Dodaj do ulubionych

Jeszce odechce nam sie Tuska

IP: *.mironet.pl / *.mironet.pl 12.10.05, 21:46
Udaje grzecznego, pokrzywdzonego chłopczyka,A wystarczy prześledzić jego
działania...te sprzed kilkunastu lat i teraz te "pod publiczkę"
Obserwuj wątek
    • Gość: gulik Kaczorek zniechęcił do siebie ślązaków.... IP: 80.48.246.* 13.10.05, 10:49
      Czy wg pana Kaczyńskiego i jego sztabu, nie mógłbym zostać prezydentem Polski
      tylko dlatego, że moi przodkowie walczyli w Wehrmachcie ????? Jesli to prawda,
      tzn. że ja i wielu ślązaków, jesteśmy obywatelami drugiej kategorii. Do tej
      chwili nie byłem pewien na kogo zagłosować, ale teraz Kaczorek mnie skutecznie
      zniechęcił.
      • Gość: Wyborca Re: Kaczorek zniechęcił do siebie ślązaków.... IP: *.mironet.pl / *.mironet.pl 15.10.05, 20:14
        Nie chodzi o to kim był, czyjś dziadek. Historia brutalnie obeszła się z
        naszymi przodkami. Chodzi jednak o fakt, że Tusk, jako historyk ma amnezję,
        udaje niewinnego i pokrzywdzonego. Dziwne, że pamietał, iż brat dziadka był w
        niemieckim wojsku.natomiast podobno "nie wiedział" o swoim dziadku. Czyli jego
        książka to niewiarygodny bubel.A ponadto niedawno można było przeczytać w
        inernecie i nie tylko, że w 1992 r. nawoływał do oderwania Kaszub od Polski...
        Taki to z niego Polak - "patriota"
        • Gość: Co się okaże 23 Re: Kaczorek zniechęcił do siebie ślązaków.... IP: *.mironet.pl / *.mironet.pl 18.10.05, 16:39
          DONALD TUSK, CZYLI... NA TRYBUNIE SIEDZI LEŃ

          Na zdjęciu po lewej widać tytuł i wprowadzenie do artykułu, który pojawił
          się w "Głosie Wybrzeża" z dnia 8-10 sierpnia 2003 roku. Poniżej prezentujemy
          zdjęcia zamieszczone w tym numerze. Kandydat na prezydenta Polski, Donald Tusk
          jest wielkim fanem piłki nożnej. Tak wielkim, że potrafi zamieniać salę sejmową
          w... trybunę stadionu piłkarskiego.

          Na fotografiach widać, w jaki sposób Tusk wywiązuje się ze swych obowiązków
          wicemarszałka Sejmu RP: siedząc przed parlamentarzystami spokojnie (by nie
          rzec: bezczelnie) ogląda mecz. Sądzi, że nikt tego nie zauważy. A jednak...

          Oto bombardowani powierzchownymi hasłami reklamowymi i propagandą medialną,
          która dość jednoznacznie promuje Donalda Tuska przyjrzyjmy się, co podawały
          media, gdy nie został on jeszcze namaszczony na prezydenta. Zobaczmy jak ten
          obecny ulubieniec show businessu, polskojęzycznych mediów i niemieckich
          eurokratów podchodzi do swojej pracy na stanowisku wicemarszałka polskiego
          sejmu. Jak widać na poniższych zdjęciach, Tusk z pełną premedytacją kpi sobie
          zarówno z posłów, jak i z podatników. Udając, że bierze udział w głosowaniu,
          tak naprawdę podgląda mecz piłki nożnej. Czy powierzyłbyś/powierzyłabyś takiej
          osobie kierownicze stanowisko w Swojej firmie? I czy takiemu kandydatowi można
          powierzyć piastowanie najważniejszego Urzędu w Rzeczypospolitej Polskiej?


          Dla Tuska mecz Interu Mediolan z VfB Stuttgart jest dużo bardziej zajmujący niż
          wydarzenia w polskim Sejmie.



          Tusk rozgląda się sprawdzając, czy ktoś nie obserwuje go przy "pracy".


          "Pogodna" twarz (wściekła mina) wicemarszałka mówi sama za siebie.

          Autorem powyższych zdjęć jest Wojciech BARCZYŃSKI/ "Życie Warszawy".
          Autorem artykułu, do którego się odwołujemy - kfk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka