pocek1
14.02.05, 11:35
Witam. Nie wiem czy był to temat poruszany na tym forum, ale mam taką
oto "sprawę". Codziennie dojeżdżam do Gliwic z Żor. Mam tę wątpliwą
przyjemność korzystania z drogi która prowadzi do Gliwic przez Gierałtowice.
W pomniejszych miejscowościach stan dróg jest możliwy do przyjęcia. Natomiast
kiedy wjeżdża sie na teren juz za tablicą GLIWICE (tuż za Gierałtowicami) na
odcinku ok 400 m.zaczyna się horror. Droga połatana we wszyskich możliwych
miejscach, odcieniach, i kształtach. NIe wiem po jaką cholerę łatać te same
dziury średnio co pól roku jak one i tak sie wykruszą i znów bedzie to samo.
Nie chcę tu snuć jakiś insynuacji, że "ktoś ma kase z tego" mnie to nie
obchodzi. Ale przecież ten tzw "asfalt" jest tak pokruszony że moze stać sie
jakaś tragedia. Ostanio jechałem dostałem własnie takim
pokruszonym "asfaltem" w szybę - no i szyba rzecz jasna do wymiany. Tamtędy
przecież też chodzą piesi, jak przejedzie jakiś tir to nieszczęście gotowe.
RĘCE OPADAJĄ.