Dodaj do ulubionych

szkoły średnie

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.01, 20:49
lada moment ten problem będzie dotyczył mojego dziecka - jakie są średnie
szkoły w Gliwicach oprócz ogólniaków, a jeśli chodzi o odólniaki - to który
jest najlepszy?
Obserwuj wątek
    • Gość: ober Re: szkoły średnie IP: *.arcor-ip.net 01.07.01, 20:55
      tu ci moge tylko polecic bytomski elektronik.... nie wiem jak dzisiaj ale za
      moich czasow trzeba bylo z gory na dol i z dolu do gory tylko 5 miec.... ja
      szwager.... pieronie jo to miolech :-)
      • Gość: Szwager Re: szkoły średnie IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.01, 21:57
        O Pierona ! Ober tos ty bol ale Pieron(?) !

        W labyndach mozno i niy ma te liceum nojlepsze , ale atmosfera je napewno
        nojlepszo . Ino polecom .

        Pyrsk !
      • Gość: meg Re: szkoły średnie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.01, 22:45
        prosiłam o aktualne informacje
    • Gość: Mirek Re: szkoły średnie IP: *.bellglobal.com 02.07.01, 00:59
      Mam dla Ciebie aktualne informacje z pierwszej reki. Moj przyjaciel z Montrealu
      (ten architekt) ma gosci z Polski; miedzy innymi nauczycielka w jednym z
      technikow w Gliwicach i jej syn, ktory wlasnie zdal do klasy maturalnej w LO.
      Sa u mnie w Toronto na tzw "dlugi weekend" z okazji swieta Kanady.
      Rozmawialismy tez na ten temat i oto co sie dowiedzialem;
      - coraz mniej mlodziezy idacej do technikow, mysli o kontynuacji nauki w
      wyzszych uczelniach
      - opinie o najwyzszym poziomie nauki z LO ma I-ka, ale nauczyciele tam sa
      najbardziej konserwatywni, co ma zly wplyw na rozwoj indywidualnosci u uczniow
      - LO V ma opinie najbardziej "szpan", jest dla dzieci bogatych rodzicow
      - LO II jest OK
      - LO III jest uwazane za najslabsze

      Pozdrawiam - Mirek
      • Gość: Ee Re: szkoły średnie IP: 157.158.202.* 02.07.01, 07:47
        Są jeszcze szkoły społeczne. Liceum Filomata - ma opinię słabego, w którym
        dominuje podejście "płacę, więc moje dziecko ma mieć dobre oceny" (nawet jeśli
        dziecko tuman) Co oczywiście obniża poziom. I liceum społeczne na Robotniczej -
        wysoki poziom, mnóstwo olimpijczyków, w zasadzie wszyscy zdają na wybrane stdia.
    • Gość: Mirek Re: szkoły średnie IP: *.bellglobal.com 02.07.01, 05:21
      Pozwolcie mi kontynuowac ten watek, bo nie sadze zeby intencja Meg byly jedynie
      Gliwice, ale mysle ze troska o nasze dzieci i wymiana doswiadczen w ogole. Dam
      przyklad z mojego podworka. System szkolnictwa w Ontario jest podobny do
      Polskiego; osiem lat podstawowki, cztery liceum i szkola wyzsza. Szkoly srednie
      dziela sie na katolickie i publiczne, aczkolwiek w kazdym z nich obowiazuje
      scisly rygor w sprawie mundurkow szkolnych; musza byc, jezeli nie – uczen jest
      wysylany do domu. Nie ma wiec problemow ze “szpanem”– jaka jest Wasza opinia w
      tej sprawie? Jest wiele szkol prywatnych. Sa bardzo drogie i dostac sie do nich
      nie jest latwo, aczkolwiek zgadzam sie z opinia jednego z dyrektorow
      najbardziej renomwanej szkoly w Kanadzie (28.000 Cdn$ na rok I 1/12 kandydatow
      w tym roku) Lower Canada Collage w Toronto (LCC), ktory powiedzial miedzy
      innymi:

      - …”nasza szkola produkuje wspanialych kandydatow na prawnikow, lekarzy czy
      ksigowych, ale nie jestesmy w stanie WYKSZTALCIC przebojowych I wolno myslacych
      indywidualistow czy biznesmenow - oni sie rodza”…

      Co Panstwo na to? Jak “ustawic” nasze dzieci?
      • Gość: Szwager Re: szkoły średnie IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.01, 08:48
        z tego co wiym to systym szkolny w Polsce sie zmiyniol .

        Pyrsk !
      • Gość: Ee Re: szkoły średnie IP: 157.158.202.* 02.07.01, 09:34
        O "ustawianiu" dzieci już pisałam. Jest to temat spędzający sen z powiek. Są
        cechy, z którymi się rodzą, i z powolnego pedanta nie żadna szkoła nie zrobi
        kreatywngo artysty. Trzeba dostosować "ustawianie" do ich realnych możliwości.
        Ale też trzeba starać się dać im najlepsze na co nas stać. W czwartej klasie
        mojego starszego syna przeniosłam do szkoły społecznej, bo nie mogłam spokojnie
        patrzeć jak mi marnują dziecko. Wracał ze szkoły pobity (i to na lekcjach!!!),
        szytą miał twarz bo go zrzucili ze schodów, klasa czwartoklasistów wracała z
        wycieczki do Wisły bez opieki itd itp. Na wszelkie interwencje słyszałam "ależ
        tak, oczywiście, ma Pani rację, ale co ja mogę?" Udało się umieścić go w szkole
        społecznej i nie żałuję ani jednej złotówki na to wydanej. Ma take oceny jak w
        poprzedniej szkole, ale na te oceny musi pracować dziesięć razy więcej!! Ma
        zapewniony wszechsronny rozwój, realizowanie zainteresowań, klasy są
        dziesięcioosobowe, a do szkoły nie ma możliwości wejść nikt obcy. W tym roku
        młodszy rozpoczyna naukę i wysyłam go od razu tam. Jest to dla mnie trudna
        decyzja ze względó finansowych, ale trudno. Mam niewyremontowane mieszkanie,
        lodówka się rozpada, auto stare, ale oni są dla mnie najważniejsi. Strasznie
        się rozpisałam, ale edukacja w Polsce to temat ogromny. Jesteśmy w trakcie
        realizacji poronionej reformy edukacyjnej, tzn. 6 lat podstawówki, 3 lata
        gimnazjum, 3 lata liceum. Bajzel w programach (zmiany programowe ograniczają
        się do dodania drugiej lekcji religii, a obcięcia drugiej lekcji informatyki w
        gimnazjum (bo takie są priorytety rządzących). Nie będę pisała więcej,bo mi
        niebezpiecznie wzrasta adrenalina.
      • Gość: Mirek Re: szkoły średnie IP: *.*.*.* 02.07.01, 14:33
        Ee - rzeczywiscie masz doswiadczenia! Wcale Ci sie tez nie dziwie ze adrenalina
        Ci skacze; nastepny dowod ze My, Polacy mamy problem z wyposrodkowaniem - w tym
        przypadku albo ateizm, albo dewoctwo. :(
        Na czym polego ta reforma? Slyszalem o niej, ale zastanawiam sie co wladze chca
        przez nia osiagnac? Co jest zlego w systemie 8+4?
        • Gość: Ee Re: szkoły średnie IP: 157.158.202.* 02.07.01, 14:40
          Generalnie - wszystko co było za "komuny" jest dla obecnych władców złe. Nie
          wazne czy ma sens czy nie, trzeba zmienić, bo system był "komunistyczny". To
          jest główna przyczyna. Po drugie trzeba znaleźć pracę dla tysięcy "swoich"
          urzędasów, więc wymyśla się reformy aby uzasadnić istnienie setek komisji do
          spraw.., doradców do spraw... organizatorów konferencji na temat... A w tym
          wszysykim NIKOGO w najmniejszym stopniu nie interesuje dziecko i jego przyszłość
          • Gość: Ballest Re: szkoły średnie IP: 62.67.0.* 02.07.01, 21:52
            Ja polecam Technikum Lacznosci a pozniej studium Informatyki albo liceum
            ( oboj, jakie )a pozniej studiowac nowe media.
            • Gość: piotlik Re: szkoły średnie IP: *.warsnet.trzepak.pl 03.07.01, 01:36
              A ja na przekór niektórym polecałem kiedyś, polecam nadal i bedę polecał Liceum
              Ogólnokształcące nr V im.Andrzeja Struga. HISTORIA EST MAGISTRA VITAE.
              • Gość: Ee Re: szkoły średnie IP: 157.158.202.* 03.07.01, 07:10
                No owszem, mój mąż je ukończył i jakoś wyszedł na "ludzi" ;))
                • Gość: Mirek Re: szkoły średnie IP: *.bellglobal.com 03.07.01, 15:13
                  Gość portalu: Ee napisał(a):

                  > No owszem, mój mąż je ukończył i jakoś wyszedł na "ludzi" ;))


                  ...ale to tylko zasluga zony, a nie szkoly!
                  ;))))))
                  • Gość: Ee Re: szkoły średnie IP: 157.158.202.* 04.07.01, 07:00
                    Mireczku dziękuję, dziś będę miała dobry dzień!!!!
                    • Gość: Mirek Re: szkoły średnie IP: *.bellglobal.com 04.07.01, 15:55
                      Oh, zycze Ci aby kazdy dzien byl dla Ciebie dobry, bo wiem co musialas
                      przejsc...moja zona tez z V-tki!
                      ;-))))))))
                      • Gość: piotlik Re: szkoły średnie IP: *.warsnet.trzepak.pl 05.07.01, 02:46
                        A ja też jestem absolwentem liceum ogólnokształcącego nr V im. A.Struga i
                        uważam, że wyszedłem na ludzi dzięki wspomnianej szkole (podobno). Natomiast
                        opinia prztoczona przez Mirka z powołaniem się na nauczycielkę wizytującą
                        Kanadę odbiega daleko od rzeczywistego stanu rzeczy i jest szalenie
                        subiektywna. Powidzenie typu: L.O. nr V-szpanerskie, L.O. nr. II - ok, L.O. nr
                        III- najsłabsze, L.O. nr I- konserwtywne nie tylko nie wyjaśnia sytuacji, ale
                        wprowadza niezrozumienie poprzez posługiwanie sie uproszczonymi kryteriami
                        i "zaszufladkowaniem " danej szkoły, co wzbudza tylko niezdycydowanie i
                        niepokój. Proszę o rzetelną analizę rozpatrywanego zagadnienia i wystrzeganie
                        się zastosowania nieostrych zwrotów.
                        • Gość: Mirek Re: szkoły średnie IP: *.*.*.* 05.07.01, 03:44
                          Oczywiscie ze te opine sa bardzo subiektywne, dlatego tez podalem zrodlo skad
                          one pochodza. Jak najbardziej zgadzam sie ze kazda inna osoba moze miec
                          krancowo odmienne zdanie. Probowalem przekazac to co uslyszalem; obiegowa
                          opinie o gliwickich szkolach jaka panuje wsrod najbardziej zainteresowanych -
                          mlodziezy, a przynajmnie jednego z jej przedstawicieli. Zamiast krytykowac (i
                          to w tak biurowej formie), moze bys przedstawil inne zdanie na ten temat, Meg z
                          pewnoscia bedzie zainteresowana w poznaniu wielu punktow widzenia.

                        • Gość: Ee Re: szkoły średnie IP: 157.158.202.* 05.07.01, 06:51
                          A jak ty sobie wyobrażasz "rzetelną analizę"? Badania socjologiczne mamy
                          zrobić? Wiadomo, że odpowidzi będziesz uzyskiwał subiektywne, bo "każda liszka
                          swój ogon chwali". Ja ukończyłam LO I i uważam że jest najlepsze. Dzieci moich
                          przyjaciół teraz tam chodzą i też uważają, że ciężkie, ale dobre - ważnym
                          miernikim jest to, że duży procent absolwentów dostaje się na wybrane studia.
                          • Gość: Ballest Re: szkoły średnie IP: 195.122.189.* 05.07.01, 21:06
                            Jak wszyscy beda studiowc to kto w koncu zacznie pracowac, przeciez u was jest
                            jeszcze tyle do zrobienia ?!?!!!
                            • Gość: meg Re: szkoły średnie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.01, 23:14
                              Gość portalu: Ballest napisał(a):

                              > Jak wszyscy beda studiowc to kto w koncu zacznie pracowac, przeciez u was jest
                              > jeszcze tyle do zrobienia ?!?!!!

                              Zakładam,że to żart lub prowokacja, bo nie chce mi się wierzyć,że należysz do
                              tych którzy uważają, że prawdziwa praca, to ta która brudzi ręce, wyciska pot,
                              ale rozumu niekoniecznie używa
                            • Gość: Ee Re: szkoły średnie IP: 157.158.202.* 06.07.01, 07:37
                              To chyba jakiś ponury żart - u nas jest 17% bezrobocie, dotykające w 90
                              procentach ludzi bez wyższego wykształcenia!! Jak widzisz ma kto robić, tylko
                              nie ma co!!!
                              • Gość: piotlik Re: szkoły średnie IP: *.warsnet.trzepak.pl 06.07.01, 11:42
                                Ee ! Muszę Cię niestety zmartwić i podważyć Twój "optymizm" dotyczący stopy
                                bezrobocia w naszym kochanym kraju :-). Bezrobocie sięga 20, a nawet 21%.
                                Trzeba bowiem nie tylko opierać sie na oficjalnych statystykach (one jak wiesz
                                mogą być krańcowo odmienne), ale wziąść również pod uwagę tzw. bezrobocie
                                ukryte, szczególnie widoczne na polskiej wsi.
                                Natomiast odnosząc sie do kwestii potrzeby kszałcenia i podnoszenia swoich
                                umysłowych umiejętności to tu sprawa jest jasna i chyba wszyscy się zgodzimy,
                                że trzeba się kształcić jak najdłużej. Tylko 7% Polaków ma wyższe wykształcenie
                                (wstyd) , a ok.23% średnie. Nie należymy więc do wyedukowanych społeczeństw, a
                                takimi jak wiemy trudniej manipulować. KSZTAŁĆMY SIĘ.
                                • Gość: Ee Re: szkoły średnie IP: 157.158.202.* 06.07.01, 14:40
                                  Masz rację, to była odpowiedż na idiotyzmy wypisywane przez Ballesta, że mamy
                                  sie nie kształcić tylko zabierać do roboty. Wpienił mnie maksymalnie, uwielbiam
                                  takich co siedzą daleko i pouczają jak mamy żyć
          • sebush Re: szkoły średnie 16.01.02, 15:21
            To swieta prawda, to co stworzono w PRL jest stale
            niszczone, a budowala to nie przeciez partia tylko
            ludzie, ci biedni obywatele, ktorzy dostawali po
            uszach! I nie tylko!!!

            Co do zmian to sa one sluszne w sensie dynamizmu. ktory
            wnosza, pytanie tylko czy nie sa one zbyt ideologicznie
            przesiakniete. Za rzadow AWS, tych madrych inaczej,
            wazna byla czystka ideologiczna i oswiatowa, bo Polska
            przeciez katolikami stoi ;-)
    • Gość: Mirek Re: szkoły średnie IP: *.bellglobal.com 06.07.01, 19:47
      Piotlik pisze;

      ..."Tylko 7% Polaków ma wyższe wykształcenie (wstyd) , a ok.23% średnie. Nie
      należymy więc do wyedukowanych społeczeństw"...

      Az zajzlem do rocznika statystycznego (www.statcan.ca). Zawsze mialem wrazenie
      ze w Polsce Ludowej byla nadprodukcja ludzi z wyzszym wyksztalceniem.
      Dochodzilo do paradoksow, gdzie hydraulik zarabial piec (fakt!) razy wiecej niz
      inzynier. Znalem ludzi, ktorzy studiowali jedynie dla przedluzenia mlodosci,
      nalezenia do spoldzielni studenckich i zarabianiu godziwych pieniedzy, a
      zmuseni do zakonczenia studiow nawet nie zglaszali sie po odbior dyplomow!

      Spis ludnosci jest w toku, tak ze ostatnie dane mam z 1996-go, ale nie sadze
      aby nastapila drastyczna amiana. Oto co znalalzlem;

      Ludnosc Kanady 29.671.900
      wyksztalcenie srednie 5.217.205 czyli 17.58%
      wyksztalcenie wyzsze 3.000.780 czyli 10.11%

      Jak widzisz dane te nie odbiegaja za bardzo od polskich, a trudno nazwac Kanade
      krajem, ktory nie należy do wyedukowanych społeczeństw. Jak to wyglada w
      zarobkach?

      srednia z wyzszym wyksztalceniem 42.054 na rok
      srednia ze srednim wyksztalceniem 22.846 na rok
      srednia z ponizej sredniego 18.639 na rok

      Mam wrazenie ze sa to zdrowe uklady spoleczne; uczysz sie wiecej, wiecej wiesz,
      masz wieksza odpowiedzialnosc to i jestes wiecej wart! Typowe dla gospodarki
      wolnorynkowej, gdzie nie ma punktow za pochodzenie, a jedynie za wiedze. Wierz
      mi - w USA ten procent jest jeszcze mniejszy, a trudno powiedziec ze jest to
      kraj, ktory daje sie manipulowac. Moim zdaniem procent jest "zdrowy", niezdrowa
      jest natomiast nadbudowa polityczno-gospodarcza, ktora nie zezwala na
      odpowiednie docenienie ludzi z wyksztalceniem. Jedynym usprawiedliwieniem dla
      Polski jest to, ze nie od razu Krakowa zbudowali. Mysle, ze kraj idzie w dobrym
      kierunku.

      Pozdrawiam serdecznie - Mirek

      PS. Bezrobocia nie komentuje, bo nie chce was denerwowac, ale ciekaw jestem
      jaka jest sytuacja regionu slaskiego, czy samych Gliwic, bo rozumie ze 21%
      podanych przez Piotlika, to krajowe, prawda?
      • Gość: piotlik Re: szkoły średnie IP: *.warsnet.trzepak.pl 06.07.01, 20:49
        Chciałbym odnieść się do kilku kwestii przedstawionych przez Mirka.

        PO PIERWSZE - zgadzam się, że w USA procent ludzi z wyższym wykształceniem jest
        jeszcze mniejszy (słyszałem, że tytuł master'a ma tam ok.5% ludzi), ale to nie
        jest dla mnie jakiś ostateczny wyznacznik USA. Tym bardziej uważam, ze jest to
        społeczeństwo niewyedukowane.
        PO DRUGIE - uważam przeciwnie do Ciebie, ze społeczeństwo amerykańskie (USA)
        jest tak manipulowane, że nawet nie wie, iż coś takiego jak manipulacja ma
        miejsce. Nie piszę tu o Kanadzie, gdzie jest inaczej, chocby już te 10,11% z
        wyższym w 1996 r. Teraz na pewno więcej.
        PO TRZECIE - w Polsce, nie tak jak ma to miejsce w Ameryce Pólnocnej, za
        wzrostem wykształcenia nie następuje wzrost wynagrodzenia. W USA po licencjacie
        nie zarobisz poniżej pewnego minimum, to samo w przypadku tytułu magistra.
        Natomiast w Polsce w tej materii panuje kompletna "wolna amerykanka".
        PO CZWARTE - napisałeś "... Myślę, że kraj (Polska) idzie w dobrym
        kierunku...". I tu mógłbym z Tobą nieskończenie długo dyskutować. Ale rozumiem,
        pewnie nie byłeś dawno w ojczyźnie. Poza tym im mniej polityki na forum tym
        lepiej.
        I WRESZCIE PO PIĄTE - 21% odnosi sie do całego kraju. Jak jest w Gliwicach to
        nie wiem, ale może ok.10%?

        Pozdrawiam serdecznie.
        • Gość: Mirek Re: szkoły średnie IP: *.*.*.* 07.07.01, 03:28
          Pierwsze – procent z wyzszym wyksztalceniem; nie znam
          danych w USA, ale mam dla Was dane Kanadyjskie i moze
          to byc dla wielu niespodzianka. Musze jednak cos
          wyjasnic na poczatku - uwazam ze jest to istotne aby
          rozumiec roznice i jest to do ogolnej wiadomosci
          (domyslam sie ze Piotlik to zna). System szkolnictwa
          jest bazowany na 8+4 plus studia. Te z regoly trwaja
          to 3-4 lata i masz tytow Bakalarza, np: BSc. Po dwoch
          latach (minimum) pracy w zawodzie (kierunku), mozna
          ubiegac sie o przyjecie na Master program - MBA, ktory
          trwa dwa lata (cos w rodzaju naszego magisterium).
          Pozniej jest doktorat - PhD. Studia medyczne sa
          liczone osobno jako doktorat. Jak wiec widac, ktos kto
          ma skonczona w Polsce AE i tytul magistra, tutaj jest
          Bakalarzem, a nie Master.
          Dane sa z 1996 i ROZNICA PROCENTOWA BEDZIE MINIMALNA,
          JEZELI W OGOLE!

          Studia medyczne ma 105.050 czyli 0.354 %
          Tytul Master ma 501.505 czyli 1.69 %
          Doktorat ma 103.855 czyli 0.35 %

          http://www.statcan.ca/english/Pgdb/People/Education/edu
          c41a.htm

          W USA ten procent jest jeszcze mniejszy. Moj komentarz
          do tego – patrz punkt “Trzecie”

          Drugie – myslalem ze Piotlik ma na mysli manipulowanie
          w kontekscie za mocniejsze spoleczenstwo (panstwo),
          narzuca wole slabszemu. Trudno by bylo powiedziec o
          USA ze jest manipulowane – prawda? Co do manipulowania
          obywateli przez wlasny rzad, to wystepuje to wszedzie
          w KAZDYM panstwie na ziemi.

          Trzecie – zarobki; jest to prawo podazy i popytu. Czy
          na prawde nie lepiej nastawic sie na elitarnosc w
          wyzszym wyksztalceniu niz na ilosc? To tylko pytanie!

          Czwarte – Polska na dobrej drodze; tu bazuje swoja
          opinie na wypowiedziach roznych madrych ludzi w
          mediach w US i tutaj. Polska ma swietna prase i
          (jezeli chcesz, to moge Ci znalesc cos konkretnego) –
          doskonale perspektywy. Nie, nie bylem w Polsce, a
          nawet w Europie od czasow rzadu Jaruzelskiego i na
          pewno nie jestem partnerem do rozmowy o sprawach
          widzianych z wewnatrz, ale mysle ze bedac z TAMTAD,
          moge podzielic sie jak WAS widza TUTAJ. Tak a propos,
          czy Ty znowu nie masz na mysli cos w
          rodzaju “prawdziwych” Gliwiczan, czy (tym razem)
          Polakow?

          Piate – bezrobocie; cholera - zle!

          Szoste – nie cierpie wypunktowywania! Czuje sie jakbym
          pisal raport do urzedu podatkowego a nie bral udzial w
          towarzyskiej rozmowie.

          Pozdrowienia - Mirek

          • Gość: Mirek Dla Piotlika IP: *.*.*.* 07.07.01, 03:52
            Pozwolilem sobie skopiowac bezposrednio z rocznika statystycznego (adres w
            poprzednim wpisie), aby przekazac rzetelną analizę rozpatrywanego zagadnienia i
            wystrzec się zastosowania nieostrych zwrotów ;)

            Population 15 years and over by highest degree, certificate or diploma, 1996
            Census - dane dotycza osob powyzej 15 roku zycia

            No degree, certificate or diploma (bez zawodu/wyksztalcenia) 8,331,615
            Secondary (high) school graduation certificate (matura) 5,217,205
            Trades certificate or diploma (kursy zawodowe po maturze) 2,372,000
            Other non-university certificate or diploma (pomaturalki) 3,181,840
            University certificate or diploma below bachelor level 525,560
            (niepelne wyzsze)
            Bachelor's degree 1,979,460
            University certificate or diploma above bachelor level 310,820
            (np; dwa kierunki)
            Medical degree 105,050
            Master's degree 501,505
            Earned doctorate 103,855
            Total 22,628,925

            Polskie notatki w nawiasach to moje odpowiedniki - mysle ze adekwatne...
            Teraz mozna zrozumiec, dlaczego srednia placa lekarzy tutaj jest ok cwierc
            miliona dolarow rocznie i nie przyjmuja zadnych lapowek! :))
            • Gość: Ee Re: Dla Piotlika IP: 157.158.202.* 09.07.01, 06:53
              Ja chciałam skomentować tylko jeden z Twoich punktów - owszem elitarność
              wyższego wykształcenia ma rację bytu w momencie, gdy reszta spokojnie zarabia
              na utrzymanie. U nas wyższe wykształcenie, albo bezrobocie i nędza. W tym roku
              na wyższe uczelnie wystartowała taka ilość młodzieży, że na co ciekawsze
              kierunki było 20-30 chętnych na 1 miejsce. A to dlatego, że nie mają oni
              ŻADNYCH innych perspektyw!!! Mimo, że wyższe wykształcenie w Polsce też nie
              daje nawet namiastki dobrobytu, ale większe są szanse dostania pracy w ogóle. W
              Gliwicach bezrobocie sięga 16%.
    • Gość: Mirek Re: szkoły średnie IP: *.bellglobal.com 10.07.01, 05:33
      Dzieki za odpowiedz Ee. Przyznam, ze bez tego (i Hansa w kawalach) czulbym sie
      juz totalnie zignorowany i tu i na ksiazkach i w horoskopie i..w ogole. Moze
      rzeczywiscie nie jestem godnym aby na moje opinie, proby nawiazania rozmowy czy
      zapytania ktokolwiek zwracal uwage. Cholera – mam chandre!
      Uwazam ze nie ma powodu do wstydu majac taki procent ludzi po studiach –
      wstydem jest ze taki maly procent tych obsolwentow pracuje w zawodzie zgodnym z
      kierunkiem studiow. Powaznie – najczesciej uzywane slowo okreslajace zawod na
      tym forum to architekt. Ilu mgr inz Architektow wykonuje ten zawod - Meg? AE?
      Tez tam bylem - szli na nia ludzie ktorzy za bardzo nie wiedzieli co z soba
      zrobic, a AE zawsze do czegos mozna “podciagnac”. Zazdroscilem koledze, ktory
      skonczyl pomaturalke; protetyke dentystyczna i po dwoch latach robil to co
      lubial, zarabiajac kupe szmalu, a prosze mi wierzyc - nie mozna o nim
      powiedziec ze cierpi na okropna niezamoznosc umyslowa. Mam wrazenie ze studia
      wyzsze w Polsce byly i sa sztuka sama w sobie a najwiekszym problemem moich
      czasow bylo, ze nie istniala praktycznie zadna inna alternatywa. Przejzalem
      ogloszenia pracy w Polsce. Ekonomistka potrzebna: studia – dwa fakultety, szesc
      jezykow obcych, wolna, dlugie nogi, max 25 lat i 30 lat praktyki. Oczywiscie
      przerysowywuje, ale bylo to moje pierwsze wrazenie, z kolei programist(k)a;
      musi znac taki i taki jezyk programowy KROPKA. Programistow i to juz wysokiej
      klasy ksztalci sie w maksymum dwa lata, zarobki od razu bardzo wysokie i nie ma
      problemow z 10, 16 czy 21% bezrobocia!
      Prosze mnie zle nie zrozumiec – wyzsze studia to jest wspaniala sprawa, ale
      uwazam ze powinny one byc droga, a nie celem samym w sobie. Jezeli nie, to
      dojdziemy do super wyksztalconego spoleczenstwa, gdzie dlugosc nog i kolor oczu
      bedzie decydowal o pracy (prawo podazy i popytu). Natomiast odnosząc sie do
      kwestii potrzeby kszałcenia i podnoszenia swoich umysłowych umiejętności, to
      ten protetyk, dzieki zarabianym pieniadzom, mial takie mozliwosci ksztalcenia
      tychze, ze wielu inz, czy mgr go nigdy nie dogoni. Jedyne co nie moze zrobic,
      to krzyczec: Inteligencjo gdzie jestes?, bo slowo “inteligencja” w Polsce jest
      zarezerwowane dla tych z dypolomem… Z reszta, on tego wolania nie slyszy – jest
      na wakacjach we Wloszech, gdzie ma wykupiony bilet na opere w La Scalla…prawo
      podazy i popytu…
      • Gość: meg Re: szkoły średnie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.01, 06:26
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Dzieki za odpowiedz Ee. Przyznam, ze bez tego (i Hansa w kawalach) czulbym sie
        > juz totalnie zignorowany i tu i na ksiazkach i w horoskopie i..w ogole. Moze
        > rzeczywiscie nie jestem godnym aby na moje opinie, proby nawiazania rozmowy czy
        > zapytania ktokolwiek zwracal uwage. Cholera – mam chandre!

        Na takie dictum nie mogę nie odpowiedzieć - ostatnio piszę rzadziej, bo
        wyczerpałam się umysłowo i nie mam żadnej nadziei na urlop co dodatkowo źle mnie
        nastraja, ale to nie ma nic wspólnego z ignorowaniem, zwłaszcza Ciebie.
        Co do horoskopu (nie pamiętam, który to wątek - Piotlik wybacz, że zaśmiecam
        wątek innym tematem) - w moim przypadku nie trafiłeś - jestem zodiakalną Panną i
        rzeczywiście podstawowe cechy Panny posiadam, a co do Wagi, nie mam problemów z
        podejmowaniem szybkich decyzji.
        Co do architektów - nie myślę, żeby procent pozostających w zawodzie był
        odbiegający od średniego (tzn we wszystkich zawodach są przesunięcia - np moje
        koleżanki po chemii "robią w medycynie" - inne przykłady przypomnę sobie później)

        Pozdrowienia i nie daj się chandrze - u nas pogoda jest wybitnie chandrowa-
        powodziowa
      • Gość: Ee Re: szkoły średnie IP: 157.158.202.* 10.07.01, 07:17
        tylko, że bardzo często 18-letni ludzie nie wiedzą co naprawdę chcieliby robić.
        Szkoły nie promują kreatywnych, nie rozbudzają zainteresowań,
        panuje "urawniłowka". Więc idą na kierunki po których myślą, że zdobędą lepszą
        pracę, lub które traktują jako ucieczkę od woja. Ja skończyłam AE, bo nie
        wiedziałam co ze sobą zrobić. Presja w domu była ogromna - jak to córka
        profesora miała by być bez studiów??. A ze studiów przydały mi się w obecnej
        pracy tylko de facto języki obce.
        • Gość: Mirek Re: szkoły średnie IP: *.bellglobal.com 10.07.01, 22:15
          Gość portalu: Ee napisał(a):

          ...Ja skończyłam AE, bo nie
          > wiedziałam co ze sobą zrobić. Presja w domu była ogromna - jak to córka
          > profesora miała by być bez studiów??. A ze studiów przydały mi się w obecnej
          > pracy tylko de facto języki obce.

          I to jest wlasnie moj caly punkt; presja otoczenia a nie realne potrzeby. Sztuka
          dla sztuki. Przyznam ze podjalem ta dyskusje, po bardzo ostrym ataku na Ballesta,
          za jego wypowiedz;

          ..."Jak wszyscy beda studiowc to kto w koncu zacznie pracowac, przeciez u was
          jest jeszcze tyle do zrobienia ?!?!!! "...

          Rozumiem, a nawet popieram jego poglady. Przedstawilem Wam jak to wyglada
          procentowo w krajach, gdzie jak sami musicie przyznac stopa zyciowa jest troche
          wyzsza. Nie znaczy to ze kazdy powimien wziasc lopate do reki, bo ..."prawdziwa
          praca, to ta która brudzi ręce, wyciska pot, ale rozumu niekoniecznie używa"...
          Najlepszym przykladem mojego rozumowania jest Bill Gates z Microsoft - on nie
          potrzebowal pracowac lopata ani bronic dyplomu wyzszej uczelni, aby zostac
          najbogatszym czlowiekiem swiata i dac prace milionom ludzi. Widze, ze ten temat
          jest nierozerwalnie zwiazany z tematem "inteligencja". Podwazam znak rownosci,
          ktory jest tu wyraznie stawiany pomiedzy wyzszym wyksztalceniem a ta warstwa
          spoleczna. Mam wrazenie, ze Ee ma racje mowic, ze takowa wymarla. W kazdym
          spoleczenstwie, inteligencja powinna spelniac role motoru postepu i byc wzorem
          moralnym i etycznym do nasladowania - z wypowiedzi zawartych tutaj wnioskuje, ze
          inteligent w Polsce dzisiejszej to sfrustrowany absolwent wyzszej uczelni,
          wiecznie narzekajacy, ze ilosc przeczytanych przez niego ksiazek nie winduje go
          na piedestal z nalezyta czcia i...gratyfikacja finansowa. Tak a propos; czy
          wyzsze studia w Polsce sa ciagle za darmo? Nastepne pytanie by dotyczylo
          odpowiedzialnosci spolecznej.
          Nie chcialbym, aby ktos mi zarzucil ze jestem tu, a wymadrzam sie i pouczam co
          macie robic tam - traktuje to jako wymiane pogladow. Sam uwazam ze wyzsze
          wyksztalcenie jest ogromnie istotne, ale czy bez niego nie mozna odnosic sukcesow
          zawodowych, finansowych i byc wartosciowym czlonkiem spoleczenstwa? Jest to z
          reszta bardzo aktualny temat u mnie w domu; syn za dwa lata konczy tutejszy
          ogolniak...i co dalej.
          Pozdrawiam - Mirek
          • Gość: meg Re: szkoły średnie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 07:16
            nie do końca się z Tobą zgodzę, choć masz rację w kwestii "spłaty"
            społeczeństwu tzw darmowych studiów i z całą pewnościa nieprawdą jest,
            że wykształcenie = inteligencja
            uważam jednak, że pomaturalne kursy i rozmaite "college" dla absolwentów
            ogólniaków to tylko namiastka, a z kolei sprofilowanie zawodowe dziecka 15-
            letniego jest zdecydowanie za wczesne
          • Gość: Ee Re: szkoły średnie IP: 157.158.202.* 11.07.01, 07:19
            o rany można by pisać i pisać... ale studia wyższe (przynajmniej w Polsce) dają
            jeszcze coś takiego jak poszerzenie horyzontów. NIe muszę się uczyć na pamięć,
            ale wiem gdzie szukać potrzebnej mi wiedzy. Szkoły średnie w Polsce są tak
            cudownie dostosowane do potrzeb rynku, że produkują masowo bezrobotnych. Można
            nie mieć studiów, ale potrzebny jest zawód, z uprawiania którego można się
            utrzymać. U nas padają fabryki duże i małe, sklepy, warsztaty rzemieślnicze.
            Chyba lepiej skończyć studia i wykonywać nielubianą pracę niż skończyć ulubioną
            szkołę i zostać bezrobotnym. Zasiłek dla bezrobotnych dostaje się w Polsce
            przez pół roku, a potem koniec - zdychaj z głodu, nikogo nic nie obchodzi -
            zasiłki socjalne wypłacane są w wysokości 20 -200 zł na miesiąc. (bochenek
            chleba kosztuje 2 zł}. Widokiem normalnym są ludzie grzebiący w śmietnikach w
            poszukiwaniu jedzenia. W takiej sytuacji dla ludzi młodych studia są jakimś
            wyjściem - są szansą na pracę, albo na przeczekanie recesji. Oczywiście, że
            będę pchała moich synów na studia, po pierwsze aby oszczędzić im tego pasma
            upokorzeń, z którego składa się polskie wojsko, a po drugie, by dać im szansę
            na pracę. Ja będę miała tak niską emeryturę, że ich nie utrzymam. Ale się
            smutno zrobiło.... ale w gazetach za oceanem nie piszą o tym jak naprawdę
            wygląda tu codzienne życie.... a tak źle jak teraz to za mojego życia jeszcze
            nie było.....
            • Gość: meg Re: szkoły średnie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 07:28
              Gość portalu: Ee napisał(a):

              > o rany można by pisać i pisać... ale studia wyższe (przynajmniej w Polsce) dają
              >
              > jeszcze coś takiego jak poszerzenie horyzontów. NIe muszę się uczyć na pamięć,
              > ale wiem gdzie szukać potrzebnej mi wiedzy. Szkoły średnie w Polsce są tak
              > cudownie dostosowane do potrzeb rynku, że produkują masowo bezrobotnych. Można
              > nie mieć studiów, ale potrzebny jest zawód, z uprawiania którego można się
              > utrzymać. U nas padają fabryki duże i małe, sklepy, warsztaty rzemieślnicze.
              > Chyba lepiej skończyć studia i wykonywać nielubianą pracę niż skończyć ulubioną
              >
              > szkołę i zostać bezrobotnym. Zasiłek dla bezrobotnych dostaje się w Polsce
              > przez pół roku, a potem koniec - zdychaj z głodu, nikogo nic nie obchodzi -
              > zasiłki socjalne wypłacane są w wysokości 20 -200 zł na miesiąc. (bochenek
              > chleba kosztuje 2 zł}. Widokiem normalnym są ludzie grzebiący w śmietnikach w
              > poszukiwaniu jedzenia. W takiej sytuacji dla ludzi młodych studia są jakimś
              > wyjściem - są szansą na pracę, albo na przeczekanie recesji. Oczywiście, że
              > będę pchała moich synów na studia, po pierwsze aby oszczędzić im tego pasma
              > upokorzeń, z którego składa się polskie wojsko, a po drugie, by dać im szansę
              > na pracę. Ja będę miała tak niską emeryturę, że ich nie utrzymam. Ale się
              > smutno zrobiło.... ale w gazetach za oceanem nie piszą o tym jak naprawdę
              > wygląda tu codzienne życie.... a tak źle jak teraz to za mojego życia jeszcze
              > nie było.....

              zacytowałam w całości, bo mogę zmienić tylko dwóch synów na jednego
              i podpisać się pod tym w całości

              Pozdrawiam (więcej optymizmu mimo wszystko - myślmy pozytywnie, wiara ponoć
              przenosi góry)
              meg :)


    • Gość: meg Re: szkoły średnie IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 15.01.02, 23:34
      dla przypomnienia- bo chyba nic sie nie zmieniło - a może "nowi" coś dorzucą?
      • Gość: andy Re: Zespol Szkol Lacznosci IP: 213.83.50.* 16.01.02, 10:48
        a moze by tak niy calkym inteligyntnie ( Liceum)
        ino normalne dobre Technikum?
        • Gość: meg Re: Zespol Szkol Lacznosci IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 11:03
          liceum od szkoły profilowanej różni cecha, która kiedys była zaletą, a dziś
          raczej wadą - kiedy rynek pracy jest tak nieprzewidywalny jak dziś, zdobywanie
          bardzo konkretnego zawodu nie zawsze jest korzystne
          • Gość: andy Re: Zespol Szkol Lacznosci IP: 213.83.50.* 16.01.02, 12:26
            ja ale po technikum sie cos umiy, i na studiach techn. duzo latwi.
            A po liceum sie nic niy umiy a matura to dzisiej mo kazdy ( ino niy jo ;-)) no
            bo wiycie jo ino ta zawodowka tam kaj Ballest robiyl technikum).
            • Gość: meg Re: Zespol Szkol Lacznosci IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 16.01.02, 13:07
              Gość portalu: andy napisał(a):

              > ja ale po technikum sie cos umiy, i na studiach techn. duzo latwi.

              tu Cię zaskoczę - na moich technicznych studiach (przynajmniej na naszym roku)
              zdecydowanie gorzej radzili sobie ci po technikach
              • Gość: andy0123 Re: Zespol Szkol Lacznosci IP: 213.83.50.* 16.01.02, 15:09
                na ja bo architektura to je co innego, to take cos co sie cowiek s tym rodzi,
                abo i niy, cza to miec drin ( w sobie ) :-)) no bo jak policzyc cyj luk
                architektoniczny jes fajniyjszy? to jes gust, abo sie mo abo niy.
                Co innego elektronika, tam "wodolejstwo" niy przyndzie.
    • sebush Re: szkoły średnie 03.03.02, 21:11
      Moge polecic jeszcze raz Dwojke, bylo ciekawie, nie o wiele lepiej, w tej
      szkole dbano nie tylko o nauke ale tez o atmosfere i stale cos sie dzialo,a to
      uczy przeciez slusznej dzis przedsiebiorczosci...

      Sebush :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka