Dodaj do ulubionych

wątek thyro

03.03.12, 00:18
Falvit a ferrytyna i B12
thyro 28.02.12, 17:39


Chciałam zapytać, czy którejś z Was po przyjmowaniu Falvitu poprawiły się wyniki ferrytyny i B12, czy wg Waszych doświadczeń powinnam szukać innych leków? Pytam, bo niedawno kupiłam duże opakowanie, Falvitu i chyba chciałabym usłyszeć, że on mi wystarczy...

Wczoraj odebrałam wyniki i są następujące:

* wynik norma

Ferrytyna 13,06 [13-150]

Żelazo 105 [37-145]

Hemoglobina 12,7 [11,5-16,5]

Hematokryt 37,5% [36-47]

B12 303 [191-663]

TSH 0,802 [0,27 - 4,2]

FT4 62,4% 18,24 [12-22]

FT3 48,2% 4,88 [3,13-6,76]

I jeszcze jedno - czy Waszym zdaniem mogę przyjmować dziennie zarówno Falvit (200ug kwasu foliowego) i Folik (0,4mg kwasu w 1 tabletce), czy to już za dużo?

Mam 33 lata, jestem obecnie na dawce Euthyroxu 75 codziennie, od kilkunastu lat leczę się na hashimoto. Zrobiłam teraz masę badań, bo od jakiegoś czasu bezskutecznie staram się o dziecko. Z góry dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam smile.
REKLAMA

Re: Falvit a ferrytyna i B12
bebelu 28.02.12, 22:22


Twoje pytanie zmusiło mnie do analizy wyników i suplementów i ciekawe rzeczy wyszły, dziękismile.
03.03.2011
Kwas foliowy 12.43 [3,1 - 17,5]

Nie zapisywałam wtedy nic oprócz dawki tyroksyny, ale
30.06.2011 znowu zbadałam poziom i wyszło:
16.51 [3.1 - 17.5]
w międzyczasie od 21.05 do 12.06 brałam folik x1 z B12x1 (oddzielne tabletki)

04.11.2011
13.91 [3.1-17.5]
Przed badaniem od 21.07 -11.08 prenatal classic, 15.08 - 08.10 falvit

Po tym badaniu schodzę z dawki Eut. i
06.02.2011
9.91 [3.1-17.5]
od 04.11 - 04.01 falvit potem nic

Ostatnie badanie to duży spadek, oczywiście wszystko w normie smile. Daje mi to myślenia, czy moja dawka tyroksyny nie jest jednak za niska i czy nie powoduje to problemów z wchłanianiem, chociaż samopoczucie ostanio znośne, najlepsze od dawna.
Z analizy mojego przypadku wynika, że podstawą jest odpowiednia dawka hormonu, a czy Falvit i folik to nie za dużo, tego mój przypadek nie ilustruje wink. Myślę, że przy wyrównanych hormonach i braku problemów z wchłanieniem może być za dużo.
Na ferrytynę pomógł mi Sorbifer i przy Twoich wynikach zdecydowanie potrzebujesz preparatu na receptę, Falvit nic tu nie da. Ten preparat powinnaś brać przez 3 miesiące, potem 2 tyg. przerwy i badanie. Żelazo w tabletce może poprawić Ci Ft3.
A jak się czujesz na tej dawce (jak długo na niej jesteś), jaki stan skóry, jak energia życiowa?

Re: Falvit a ferrytyna i B12
thyro 28.02.12, 23:36


Bebelu, dziękuję za odpowiedź! Euthyrox (na przemian z Letroxem) biorę już 14lat. Przez ostatni rok brałam Euthyrox 4*75 i 3*50, ale TSH do starań o dziecko było w styczniu za wysokie (=prawie 3) i mniej więcej od połowy stycznia jestem na Euthyroxie 75 codziennie. TSH ładnie spadło, ale ta ferrytyna mi się nie podoba, no nic, czeka mnie kolejna wizyta u lekarki i przekonanie jej, że potrzebuję recepty na żelazo...
A co to jest energia życiowa wink?; ja nie pamiętam kiedy ostatnio czułam jakiś przypływ sił, raczej ciągle jestem zmęczona, mam "wieczną depresję" i uwielbiam spać. Ciężko mi się skupić i pamięć też mam słabą. A skóra sucha od zawsze smile

Re: Falvit a ferrytyna i B12
bebelu 29.02.12, 10:15


Powiadasz, że nie wiesz co to energia życiowa, hmm, to jaki nic czeka Cię wydębienie żelaza na receptę, nie daj się zbyć, szukaj takiego lekarza, który Ci co najmniej dwa opakowania przepisze (masz brać prznjamniej przez trzy miesiące) i zastanów się nad podniesieniem dawki hormonu, bo Twoje objawy wskazują na zbyt niską dawkę i właśnie słabe żelazo. A dlaczego mieszasz Eutyroks i Letroks, przecież one różnią się tylko zawartością wypełniaczy, tj. Eut. zawiera laktozę, a Letrox nie, tyroksyny mają tyle samo, zadziwionam smile.
Co do TSH, to ja mam je na poziomie 0,016 i nie zanosi się na wyżej, gdybym na nie patrzyła, to byłabym żywym trupkiem. Oczywiście chciałabym je mieć w normie, ale nie chce wzrosnąć sad, no to trudno, nie chcę przespać reszty mojego życia. Wolne hormony są na poziomie plus minus 50%/60%.
Obserwuj wątek
    • thyro Re: wątek thyro 03.03.12, 00:23
      Re: Falvit a ferrytyna i B12
      djpa 29.02.12, 11:11


      ja nie pamiętam kiedy ostatnio czułam jakiś przypływ sił, raczej ciągle jestem zmęczona, mam "wieczną depresję" i uwielbiam spać.

      Z takimi objawami czarno widzę Twoje samopoczucie w ciąży i po niej. Jeśli ciągle jesteś zmęczona, to jak dasz radę wstawać do dziecka wiele razy w nocy, karmić go (i produkować pokarm)? Jeśli masz "wieczną depresję", to jak przetrzymasz wielogodzinne kolki i płacze dziecka?
      Z taką ferrytyną niestety mogą być duże problemy z ciążą - żelaza dla dziecka zapewne nie wystarczy. Bardzo dobrze, że planując ciążę zrobiłaś aż tyle badań smile Żelazo i hormony tarczycy są niezbędne dla prawidłowego rozwoju dziecka, dlatego bardzo dobrze, że ferrytyna Ci się nie podoba. W ciąży dziecko więcej żelaza wyciąga od mamy niż mama jest w stanie wchłonąć, bez zapasów żelaza w postaci ferrytyny z ciąży będzie nieciekawie, o ile do niej dojdzie. Bo organizm często sam do ciąży nie dopuszcza, jeśli wie, że coś jest nie tak, jeśli czuje, że nie ma na ciążę siły lub że czegoś ważnego mu brakuje. W ciąży organizm wykonuję bardzo dużą pracę. Porównuje się ją do wielogodzinnego chodzenia po górach.
      Kwasu foliowego możesz brać dużo. To witamina z grupy B, więc jej nadmiar wypłukuje się z organizmu z moczem. Falvitem żelaza raczej nie uzupełnisz, potrzebujesz czegoś na receptę, tak jak pisała Bebelu.

      Re: Falvit a ferrytyna i B12
      thyro 29.02.12, 14:54


      Dziękuję za odpowiedź Djpa. Ja naprawdę zdaję sobie sprawę ze swojego samopoczucia, po to robię wyniki. Pomimo, że już moi najbliżsi zaczynają myśleć, że zwariowałam, mam zamiar je poprawić. Wyjścia nie mam, skoro chciałabym być w pełni sił i mieć kiedyś takie problemy jak "wielogodzinne kolki i płacze" (nie ukrywam, że trochę mnie zakłuł Twój protekcjonalny ton, ale tłumaczę sobie, że pisałaś w dobrej wierze, bo chyba nie po to, żeby mi humor popsuć... Tak jak radzicie - wybiorę się po receptę na żelazo. Co do dawki tyroksyny to mam opory, żeby sama przy niej mieszać... Mój endo stwierdził, że przy mojej wadze (46kg - od kilku lat właściwie niezmienna) ten Euthyrox 75 to będzie już max. No chyba, że zaciążę, ale wróżysz, że pewnie nieprędko. W piątek idę do endo-ginekologa z wynikami, może mi poradzi większą dawkę. Bebelu, jeśli chodzi o mieszanie letroxu i euthyroxu to lekarz mi kiedyś sam zamieszał, a ja nie interweniowałam... Na poczatku leczenia był letrox, później lekarz sam z siebie przepisał euthyrox mówiąc, że to to samo. Po czym znowu brałam przez jakiś czas letrox, a teraz od roku mniej więcej zażywam euthyrox.

      Re: Falvit a ferrytyna i B12
      mama_dorota 29.02.12, 19:57


      Tak jak radzicie - wybiorę się po receptę na żelazo. Co do dawki tyroksyny to mam opory, żeby sama przy niej mieszać...Mój endo stwierdził, że przy mojej wadze (46kg - od kilku lat właściwie niezmienna) ten Euthyrox 75 to będzie już max
      Oj! Czasem trzeba mieszać, ale w twoim przypadku na pewno warto najpierw dopilnować wzrostu ferrytyny, bo sama tyroksyna może nie starczać. A lekarz nie ma racji z tym, że przy twojej wadze 75 to max. Zapytaj djpa ile waży i ile bierze tyroksyny i jeszcze jak ładnie wchłania żelazo i jak się czuje. Nie będę się za nią wypowiadać.

      Re: Falvit a ferrytyna i B12
      thyro 29.02.12, 22:47


      Dziękuję mama_dorota. Prawie pół życia biorę tabletki na tarczycę, ale nigdy nie wiązałam mojej obniżonej energii z wynikami, dla mojego lekarza one od dawna były dobre! sad
      Myślałam, że taki już mój urok, ot taki mam słaby temperament, a ciągły brak dobrego humoru to wynik sytuacji życiowych. Dopiero teraz sama zaczęłam drążyć, bo chciałabym mieć dziecko a jakoś nie idzie, a lekarza tylko swoimi dociekaniami rozdrażniłam, bo "miał cięższe przypadki co zaszły w ciążę" uncertain I mam się wyluzować.. Tylko jak tu się luzować jak trzeba zacząć działać i się skutecznie leczyć..

      Re: Falvit a ferrytyna i B12
      mama_dorota 01.03.12, 08:40


      Najlepiej stwórz oddzielny wątek, bo ten należy do kogoś innego, bez względu na to, czy będzie jeszcze pisał, czy nie. W tym nowym wątku wypisz swoje wyniki z ostatnich kilku lat, bo 14 to trochę dużo wink Podaj też wiek. A na poprawę humoru poczytają wątki o problemach z zajściem w ciążę. Lekarz, który tak reaguje na twoje problemy i wyznacza tak wąskie normy dla euthyroxu - do wymiany, brzydko mówiąc. Jeśli to nie problem, to napisz gdzie mieszkasz, może ci ktoś doradzi do jakiego endo pójść albo sama poszukaj w bazie lekarzy, choć mało tam danych I zrób test na niedoczynność, bo biorąc odpowiednie dawki leków raczej nie powinnaś mieć objawów niedoczynności albo mieć ich niewiele. Masz je, więc dawka jest za mała i warto ją korygować, wiec ten test będzie oprócz wyników miernikiem samopoczucia i stanu zdrowia.

      Re: Falvit a ferrytyna i B12
      djpa 01.03.12, 11:11


      Thyro, nie chciałam Cię zakłuć. Przepraszam. Dzieci są różne. Kiedyś studiowałam na 2 kierunkach, potem studiowałam dziennie i pracowałam, ale to były wakacje w porównaniu do opieki nad niemowlęciem. Jeśli organizm nie ma siły na ciążę, to ciąży nie będzie...
      Biorę prawie 125 E i do tego ciut hormonu fT3. Ważę 48.5kg. Na słabych wynikach chudnę, bo siada mi układ pokarmowy. Robią mi się ogromne zaparcia, wzdęcia, a zjedzony obiad odbija mi się i leży na żołądku 24 godziny. Muszę mieć oba wolne hormony u samej góry normy aby się czuć dobrze. To nie jest tak, że dawka E zależy od wagi. Zależy od trybu życia, od wchłaniania E z przewodu pokarmowego, od diety. Wchłanianie E z przewodu pokarmowego może się znacznie wahać u różnych osób i diety, co można przeczytać w ulotkach odpowiedników E w USA. Jeśli chcesz, poszukam Ci linki w Internecie - możesz wydrukować i pokazać lekarzowi. W ciąży i tak będziesz musiała E sporo zwiększyć. Normy na wolne hormony są bardzo szerokie. Miałam kiedyś wszystkie hormony w normie i nie miałam siły wstać. Nie miałam sił sił żyć, nie mówiąc już o zajmowaniu się dwójką maluchów, domem i pracą. Zadawałam sobie pytanie: po co ja mam te dzieci, skoro nie mam sił się nimi zająć? Nie miałam siły rano wyjść z łóżka, było mi bardzo zimno. Zmieniłam endo, sporo czytałam o swojej chorobie. Są książki o leczeniu niedoczynności tarczycy napisane przez lekarzy. Teraz też mam fT3 i fT4 w normie, ale mam siły do życia. Mam siłę cieszyć się z dzieci, mam siłę grać z nimi w gry, czytać im na dobranoc, zaopiekować się nimi gdy np. w nocy przez kilka godzin wymiotują. Ja niczego nie wróżę. Tak naprawdę to, kiedy się lepiej poczujesz, w największym stopniu od Ciebie zależy. smile

      • thyro Re: wątek thyro 03.03.12, 00:24
        Re: Falvit a ferrytyna i B12
        mama_dorota 01.03.12, 12:28


        Całkowicie potwierdzam. Nic w życiu nie wymagało od mnie takiej pracy ponad siły jak opieka nad małymi dziećmi, a teraz mają 10 i 12 lat i od roku też mi sił zaczęło jeszcze brakować, fizycznych i psychicznych i okazało się, że mam chorobę Hashimoto. Wyniki były teoretycznie dość dobre (TSH 2,04, ft4 39%), ale czułam się fatalnie. Powinnaś dążyć do wyników TSH max 1, a ft4 i ft3 spróbować podnieść i zobaczyć, czy dodatkowe 10% normy coś zmieni na lepsze. Ale opanowanie anemii najwięcej powinno pomóc. Ft3 powinno być ciut niższe niż ft4, a dopóki jest wyższe, to dawka prawdopodobnie jest za niska.
        Szczerze mówiąc opieka nad dwójką malutkich dzieci (2 lata różnicy) aż do pójścia starszego do szkoły była dla okresem funkcjonowania niemal non stop na granicy fizycznych możliwości. Prawdopodobnie przyczyną było wciąż rozwijające się od 1. ciąży Hashimoto, o którym nie miałam zielonego pojęcia.
        • thyro Re: wątek thyro 03.03.12, 00:37
          No i po wizycie u endo-ginekologa; Pan dr popatrzył na wyniki hormonów, które zrobiłam i wg niego nie są złe do "zachodzenia", a receptę na żelazo wypisał bez namawiania - dostałam Tardyferon na próbę na miesiąc, jak będę się po nim dobrze czuć to wypisze więcej albo zmieni na inne żelazo. Martwię się teraz czym innym uncertain Nie pisałam o tym wcześniej, bo uspokojona przez poprzednią panią ginekolog nie myślałam o tym. Otóż w sierpniu podczas usg znalazła u mnie polip endometrialny w macicy i powiedziała, że te struktury się złuszczają często same, więc mam się w ogóle nie martwić. Nie martwiłam, ale w październiku powtórzyłam usg i polip nadal był... No i był i dziś..., więc sam z siebie nie zniknął. Wg tego gina to może być na chwilę obecną głowna przyczyna dlaczego nie zachodzę w ciążę. Mam się pokazać zaraz po okresie i jeśli polip będzie wtedy nadal dobrze widoczny mam go usuwać chirurgicznie...crying Nic o tym nie czytałam jeszcze, dziś już nie mam siły, poszukam jutro czy jest ktoś na forum kto miał coś podobnego i po jakim czasie to ewentualnie zniknęło albo czy usunięcie w ogóle pomogło uncertain
          • mama_dorota Re: wątek thyro 13.03.12, 12:09
            Jak sytuacja? Co się wyjaśniło? I jak samopoczucie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka