Dodaj do ulubionych

Historia głowy

09.06.08, 11:45
Tylko skad ta pewnosc, ze laczniczka z AK znala cytaty z Mickiewicza? I skad
ta pewnosc, ze dziewczyna z czerwonym paskiem nie wykaze sie bohaterstwem
ratujac np. tonace dziecko? Bohaterstwo pierwszej nie okresla jej zdolnosci
intelektualnych. Swiadectwo drugiej nie okresla jej bohaterskiego potencjalu.
A miedzy nimi jest tylko roznica dwoch pokolen.

Byc moze pan od jeza w ogrodku (tez pamietam ten odcinek Kola Fortuny, tez sie
wtedy smialam) jezdzil po nocach erka i reanimowal staruszki, byc moze wsrod
nich byla babcia z AK. Byc moze jest fenomenalnym chemikiem, albo genialnym
matematykiem, ktory w natloku pracy nie ma czasu na czytanie Mickiewicza.

Pewnie nie jest - pewnie po prostu spal na lekcji polskiego kiedy pani
przerabiala "Lisa i kozla". Tym niemniej nie podoba mi sie ocenianie czlowieka
na podstawie jednego cytatu. Dlaczego "wiedza ogolna" ma sie rownac znajomosci
polskiej poezji, a nie podstaw matematyki lub biologii? "Humanisci" z Bozej
laski patrzacy z wyzszoscia na cudze braki w literaturze niestety bledna i
czerwienieja na widok slow takich jak mitoza, redoks, rozniczka albo kwant. A
to w dzisiejszych czasach tez jest wiedza ogolna.
Obserwuj wątek
    • drzejms-buond Re: Historia głowy 10.06.08, 13:36
      strasznie mi sie spodobał ten tekst.
      właśnie wróciłem z ogrodu, po cieżkiej próbie podlania WSZYSTKICH roślin i
      sięgnąłem po W.O.
      kabel-szlauf-szlauch-czy-jak-jej-tam,rura taka...
      zawsze zegnie się w tym samym miejscu i woda nie leci.
      tyle lat a małpiszon nie potrafi się nauczyć-
      najpierw kabel-szlauf-szlauch-czy-jak-jej-tam,rurę taką
      rozprostować- potem lać. nie odwrotnie!!!
      ;]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka