Gość: Tesla
IP: 217.153.81.*
20.09.02, 10:27
Tyle się mówi o zbrodniach Armii Czerwonej na Śląsku. Faktem jest - były. Ale
może ktoś podejmie wątek o zbrodniach niemieckiej żandarmerii wojskowej albo
oddziałów einsetzgruppen na wsiach rosyjskich. Tymi ofiarami nikt się nie
interesuje, a żołnierze byłego Werhmahtu - zresztą nie tylko oni - próbują
dziś uchodzić za spadkobierców rycerskich praw i żołnierskich zasad
poszanowania przeciwnika. Część tak, ale nie wszyscy.