Dodaj do ulubionych

Moja operacja

05.01.10, 22:55
Jestem 15 dni po operacji.
Na oddziale byłam o 8.30 rano. Od razu dostałam zielone ubranko i
kazano mi czekać chwilę na anestezjologa, po krótkiej z nim rozmowie
poszłam na sale operacyjną i połozyłam sie na stół operacyjny. Tu
założono mi wenflon do ręki, w między czasie rozmawiałam z
pielęgniarką i usnęłam.

Obudziłam się na sali pooperacyjnej. Tego samego dnia, wieczorem
byłam już na zwykłej sali.

Samopoczucie zaraz po operacji nieciekawe. Szyja opuchnięta. Szyja i
kark bolały niemiłosiernie. Rana właśnie nie. Szyja i kark nie
dawały mi spac.
To było straszne. Brałam ketanol przez 3 dni. Pomagało. Na moją
prośbę 3 dnia w dniu wypisu o podanie mi pyralginy - oddziałowa
stwierdziła, że powinnam się leczyć na kręgosłup bo te moje bóle
karku i szyi są "dziwne i nietypowe". Przeszkodziłam jej w robocie
papierkowej prosząc o proszek. Wkurzyłam sie, ale najważniejsze że
niebawem miałam opuszczać szpital. 4 dnia jechałam już do rodziny na
święta ok. 280 samochodem.

W związku z podejrzeniem guza pęcherzykowego na lewym płacie
(jednoznacznie z podejrzeniem raka)-
wycięto mi cały lewy płat i dolny biegun prawego płata. Na wyjście
dostałam 50 mg Eltroxinu. Blizna ok. 4 cm smile czyli nieźle. Ładnie
się goi. Teraz czuję się bardzo dobrze. Nic mi nie dolega.
Teraz "wypatruję" pierwszych objawów niedoczynności wink ale ich brak..
Dziś byłam u endokrynologa. Dał mi skierowanie na badania:
tsh,ft3,ft4 i wapń. Za 2 tygodnie dopiero je zrobię, bo wiem że
poziomy hormonów robi się ok. po 4 tyg. po operacji.


Ale wciąż nie mam wyników histopatologicznych sad((( Pomimo, że na
wypisie: 10-14 dni odbiór wyników - w szpitalu są opóźnienia bo
świeta, nowy rok i wyniki wolno spływają na oddział. echh...czekać

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • stapelia Re: Moja operacja 05.01.10, 23:15
      witaj
      cieszę się, że już jesteś po. Bóle karku i szyi są zupełnie naturalne po operacji.
      Pierwsze badania hormonów faktycznie robi się ok miesiąc po operacji. Ciekawa
      jestem jakie będziesz je miała. Mnie wycięli odrobinkę mniej niż Tobie a ze
      szpitala wyszłam z dawką 25. Pierwsze badania wyszły dobre, teraz będę je
      powtarzać i zobaczę.
      Daj znać jak będziesz mieć wynik - trzymam mocno kciuki - wiem co to za stres!
      • evk.a Re: Moja operacja 05.01.10, 23:56
        też miałam 14 dni na wypisie,pojechałam po 3tygodniach ale czekałam
        dziwnie spokojna,bo co zmienią nerwy gdyby nawet było mało ciekawie,
        może jeszcze działały mi "uspokajacze"które zażywałam przed
        zabiegiem przez ponad tydzień w szpitalu w pokaźnych ilościach

        bądź dobrej myśli,też trzymam kciuki
        • stapelia Re: Moja operacja 06.01.10, 09:08
          ja się strasznie bałam - tak się cieszyłam że operacja przeszła bez żadnych
          komplikacji. I miałam opcję albo, że już będzie dobrze i tylko będę dobierać
          dawkę hormonów albo ta cała procedura leczenia i drugiej operacji będzie mi
          wisieć nad głową. brrrr na szczęście wszystko dobrze się skończyło i mam
          nadzieję, że u Ciebie też tak będziesmile
          • leokadia-net Re: Moja operacja 06.01.10, 12:46
            właściwie dopiero teraz zaczynam rozmyslać o dalszym ewent. leczeniu
            po wynikach histop. Druga operacja, radiojod...buuuu..

            Ale mam jednak nadzieję, że to nie rak - sama szukam argumentów-
            młoda jestem (ekhm..30 lat, to chyba młoda nie? smile), wycięli jeden
            płat i ciut drugiego- gdyby może były większe podejrzenia, to
            chirurg ciachnąłby całą tarczycę, no i że to może mnie ominie tak po
            prostu..ech każdy z nas chce by życie było dla nas łaskawe..

            • leokadia-net Re: Moja operacja 06.01.10, 12:50
              Nie dostałam żadnego polecenie brania wapnia. Owszem lekarz w
              szpitalu ze dwa razy pytał o mrowienie. Nie miałam i nie mam żadnych
              takich objawów. Czy mogę przyjąć, że przytarczyce są i pracują
              właściwie? Chyba mogę się cieszyć co? oczywiście z głosem też ok.
              Jakaś szczęsciara jestem chyba (a tyle się naczytałam)...
              • stapelia Re: Moja operacja 06.01.10, 12:55
                ja też się naczytałam. Szłam do szpitala z przeświadczeniem, że będę mówić jak
                Janis Joplin, że będą mnie gnębić napady tężyczki i inne cuda.
                Nic takiego nie miało miejsca, wszystko przeszło szybko i sprawnie, bez
                komplikacji, więc chyba też jestem szczęściarą. Myślałam też że mi wytną całą
                tarczycę a wycieli jeden płat, chirurg uspokajał, że nic podejrzanego nie
                widział wiec powinno być ok - i było.

                Pewnie że młoda, ja mam 31smile
              • jobenka Re: Moja operacja 06.01.10, 20:44
                leokadio, nie mialas w spzitalu po operacji codziennie badanego poziomu wapnia?
                u mnie to bylo warunkiem wyposzczenia do domu.

                i tez zupelnie inne decyzje lekarzy. podejrzenie raka - wycieto calosc z
                okolicznymi wezlami chlonnymi i zakaz hormonow tarczycy, az do wyniku histo i
                upewnienia sie, czy to byl rak, czy nie. i czekalam te 2 tygodnie bez tarczycy i
                bez lekow. w zakazie byla tez jodyna.
                • leokadia-net Re: Moja operacja 06.01.10, 23:32
                  Jobenka, nie miałam badanego poziomu badania wapnia w szpitalu,
                  nawet ani razu krwi mi nie pobrali by zbadać cokolwiek. Na
                  obchodzie, na którym była cała banda lekarzy - głównie młodych,
                  pytano mnie: jak się Pani czuje? ja, że dobrze, tylko że kark i
                  szyja dokucza; a uczucia drętwienia, mrowienia nie ma? ja: nie ma. I
                  tyle. Żaden z lekarzy nie interesował się mną. Jedynie gdy miałam
                  wypis w ręku lekarz mi wyjaśniał co i jak mam robić z blizną i udać
                  się endokrynologa za 3 tyg. Lekarz, który mi wyciał płat powiedział,
                  że prawie cały drugi zostawiono bo jestem młoda, a wyniki biopsji
                  były niejednoznaczne - mówiły tylko, że to moze być guzek
                  pecherzykowy. Stąd mnie oszczędzono. Nie wiem jak powinno byc.
                  Szpital był przygnębiający. Brak kontaktu i zainteresowania lekarzy
                  co z Toba.
                  • zamostkowa Re: Moja operacja 07.01.10, 22:15
                    Leokadio, Jobenko - ja też nie miałam robionego poziomu wapna. Raz -
                    po operacji. Zapowiedziano mi (zresztą byłam codziennie odpytywana),
                    że gdy tylko poczuję mrowienie palców, ręki, języka, brody itd., mam
                    natychmiast zgłosić pielęgniarce lub lekarzowi. Nie miałam takich
                    objawów. Ale wapno Calperos dostawałam codziennie w szpitalu i
                    miałam zapisane do domu. Chyba na wszelki wypadek. WYnik histopat
                    też miałam jakoś po prawie 4 tygodniach, stąd dostałam hormon
                    dopiero po tym czasie (niezapowiedziany skorupiak pojawił się bez
                    zaproszenia w wyniku). Teraz muszę odstawić hormon, bo za miesiąc
                    mam scyntygrafię, a po niej zaczynam leczenie od początku (szlag by
                    trafił!).
                    • stapelia Re: Moja operacja 07.01.10, 22:59
                      ja poziom wapnia miałam badany codziennie, potem dwa dni po wyjściu a potem po
                      tygodniu. Nie miałam mrowień ale calperos i alfadiol zażywałam 2 tygodnie.
                      • jobenka Re: Moja operacja 08.01.10, 00:50
                        no widze, ze co szpital, to obyczaj. zanim poszlam do szpitala, przekopalam fora
                        w tym temacie i wszedzie ludzie pisali, ze ich wyjscie bylo uzaleznione od
                        poziomu wapnia. ja kontrole mialam codziennie i potem miesiac po.

                        leokadio, chyba w kazdym szpitalu lekarz pedzi, jest znikajacym punktem i wiecej
                        wiedzialam dzieki internetowi, niz od niego...
                        • leokadia-net Re: Moja operacja 08.01.10, 15:31
                          No i mam wynik smile struma nodosa. huraaaa!!!
                          Teraz tylko badania pooperacyjne za 1,5 tygodnia, czyli miesiąc po
                          operacji. W tym dopiero wapń. Zobaczymy. Dzięki za wpisy i słowa
                          otuchy! smile

                          • stapelia Re: Moja operacja 08.01.10, 18:15
                            brawooooo!!!! to piękna wiadomość - pewnie czujesz się teraz lekka jak piórko!
                            daj znać jak wyniki badań!
                          • jobenka Re: Moja operacja 08.01.10, 21:05
                            no to tonowy kamien z serca, prawda?smile super! szczesliwego nowego zycia!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka