Witam wszystkich serdecznie po raz kolejny.Jeszcze parę miesięcy temu brałem ostro udział w dyskusjach dotyczących chorób tarczycy.Piszę ponieważ obiecałem że się odezwę i napiszę jak u mnie leci.Jestem ósmy miesiąc po wycięciu guzka z prawego płata, czuję się bardzo dobrze.Wszystkie objawy które opisywałem tutaj na forum powoli minęły , z jednych objawów jakie utrzymuje się do dzisiaj to raz na jakiś czas przez parę dni mam jakieś dziwne uczucie pracy serca.Nie wiem jak to opisać , coś jak by z sercem miałem nie tak ale wszystkie badania wykluczają choroby serca i ostatecznie dowiedziałem się że po prostu tak to już czasem bywa przy tarczycy.Po ostrej niedoczynności i operacji zaczynałem leczyć niedoczynność która po paru miesiącach się wyregulowała i wyniki mam bardzo dobre.Z najgorszych teraz objawów mam jeden bardzo mnie wkurzający

Otóż chodzi o to że przez ten rok choroby powypadały mi włosy ! dosłownie tak mi się głowa przerzedziła że mam już tego dość.Zawsze miałem mocne i gęste kręcone włosy a teraz od paru miesięcy biorę Euthyrox 100+25 każdego dnia i moje włosy są w opłakanym stanie.Do problemów mogę również doliczyć pryszcze których nigdy jakoś nie miałem a teraz dosłownie wyleczę pierwsze to już wyskakują drugie przeważnie na twarzy i na ramionach.
Tutaj chciałbym spytać doświadczonych ludzi, jak to u Was było ? po jakim czasie cebulki się odrodziły i włosy nabrały zdrowia jak przed operacją i co by było najlepsze na te wypryski ? Chciałem również serdecznie pozdrowić tutaj Panie które pomagały mi w ciężkich chwilach podczas leczenia choroby ( nie muszę wymieniać o kogo chodzi gdyż na pewno wiedzą o kim myślę