorzy upieraja sie przy placeniu rachunkow by poprawic sobie swoja samoocene i przy tym by dac sobie prawo do traktowania kobiety jak towar ktory ma umilac czas. No bo jak palci to "moze wymagac"... Mam jednoczesnie nadzieje, ze sa i tez tacy ktorzy placa za drinka bo holduja tradycja danego kregu kulturowego i sa na tyle reformowalni by te tradycje zmieniac i pozwalac placic za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek1977 Re: Wielki podryw 24.09.07, 20:46 No i jest super. Mam to szczęście wielkie że spotykam kobiety, z którymi świetnie się rozmawia, tańczy, jedna na pięć zapłaci za siebie a nawet odwiezie mnie pod dom. Ale ile takich kobiet jest? Jak się pytam znajomych (mężczyzn) to jeden na 100 miał takie szczęści jak ja - a tak to każdy spotyka wielkie feministki (wyzwolone)- "mężczyzna dla zasady płaci" a jak któryś z nich powie że przecież chciałyście równouprawnienia płci - bycie gentlemanem nie ma tu nic do rzeczy, co innego bycie szarmanckim i uprzejmym a co innego bycie sponsorem - to od razu leci wiązanka że "cham, prostak itp". może to się zmieni. mam nadzieje. co do "wynalazków" z tego artykułu - niestety jest takich wiele - co za drinka i ładną brykę zrobią wszystko :/ pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
kot78 Re: Wielki podryw 25.09.07, 00:13 kotku77, moze mylnie ale wydaje mi sie ze mylisz pojecia, Nie maja ze soba absolutnie nic wspolnego postawy mezczyzny szarmanckiego/gentelmena z postawa faceta ktory lubi (podkreslam dla lepszej samooceny) placic za kobiete. Sformulowanie "placic za kobiete" przyjmuje forme wymiany handlowej, wspomniani przeze mnie w poprzednim poscie pseudomezczyzni placac za drinki, kolacje itp oczekuja uslugi w zamian. Ta usluga nie koniecznie musi byc seks. Czesto jest to towarzystwo ladnej dziewczyny przy ktorej moga sie poczuc bardziej dowartosciowani. Natomiast gentelmeni placa rachunki rowniez za towarzyszace im kobiety bo tak ich nauczono w domu (jak i tego ze kobiecie podaje sie plaszcz, ogwiera sie drzwi, odkorkowuje sie wino itp) zwyczajna kindersztuba nic wiecej nic mniej. I te zachowania niewiele maja wspolnego z tym ze "baba sie chcialo rowno uprawnienia a jednak wymagaja forow itp". Prawdziwy mezczyzna tak nie pomysli bo zna roznice. Co innego dobre wychowanie co innego kupowanie towaru. Piszesz ze rzadko ktory z twoich kolego spotyka dziewczyne ktora za niego zaplaci. Moze przyczyna jest to o czym pislam wczesniej, chcesz zaplacic to facet wpapia sie w tlo.Poza tym z mojego doswiadczenia wynika ze nie lubicie dziewczyn ktore wiecej od was zarabiaja i moga sobie same kupic to co chca (nie konieczie wasze towarzystwo). Jak juz wspomnialam moge pisac tylko i wylacznie na wlasnym przykaladzie i rzadnym innym, ja moge i chce placic za siebie i partenera. Natomiast to w meskiej psychice lezy pies pogrzebany ze on nie chce bo nie chce czuc sie we wlasnych oczach jak zigolak. Jak zigolak czyli standardowa dziewczyna na randce. Ku przemysleniu. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek1977 Re: Wielki podryw 25.09.07, 10:32 Witaj Nie, nie mylę pojęć :) Wszystko jest jasne - tylko kwestia "gentlemana nauczono płacić" jest błędna - nauczono go "zaproponować zapłatę" - a gdy kobieta powie "nie, dziękuję" - uśmiechnie się, poda płaszcz i otworzy drzwi :) - znam to po sobie ;);) Aha - wysokość zarobków nie ma nic do rzeczy - jeśli komuś to przeszkadza to jest pieprzonym materialistą - czy ktoś zarabia 10 x mniej czy więcej ja mogę z tą osobą spędzić cudownie czas. Wyjąwszy przypadki (jak mój niestety ostatnio) kiedy po wielu miesiącach znajomości usłyszałem że nie możemy być razem bo "jestem zbyt mało zamożny" ..... w stosunku do jej wymagań dodam... pod rozwagę :) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaaas Wielki podryw 24.09.07, 14:20 wielki podryw? Wielki to musiał być kompleks tych dziewczyn co tak robią... Czemu ciągle szukają "dowodu unania" dla siebie samej poprzez taka zabawę? Pewnie mają MAŁE poczucie własnej wartości... Odpowiedz Link Zgłoś
panzet a co potem... 24.09.07, 14:52 Ciekawy jestem jakie sa te dziewczyny co to sobie "poszalaly" i po jakims czasie uznaja ze chca sie "ustabilizowac", tzn znajduja stalego partenra wychodza za maz, maja dziecko itd... Czy im to wychodzi, moze lepiej , czy moze trudniej niz tym co nie "poszalaly"... Czasem mysle ze takie wiedza czego chca, a czasem ze nigdy juz nie potrafia "nastawic" sie na tego jednego faceta , meza, ojca dziecka.. itd Odpowiedz Link Zgłoś
meg303 Re: a co potem... 24.09.07, 18:32 Ja wiem co jest potem, albo co może być. Wyszalałam się, teraz jestem przykładną wierną, zakochana żoną. Nie tęsknie za jednorazowym sexem. Odpowiedz Link Zgłoś
jozef.lawnik Re: a co potem... 24.09.07, 19:24 meg303 napisała: > Ja wiem co jest potem, albo co może być. Wyszalałam się, teraz jestem przykładn > ą > wierną, zakochana żoną. Nie tęsknie za jednorazowym sexem. Kilka pytań i komentarz: 1. Ilu facetów skrzywdziłaś i ilu zrujnowałaś życie, zanim uznałaś, że już dostatecznie się "wyszalałaś"? Nigdy nie masz wyrzutów sumienia? 2. Czy twój mąż wie, jakie życie prowadziłaś przedtem i aprobuje to? Ja bym nie potrafił żyć z kobietą, o której bym wiedział, że miała wielu facetów i mnie ciągle z nimi porównuje, nawet gdyby porównania wypadały dla mnie korzystnie. Nie uwolniłbym się od pytań typu "czy do nich mówiła takimi samymi słowami? Czy gdy mówi, to mówi szczerze, czy manipuluje używając swojego przebogatego doświadczenia? Czy związek ze mną jest szczery, czy jest dla niej tylko kolejnym ku..kim wyskokiem, który tylko trwa dłużej od innych?" I wiele innych, których nie chcę cytować, żeby nie być trywialnym. 3. Czy ty w ogóle potrafisz być wierna, skoro tego nigdy przedtem nie sprawdzałaś? Naprawdę jesteś lojalną żoną, czy tylko dziwką na chwilowym odwyku, która może dotrzyma postanowienia, a może nie i złamie życie kolejnemu mężczyźnie? 4. Jeśli tak podle traktowałaś mężczyzn wcześniej, to czy ty w ogóle potrafisz kochać? Co to u ciebie znaczy "zakochać się"? 5. Masz dzieci? Co one sobie pomyślą o tobie, jeśli przypadkiem dowiedzą się o twojej przeszłości. Chciałabyś sama mieć taką matkę? 6. Jeśli po takim życiorysie nazywasz się przykładną żoną, to nie rozumiesz znaczenia słowa "przykładny". Odpowiedz Link Zgłoś
meg303 Józefie drogi 25.09.07, 08:40 Wywołana do tablicy spróbuję co nieco wyjaśnić. Uściślijmy jedno na początek. K...wa lub dziwka jak wolisz to kobieta zarabiająca sexem na życie lub inne przyjemności. Moim zdaniem nie jest nią kobieta, która miewa przygody tylko dla przyjemności. Ad 1. Nie sądzę abym kogoś skrzywdziła. Od samego początku zawsze grałam w otwarte karty tzn komunikowałam, ze nie interesuje mnie poważny związek. Wszyscy panowie wiedzieli w co wchodzą. A wyrzuty sumienia mam, bo jeden z nich autentycznie się we mnie zakochał, a ja potraktowałam go obcesowo. Ad 2. Mój mąż wie o moim rozrywkowym sposobie spedzania czasu zanim się poznaliśmy. Sam też to i owo przeżył;) Nie boi się porównan z innymi, wie że jest najlepszy. Z jego poprzednikami uprawialam sex, jego kocham, to ogromna róznica. Dla uczciwości dodam, ze nie powiedziałam mu tego od razu, nie sądzę aby ktokolwiek na początku znajomości robił erotyczną wiwisekcję. Ad 3 Tak potrafię byc wierna, min dlatego, ze wiem co kryje się za przelotnymi romansami. Pustka i niesmak. Ad 4. Kochać dla mnie znaczy przewrócić swoje życie do góry nogami dla Niego. Zasypiać i budzić się obok, chcieć się zestarzeć obok tej osoby. Opłacało się, dostałam miłośc o jakiej nigdy nie śmiałam marzyć. Ad5. Mam 14 letnią córkę. Nie będę jej informować o moim życiu erotycznym, podobnie jak o tym jaki rodzaj sexu lubię najbardziej;) teraz ani póżniej. Co to znaczy" dowiedzą się o twojej przeszłości" ? Nie byłam zatrudniona w agencji towarzyskiej. Po prostu lubilam rozrywkowe związki. Ad 6 Życiorys jak to nazywasz to przeszłośc. Zamknięty etap. Na koniec moich wywodów. Józefie... kobieta też człowiek;) Odpowiedz Link Zgłoś
jozef.lawnik Re: Józefie drogi 25.09.07, 10:22 meg303m mylisz się w paru punktach, ale nie warto ciągnąć tej dyskusji, bo przecież nie przyznasz się, że zmarnowałaś część życia i teraz sama sobie i innym próbujesz udowodnić, że nie jesteś śmieciem. Gdybyś naprawdę czuła się OK, nie czułabyś potrzeby opisywania swojego życia dla obczych osób. Skomentuję tylko jedno zdanie z twojego ostatniego postu: > Uściślijmy jedno na początek. K...wa lub dziwka jak wolisz to > kobieta zarabiająca sexem na życie lub inne przyjemności. Kobieta zarabiająca seksem to prostytutka. Też zasługuje tylko na pogardę. Ku.. lub dziwka robi to samo za darmo dla własnej przyjemności. Sam nie wiem, co gorsze. Prostytutki bywają do swojego zajęcia zmuszane, ku.. nigdy. Gdy chodziłem do szkoły, kursowało wśród moich kolegów powiedzonko: "Prostytutka to zawód, ku.. to charakter." Pasujesz idealnie. Odpowiedz Link Zgłoś
meg303 Re: Józefie drogi 25.09.07, 14:18 Kiedy zabraknie argumentów, zawsze można obrzucać błotem. Nie wiem jakie masz wyksztalcenie, ale moje jest wystarczające aby wiedzieć, że "k...wa" to wulgarne określenie prostytutki. "Kto z was jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień" znasz te słowa? Odpowiedz Link Zgłoś
jozef.lawnik Re: Józefie drogi 25.09.07, 16:24 To, że masz świetne wykształcenie w ku..kich sprawach widać było z twojego wcześniejszego postu. Ale w terminologii masz niestety braki. Ku.. jest to owszem wulgarne, ale przede wszystkim skrajnie pogardliwe określenie kobiety żyjącej tak jak ty żyłaś zanim znalazłaś męża. Jest to tytuł dożywotni. Przyzwoita dziewczyna nie wejdzie nigdy na tę drogę, bo wyobraźnia podpowie jej wniosek, do którego ty musiałaś dojść doświadczalnie - że puszczanie się na prawo i lewo pozostawia duchową pustkę, odbiera szansę na prawdziwy związek uczuciowy i jest prostą drogą do samotności. A co do "grzechów" - błąd może się zdarzyć najuczciwszej osobie. Każdemu może się przytrafić, że szukając poważnej partnerki/partnera trafi na dziwkę/łobuza, który zabawi się naszym kosztem, a potem rzuci - tak jak ty to zrobiłaś z tym nieszczęśnikiem, który się w tobie zakochał. Dla ciebie to tylko drobny wyrzut sumienia i wypadek przy "pracy", dla niego być może tragedia i plama w życiorysie, której teraz się wstydzi. Ofiar cudzej podłości albo głupoty nie można potępiać. Natomiast nie ma wybaczenia dla kogoś, kto z puszczania się zrobił sobie zabawę i sposób na życie. Myślisz pewnie, że wszyscy mają na sumieniu takie numery, jak ty. Nieprawda. Są na świecie całe tłumy dziewczyn i chłopaków, którzy nigdy tego nie robili i wcale się swoimi życiorysami nie chwalą, bo uważają je za zwyczajne i normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
greenmiau Wielki podryw 24.09.07, 15:08 Może to zabrzmi jakoś staroświecko, ale... gdzie w tym wszystkim szacunek - dla innych i dla siebie? Po co mieszać innych w poszukiwanie mocnych wrażeń - czy już nie ma nic innego co mogłoby dostarczyć mocnych bodźców? Na ich miejscu czułabym się jak na karuzeli - twarze wokoło, gadające głowy, 56-ta osoba daje mi kwiatki - znów róże... porzygałabym się, autentycznie. Jest coś chorobliwego w takim zachowaniu, niezależnie od płci. Odpowiedz Link Zgłoś
verox Powiedza prawde? 24.09.07, 15:16 Wszystko OK, niech robia, co chca. Nikomu nie wyrzadzaja krzywdy... to wszystkto prawda. Ale jak juz beda chcialy te osoby sie ustatkowac, czy powiedza prawde partnerowi? Jesli tak, to w porzadku, ale jesli nie? Jesli OKLAMIA partnera? Jesli tak, to dlaczego? Bo sie boja, ze on odejdzie? To niech mysla o tym zawszasu. Przeszlosc sie nie liczy? Bzdura. Nie kazdy traktuje seks jak sport (niezaleznie od plci). A faceci niezaliczajacy panienek jedna po drugiej, woleliby raczej kobiete o podobnym podejsciu do seksu. Wiec pytanie, czy te kobiety potem sie przyznaja i powiedza prawde, jesli facet sie zapyta "ile mialas przede mna?"? Odpowiedz Link Zgłoś
komiwojazerlive Wielki podryw 24.09.07, 16:32 ja zawsze jak idę na podryw to psikam się Axe i wtedy nie jest w ogóle istotne czyim jestem kuzynem, bratem czy... no zresztą nie ważne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ta_ann Wielki podryw 24.09.07, 21:48 jakiś szok rewelacjami podanymi przez dziewczynę les. testującą wszystko, co się rusza. nie znoszę tzw. branży i być może jest to wpływ właśnie takich polujących na "świeżą krew". zero romantyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
krusaderkrusader Wielki podryw 25.09.07, 08:22 GABI, 24 lata, pracuje w korporacji prawniczej. Hahahahahahah. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek.wa_wa A mnie najbardziej ta lesba się podobała :-) 25.09.07, 14:10 A mnie najbardziej ta lesba się podobała :-) Szkoda tylko, że lesbijka. -- pkt. 1) plotkarze mają zawsze rację pkt. 2) jeśli plotkarze nie mają racji - patrz punkt nr 1 Odpowiedz Link Zgłoś
estazolan Wielki podryw 27.09.07, 10:25 Zadnego szacunku dla siebie i jak faceci maja je traktowac chyba jak towar na mile chwile. Odpowiedz Link Zgłoś
2szarozielone Re: Wielki podryw 08.10.07, 11:50 Przeczytałam artykuł, przeczytałam komentarze... refleksje? 1. Kto powiedział, że ten artykuł ma cokolwiek gloryfikować, czy propagować? Opisuje jakiś model życia, wybrany przez te kobiety - nic dziwnego, że mówią o nim pozytywnie (bo to ich wybór). Do inteligentnego czytelnika należy własna ocena i wyciągnięcie własnych wniosków - co tutaj wszyscy robią, skoro dyskutują. Więc proszę zejść z autorki - napisała tekst, który wzbudził burzliwą dyskusję. Brawa. 2. Powtarza sie argument, że "gdyby facet tak postępował, jak one, to nikt by go nie potępił" - pojawia się trochę bez sensu, bo nikt potępiając te kobiety nic o mężczyznach nie pisze. 3. Zastanawia mnie tak surowa ocena tych lasek... Np. ta pierwsza opisana - ona nikogo nie krzywdzi. stawia sprawę jasno. Wie, czego chce. Jej sprawa. Co jej można zarzucić? Gorzej z lesbijką - ona bawi się uczuciami innych. Może ranić i niszczyć... W tej dyskusji wszyscy skupiają się na seksie, puszczaniu się i szmaceniu - a to trochę ślizganie się po powierzchni. Ciekawiej by było zastanowić się nad motywacjami tych kobiet i nad tym, jakie są rzeczywiste skutki ich działań dla nich i dla innych. 4. Sama osobiście w seksie bez zobowiązań nie widzę nic złego - pod warunkiem, ze zasady gry są dla obu stron jasne, że nie ma manipulacji. Seks jest fajny i jest dla ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek.wa_wa Re: Wielki podryw 29.10.07, 11:07 2szarozielone napisała: > 3. Zastanawia mnie tak surowa ocena tych lasek... Np. ta pierwsza opisana - ona > nikogo nie krzywdzi. stawia sprawę jasno. Wie, czego chce. Jej sprawa. Co jej > można zarzucić? Lubi Arabów i Murzynów... > Gorzej z lesbijką - ona bawi się uczuciami innych. Może ranić i > niszczyć... Ona nie bawi się, ona uwodzi Widać lesbijki to takie żałosne dziewczyny na które inteligentna rozmowa NIE działa podniecająco... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiek.wa_wa Re: podryw międzyrasowy 11.01.08, 11:17 krzysiek.wa_wa napisał: > 2szarozielone napisała: > > 3. Zastanawia mnie tak surowa ocena tych lasek... Np. ta pierwsza > opisana - ona > > nikogo nie krzywdzi. stawia sprawę jasno. Wie, czego chce. Jej > sprawa. Co jej > > można zarzucić? > > Lubi Arabów i Murzynów... > > nie tylko mężczyznom z TEGO forum taka postawa się nie podoba artykuł "Zazdrość mężczyzn z innego stada" wiadomosci.onet.pl/1462194,2677,1,kioskart.html z "Polish Express" Odpowiedz Link Zgłoś