meg_s 07.03.02, 01:26 czy wam też to "święto" kojarzy się z kpiną? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ballest Re: 8 marca IP: 2.3.STABLE* / 10.145.112.* 07.03.02, 06:51 QA co to jest za swieto???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: 8 marca IP: 157.158.202.* 07.03.02, 07:23 Dla mnie większą kpiną są idiotyczne Halloweeny i inne debilne amerykanizmy. 8 marca powodował, że choć raz do roku nasi panowie przypominali sobie, że w społeczeństwie polskim są też kobiety z ich problemami. Że"władza" to święto wypaczała? no to co?, można je było obchodzić po swojemu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Arkop Re: 8 marca IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.03.02, 06:02 Meg... Ja jestem zdania ze kazda okazja okazania kobietom szacunku jest warta chwili. Czyzbys ty tak nie uwazala? z twojego pytania tak wynika. pamietaj ze kobiety zasluguja na taki sam szacunek jak faceci. A kobiety w szczegolnosci piwinny byc obdarzane (bardziej im to okazywane) uczuciem milosci. Myslcie co chcecie... Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: 8 marca 09.03.02, 08:03 Gość portalu: Arkop napisał(a): > Meg... Ja jestem zdania ze kazda okazja okazania kobietom szacunku jest warta > chwili. Czyzbys ty tak nie uwazala? z twojego pytania tak wynika. Ci którzy żywią do kobiet szacunek - nie potrzebują specjalnego święta, to się czuje w ich codziennym zachowaniu, nawet bez kwiatów to akurat "święto" w większości się wynaturzyło - damy im po badylu, wygłosimy parę frazesów, "pochylimy się" (to ostatnio obrzydliwie modny zwrot) na ich ciężką dolą - niech wreszcie te baby przestaną się nas czepiać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emer Re: 8 marca IP: *.czarnecki.silesianet.pl 07.03.02, 08:20 A moim zdaniem każda okazja jest dobra do świętowania. Skrzetnie obchodzę co się da :) Emer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ballest Re: 8 marca IP: 2.3.STABLE* / 10.145.112.* 07.03.02, 09:18 A wiec dzien kobiet:-)*, komunistyczne swieto, na ja mozna obchodzic, dlaczego nie.Na zachodzie prawie nieznane, ale zwiazki zawodowe je forsuja. Odpowiedz Link Zgłoś
sebush Re: 8 marca 07.03.02, 12:18 A czy kobiety dziela sie na komunisti i nie, a moze na Matki Polki i... ;-) Warto swietowac, bo radosci w zyciu nigdy nie za duzo! Sebush Odpowiedz Link Zgłoś
macpor Re: 8 marca 07.03.02, 14:45 sebush napisał(a): >> Warto swietowac, bo radosci w zyciu nigdy nie za duzo! > > Sebush W pełni popieram ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ee Re: 8 marca IP: *.necik.pl 07.03.02, 20:38 No właśnie, więc nie wyzywać od komunistycznych świąt, tylko oczekujemy na życzenia!!! (Ballest okazał się najszybszy i zareagował prawidłowo - dzięki jeszcze raz) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ballest Re: 8 marca IP: 2.3.STABLE* / 10.145.112.* 08.03.02, 07:08 Wszystkiego najlepszego z okazji MIEDZYNARODOWEGO DNIA KOBIET Zyczam wszystkim naszym dziouchom. Odpowiedz Link Zgłoś
meg_s Re: 8 marca 08.03.02, 07:31 Gość portalu: Ballest napisał(a): > Wszystkiego najlepszego z okazji > MIEDZYNARODOWEGO DNIA KOBIET > Zyczam wszystkim naszym dziouchom. doprawdy wszystkim? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pieron Re: 8 marca IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 11:17 Pouno kwiotkow, tukej suow Piynknych zyczyn, takich snow Zycza Frelkom na ich dziyn Niych omijo je sztyjc ciyn Niych im chopy codziyn pszajom Niych szacunek do nich majom Bo kto bydzie o nos dbou Kej by dziobou "baba" skrou(?) Rymym juzas sam do szpasu Szkryknou zech i Pyrsk ! (zawczasu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ks. Kazanie na "Dzień Kobiet" IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 19:25 Drodzy w Chrystusie Panu, Siostry i Bracia! Kiedyś, w poprzedniej parafii, kilka lat temu uczyłem religii w szkole podstawowej. Tematem jednej z lekcji w pierwszej klasie była Droga Krzyżowa. Kiedy doszedłem do ósmej stacji (Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty) jedna z uczennic zapytała: "Proszę księdza, a kto to są te niewiasty?" Rzeczywiście, mogło dziecko nie wiedzieć, gdyż obecnie nie używa się tego słowa. A w dawnej polszczyźnie, przed wojną, i jeszcze do dziś w języku kościelnym - oznacza ono ni mniej ni więcej jak osobę płci żeńskiej, która ma męża, lub jest już wdową. Używano to słowo aby odróżnić porządne, bogobojne niewiasty od takich osób płci odmiennej, które były na bakier z szóstym przykazaniem (nie cudzołóż) - i te osoby nazywano w dawnej polszczyźnie kobietami. Czasy się zmieniły i obecnie używa się powszechnie to słowo nawet w odniesieniu do niewiast a one nic nie mają przeciwko temu. Jednak napisy na stacjach Drogi Krzyżowej i w książeczkach do nabożeństw pozostały tradycyjne... Przypomina mi się to wszystko co roku w związku z obchodzonym co roku 8 marca międzynarodowym dniem kobiet, uchwalonym w 1910 roku w Kopenhadze na zjeździe socjalistek. W niedawnych latach ten dzień był obchodzony niezwykle uroczyście - z kwiatami i prezentami - w przeciwieństwie do pozostałych dni w ciągu roku. A przecież już od stuleci Kościół obchodzi uroczyście dni poświęcone niewiastom i przypomina o ich wielkiej godności i ich wzniosłemu powołaniu. Może warto zatem w przeddzień dnia kobiet zwrócić uwagę na niektóre sprawy, które nieraz umykają naszej uwagi na codzień, a które wywierają znaczący wpływ na nasze życie. Przede wszystkim trzeba przypomnieć, że dla wszystkich osób płci żeńskiej - i to zarówno dla matek, żon, wdów, a nawet panien i dziewic - największą patronką, wzorem i orędowniczką jest Najśw. Maryja Panna. W ciągu całego roku obchodzimy wiele jej świąt, prawie każdego miesiąca wypada co najmniej jedna uroczystość maryjna. Na przykład w tym miesiącu, w marcu, będziemy obchodzić jedno z największych świąt w liturgii: uroczystość Zwiastowania: 25 marca. To właśnie w tym dniu Maryja rzekła do anioła: "Oto ja służebnica Pańska"; była posłuszna Panu Bogu przez całe życie i nie popełniła żadnego grzechu, nawet najmniejszego - dlatego została wzięta do nieba z ciałem i duszą; co więcej - jest Królową nieba i ziemi. Jutrzejszy dzień niech będzie okazją do zastanowienia się dla wszystkich kobiet, na ile w swoim postępowaniu naśladują Matkę Bożą, czy tak jak ona unikają grzechów, nawet najmniejszych, czy tak jak Maryja pomagają innym ludziom zbliżyć się do Boga? Czy ich życie jest tak święte i pobożne jak życie Bożej Rodzicielki? Każdy mężczyzna może zazdrościć św. Józefowi, że miał taką świętą małżonkę: nigdy nie krzyczała na niego, nie przeklinała, nie spóźniała się, nie oglądała się za innymi chłopami, nie marnowała niczego i nie czyniła całej masy różnych grzechów, które niejednokrotnie są powodem rozwodów, kłótni małżeńskich i nieszczęść... Niestety, św. Józef był tylko jeden i dzisiaj ze świecą w ręku trzeba by szukać takiego mężczyzny jak on - przede wszystkim sprawiedliwego, oszczędnego w słowach, pracowitego, bogobojnego, troskliwego - słowem: "do tańca i do różańca". Dzisiejsi mężczyźni są często zniewieściali, mają różne nałogi i przywary, rzadko który jest naprawdę pracowity i pobożny. Ile to jest przypadków, kiedy mając do wyboru - wolą butelkę piwa niż żonę, siedzenie w fotelu z gazetą w ręku lub przed telewizorem od rozmowy z małżonką i dziećmi. Iluż to głów rodzin ma dwie lewe ręce i nie potrafi naprawić pralki lub zwykłego żelazka czy odkurzacza (nie mówiąc o posługiwaniu się na codzień tymi urządzeniami technicznymi). Tak więc życie niewiast (chciałem powiedzieć: kobiet) w dzisiejszych czasach emancypacji i równouprawnienia wcale nie jest łatwiejsze niż w minionych pokoleniach. Wiele kobiet pracuje zawodowo i wracając do domu nie mają czasu aby odpocząć, ale zabierają się za sprzątanie, pranie, gotowanie. Przecież nie we wszystkich rodzinach mąż jest górnikiem ciężko pracującym, który nie ma już sił po powrocie z kopalni. Wielu mężów i ojców rodzin ma lżejszą pracę, niejednokrotnie jest to praca umysłowa - i naprawdę przydałoby się chociaż troszkę wysiłku fizycznego w domu, nawet dla zdrowia. Dlatego nie tylko od święta, ale każdego dnia - dobry, chrześcijański mąż powinien troszczyć się o swoją małżonkę jak o siebie samego, otoczyć ją chrześcijańską miłością bliźniego i pomagać sobie nawzajem w miarę możliwości i potrzeby. Może należałoby przypomnieć wielu mężom i ojcom, teściom i zięciom - że nie tylko raz czy dwa razy w roku, od święta, można przynieść do domu kwiatek czy jakiś drobny upominek, ale można, a nawet jest to wskazane, aby to czynić jak najczęściej, nawet raz w tygodniu. Niejako przy okazji warto poruszyć jeszcze pewną kwestię, na którą może niewiele osób zwraca uwagę. Mianowicie istnieją charakterystyczne zachowania wskazujące na zbliający się kryzys w małżeństwie i rodzinie. Jednym z nich jest zwracanie uwagi na ubiór i wygląd zewnętrzny. Chodzi o to, że zazwyczaj młodzi ludzie długo siedzą przed lustrem, chodzą po sklepach, dbają o siebie. Trwa to aż do dnia ślubu. Potem wszystko jakby się zmienia o 180 stopni. Jakby się już skończyła walka o zdobycie partnera życiowego i można spocząć na laurach. Po ślubie wiele par przestaje dbać o siebie, mąż chodzi cały dzień w domu nieogolony i w starym dresie, żona rozczochrana i zupełnie nie przypominająca tej pięknej panienki sprzed ślubu... Co gorsza: dopiero, kiedy wybierają się gdzieś na wizytę lub do pracy - wtedy mąż ubiera się elegancko, żona zaś przed lustrem nakłada tapetę i "robi z siebie bóstwo". Wygląda to tak, jakby robili te przygotowania nie dla siebie, ale dla kogoś innego, dla innego mężczyzny dla innej kobiety. I jakże się później dziwować, kiedy człowiek nie chce tak szybko wracać do domu, w którym straszy... Trzeba więc dbać o siebie, o swój wygląd zewnętrzny, każdego dnia, nawet wtedy, kiedy nie mamy w planie wyjścia z domu i jesteśmy w swoim gronie przez cały dzień. Niektóre osoby nie mają wyczucia i taktu nawet wychodząc do kościoła na Mszę św. i urządzają rewię mody, a nawet w lecie ubierają się jakby to była plaża i wczasy, a nie miejsce święte. Pewien znajomy ksiądz mówił mi kiedyś, że jak udziela Komunii św., to nieraz, żeby sobie palców nie wymazać na czerwono, mówi po cichu: "Panie Jezu, uwaga: świeżo malowane". Zapewne wszyscy znamy to przysłowie: "Nie szata zdobi człowieka". To właśnie czysta, piękna dusza, bez grzechów i wad, która uwidacznia się w szczerym i radosnym spojrzeniu - ona jest największym skarbem i ozdobą człowieka, a nie szaty i wygląd zewnętrzny, który z upływem lat coraz bardziej się zmienia na gorsze, a i tak mimo różnych zabiegów konserwatorskich stanie się prochem, w proch się obróci. Obecny czas Wielkiego Postu przypomina nam, że powinniśmy więcej niż dotąd zwracać uwagi na naszą duszę, a nie nasze ciało. Więcej zwracać uwagi na dobre uczynki, modlitwę i powstrzymywanie się od okazji do grzechów, niż na zabawy i rozrywki. Kiedyś przecież to się wszystko skończy i bez żadnych ozdób, upiększeń i dodatków - tacy jacy jesteśmy naprawdę - staniemy przed Bogiem. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: Kazanie na IP: *.sympatico.ca 09.03.02, 03:09 Co to jest? dip.t-dialin.net slucha radia marii? A moze nawet pisze materialy dla redakcji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: 8 marca IP: *.sympatico.ca 09.03.02, 03:27 Uczestniczkom tego forum wszystkiego dobrego! Tym aktywnym; Meg, Ee, Emma, Mag, Emer, Ana&Liza (?) jak i tym, ktore zamilkly; Ivo, Mada ... przepraszam jezeli kogos nie wymienilem, ale to nie o to mi chodzilo... Ballest ma racje ze jest to swieto wrecz nieznane poza centralna i wschodnia Europa, ale wydaje mi sie ze panie zasluguja na ten jeden dzien w roku specjalnej uwagi - w koncu bez nich swiat bylby nudny ... o kim bysmy opowiadali kawaly, jakby nie bylo blondynek, tesciowych, zlych zon, itd... ;)) - to dla zartu oczywiscie, ale na prawde; najlepszego! a1128.g.akamai.net/7/1128/497/0001/www.proflowers.com/prodimg/Assorted_Tu lips_lg.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek PS IP: *.sympatico.ca 09.03.02, 03:36 chyba mi poprzednio nie wyszlo...przepraszam www.flowersdirect.com/prod_images/ACF6E4.jpg Odpowiedz Link Zgłoś