Gość: ballest
IP: *.dip.t-dialin.net
21.05.05, 09:36
Niemcy pogrążają się w marazmie - i to nie tylko gospodarczym, ale również
mentalnym. Przestali ufać partiom, politykom, Kościołom, biznesowi, a nawet
związkom zawodowym. Były prezydent Johannes Rau w niecodzienny sposób
ostrzegł swych rodaków przed zbiorową depresją, która grozi kryzysem
demokracji
Lista tego, co podkopuje samopoczucie i samoocenę naszych zachodnich
sąsiadów, jest długa: stagnacja gospodarcza od trzech lat i niepewne widoki
na przyszłość, rosnąca dziura w budżecie i chroniczne naruszanie paktu
stabilizacyjnego euro, o który Niemcy tak walczyli w latach 90.,
ponadczteromilionowe bezrobocie, które nie reaguje na żadne środki zaradcze
podejmowane przez polityków, słabe wyniki w międzynarodowym teście szkolnym
PISA, dziury w asfalcie, drożejące przedszkola itd