Andrzej wrócił :))))

IP: *.prothost.com 16.07.10, 22:06
Okazuje się że Andrzej Jarczewski nie skapitulował :)
Nawet, jeśli to co pisze jest kontrowersyjne, to jednak warto się zaposnać z
jego oceną sytuacji.

www.ajarczewski.republika.pl/
Czytaj w zakładce KTO JEST GORSZY OD FRANKIEWICZA?
    • Gość: !? Re: Andrzej wrócił :)))) IP: *.gl.digi.pl 16.07.10, 22:49
      Szczerze współczuję A. Jarczewskiemu. Jest na coś chory. Nie wiem na co, bo nie jestem lekarzem. Może ktoś mu pomoże. W radzie są lekarze. Poza objawami jakiejś choroby widać istna erupcję nanawiści. A. Jarczewski się w niej zagubił. Niszczy samego siebie. Jeszcze moment, a czeka go izolacja. Zal mi tego człowieka, zwyczajnie po ludzku. A politycznie? Nigdzie nie należy, Frankiewicz jest zły. Nie przeszkadzało mu to wówczas, gdy był zastępcą Frankiewicza, nie przeszkadza teraz, gdy jest zatrudniony w jednostce miejskiej i pobiera pensje z kasy miasta. Wstyd. Hipokryzja. Oszołomstwo. Albo ciężka choroba.
      • sss9 Re: Pożądek mósi być! 16.07.10, 23:59
        radni i pracownicy zatrudniani przez Frankiewicza (tak naprawdę przez
        gminę) powinni być mu wdzięczni i oddani. co prawda wypłaty dla nich
        pochodzą z miejskiej kasy, ale wypłaca je Frankiewicz. pracownik
        umysłowy, czy fizyczny zatrudniony przez gminę, który zwariuje i
        przestanie zgadzać się z Frankiewiczem powinien natychmiast odejść z
        pracy. najlepiej nie pobierając zaległych poborów. pracownik, który
        tylko od czasu do czasu nie będzie zachwycony Frankiewiczem powinien
        być poddany przymusowemu leczeniu, a wszelkie premie finansowe i
        awanse powinny być dla niego nieosiągalne do momentu ponownego
        bezwarunkowego zakochania się w Zygmuncie.

        podobnie powinno być z radnym, który ośmieli się mieć odmienne
        poglądy od Frankiewicza. takiego radnego w pierwszej kolejności
        powinno się po przyjacielsku pouczyć, wytłumaczyć mu przykre
        konsekwencje trwania przy własnym zdaniu. w pierwszym rzędzie podjąć
        się tego powinni radni nie zatruci jadem samodzielnego myślenia.
        jeśli ich perswazje nie odniosą pożądanego skutku, do dzieła powinni
        przystąpić przewodniczący rady i jego zastępcy. tu już można stosować
        delikatne formy ostracyzmu, jak np. banicja do oślej ławy,
        częstowanie w ostatniej kolejności czerstwymi pączkami i zimną kawą z
        solą zamiast cukru. koniecznie należy taką czarną owcę, albo jeśli
        choroba się rozprzestrzeni na innych, całe stadko publicznie
        przywoływać do porządku, przerywać ich wypowiedzi, żartować z nich,
        kpić i pouczać jak szkolnych urwisów. i cały czas powinni prowadzić
        wobec nich z rosnącą stanowczością akcję niby łagodnej, ale w istocie
        napastliwej perswazji, dając do zrozumienia, że przyjacielskie rady i
        delikatne sugestie mogą się za chwilę skończyć na rzecz otwartego
        konfliktu, którego zatruci radni będą gorzko żałować. ten etap
        powinni okolicznościowo wspierać wiceprezydenci. ich wystąpienia
        powinny być stanowcze, nie pozostawiające wątpliwości, że w przypadku
        braku poprawy żarty, czyli zabawa w Wersal się skończy.
        bóg ojciec zrazu nie powinien się wypowiadać, jego rzeczą jest
        słuchać i cierpieć w milczeniu tę niewdzięczność i niegodziwość.
        ale do czasu. w końcu i on całym swoim majestatem powinien ryknąć na
        córki i synów marnotrawnych, zjechać ich jak psy, wytknąć ich
        niedomagania i przywary nie wspominając ani jednej zalety, powinien
        ich zmiażdżyć. w ostateczności może nawet zabić. bogu wolno.

        nie po to zarząd i rada przez lata wypracowywały model skutecznej,
        dobrze spasowanej i świetnie naoliwionej maszynki do potakiwania
        prezydentowi, żeby teraz jakiś trybik się wyłamywał, a co gorsze,
        psuł inne dotąd idealnie działające. przecież wszystko dotąd świetnie
        funkcjonowało - bóg zsyłał kolejne przykazania, a wierni podnosili je
        i nieśli do ludu. nie było tego strasznego grzechu pychy, tej
        trucizny. nie było pytań i wątpliwości.
      • Gość: kibic Re: Andrzej wrócił :)))) IP: *.dip.t-dialin.net 17.07.10, 00:31
        !? napisał(a):

        > Szczerze współczuję A. Jarczewskiemu. Jest na coś chory. [...]

        Adamie! I po cóż ta hipokryzja z twojej strony? Czy każdy z bliższego otoczenia coraz b.żałosnego i bankrutującego prezia musi pączkować, tak jak ty?
        Gdyby nawet Andrzej był chory jak piszesz, to po opisywanym przez niego panującego w gmaszysku um mobbingu jest b.sprawny, czego o tobie powiedzieć nie mogę niestety, ponieważ dopatruję sie u ciebie jakiś obłąkańczych symptomów czy cuś?;-)
    • Gość: korund Re: Andrzej wrócił :)))) IP: *.prothost.com 17.07.10, 07:27
      W przeciwienstwie do Jarczewskiego nie dostrzegam we Frankiewiczu żadnych zalet.
      Dla mnie i dla wielu jest to po prostu przebiegly, chytry i podstepny spryciarz,
      który dorwał się do władzy potrafi ją dość długo utrzymywać starymi jak świat
      metodami, swietnie zdajacymi egzamin rowniez w tzw. demokracji, czyli -
      przekupstwem i zastraszaniem. Przez kilkanascie lat doskonalil te metody i
      niewielu stac na odwage wywalenia mu prawdy w oczy. Jarczewski swoja prawde mu
      wywala i za to go cenie, ale nie do konca ja podzielam.
      O Frankiewiczu wymownie swiadczy patologiczna sytuacja Gliwic, ktora w ostatnim
      okresie stala sie wrecz groteskowa.
      Ten milosnik rabatek z drutu i kwiatkow powinien juz nareszcie przestac nas
      maltretowac siejac gdie tylko sie da zniszczenia.
      • Gość: czesia Re: Andrzej wrócił :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.10, 09:23
        Gość portalu: byly radny napisał(a):
        > O Frankiewiczu wymownie swiadczy patologiczna sytuacja Gliwic, ktora w ostatnim
        > okresie stala sie wrecz groteskowa.

        Tak. Przekonałeś mnie.
    • Gość: krat Re: Andrzej wrócił :)))) IP: *.prothost.com 17.07.10, 22:06
      A. Jarczewski - Kronika Miasta
      www.ajarczewski.republika.pl/Kronika.htm
      "Pierścień supermarketów wciąż zaciskał się wokół miasta. Dyrektorzy wykupywali
      grunty, nawet zabudowane, położone coraz bliżej centrum. Niezwykłą koniunkturę
      przeżywały podów­czas liczne agencje nieruchomości, które za całkiem niezłą cenę
      wykupywały od dotychczaso­wych właścicieli każdy skraweczek ziemi. Później to
      scalały i z trzykrotnym przebiciem sprze­dawały bezrobotnym, podstawionym przez
      dyrektoriat supermar­ketów nie domyślając się na­wet, że prawdziwe zyski z tych
      operacji grzęzły w dy­rektoriacie. Bo właśnie dyrektorzy kupo­wa­li te grunty
      dla sieci supermarketów, płacąc żądane kwoty pieniędzmi swoich właści­cieli,
      a następnie oddawali im teren za stawki znane z Manhattanu.
      Istota rzeczy tkwiła więc nie w taniej sieci sprzedaży, lecz w ekspansji
      terytorialnej. Su­per­markety szybko podciągały ceny do obowiązujących na
      lokalnym rynku, a dyrektorzy zajęci byli przede wszystkim zdobywaniem nowych
      terenów, bo na tym właśnie, a nie na handlu, robili prawdziwe swoje interesy."

      Można teraz łatwo zrozumieć, dlaczego Frankiewicz i jego świta z nieustającą
      troską dba o interesy inwestorów mając w d... mieszkańców Gliwic z ich marzeniami :(
      • Gość: relvo Re: Andrzej wrócił :)))) IP: *.prothost.com 30.07.10, 11:14
        może do jesieni wszystkiego nie zdąży rozsprzedać :(
    • Gość: tontal Re: Andrzej wrócił :)))) IP: 84.19.165.* 19.07.10, 01:36
      Andrzej Jarczewski wyjatkowe pisze bzdury.
      Bzdura 1. "Frankiewicz jest lepszym znawca miasta od wszystkich jego
      kontrkandydatow." Mozna 100 lat czyms sie zajmowac i nadal nie miec pojecia co
      sie robi. On nie ma pojecia jak powinno funkcjonowac miasto.
      Bzdura 2. "Frankiewicz, to czlowiek cnot wszelakich." I dlatego morduje ludzi
      tirami? I dlatego klamie i kreci, aby tylko utrzymac tiry w centrum? I dlatego
      proponowal pomoc w zalatwieniu mieszkania 2 starszym paniom juz w 1993 roku
      zmiast ograniczyc halas pod sklepem? I dlatego teraz mowi do schorowanej
      emerytki, ze jak sie pani nie podoba mieszkac w centrum z tirami, to niech pani
      sobie wille za miastem wybuduje? To dlatego RPO napisal do niego, ze nie
      przestrzega Kosntytucji i ustaw oraz lamie prawa obywatelskie mieskancow Gliwic?
      Bzdura 3. "Frankiewicz, to czlowiek naprawde bardzo madry." I dlatego mowi, ze
      tramwaj jest nieekologiczne?
      Bzdura 4. "W rzadzeniu miastem wykazal sie wysokimi kwalifikacjami." On nie ma
      pojecia o rzadzeniu miastem. Nie ma zadnego planu rozwoju miasta. Przez te 17
      lat nie wybudowal w Gliwicach nawet jednego WC!
      Bzdura 5. "Na pewno chce dobrze." Dla kogo?
      • Gość: zenek Re: Andrzej wrócił :)))) IP: *.prothost.com 19.07.10, 13:12
        Tak wygląda, że Jarczewski ma jakiś kompleks Frankiewicza.
        Temu drugiemu już na starość całkiem odpiździło. To co wyprawia na straym
        mieście jest objawem szaleństwa. Mieszkańcy i kupcy z Wieczorka, Dolnych Wałów,
        z okolic rynku chcą już zdecydowanie go odwołać i nie mogą doczekać się wyborów.
        • Gość: camel Re: Andrzej wrócił :)))) IP: *.prothost.com 25.07.10, 07:44
          Nawet w niedzielę nie ma spokoju. Od rana się tłuką na Andersa rozkuwając
          jezdnię i smrodzą smołą.
          Udaje matoł, że dba o miasto, psia krew!
          • Gość: jajnig Re: Andrzej wrócił :)))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 11:29
            > Nawet w niedzielę nie ma spokoju. Od rana się tłuką na Andersa rozkuwając
            > jezdnię i smrodzą smołą.
            > Udaje matoł, że dba o miasto, psia krew!
            narzekaj matole, a gdyby tego nie robil, to bys narzekal ze nie ma remontow.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja