Dodaj do ulubionych

Czy ja zarażam ?

01.05.09, 09:40
6 mc po terapii - minus Oczywiście po kontakcie z moją krwią, beda
przeciwciała , ale czy zarażam ?
Obserwuj wątek
    • greenrachela Re: Czy ja zarażam ? 01.05.09, 10:40
      Też o tym ostatnio pomyślałam.
      I doszłam do wniosku, że we krwi nie wykryto wirusa - więc nie.
      Ale sprawa nie jest aż tak oczywista. Nie ma ani jednej kopii wirusa w próbce
      którą pobrano do badania. W innych organach prawdopodobnie są śladowe ilości. W
      każdej chwili mogą się powielić, choć bardzo mało prawdopodobne.
      Myślę, że są nikłe szanse. Ale nie czuje się mimo to w 100% jako "materiał nie
      zakaźny" ;)
    • spider2812 Re: Czy ja zarażam ? 01.05.09, 10:55
      Odpowiedz prosta: skoro w stacjach krwiodawstwa nie przyjmuja ludzi
      z anty- hcv+ i z ujemnym pcr tzn. ze istnieje prawdopodobienstwo
      tego ze mozesz miec wirusa we krwi w minimalnej ilosci. dla ciebie
      co prawda ta ilosc moze byc zupelnie nieszkodliwa ale sprzedac komus
      mozesz.
      • river29 Re: Czy ja zarażam ? 01.05.09, 15:23
        spider2812 napisał:

        > Odpowiedz prosta: skoro w stacjach krwiodawstwa nie przyjmuja ludzi
        > z anty- hcv+ i z ujemnym pcr tzn. ze istnieje prawdopodobienstwo
        > tego ze mozesz miec wirusa we krwi w minimalnej ilosci. dla ciebie
        > co prawda ta ilosc moze byc zupelnie nieszkodliwa ale sprzedac komus
        > mozesz.


        ...a co jeżeli antyhcv był - ale znaleziono RNA wirusa a później 2 krotnie nie
        znaleziono? aa?? :-)))
          • river29 Re: Czy ja zarażam ? 01.05.09, 21:54
            riki_tiki_ltd napisała:

            > z prostego wzoru matematycznego można w takiej sytuacji wyliczyć, że
            > 1x1+1x0+1x0=1+0+0=1
            > zarażasz! ;)

            Nie wiem skąd masz ten wzór, ale chyba pomyliłeś się w przekształceniach i
            podstawieniu danych

            mi wychodzi => +1-1-1=-1 wnioskując, +1 to jest; 0 sytuacja niepewna; -1 brak
            :-)))))))))
                  • river29 A tak przy okazjii 02.05.09, 10:36
                    Ale kto powiedział, że w przypadku wirusa C należy stosować algebrę boola.
                    Powinno szukać się rozwiązań w prosty sposób :-)

                    Dzisiaj o 6-tej nad ranem narodził się mi 2 synek 3,85kg :-)))))) Zarówno jak
                    byłem przy porodzie pierwszego tak i tego :-)))))


                    ps. do specyficznej grupy ozdrowieńców - wpadłem na pomysł zrobienia testu na
                    kiłę :-))) wczytajcie się .... może być złudzenie hcv ;-) tak tak , nie
                    oszalałem ...kiła po 30 latach w utajony sposób może niszczyć wątrobę...
                      • jan-w Re: A tak przy okazjii 02.05.09, 18:38
                        A możesz napisać jak to liczysz? Aby wychodziło -1, 0*1 musiałoby się równać
                        -1. A przecież równa się 0.
                        1x1+1x0+1x0=1+0+0 to to samo co 1 + 0 + 0 + 0
                        A powyższe wyrażenie jest równe 1.
                        Chyba nikt nie wątpi że 1*0= 0
                        ani że 1 z dodanymi trzema zerami = 1 ?
                        • greenrachela Re: A tak przy okazjii 02.05.09, 18:55
                          Oczywiście, że mogę.
                          Przede wszystkim liczę na siebie ... i na własną interpretację.
                          1x1 = wirus jest
                          1x0 = zero wirusa = wirusa nie ma
                          dwa razy był - raz go nie było = 2:1 dla braku wirusa.

                          Myślę, że na tym skończymy. Z tego i tak nic nie wyniknie.
                          Nie będę tak poważnie podchodzić do graficznej prezentacji czyjejś myśli. Każdy
                          łapie o co chodzi. A nie chodzi stricte o równanie janie-w :]
                          • jan-w Re: A tak przy okazjii 02.05.09, 19:14
                            Oczywiście. Chodzi o to czy może kogoś zarazić. Kwestia poprawności liczenia
                            była przy okazji. Co prawda matematyka to nauka ścisła nie do osobistych
                            interpretacji.
                            Odpowiedź na początkowe pytanie jest niewątpliwa: Może zarażać i dlatego
                            powinien unikać sytuacji zagrażających innym.
    • jan-w Re: Czy ja zarażam ? 01.05.09, 13:17
      Oczywiście że możesz zarażać. Nadal masz we krwi wirusy tylko znacznie mniej.
      Tak mało że dla ciebie mogą być nieszkodliwe. Ale inni nie mają we krwi przeciwciał.
      • tylda22 Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 16:42
        "W zakażeniu przewlekłym w 1 ml krwi znajduje się od 10 do 5. potęgi - 10 do 7. potęgi cząstek wirusa. Wartości te mogą być wyższe. ...
        Za dawkę zakażającą uważa się równoważnik 100 cząstek HCV. ...

        Replikację wirusa wykrywa się przy zastosowaniu technik biologii molekularnej. Do głównych należy polimerazowa reakcja łańcuchowa, RT-PCR (reverse transcripłion po-lymerase chain reaction). ...
        W nowoczesnych urządzeniach komercyjnych minimalne wartości wykrywania HCV-RNA wynoszą 25 IU/ml. Podane tutaj jednostki międzynarodowe, lU/ml nie mają stałego, uniwersalnego przelicznika na liczbę cząstek wirusa w jednostce objętości, tj. w 1 ml surowicy. W różnych systemach są one różne. Nie wchodząc w szczegóły, np. dla coraz popularniejszego półautomatycznego systemu Cobas Amplicor HCV Monitor v 2.0 - 1 lU/ml odpowiada 2,7 kopiom HCY-RNA/ml, a dla u nas mniej znanego Yersant HCV RNA 3.0 Quantitative Assay - 5,2 kopii/ml. Skonstruowano już aparaty diagnostyczne o jeszcze bardziej obniżonej granicy wykrywalności HCV-RNA, nawet rzędu 5 do 10 lU/ml."

        www.prometeusze.pl/hepatitis_c.php
        Hmmm, z tego chyba jednak wynika, że jak jest minus, albo liczba wirusa we krwi występuje w minimalnej ilości poniżej 100 kopii na 1ml to chyba jednak nie można zarazić.
        • river29 Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 17:20
          i właśnie o takie fakty chodzi, a nie lekarz powiedziała i drugi powtórzył.... -
          sorry stary, ale żeby mieli taką wiedzę to by już dawno hcv nie był problemem...
          ktoś kiedyś powiedział, że wirus C będzie do tego stopnia się mutować aż
          przestanie być niebezpieczny i sam wyginie - w to jestem bardziej uwierzyć niż w
          lekarz powiedział...
          dzięki - tylda22
        • jan-w Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 18:10
          Riki_tiki_Itd ma rację. To co jest nazywane minusem to arbitralnie wyznaczona granica stężenia wirusa we krwi poniżej której skrótowo się mówi że go nie ma. Wirusy właśnie opryszczki i wielu innych chorób żyją w człowieku stale i czekają na odpowiednie warunki aby się rozmnożyć. Jednak jego krew jest zakaźna dla ludzi którzy nie mają antyciał jak nosiciel. W sprzyjających warunkach może tez ponownie zaatakować zaleczonego nosiciela. Tak się niestety bardzo często dzieje. Co do entuzjastycznych ocen chemioterapii na stronie "prometeuszy", zobaczcie kto jest jej sponsorem. Schering-Plough Roche Polska Sp. z o.o. Alfa Wasserman producenci interferonu i dodatków. To zdecydowanie podważa jej wiarygodność. To że my nie płacimy za leczenie, nie oznacza że jest ono darmowe. NFZ płaci producentom interferonu ciężkie pieniądze. A jak wiadomo najlepszą metoda nacisku na NFZ wykorzystywaną przez producentów leków są stowarzyszenia chorych. Był nawet niedawno artykuł na ten temat w Gazecie. Nie mam zaufania do pozytywnych opinii o towarze wystwianych przez ludzi którzy biorą za to pieniądze od producenta tego towaru.
          Nie twierdzę że wszystkie informacje na stronie "prometeuszy" są fałszywe. Tak nie jest. Ale zachwyty nad interferonem sa sponsorowane, czego nawet nie kryją.
          • river29 Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 18:52
            jan-w odbiegamy troszeczkę od tematu... samo posiadanie wira nie jest
            równoznaczne z możliwością zakażania innych... do tego jest istotna ilość
            kopii... no chyba, że przetoczysz całą krew z jednego człowieka do drugiego ;-)
          • river29 Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 19:01
            jan-w napisał:

            > irusy właśnie opryszczki i wielu innych chorób żyją w człowieku stale i czekają
            > na odpowiednie warunki aby się rozmnożyć.

            Są strasznie chytre skoro czekają ;-)
            A tak poważnie, one cały czas się mnożą i na bieżąco są zwalczane z przewagą raz
            na jedną stronę i raz na drugą... W końcu może dojść do jednej z opcji -
            rozmnoży się lub zostanie zniszczony... :P ;-)
            • riki_tiki_ltd Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 19:03
              > rozmnoży się lub zostanie zniszczony... :P ;-)

              bardzo rzadko spotykane
              to są tzw. wyjątki potwierdzające regułę

              możesz to być ty, ale większe prawdopodobieństwo (statystycznie), że to nie
              będziesz jednak ty
              i to zawsze trzeba brać pod uwagę
        • riki_tiki_ltd Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 18:54
          > Hmmm, z tego chyba jednak wynika, że jak jest minus, albo liczba wirusa we krwi
          > występuje w minimalnej ilości poniżej 100 kopii na 1ml to chyba jednak nie moż
          > na zarazić.

          tak - w dniu, w którym pobrano próbkę do badania ;)
          dzień wcześniej lub dzień później, tydzień później, miesiąc później ... kto to wie

          u mnie był kiedyś rozrzut 10 milinów kopii (!!!) w wynikach - w ciągu 2 miesięcy

          z zakażonymi HCV jak z alkoholikami
          niepijący alkoholik do końca życia - zakażony HCV do końca życia choć ujemny
          • river29 Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 18:56
            riki_tiki_ltd napisała:

            > > Hmmm, z tego chyba jednak wynika, że jak jest minus, albo liczba wirusa w
            > e krwi
            > > występuje w minimalnej ilości poniżej 100 kopii na 1ml to chyba jednak ni
            > e moż
            > > na zarazić.
            >
            > tak - w dniu, w którym pobrano próbkę do badania ;)
            > dzień wcześniej lub dzień później, tydzień później, miesiąc później ... kto to
            > wie
            >
            > u mnie był kiedyś rozrzut 10 milinów kopii (!!!) w wynikach - w ciągu 2 miesięc
            > y
            >
            > z zakażonymi HCV jak z alkoholikami
            > niepijący alkoholik do końca życia - zakażony HCV do końca życia choć ujemny


            dochodzimy do porozumienia :-)) ;-)
            • riki_tiki_ltd Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 18:58
              tym porozumieniem jest to, że ZAWSZE musisz brać pod uwagę, że masz HCV - nawet
              jeśli wyniki masz ujemne
              i także ZAWSZE musisz chronić ludzi przez ewentualnym zakażeniem ich - nawet
              jeśli miałeś minusa

              bo nigdy nie wiesz, co w tobie siedzi na tę chwilę
              • river29 Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 19:03
                riki_tiki_ltd napisała:

                > tym porozumieniem jest to, że ZAWSZE musisz brać pod uwagę, że masz HCV - nawet
                > jeśli wyniki masz ujemne
                > i także ZAWSZE musisz chronić ludzi przez ewentualnym zakażeniem ich - nawet
                > jeśli miałeś minusa
                >
                > bo nigdy nie wiesz, co w tobie siedzi na tę chwilę


                Tak, tylko jest opcja wyników PCR fałszywie dodatnich.. dokładnie, nie wierzycie
                w to??
                występuję pewna krzyżówka białek co w PCR widoczne jest jako 1b

                W moim okręgu jest kilkanaście takich przypadków w ciągu miesiąca...ciekawe nie??
                • spider2812 Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 20:15
                  Hmmm a to ciekawe a masz jakies dowody procz przypuszczen? Ja ten
                  temat gryzlem dlugo i oczywiscie taka opcja moze byc... ale w takim
                  razie skad zmiany w watrobie w biopsji? rozumiem ze przypuszczasz ze
                  w twoim przypadku doszlo do pomylki?
                  • river29 Re: Czy ja zarażam ? 03.05.09, 21:08
                    spider2812 napisał:
                    > ...rozumiem ze przypuszczasz ze
                    > w twoim przypadku doszlo do pomylki?

                    i u 4 osób równolegle zaproszonych razem ze mną do programu nie mających przeciw
                    ciał także podwójnie nie znaleziono antygenu...
                    Ciekawe nie? :-) LUDZIE CUDA! :-))))
                    • river29 PS. 03.05.09, 21:10
                      Dziewczyna miała ALAT 300 i u niej także nie znaleziono antygenu...

                      uważasz, że tylko C powoduje zapalenie wątroby?
                      • spider2812 Re: PS. 03.05.09, 22:03
                        No to moze oznaczac 3: rzeczy albo macie tam kiepskie laboratorium i
                        byliscie de facto zdrowi, albo przeszliscie ostre wzw z wyleczeniem
                        (jestes pewien ze przed wystapieniem objawow nie miales sytuacji
                        ktora by mogla spowodowac zakazenie? bo moze ty przeszedles ostre?),
                        wreszcie albo wirus sie na jakis czas schowal. I ja osobiscie
                        obstawiam 2 ostatnie. Jezeli ktos zidentyfikowal ci genotyp do
                        ktorego potrzebna jest wieksza liczba kopii wirusa niz do pcr
                        jakosciowego to nie ma mowy o pomylce + jescze alat+biopsja vs. 2
                        ujemne pcr robione w przeciagu 1 - 2 mcy. po leczeniu zeby uzyskac
                        svr to musisz 6 mcy odczekac ba nawet niektorzy robia jescze po
                        roku. jak mi po pol roku znowu wyjdzie minus to sie bede cieszyl ale
                        nie wczesniej. no wiem ze nie tylko hcv powoduje zapalenie ale jesli
                        nie to jaki masz pomysl: wóda, leki, AIH ?????? poza tym ja juz
                        przegrzebalem net wzdluz i wszerz na temat osob bez przeciwcial masz
                        tu pare linkow: www.virologyj.com/content/4/1/58 to przypadki
                        4 chlopaczkow z identycznymi jak ja parametrami co wlasciwie ciebie
                        sie tez tyczy i content.nejm.org/cgi/content/full/351/8/760
                        tu zwroc uwage na 2 przypadki ujemnych anty-hcv ktorzy po tym jak
                        wykryto im hcv wychodzili w pcr ujemni przez ponad rok, no i na
                        koniec cos niemilego www.medscape.com/viewarticle/563337_8 o
                        tym ze hcv rzeczywiscie sie ma po kres zycia. Ogolnie co ja moge
                        rzec to ze znajdujemy sie w elitarnym gronie hcv bez przeciwcial= (i
                        chocbys nie wiem jak zaklinal to hcv na 99% masz i zadna kila nie
                        pomoze:)=niska wiremia (byc moze niewykrywalna do poziomu 100 kopii)
                        = odpowiedz organizmu na wira (i to jest bez watpienia powod do dumy)
                        =niska wiremia w watrobie= male zmiany. I pozostaje klepac paciorki
                        i wspomagac watrobe czym sie tylko da zeby sie szybko nie psula co z
                        reszta slusznie robisz a ja mam zamiar zaczac.
                        • river29 Re: PS. 03.05.09, 23:25
                          spider2812 napisał:

                          > Jezeli ktos zidentyfikowal ci genotyp do
                          > ktorego potrzebna jest wieksza liczba kopii wirusa niz do pcr
                          > jakosciowego to nie ma mowy o pomylce + jescze alat+biopsja vs. 2
                          > ujemne pcr robione w przeciagu 1 - 2 mcy.


                          Plus systematycznie spadające wartości ALAT-u od momentu identyfikacji wira do
                          teraz na poziomie 30
                          Wytłumacz mi bo na to jestem za głupi: jak to możliwe, że nie mając przeciwciał
                          spadła wiremia od tak sobie sama z siebie??
                          • spider2812 Re: PS. 04.05.09, 13:40
                            a ty myslisz ze przeciwciala niszcza wirusa? otoz nie- niszcza go
                            limfocyty. Juz w niejednym badaniu stwierdzono ze eliminacja
                            zachodzi czaesciej u tych ktorzy przeciwcial maja malo albo wcale.
                            zauwaz tez ze juz tu niejedna osoba pisala ze jej kiedys tam w pcr
                            minus wyszedl stad jak juz pisalem potrzebny jest 6 mcy odstepu
                            miedzy minusami. ale do czego zmierzam- jesli spadaja ci alaty to
                            dobrze-kwestia czy spadaja same czy po twoich specyfikach?
                            wiekszosci po np essentiale wyniki spadaja co nie oznacza ze sie hcv
                            pozbyly. dwa- wyobraz sobie ze jestes w grupie szczesliwcow ktorzy
                            hcv wyeliminowali po zakazeniu- tyle tylko ze z krwi nie z watroby.
                            i ten wirus sobie siedzi i siedzi u ciebie jak patrze z
                            wczesniejszych postow to z 11 lat i wkoncu ci ja tak nadszarpnal ze
                            skoczyly ci alaty miales jakies objawy itp. ale masz taka odpornosc
                            ze znowu gada zdusiles i tak wkolo macieju. wkleilem juz linka o tym
                            jak to odkryto grupe osob u ktorych ciagle stwierdzano wysoki alat z
                            zawsze ujemnym pcr i anty-hcv. otoz mieli hcv w watrobie. ogolnie
                            lagodna postac i dobrze sie leczaca nawet przy 1b. i nie to ze ja
                            strasze i kaze sie leczyc (bo leczenie w naszym kraju ludzi z
                            naszymi wynikami to juz sam wiesz jak wyglada- miales miec debio a
                            tu znikl- no to co zdrowy i odpad z terapii) tylko trzeba o siebie
                            dbac (co juz slusznie robisz) i obserwowac tak jak ci powiedzial
                            hepatolog- alaty badac itp. moze byc tak ze da ci gad spokuj do
                            konca zycia i bedzie git- bedziesz mial 1 zwloknienia i finito ale
                            moze byc tez druga mniej optymistyczna wersja ze ta 1 przejdzie
                            2,3,4. natomiast zeby dostac terapie w naszym przypadku i byc pewnym
                            jej rozpoczecia to trzeba tak jak pisal moniuszko zrobic biopsje i
                            znalezc wirusa w watrobie i masz wtedy niezbity dowod. ja tak jak ty
                            przyjmuje postawe wyczekujaco - obserwacyjna bo nie mam wyjscia ale
                            jesli tylko zacznie sie cos dziac to pojde na leczenie.
    • tylda22 Re: Czy ja zarażam ? 02.05.09, 10:47
      A ja znalazłam coś takiego:

      "Istnieje nosicielstwo wirusa HCV - tzn. że dana osoba miała kontakt z wirusem, organizm jej wytwarza przeciwciała ale nie rozwinęła się objawowa choroba. Taka osoba może jednak zarażać ludzi."

      www.informed.com.pl/main/index.php?showArticle=38
      • foxy90 Re: Czy ja zarażam ? 02.05.09, 11:34
        No wiadomo, można być przecież nosicielem choroby, a nie wykazywać jej objawów,
        czyli - nie być chorym. Wiadomo jednak, że nosiciel rownież zaraża. To chyba
        oczywiste było :P

        Nosicielem jest np. mój dziadek - może zarażać, wykryto u niego przeciwciała,
        ale wyniki ma.. książkowe :P Ostatnio właśnie oglądałam te jego wyniki, to
        naprawdę, czasem zdrowi ludzie takich nie mają, bo mają jakieś drobne
        zaburzenia, a tu - idealnie :P
    • river29 Kurczaki 02.05.09, 19:27
      Kurczaki patrzę i oczom niewierze.... ludziska nie bierzcie tej matematyki
      poważnie.... bo na 3-ch próbach nie da się prowadzić statystyki...no chyba, że
      wszystkie 3 wyniki są jednoznaczne...
    • riki_tiki_ltd dadan! 02.05.09, 23:41
      należy zrozumieć jedno: nie można pozbyć się wirusa
      pod wpływem leczenia można zmniejszyć znacznie jego ilość w organizmie, czasami
      nawet do poziomu nie wykrywanego testami

      i potem także od odporności organizmu i trybu życia, jaki się będzie prowadzić
      (alkohol, narkotyki, ogólnie rozumiany tryb życia), zależeć będzie, czy
      leukocyty utrzymają w ryzach wirusa i nie dopuszczą do jego namnażania

      i jedno jest pewne - ze śmiercią nie wygramy i, prędzej lub później, nas dopadnie
      jak nie HCV to coś innego
      i nie piszę tego pesymistycznie, ale optymistycznie - dont wory, bi hepi ;)
      czyli po naszemu, uzda w ryj i do przodu
      • river29 Re: dadan! 03.05.09, 08:59
        riki_tiki_ltd napisała:

        > należy zrozumieć jedno: nie można pozbyć się wirusa
        > pod wpływem leczenia można zmniejszyć znacznie jego ilość w organizmie, czasami

        jestem ciekawy na jakiej podstawie snujesz takie tezy..? habilitacje robiłeś z
        hepatitis C? ;-)
        myślę, że nawet najbardziej zaznajomiony naukowiec by nie wysnuł tak radykalnego
        wniosku - bo to jest jak strzał w kolano... tym bardziej, że dalej nie są do
        końca znane mechanizmy biologiczne tego wirusa
        • riki_tiki_ltd Re: dadan! 03.05.09, 12:10
          na podstawie opinii kilku lekarzy, różnych specjalności - snuję te tezy
          zapodali mi kita? wątpię
          mówili poważnie, w oparciu o swoją wiedzę i doświadczenie
          mylą się? wątpię
          bo mam opryszczkę, kurzajki i jeszcze jakieś inne wirusy - których się już
          najprawdopodobniej nie pozbędę
          ujawniają się, kiedy moja odporność spada
          tak jak HCV - kiedy spada odporność, czuję się gorzej - czyli wtedy też ono atakuje
          nie potrzeba habilitacji, żeby to wiedzieć, widzieć - wystarczy chłopski, prosty
          rozumek

          masz inne informacje od lekarzy? podziel się - chętnie poczytam
          tylko krowy zdania nie zmieniają
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka