zygmunt43
05.08.02, 13:16
Pytanie to kieruje do ludzi, ktorzy, podobnie jak ja, przed laty opuscili
Polske i mieszkaja za granica. Skad u mnie taka refleksja? W sobote minelo
dokladnie 20 lat, kiedy opuscilem ojczyste strony i caly dzien przewijal sie
przed moimi oczyma jak film, ten ostatni dzien w Polsce.
Poniewaz nikogo nie wtajemniczalem w moje plany, nie pozegnalem sie z moimi
kolegami czy przyjaciolmi. Tylko w przeddzien wyjazdu poszedlem na
miechowicki cmentarz, by pozegnac groby swoich zmarlych dziadkow czy krewnych
jak rowniez grob mojego zmarlego brata. Na cmentarzu przebywalem bardzo
dlugo, zdajac sobie sprawe, ze udaje sie w podroz z biletem w jedna strone i
byc moze juz nigdy tu nie wroce! Nazajutrz, z przesiadka we Wroclawiu,
wsiadlem do ekspresu Warszawa-Paryz. Chwile grozy przezylem w Zgorzelcu,
kiedy celnik wraz zmoimi bagazami, wyprosil mnie do sasiedniego pustego
przedzialu i zaczal grzebac w torbach. W pewnym momencie celnik wyjal z
torby, na pozor nienaruszona, bombonierke i rozerwal opakowanie. Zamiast
oczekiwanych czekoladek ukazaly sie moje swiadectwa szkolne, swiadectwo
maturalne, zaswiadczenia z uczelni, indeks no i przedewszystkim moj
Familienstammbuch. Celnik usiadl na siedzeniu i zaczal staranie, kartka za
kartka przegladac Stammbuch, szczegolnie dokladnie przygladajac sie wyraznym
i widocznym z daleka pieczeciom z hitlerowka wrona i hakenkreuzem. W tym
momencie widzialem juz siebie oczyma wyobrazni w prudnickim wiezieniu czy w
strzegomskich kamieniolomach. Kiedy celnik przewertowal do konca Stammbuch,
zasepil sie i zaczal wygladac przez okno. Po kilkunastu sekundach milczenia
wstal, zapakowal starannie dokumenty do bombonierki, doklandie ja zapakowal,
wlozyl do torby, zasalutowal i wyszedl z przedzialu. Zamykajac drzwi
przedzialu zatrzymal sie na moment spojrzal na mnie i powiedzial:
"Zycze panu duzo szczescia i powodzenia w Niemczech" i po chwili wachania
dorzucil: "i prosze nie myslec zle o Polakach"
Jesli mam byc szczery, nie potrafie sobie przypomniec bym do tego momentu zle
myslal Polakach. Ale jedno jest pewne.
Na pewno nigdy nie bede myslal zle o Polakach!!!!!