Gość: Irma
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
04.05.07, 23:02
Oto artykuł który można przeczytać kupując gazetę. Kto gazety nie kupi nie przeczyta! Ale jedni i drudzy opinii swojej pochlebnej ani negatywnej nie napiszą!
I o to chodzi zawsze i wszędzie gliwickiemu Frankiewiczowi, bo on doskonale wie co o nim ludzie wiedzą, i jaki sentyment czują
A oto co w prasie napisano!
Sprawa ciężkiego transportu samochodowego, biegnącego przez centrum Gliwic wraca jak bumerang. Mieszkańcy ulicy Wyszyńskiego przekonują, że nie chodzi im wyłącznie o własne dobro, ale o rozwiązanie, na którym zyskają wszyscy gliwiczanie. Nie tylko kolejny raz apelują o rozwiązanie probelmu do władz miasta. Nie zgadzają się z argumentami, że problemu nie da się rozwiązać „od ręki" - ze względów formalnych. Co więcej - radny Marek Berezowski postanowił sprawą zainteresować rzecznika praw obywatelskich.
Kilkadziesiąt zdesperowanych osób podpisało się pod listem do prezydenta Zygmunta Frankiewicza. Powołują się na wypowiedzi jego zastępcy prezydenta miasta, Piotra Wieczorka, że wprowadzenie ograniczenia tonażowego na drogach krajowych nr 44 i 78 nie jest możliwe ze względów formalnych.
- Utrzymuje on, że aby wprowadzić ograniczenie tonażowe wymagana jest najpierw zmiana kategorii drogi, co wiąże się z decyzją Ministerstwa Transportu. Z jego wypowiedzi wynika też, że na drodze nr 78 nie można wprowadzić ograniczenia tonażowego, ponieważ biegnie ona do granicy państwa do miejscowości Chałupki. Te informacje są nieprawdziwe - mówi jeden z przedstawicieli mieszkańców ulicy Wyszyńskiego, Władysław Niemiec.
Lokatorzy dowodzą w swoim piśmie, że droga krajowa nr 78, która przebiega przez centrum Gliwic i rzeczywiście biegnie do granicy państwa, przebiega także przez Rybnik. I w Rybniku, na drodze tej, ustawiony jest znak ograniczający tonaż do 3,5t, uniemożliwiający w ten sposób wjazd ciężkiego transportu do centrum miasta. Uwiecznili nawet tamto skrzyżowanie na zdjęciach i przekazali do Urzędu Miejskiego w Gliwicach.
- Dlaczego w Rybniku, na tej samej drodze można, a u nas nie? - pytają.
Gliwiczanie ustalili, że dla TIR-ów wytyczony jest tam kilkunastokilometrowy objazd innymi ulicami przebiegającymi po obrzeżach Rybnika.
- A więc można wprowadzić ograniczenie tonażowe na drodze krajowej, i to na drodze krajowej, która biegnie do granicy państwa! Nie potrzebna jest do tego żadna decyzja Ministra Transportu o zmianie kategorii drogi, potrzebna jest natomiast dobra wola i troska prezydenta o dobro własnego miasta, a nie troska o rachunek ekonomiczny wielkich firm przewozowych, którą przedkładacie Państwo ponad dobro miasta i mieszkańców - piszą w liście do prezydenta Frankiewicza.
Tymczasem gliwicki radny Marek Berezowski poinformował DZ, że wobec braku możliwości porozumienia z władzami miejskimi - postanowił skierować sprawę do rzecznika praw obywatelskich. Niedawno otrzymał odpowiedź z zapewnieniem, że rzecznik skierował wystąpienie do prezydenta Gliwic, w którym zwrócił się z prośbą o ustosunkowanie się do wspomnianej wypowiedzi oraz poinformowanie, czy prezydent zamierza wyprowadzić ograniczenie w ruchu samochodów ciężarowych na terenie centrum Gliwic, które zostały zalecone przez wojewodę śląskiego.