Gość: Nu!
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.07.04, 01:34
Jest taka opinia - którą podzielam - że współcześnie
architektura użytkowa, posiadająca zarazem walory artystyczne (a więc
zwyczajnie ładna) nie jest już możliwa.
Możliwe są tylko funkcjonalne gnioty, pozorujące co najwyżej bycie
"ładnymi", to znaczy: "estetycznymi".
Przypomina mi się ta myśl (a może i prawda) za każdym razem, kiedy
przypadkiem trafiam na nowe osiedla zabudowane domkami kosztującymi wielkie
pieniądze, a jednak brzydkimi niewątpliwie. Z takich ulic ewakuuję się
najszybciej jak tylko mogę.
Po prostu jest tam nieprzyjemnie - mimo wielkich wysiłków właścicieli, aby
było "elegancko", "schludnie", itd.
Te ulice (Chemiczna koło Centralnego bodajże, i inne) nie nadają się
do spacerów. Ale - to już tak będzie...
Będzie drożej, "estetyczniej", "schludniej", ale - summa summarum -
koszmarniej, nieprzyjemniej.
Dlatego - tak sobie myślę - lepszy adaptowany familok niż nowa "wypasiona
chata".
Zgadzacie się?
Nu!