Dodaj do ulubionych

Cos na wesolo VII

    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 18.12.01, 22:42
      Do lekarza przychodzi dziewczyna ze spuchniętym nosem.
      - Pszczoła?
      - Tak!
      - Użądliła?
      - Nie zdążyła, brat zabił ją łopatą!


      Do lekarza przychodzi matka z córką i mówi:
      - Panie doktorze moja córka ma takie wyłupiaste oczy! Czy mógłby pan z tym coś
      zrobić?
      Lekarz popatrzył na dziewczynkę i powiedział do kobiety
      - A może by tak pani poluzowała jej warkoczyki
    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 18.12.01, 22:43
      Eskimoski detektyw prowadzi dochodzenie i przesłuchuje podejrzanego:
      - Co Pan robił w nocy z 20 października na 15 marca?!?


      Po upadku komunizmu w Rosji pani na lekcji języka angielskiego mówi:
      - Teraz jesteś John a nie Wania
      Idzie John do domu i mówi:
      - Ojciec od dziś nie mów na mnie Wania tylko John.
      Ojciec się zdenerwował i dał Wani lanie. Na drugi dzień w szkole pani pyta się:
      - Co się stało? Na to John odpowiada:
      - Ruskie mnie pobili....


      Sprawa w sądzie. Sędzia pyta oskarżonego - bacę:
      - Zawód?
      - Mechooptyk.
      - Co?
      - Mechooptyk!
      - A co pan robi?
      - Optykam chałupy mchem....
      • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 19.12.01, 00:03
        Ecik wspoomino pszi wilyjnym stole szkolne czasy, jak to pani uod polskiygo,
        s'wiyzo po wycieczce nad morze, kouzaua noom wierszyk nasztynglowac´, taki co
        to by sie rymowou i wrazynia z wycieczki uoddowou.
        Ecik, jako nojstarszy we klasie (zguymbiou wiedza po 3 lata w jedny), czyto
        swojy goornolotne mys'li:
        - Morze, nase morze
        A w nim stoji dziewce hoze,
        Wekouo suychac' syryn gwizdy,
        Wouda siyngo ji do.....kolan.
        - Ecik,pado pani - na zatku ci rymu niy stykuo!?
        - Nic niy szkodzi prosepani,pado Ecik- jak wody pszibyndzie, to i rym byndzie.
        • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 29.12.01, 15:56
          W Zwioonzku Radzieckim po ros piyrwszy wydano Biblia. Jyj piyrsze zdanie
          brzmiauo nastypujoonco:
          "Snaczaua nie byuo niczewo, tolka towariszcz Bog prochazausia ulicami Maskwy".
          • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 29.12.01, 20:21
            Pszichodzi Frida do Elzy i pado wieycie cojs´ dziwnego mie spotkauo. Siedza se
            dooma i sztrikuja orous suysza klup klup to padoom proszym rajn. Psziszou
            Francek i pyto Frida wasz chop je dooma? To mu padoom mooj chop mo
            mitagszychta. Dou mi tako dupno szokolada wyoonaczyu i poszou. Na drygi dziyn´
            juzajs´ siedza dooma i sztrikuja orous suyszem klup klup juzajs´ psziszou
            Francek i pyto Frida wasz chop je dooma? Francek dyc´ ci padauach co mooj chop
            mo mitag szychta. Francek dou mi tako dupno bombooniyra juzajs´ wyoonaczyu i
            poszou. I wiysz Elza co jo do ty pory niy wiym co uon od mojego chopa chciou.
            • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 29.12.01, 22:22
              Psziuazi ceper do bacy, wiycie takigo co to lyczyc´ poradzi, i lamynci ze ani
              smaku niymo ani prowdy niy godo. Na to baca mocie tu take pigoouki bydziecie je
              braæ dwa razy dziynnie, Teroski mogecie tysz zazyc´. Ceper zjado dwie pigoouki
              i za chwili godo baco dyc´ to soom kozie bobki. Noo widzicie jak to dziaua jusz
              smak mocie i prowda godocie.

              • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 29.12.01, 23:01
                Wraco goornik ze szychty do doom. Rozbiyro sie, a zona zdziwioono paczy mu
                miyndzy nogi.
                - Francek, a czymu ty mosz takigo czornego ciulika? Goornik zajrzou miyndzy
                nogi i pado.
                - O pieroona, taki s´cisk byu pod brauzoom i pewnie niy swojego zech umyu.

                • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 30.12.01, 23:55
                  Do taksy wsiado podechlany ździebko chłop i koże zawieźć sie do "Boonanzy". (Do
                  taksówki wsiada mężczyzna w stanie wskazującym na spożycie alkoholu i prosi o
                  zawiezienie go do "Baru Piastowskiego".)
                  Po drodze zaczyno dzikim wzrokim rozglondać sie po aucie i pyto szofera : (Po
                  drodze zaczyna niespokojnie rozglądać się po wnętrzu samochodu i pyta
                  kierowcę:)
                  -Tej, a po co je tyn taki zygor, co mu sie skozka hyboce? (-Panie kierowco, czy
                  mogę przeszkodzić i spytać jaką rolę spełnia ten zegar z drgającą wskazówką?)
                  -Tyn zygor pokazuje, jak pryndko ta moja perpeta zachrzanio. (-Ten zegar
                  wskazuje, z jaką prędkością porusza się ten mój, nie nowy już, samochód.)
                  -Ale feste! To mi sie podobo! Tej, a tyn drugi zygor? (-Wspaniale! Bardzo mi
                  się to podoba! Panie kierowco, a ten drugi zegar?)
                  -Tyn drugi pokazuje, ile jeszcze mom byncyny. (-Ten drugi wskazuje, ile paliwa
                  pozostało mi jeszcze w baku.)
                  -Ale feste! To mi sie tyż podobo! Tej, a po co je tyn taki dynks, co mu w
                  łokiynkach cyferki lotajom ? (-Wspaniale! To mi się również podoba! Panie
                  kierowco, a do czego służy to urządzenie z przesuwającymi się w okienkach
                  cyframi?)
                  -Ón pokazuje, ile bydziesz musioł mi za droge zabulić. (-Ono pokazuje, jaką
                  opłatę będzie musiał Pan uiścić.)
                  -Tej, wyćpij to precz! To je dicht do dupy! (-Panie kierowco, niech Pan to
                  usunie z pojazdu! To mi się zupełnie nie podoba!)
                  • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 25.01.02, 22:30
                    Jedna soomsiadka zaklupaua rous do dz´wiyrzoow, a ze byuo cicho pado:
                    - Groborko, soom zecie dooma? - To zalezy co chcecie - pado uoona. Noo
                    chciauach borgnoonc´ 100 zuoty - A to mie niy ma!
                    • Gość: jerona! Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.02, 22:31
                      jerona !
                      • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 25.01.02, 22:35
                        Jedna soomsiadka zaklupaua rous do dz´wiyrzoow, a ze byuo cicho pado:
                        - Groborko, soom zecie dooma? - To zalezy co chcecie - pado uoona. Noo
                        chciauach borgnoonc´ 100 zuoty - A to mie niy ma!
    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 19.02.02, 21:38
      Wystąpienie na konferencji filologicznej
      "W wielu językach świata występuje pojedyncze przeczenie, podwójne przeczenie,
      podwójne przeczenie oznaczające potwierdzenie, pojedyncze potwierdzenie,
      podwójne potwierdzenie.
      Ale w żadnym języku nie ma podwójnego potwierdzenia oznaczającego
      zaprzeczenia."

      Głos z tyłu sali: Dobra, dobra...
    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 19.02.02, 21:40
      Do seksuologa przychodzi pacjent.
      - Panie doktorze, mam interes jak niemowlę.
      - To chyba niemożliwe, niech pan zdejmie spodnie.
      Lekarz wszystko przykładnie zmierzył, zważył i mówi:
      Hmmm - ma Pan rację: 3 kilogramy, 45 cm długości
      • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 19.02.02, 21:48
        W niydziela cudzy farorz miou kozanie, fajnie wygloondou
        z brodoom i pieknie godou, a w trzeciyj uawce baba puacze i
        puacze. Po kozaniu farorz pszychodzi do tyj baby i sie pyto:
        - babeczko tak wos te kozanie rozrzoliuo? Niy panie
        farorzyczku ino ta wasza broda tak mi moja koza pszipoomino
        co mi wczora zdechua.
    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 19.02.02, 22:13

      Jaką kobietę określamy mianem ruina?
      - Taką, która aż się prosi by ją rozebrać



      Przychodzi baba do lekarza, a lekarz sie pyta:
      - Co pani jest?
      - Panie doktorze, zaszlam...
      - To niech pani odejdzie.
      - Kiedy ja nie od chodzenia, tylko od pieprzenia...
      - To niech sie pani odpieprzy.

      :))))))))))))))
      • Gość: Hermann Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.02, 10:31
        Vati, was hat den Mutti unter der Bluse?
        Das sind zwei Luftballons, und wenn sie mal stirbt, fliegt
        sie damit in den Himmel!
        Tage später kommt der Kleine: "Vati, Vati komm schnell, Mami stirbt!"
        "Wie kommst du denn darauf?"
        "Der Briefträger pustet gerade ihre Luftballons auf, und
        Mutti schreit immer: Oh Gott, Oh Gott, ich komme, ich komme..."

        • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 22.02.02, 19:17
          - Ostatnio zech tako nerwowo - godo Traudka
          - To sprubuj moze z baldrianym - radzi jyj kolezanka.
          - Dobra, a kaj uoon miyszko.
    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 22.02.02, 19:32
      - Wiesz Ada - mówi przez telefon Monika do kolezanki - ja i Jacek kochamy sie
      ...
      - To nie moglas zadzwonic, jak juz skonczycie ...


      Do seksuologa przychodzi facet.
      -Panie doktorze, na pewno jestem impotentem.
      -A skąd ta pewność, drogi panie?
      -Widzi pan, mój ojciec był impotentem, a także dziadek, więc i ja...
      -Jeśli pański ojciec był impotentem, to skąd pan się wziął?!?!
      -A spod Rzeszowa.
      • Gość: Obrzida Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.02, 20:39
        Wpada przeraźliwie wygłodzony facet do baru. Nie wie jak się zakręcić żeby coś
        zjeść. Nagle zauważa, że przy stoliku pod oknem przed pełnym talerzem zupy
        siedzo facet i czyta gazetę. Nie zastanawiając się długo siada naprzeciwko
        faceta i zaczyna wcinać zupę aż mu się uszy trzęsą. Kiedy już prawie opróżnił
        talerz na jego dnie zauważył obrzydliwie brudny grzebień z włosami. Wyglądało
        to tak ohydnie, że facet nie wytrzymał i wyrzygał wszystko z powrotem do
        talerza. Na to koleś z naprzeciwka odchyla gazetę i mówi:
        - Co, pan też doszedł do grzebienia?!
        • Gość: alosza Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.02, 21:10
          Dwaj Rosjanie jadą pociągiem transsyberyjskim. Wyszli na korytarz
          zapalić.
          Jeden mówi: "Zdrastwuj, kuda jedjosz?"
          Drugi mówi: "Ja jedu iz Maskwy w Nowysybirsk".
          Pierwszy na to: "Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Maskwu".
          Palą dalej i po pewnej chwili jeden z nich mówi z zachwytem
          w głosie: "Wot balszoja tiechnika!".
    • Gość: Pieron Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 23.02.02, 17:19
      www.humorsearch.com/special_editions/binladen/if-talibanwins.jpg
      • Gość: alosza Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.02, 10:57
        - Czym dla nas jest Bóg ? - pyta katechetka na lekcji. - Pasterzem - odpowiada
        Kasia. - A czym my jesteśmy dla BOGA ? W klasie cisza, nagle Jasiu mówi: -
        Grupą baranów !!!
        • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 26.02.02, 11:05
          Co to je: Wielke, czerwoone a jak wlazuje, to asz miuo ?
          - S´wiynty Mikouej !
    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 26.02.02, 19:54
      Starszy Francuz poszedł do spowiedzi:
      - Ojcze, na początku drugiej wojny światowej zapukała do moich drzwi piękna
      dziewczyna i poprosiła, żebym ją ukrył przed Niemcami. Ukryłem ją na strychu i
      nigdy jej nie znaleźli.
      - To był wspaniały uczynek, nie powinieneś się z tego spowiadać.
      - Niestety ojcze, ja byłem taki słaby, a ona taka piękna... Powiedziałem jej,
      że za schronienie na strychu musi spędzać ze mną każdą noc.
      - No cóż, to były ciężkie czasy... Gdyby Niemcy odkryli, że ją ukrywasz z
      pewnością zabiliby cię i miałeś prawo się obawiać. Jestem pewien, że Bóg weźmie
      to pod uwagę i osądzi twoje uczynki sprawiedliwie.
      - Dziękuję ojcze. To mi zdjęło kamień z serca. Czy mogę jeszcze o coś zapytać?
      - Oczywiście, pytaj.
      - Czy musze jej powiedzieć, że wojna już się skończyła?
    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 26.02.02, 19:55
      Rozmowa dwóch homoseksualistów:
      - Ty, słuchaj - jesteś gejem?
      - Jestem.
      - A masz garnitur od Armaniego?
      - Nie mam...
      - A masz chociaż buty od Gucciego?
      - Też nie mam...
      - To ty zwykły pedał jesteś!
    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 26.02.02, 20:01
      W ZOO przed wybiegiem dla malp stoi szkolna wycieczka. W pewnym momencie dwie
      malpy zaczynaja sie dosc podejrzanie zachowywac. Dzieci za nic nie daja sie
      odciagnac od kraty, wiec zdesperowana i zarumieniona nauczycielka zwraca sie do
      przechodzacego dozorcy:
      - Niech pan cos zrobi z tymi malpami tu sa dzieci, moze by im tak dac kawalek
      biszkopta!?!
      Na to dozorca:
      - A pani za kawalek biszkopta by przestala?
      • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 26.02.02, 20:03
        Katecheta pyto :
        - Jak sie dzieli modlitwa roozan´cowo?
        - Na czyns´ci.
        - A czyns´ci?
        - Na kulki.
        • Gość: alosza Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 03.03.02, 13:57
          Ordynator szpitala psychiatrycznego pokazuje młodemu psychiatrze szpital, w
          którym będzie pracował.
          - W tej sali leżą chorzy, podający się za mechaników samochodowych.
          - Gdzie oni są! Nikogo tu nie ma!
          - Leżą pod łóżkami i naprawiają....

          • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 12.03.02, 21:11
            Jedyn joonkaua pomiarkowou wieczoor ze chleba niymo, poleciou drabko do sklepu
            a sklep jusz zamykali i pado: pr..pr..osza jeszcze jedyn ch...ch...ch..j, niych
            bydoom bułki.
            • Gość: @losza Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.02, 20:53
              Na przemówienie Fidela Castro przybyly rózne osobistosci. Wsród nich Papiez.
              Fidel zaczyna przemawiac i co chwile tlum przerywa mu oklaskami. Jedynie Papiez
              pozostaje niewzruszony i pokazuje Fidelowi 6 palców. Po 3 godzinach Fidel
              schodzi z mównicy i pyta swego doradce:
              - Dobre bylo moje przemówienie?
              - Swietne!
              - To dlaczego Papiez nie klaskal, tylko caly czas pokazywal mi 6 palców?
              - Chodzilo mu o szóste przykazanie - odpowiada doradca.
              - A co to za przykazanie? - pyta Fidel.
              - "Nie cudzolóz"...
              - Ale dlaczego on mi to pokazywal???
              - A co? Mial powiedziec "Nie pierdol"?
              • Gość: Ecik Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 15.03.02, 19:33
                Babka we mnie się jedna zakochała była to babka toaletowa ,ciągle mnie tam do
                siebie wołała, i ciągle mnie ino. Panie Lucku puć no pan jerunie, jak pan mi
                sie podobo krystusie wiey pan, jaki pan pośmywny jerunie w tyj mycce pan tam
                łazi kurde bele, pan może zawsze przichodzić do mnie za darmo ,dlo pana som
                zawsze drzwi łod mojego haźla łotfarte. Je jak by pan tam tak pedzioł z tyj
                scyny wie pan, co łoni to z tom wódkom zrobili jerumie dyć to czeba poruszyć
                tyn problem co łoni to prohibicjo, fto to co łoni to robiom, co łoni to robiom,
                dyć tak gorzoła podrożeć, to idzie łogupieć. Jak nom sie besto zarobki popsuli
                jak jo tera wyciongna te tysiąc łoziemset...., dziennie to wszystko ...... ta z
                szatni jak narzyko coby sie dorobić to musi ludziom po kapsach sznupać.
                Co łoni to robiom, co łoni to robiom, kaj te czasy co klijynty łostowiali w
                kieliszkach, to były czasy, jo dlo mynża zawsze te pół litra śloła dziennie,
                jak sie cieszył jak łun mnie całowoł, jak łun mnie kochoł łon bardzo ta wódka
                kochoł łun codziennie jom musi mieć, tyn pierun tak jak mnie, a teraz jaki
                nerwowy sie zrobił szłapy mu sie trzynsom skond jo mu wezna skond, no fto
                łostawi fto? a jak już kelner pierszy, wachuje coby porwać i wyzryć , bo tera
                łunym żoden ni naleje nima sie co dziwić, nojwyżyj po pysku, bo ludzie trzyźwi
                jak druty ćulać sie nie dadzom. Co łuni to robiom co? Jakich jo tu miała
                klijyntów , fto u mnie tu nie sry ....., nie bywoł tu derechtory, inżyniery
                oficyry to byli ludzie, a teroz same hochsztaplery z Sosnowco przelecom przez
                haziel ino paczom co porwać i wynieść, a jo tu kupuja lizułle papiury to
                kosztuje, Jerunie. Jo już tu miała dodatkowych klijyntów to już nie
                przichodzom, kiedyś ta z tego tołtolotka ino do mnie przichodziła, za darmo! i
                jo jej trumpfła kiedyś godom, halo pani Myscyno, jo tu kupuja wszystko roz na
                miesionc te pora złoty byście mogli dać ni , łona godo że tu robi ....., no jak
                kaj łona robi, kaj robi, łona robi fyrma tołtoloto,a tu jest gastronomia
                ślonsko, potym dawała po sto złoty, tera nie przichodzi z doma do kiosku sie
                kibel prziniesła i tam cedzi. Co łoni to robiom , co łuni to robiom dyć to
                idzie łogupieć, a te nerwy w tyj robocie kiedyś jo miała awarjo, na fajrant mi
                się haziel zasztopowoł , poleciałach po gulik tałchera,nie prziszoł sama
                przedichtowałam, prziszłam taka zmachona kole dwanostej jak mój na mnie rycoł,
                godo Maryjko ty pieruno kaj ty łazisz, co kaj jo łaża co ty godosz jo miała
                awarjo, cicho godom nie ryc dyć jo ci na chopów nie puda jak mnie już jest
                sibnonzipzig jahry, i wlazłach do łużka bo mynżowi sie noleży codziennie cza
                dać, a łon mi godo Maryjka punknij sie bo cie haźlym czuć, no krystusie jeszcze
                mi nigdy tak nie pedzioł, no co ,co myślisz że jo w parfineryji robia byda mu
                parfinami wuniać gupi knebel stary. A my sie kiedyś kochali je jak myśmy siem
                kochali łon był za mnom jo była za nim, fto przed nami nie wiem, tera nerwy i
                nerwy. A w robocie jak jo sie kiedyś znerwowała bo miałach awarjo sie kelner z
                kelnerkom szczaśli zupa im sie wyloła, jo musiała wzionć szmata iść poschroniać
                ida wypukać w babskim nie było wody, (kokotek drutym łobwionzali pół roku tymu
                pierunie ni mo fto naprawić), i poszłach do mynskiego ale tam był klijent łon
                nie chcioł wylyź i jo mu klupja, halo tam proszem wylyź bo jo musza wlyź, a łon
                nic mnie to wnerwło ze szmaty mi zaczło kidać, godom może sie łożarty łobalił
                albo tam glazura mu się spodobała................? Ja som takie pieruny pół
                ściany flizu wydubali . Właża rań a tu jakby mnie fto w pysk szczelił, a łon do
                mnie, co ty staro babo tu chopów podglondosz? Je jak jo mu nie pizna, z lewej z
                prawyj, jak jo mu loła jak mnie rynce boleli . Ta zupa była z makaronym bo ino
                nudle w lufcie furgali. No idź idź , za takie coś to ino idzie zawrzyć takiego
                świnorza takie coś kobiecie na służbie pokozać. Ale tak to ja siem z menżem
                kochom bardzo siem kochamy, muj mąż teraz załatwił kobiete,łuna przichodzi do
                mnie do dom jak jo ida do roboty ale jako robotno,wszistko mi zrobi łokna
                pomyje, tepichy wyklupie, wongiel prziniesie no przecież ja siem nie bendem
                marasić jak mam inteligentną robotę.
                • Gość: @losza Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 17.03.02, 08:55
                  Młody ksiądz przekonuje Einsteina o wszechmocy Boga. Einstein zadaje pytania:
                  - Czy Bóg może stworzyć ooolbrzymi kamień?
                  - Oczywiście!
                  - Czy może go podnieśc?
                  - Bóg jest wszechmnocny!!
                  - A czy może stworzyć kamień, którego nie podniesie?

                  • Gość: @losza Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.02, 20:40
                    Idzie Gówno i Dupa przez ciemny tunel.
                    Gówno: - Ale tu ciemno jak w dupie.
                    Dupa: - Nie martw się, ja też gówno widzę.

                    • Gość: Ecik Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.02, 21:21
                      Wchodzi baba do tramwaju i sobie wzdycha i narzeka:
                      - Ale tu wielki tlok!
                      Na co stojacy obok facet odpowiada z duma:
                      - To moj!

    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 23.03.02, 21:55
      LOTem bliżej....
      (rozmowy pilotów z wieżą – podobno autentyczne...)

      Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
      Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stop?
      Wieża: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed
      sobą...

      Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
      Pilot: Oczywiście, że Airbus 340.
      Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem
      pozostałe dwa silniki.

      Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
      Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
      Pilot: Wiedeń?
      Wieża: Tak.
      Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
      Wieża: OK, w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...

      Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu: "Skoro wszystko
      wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...."
      Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu: "Zamknij
      się, umieraj jak mężczyzna"

      Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
      Wieża: Jaka jest wasza pozycja. Nie ma was na radarze.
      Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.

      Pilot: Prosimy o pozwolenie na start.
      Wieża: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
      Pilot: Do Salzburga, jak w każdy poniedziałek...
      Wieża: DZISIAJ JEST WTOREK
      Pilot: No to super, czyli mamy wolne...

      Wieża: Wasza wysokość i pozycja?
      Pilot: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...

      Wieża: Macie dość paliwa czy nie?
      Pilot: Tak.
      Wieża: Tak, co?
      Pilot: Tak, proszę pana.

      Wieża: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
      Pilot: Wtorek by pasował....

      Życzymy udanych lotów.... :-
    • Gość: Jimi Dedykacja dla Mirka :))))))))) IP: *.czarnecki.silesianet.pl 23.03.02, 21:56
      Kanadyjczyk je sobie spokojnie sniadanie (chleb z marmolada i cos tam jeszcze,
      przysiada sie do niego zujacy gume Amerykanin.
      - To wy w Kanadzie jecie caly chleb? - pyta Amerykanin.
      - No tak.
      - Bo my w USA jemy tylko srodek. Skorki odkrajamy, zbieramy do specjalnych
      pojemnikow, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na croissanty i sprzedajemy do
      Kanady - stwierdza pogardliwie Amerykanin, zujac swoja gume. Kanadyjczyk nic.
      - A marmolade jecie? - pyta dalej Amerykanin.
      - No, tak.
      - Bo my w USA jemy tylko swieze owoce. Skorki, pestki i tak dalej zbieramy do
      specjalnych pojemnikow, oddajemy do recyclingu, przerabiamy na dzem i sprzedajemy
      do Kanady. I dalej zuje gume
      - A seks w USA uprawiacie? - pyta Kanadyjczyk.
      - No oczywiscie.
      - A z prezerwatywami co robicie?
      - Wyrzucamy.
      - Bo my w Kanadzie to swoje zbieramy do specjalnych pojemnikow, oddajemy do
      recyclingu, przerabiamy na gume do zucia i sprzedajemy do USA.


    • Gość: Jimi Re: Cos na wesolo VII IP: *.czarnecki.silesianet.pl 23.03.02, 21:57
      Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym:
      - Och, przepraszam pana!
      - Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapilem sie, bo wie pan, szukam gdzies tu
      mojej zony...
      - Ach tak? Ja tez szukam swojej zony. A jak panska zona wyglada?
      - Wysoka, wlosy plomienny kasztan, sciete na okraglo z koncówkami podwinietymi
      do twarzy. Doskonale nogi, jedrne posladki, duzy biust. Była spódniczce mini i
      bluzeczce z pieknym dekoltem. A panska?
      - Niewazne! Szukajmy panskiej!
      • Gość: @losza Re: Cos na wesolo VII IP: *.dip.t-dialin.net 23.03.02, 22:31
        Przychodzi piłkarz do fryzjera i mówi: GOL!
    • Gość: Mirek Re: Cos na wesolo VII IP: *.sympatico.ca 24.03.02, 03:40
      Beno! Zacznij VIII - ja na prawde nie mam kiedy kontynuowac - w koncu Ty jestes
      mistrzem!!
      • hanys_hans Re: Cos na wesolo VII 24.03.02, 13:20
        Soond. Sprawa o rozwood. Syndzina pyto:
        - Baco czamu sie rozwodzicie?
        - Dyć mi baba nie uodpowiado.
        - Ale co, konkretnie, niy gotuje?
        - Adyć gotuje.
        - Noo to może Wos niy opiero.
        - Niy moga powiedzieć ze niy.
        - Noo wiync poczamu?
        - Jakosik mi tak seksualnie niy uodpowiado.
        Guos ze sali: - Hrabia sie znot, syćkim uodpowiado a jymu niy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka