Dodaj do ulubionych

czy to niedoczynność ? - wątek tiroide

28.03.12, 19:45
Witam,
czy moglibyście rzucić swoim doświadczonym okiem na moje wyniki?

Na wstępie podaję dane do statystyki smile - kobieta, 26 lat.

Już od ponad dwóch lat obserwuję u siebie szereg objawów typowych dla niedoczynności tarczycy.
W czerwcu 2011 zbadałam sobie samo TSH: wynik 2.8 przy normie (0.270 - 4.200).
Innych badań wtedy nie zrobiłam, gdyż pani w laboratorium na mnie nakrzyczała, że samodzielnie próbuję się diagnozować i tylko wyrzucam pieniądze w błoto...
Ponieważ wynik był w normie, nic z nim nie zrobiłam, jednak niedawno odkryłam to forum i postanowiłam, że tym razem tak łatwo nie odpuszczę.

Aktualne wyniki badań zrobionych w innym laboratorium:
TSH: wynik 2.5, norma (0.27 - 4.2)
FT4: 24.68% [wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]
FT3: 33.75% [wynik 2.81, norma (2 - 4.4)]

Wiem, że nie jesteście lekarzami, ale czy powyższe wyniki mogą wskazywać na niedoczynność tarczycy? Czy też po prostu "taka moja natura" i to generalnie mój problem, że akurat chroniczne zmęczenie i inne nieprzyjemne dolegliwości wybrałam sobie na moich najlepszych przyjaciół.

Nie stać mnie na to, by co trzy miesiące robić sobie badania hormonów i biec od razu na prywatną wizytę, dlatego chciałabym wiedzieć, czy warto bić się z moim lekarzem rodzinnym o skierowanie do endokrynologa, bo nie chcę znowu usłyszeć, że np.: moje złe samopoczucie to wynik przesilenia wiosennego, a jak zacznę się więcej ruszać, to nie tylko schudnę, ale też będzie mi cieplej...

Pozdrawiam,
tiroide
Obserwuj wątek
    • czupakabra27 Re: czy to niedoczynność ? - wątek tiroide 29.03.12, 09:33
      Objawy+wyniki wskazują, że to nie "taka natura" ale niedoczynność. Potrzebujesz badania poziomu przeciwciał atpo i atg oraz usg tarczycy. Rodzinny nie wypisze Ci skierowania na przeciwciała ale czy na usg to nie wiem. Można spróbować, ale łatwo nie będzie. Skierowanie do endokrynologa jest niezbędne. Tylko okres oczekiwania może być zabójczysad Do tego czasu Twoje wyniki się zdezaktualizują.
      Czy masz w rodzinie choroby tarczycy? Jeśli tak warto na to położyć nacisk u internisty.
      Gdzie mieszkasz?
      • patria5 Re: czy to niedoczynność ? - wątek tiroide 29.03.12, 10:55
        + badania w kier niedokriwistości tj. ferrytyna, B 12, ale to też niestety prywatnie; lekarz pierwszego kontaktu co najwyżej da ci skierowanie na morfologię, ale to zawsze coś
        • tiroide Re: czy to niedoczynność ? - wątek tiroide 29.03.12, 11:04
          Dziękuję Wam za odpowiedzi!

          Czyli to jednak tarczyca sad
          Teoretycznie powinnam poczuć ulgę, gdyż wiem, że jednak coś mi dolega i jeśli zacznę się leczyć, to moje samopoczucie może się tylko poprawić, ale z drugiej strony wiadomo - człowiek chciałby być zdrowy.

          Z tego co czytałam, ludzie na tym forum zalecają badanie przeciwciał aTPO i aTG w przypadku choroby Hashimoto. Czupakabro - podejrzewasz ją u mnie? Dlaczego?

          Właśnie sprawdziłam na stronie internetowej laboratorium, w którym byłam ostatnio, że nie ma w ofercie badania tych przeciwciał ani ferrytyny i B12. Czy dla lekarza będzie miało dużo znaczenie, jeśli zrobię te badania w innym laboratorium i z innej próbki krwi?

          Myślałam o tym, żeby na pierwszą wizytę u endokrynologa pójść prywatnie i poprosić go o badanie usg, i dopiero jeśli on potwierdziłby problemy z tarczycą, to wtedy poprosiłabym mojego lekarza rodzinnego o skierowanie na dalsze leczenie.

          Mieszkam w Poznaniu, więc teoretycznie nie powinnam mieć kłopotów ze znalezieniem dobrego endokrynologa. Jednak nie wiem, czy chcę pójść do słynnego prof. Ruchały, ponieważ czytałam na forach, że ostatnio rozmienia się na drobne, a nie chciałabym być dla niego kolejnym nudnym przypadkiem z niedoczynnością, któremu nie warto poświęcić więcej niż 5 minut. Tak więc muszę poszukać jakiegoś endokrynologa, który przyjmuje zarówno prywatnie jak i na NFZ, żeby w przypadku potwierdzenia diagnozy mieć możliwość kontynuowania u niego leczenia.
          • mama_dorota Re: czy to niedoczynność ? - wątek tiroide 29.03.12, 11:25
            Prawdopodobnie optymalnie będzie, jak porobisz sobie prywatnie najpierw sugerowane tutaj badania, a potem pójdziesz prywatnie do specjalisty polecanego gdzieś na forach tarczycowych -profesora nie szukaj jeśli nie chcesz przepłacać, zwykli lekarze nie leczą gorzej, a nierzadko lepiej. To nie jest taka strasznie trudna do leczenia choroba. Jeśli lekarz postawi diagnozę, to poproś go o zaświadczenie o chorobie i z tym zaświadczeniem idź do internisty na NFZ. On będzie wypisywał potrzebne tabletki i TSH, ale lepiej wtedy jeszcze prywatnie badać ft3 i ft4. Ferrytyny ogólny też nie zleci, ani b12, ale jak poszukaśz tańszego laboratorium (chyba ze do takiego chodzisz) koszty nie będą przerażające. U mnie w ośrodku ft3 i ft4 kosztują po 27 zł, w prywatnej klinice, gdzie mam abonament po 45 złotych, a dwie ulice od kliniki mam laboratorium akademii medycznej - 15 zł. Tak więc odpuszczam sobie to TSH na NFZ i robię w akademii za 15+15+12 = 41 zł (to ostatnie za TSH). W Poznaniu powinno być jakieś tańsze laboratorium. B12 w ośrodku kosztowałoby 30 zł, w AM 10 zł. Ferrytyna w AM 12 zł, nie wiem ile w ośrodku.

            W większości przypadków z niedoczynnością (także z chorobą automimmunologiczną Hashimoto - zapalenie tarczycy, powodujące najczęściej jej zanikanie) pacjent poradzi sobie sam dobrze poznając objawy i analizując je, a także badając hormony. Oczywiście należy być pod kontrolą lekarz i najlepiej, jeśli zna się na tym internista, a do endo raz na rok. Początkowo zazwyczaj trzeba częściej. Mam endo w abonamencie w prywatnej klinice, ale oprócz trafnej diagnozy i wdrożenia leczenia za wiele mi nie pomógł, bo moje najgorsze samopoczucie wypadało zawsze w momencie, gdy do wizyty było jeszcze kilka tygodni, a nie było już wcześniejszych terminów, więc radziłam sobie sama ostrożnie podnosząc dawkę leku i w razie wątpliwości pytałam internistkę, ale moja dobrze się na tym zna, co się rzadko zdarza. Dodatkowo pytam doświadczoną koleżankę, a gdyby nie ona, to pytałabym na forum. Można uznać to za niemądre, pewnie takie osoby się znajdą, ale gdyby nie takie podejście, to pewnie niedoczynność by mnie wykończyła.

            Odnośnie profesorów nie jestem gołosłowna. Po kilku latach chodzenia do najeżonej tytułami lekarzy prywatnej kliniki przestałam zwracać uwagę na tytuły, podobnie moi koledzy w pracy.
            Poczytaj tutaj o kimś innym: forum.gazeta.pl/forum/w,94641,134474961,134474961,Porada_potrzebna_.html?wv.x=2
            • tiroide Re: czy to niedoczynność ? - wątek tiroide 29.03.12, 16:50
              Doroto - właśnie taki mam plan smile

              W przyszłym tygodniu zrobię resztę badań i mam nadzieję, że jeszcze przed weekendem majowym uda mi się pójść na prywatną wizytę do endo.

              PS. Może warto zastanowić się nad stworzeniem bazy laboratoriów – widziałam jakąś na którymś z tutejszych forów tarczycowych, ale nie była zbyt aktualna. Chyba zaraz otworzę taki wątek!
          • djpa Re: czy to niedoczynność ? - wątek tiroide 29.03.12, 13:16
            Triode, napisz do Anki.83, ona chodzi w Poznaniu do dobrego endo, tańszego i to nie jest profesor. Ładnie ją w ciąży prowadził itd.
            Trzymaj się smile
            • anka.83 Re: czy to niedoczynność ? - wątek tiroide 29.03.12, 15:39
              Ja u Ruchały byłam, u mnie się nie sprawdził. Za to zadowolona jestem z dr Bolko, przyjmuje w Medikorze na Branieckiej.

              Jeżeli finanse są problemem, to póki co darowałabym sobie B12 i ferrytynę, a zamiast tego poszłabym do lekarza.

              Zrób nasz test na niedoczynność, spisz objawy na kartce i na wizycie zaprezentuj. W gabinecie dr ma USG, robi w ramach wizyty (100 zł o ile pamiętam).
              • tiroide Re: czy to niedoczynność ? - wątek tiroide 29.03.12, 16:50
                Anka, nawet nie zdążyłam napisać do Ciebie na priv, a Ty już sama się do mnie odezwałaś!
                Dziękuję za namiar na doktora Bolko!
                Kurczę, nie jestem zmotoryzowana, a Poznań jest teraz cały rozkopany i mam kiepski dojazd na Braniewską, ale jeszcze przemyślę to przez święta.
                Spędziłam dzisiaj całe przedpołudnie na czytaniu opinii w internecie i na razie myślałam wizycie u dr Ziemnickiej, która przyjmuje w CORDISie na Al. Niepodległości. Czy ktoś z Was leczy się u niej?
                W przyszłym tygodniu zrobię wszystkie zalecane przez Was badania, tak żeby lekarz, którego ostatecznie wybiorę, miał jak najlepszy obraz mojej choroby i mógł mnie dobrze zdiagnozować.
                Dziękuję za wszystkie wskazówki smile
    • tiroide wyniki z kwietnia 2012 05.04.12, 13:06
      Cześć dziewczyny!
      Podaję wyniki wszystkich zalecanych przez Was badań:

      TSH: wynik 2.5 [norma (0.27 - 4.2)]
      FT4: 24.68% [wynik 1.12, norma (0.93 - 1.7)]
      FT3: 33.75% [wynik 2.81, norma (2 - 4.4)]

      aTPO: wynik 8 [norma: < 34]
      aTG: wynik 0 [norma: negatywny < 60]

      ferrytyna: 21.48% [wynik 44, norma (15 - 150)]
      wit. B12: 11.81% [wynik 276, norma (197 - 866)]

      Co sądzicie o moich wynikach? Wydaje mi się, że nie są aż takie złe...
      Hashimoto można wykluczyć, prawda?

      Pozdrawiam,
      tiroide
      • mama_dorota Re: wyniki z kwietnia 2012 06.04.12, 21:28
        Kochana, to nie są dobre wyniki. Samo TSH jest za wysokie dla młodej osoby i dla wielu lekarzy ten jeden wskaźnik jest warunkiem wystarczającym do leczenia niedoczynności, tym bardziej, że masz objawy niedoczynności. Właściwa norma nie powinna przekraczać 2. Taka została już przyjęta w Stanach i w niektórych laboratoriach w Niemczech. W Polsce np. w Trójmieście lekarze (endokrynolodzy, bo interniści się na tym nie znają) ignorują normę labu i stosują właśnie taką.

        Przeciwciała były w normie w tej próbce, ale to nie wystarczy, aby wykluczyć Hashimoto. Należałoby jeszcze zrobić USG, aby ocenić strukturę i wielkość tarczycy. Jak pójdziesz na to badanie dopilnuj, aby lekarz podał wymiary płatów tarczycy, a najlepiej także wyliczył jej objętość. Jeśli jest mała, lub w porównaniu z poprzednimi wynikami (jeśli masz), to też wskazuje na Hashimoto. Ja miałam przeciwciała badane 2 razy w odstępie 2 miesięcy. Za pierwszym razem podwyższone anty-TPO, a anty-TG zerowe. Za drugim razem anty-TPO podwyższone, ale nie aż tak bardzo, a norma anty-TG przekroczona 40-krotnie. Niektórzy na forum nie uchwycili nigdy przeciwciał w badaniu, a tarczycy prawie nie mają.

        W tym momencie to jednak nie ma takiego znaczenia, bo masz po prostu niedoczynność, a leczy się ją tak samo, przynajmniej początkowo, jak Hashimoto.

        Ferrytyna i b12 wcale nie są dobre. Przydałoby się pobrać trochę żelaza bez recepty, a do tego dopilnować, aby dieta była w nie bogata, tylko w niedoczynności to wiele nie da, bo ona powoduje problemy z wchłanianiem. Przy podobnym wyniku b12 miałam silne objawy jej niedoborów i dopiero amerykańskie tabletki 1000mcg dla wegetarian zakupione na allegro pomogły mi z tego wyjść (2 tygodnie po 1 tabletce i dobiłam do połowy normy big_grin). Polska się do niczego mi nie przydała. Moje objawy to wewnętrzne drżenie i zwiększona wrażliwość na ból. Jak się gdzieś lekko nawet uderzyłam, to mnie mocno i dość długo bolało. Do tego problemy z dziąsłami, nerwowość i inne.

        Musisz zdecydować, czy iść już do lekarza z tym co masz, czy dorobić jeszcze USG, ale warto to w miarę szybko zorganizować, bo nie warto się męczyć.
        • tiroide Re: wyniki z kwietnia 2012 09.04.12, 17:47
          Doroto, dziękuję za odpowiedź i za cierpliwość w tłumaczeniu tych wszystkich tarczycowych zawiłości!

          Trochę zaskoczyłaś mnie tą informacją o przeciwciałach! Byłam zadowolona z mojego jednoznacznie negatywnego wyniku, ale wiedzę, że mogła to być przedwczesna radość. W takim razie chyba muszę zapolować na te przeciwciała wink
          Nigdy wcześniej nie robiłam badań w kierunku tarczycy, więc nie mam z czym porównać swoich wyników.
          W zeszłym tygodniu zapisałam się na pierwszą prywatną wizytę u endo, który zrobi mi od razu USG, jednak termin mam dopiero na drugą połowę maja (strach pomyśleć, co by było, gdybym chciała iść na nfz...). Myślałam o tym, żeby w międzyczasie zapisać się do innego endo, ale w świetle tego, co napisałaś, raczej nie będę już nic zmieniała. Tyle się już męczę, że wytrzymam jeszcze ten jeden miesiąc bez leczenia hormonami tarczycy. Na razie połykam jakieś apteczne żelazo i w maju powtórzę wszystkie badania, żeby iść do lekarza z aktualnymi wynikami - a nuż uchwycę u siebie te przeciwciała!

          Pozdrawiam poświątecznie.
          • mama_dorota Re: wyniki z kwietnia 2012 09.04.12, 21:03
            Nie poluj na przeciwciała, tylko zrób USG.
            • pies_z_laki_2 Re: wyniki z kwietnia 2012 10.04.12, 10:26
              I kup dobrą witaminkę B12 (np. Solgara), zacznij łykać już teraz. Żelazo można podnieść dietą, ale najlepiej też kupić suplement, może panie w aptece dadzą się namówić na sprzedanie bez recepty Sorbiferu czy czegoś równie bogatego, preparaty dla dzieci są przy twoich wynikach za słabe.

              Trzymaj się, będzie dobrze smile
            • mama_dorota Re: wyniki z kwietnia 2012 10.04.12, 11:07
              Przeoczyłam, że idziesz do lekarza, który zrobi ci USG, więc moim zdaniem jesteś gotowa do wizyty. Nie zapomnij tego, o czym pisały ci tu inne forumowiczki, czyli objawów niedoczynności spisanych na kartce.

              A po wizycie podziel się wieściami smile
    • tiroide Wyniki z maja 2012 14.05.12, 14:55
      Witam Was ponownie w moim wątku!

      Moja pierwsza w życiu wizyta u endokrynologa zbliża się wielkimi krokami, dlatego postanowiłam powtórzyć badania.
      Nie mam jeszcze wdrożonej suplementacji hormonami tarczycy, więc nie spodziewałam się dużych zmian w stosunku do wyników z kwietnia, jednak nowe wyniki naprawdę mnie zaskoczyły.

      Oto wyniki z maja:

      TSH: wynik 4.68 [norma (0.27 - 4.2)]; poprzednio: 2.5
      FT4: 55.00% [wynik 1.34, norma (0.9 - 1.7)]; poprzednio: 24.68%
      FT3: 58.33% [wynik 3.4, norma (2 - 4.4)]; poprzednio: 33.75%
      aTPO: wynik 12 [norma: < 34]; poprzednio: 8
      ferrytyna: 28.15% [wynik 53, norma (15 - 150)]; poprzednio: 21.48%
      wit. B12: 31.69% [wynik 409, norma (197 - 866)]; poprzednio: 11.81%

      Tym razem nie oznaczyłam poziomu przeciwciał aTG, gdyż laboratorium, na które się zdecydowałam i którego będę się teraz cały czas trzymała, aby zapewnić porównywalność wyników, tego badania akurat nie wykonuje. Zresztą, tak jak pisałyście, przeciwciała mogą nie ujawniać się w każdej próbce - zrobię to badanie przy następnej okazji.
      O wykonanie badania USG poproszę podczas wizyty.

      Moje samopoczucie właściwie się nie zmieniło. Najbardziej dokucza mi otępienie umysłowe: w pracy nie mogę się skupić, a po powrocie do domu jestem zbyt zmęczona, żeby nadrobić ewentualne zaległości, więc boję się, że zaraz zawalę kilka deadline'ów, bo najchętniej cały czas bym spała.

      Wcześniej bałam się wizyty u endo, a zwłaszcza tego, że nie zwróci uwagi na niskie wartości FT4 i FT3 i stwierdzi, że moje wyniki są w normie, więc nic mi nie przypisze, a już nie będę miała żadnego usprawiedliwienia na moje "lenistwo".
      Ale teraz, kiedy TSH wyraźnie przekroczyło normę, nie powinnam mieć już problemu z otrzymaniem leku, prawda?.

      Mam do Was kilka pytań:

      1) Czy i ewentualnie jak powinnam mieć ustawione leczenie na najbliższe tygodnie? Wiem, że każdy organizm jest inny, ale chciałabym się przygotować do wizyty i poznać Waszą opinię, żeby mieć jakiś punkt odniesienia do tego, co powie lekarka.

      2) Czy tempo wzrostu poziomu żelaza i wit. B12 jest zadowalające? Czy wystarczy, że łykam preparaty dostępne w aptece bez recepty, czy też powinnam poprosić o receptę na coś silniejszego?
      W ciągu ostatniego miesiąca zażywałam:
      - Biofer: 2 tabletki dziennie (1 tabletka zawiera 9 mg żelaza)
      - Wit. B12 firmy 'Naturell': 2 tabletki dziennie (1 tabletka zawiera 10 µg wit. B12).
      Tabletki brałam przez prawie 4 tyg., a przed badaniem w zasadzie nie zrobiłam przerwy (wiem, że zalecie 2 tyg. przerwy, żeby zobaczyć jak wchłaniają się te leki, ale ja i tak będę jeszcze uzupełniała moje niedobory, więc to chyba nie odgrywa aż takiej roli).

      3) Wydaje mi się, że szczególnie mocno podniósł się poziom witaminy B12 - czy to miało główny wpływ na wyrównanie się FT3 i FT4?
      Chociaż aktualne wartości przekroczyły tę magiczną barierę 50%, ja wcale nie czuję się lepiej...

      4) W sąsiednim wątku przeczytałam, że procentowe wartości FT3 i FT4 powinny być zbliżone, ale FT3 niższe niż FT4. U mnie jest na odwrót (chociaż teraz ta różnica nie rzuca się już tak bardzo w oczy) - o czym to może świadczyć?

      Dziękuję za Wasze komentarze i sugestie, jeśli udało Wam się dobrnąć do końca mojej wypowiedzi smile

      Obiecuję, że zamelduję się ponownie po wizycie u endo.

      Pozdrawiam,
      Gośka
    • mama_dorota Re: czy to niedoczynność ? - wątek tiroide 14.05.12, 21:01
      Wyniki wskazują na niedoczynność tarczycy, w twojej sytuacji głównie TSH, bo ft3 i ft4 wyglądają nieźle, ale skoro są w środku normy przy takim wysokim TSH, to (moim nieprofesjonalnym zdaniem) może wskazywać na potrzebę wysokiego poziomu tych hormonów. Dla mnie połowa normy to bardzo nisko, muszę mieć wysoko, ale są osoby, które czują się najlepiej przy 60%.

      Na wizycie od razu powinnaś dostać receptę na tabletki zawierające tyroksynę (t4), która to samoczynnie przekształca się w organizmie w trijodotyroninę (t3), o wielkości dawki zadecyduje lekarz, a najczęściej wypisywane jest 25 mg z zaleceniem, aby początkowo przyjmować pół tabletki przez kilka dni. Niektórzy lekarze przy takim TSH wypisuję 50 mg, ale nie wiem, kto ma rację, wszystko zależy od pacjenta. Mojej siostrze kręciło się w głowie od 12,5 mg, a koleżanka dostała od razu 50 mg i dobrze się z tym czuła, po tygodniu nastąpiła poprawa i nadal jest ok.

      Preparat b12, który brałaś dla mnie był za słaby, a miałam taki sam poziom startowy jak ty. Zauważyłam, że jest za słaby, gdy mi się skończył i po 2 dniach wróciło rozdygotanie wewnętrzne, a odeszło, gdy na nowo zakupiłam i połykałam. Stwierdziłam wtedy, że to mi starcza zaledwie na bieżące potrzeby. Amerykańska b12 Puritas's Pride kosztuje niewiele więcej na allegro, a zawiera nie 10, a 1000 mcg i mnie uzupełniła poziom b12 do połowy normy w 2 tygodnie. Teraz biorę ją sobie raz na tydzień. Brałam też biofer i trudno mi powiedzieć, czy starczał, bo nie badałam potem ferrytyny, na pewno pomógł na problemy ze spaniem, ale u ciebie niewiele się zmieniło, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że nie odstawiłaś go przed badaniami.
    • tiroide po pierwszej wizycie 17.05.12, 13:38
      Mamo_Doroto i Pozostałe Dziewczyny - dziękuję Wam za dotychczasowe odpowiedzi!

      Byłam dzisiaj rano na pierwszej wizycie u endokrynologa.

      Tak jak przypuszczałam, zaczynamy leczenie euthyrox'em - na początek w dawce E25 µg dziennie.

      Co do przebiegu wizyty mam mieszane uczucia:

      + pani doktor jest bardzo sympatyczna i kontaktowa; wydaje mi się, że nie powinna robić mi problemów, jeśli w przyszłości będę czuła potrzebę samodzielnego zwiększenia dawki;
      + lekarka próbowała mi dokładnie objaśnić co widzi na USG, ale dla mnie to tylko czarno-szare zdjęcie, na którym nic nie widać, więc niewiele zrozumiałam wink
      + dostałam receptę na półroczny zapas euthyrox'u, mimo że na następną wizytę mam się zgłosić za trzy miesiące;
      + bez żadnego proszenia się dostałam trzy zaświadczenia o leczeniu: dla lekarza rodzinnego, dla lekarza w pracy i jedno dodatkowe.

      - mam wrażenie, że gdyby nie podwyższone TSH, to nie dostałabym recepty na lek, bo nie zauważyłam, żeby lekarka zwróciła uwagę na wyniki FT3 i FT4 (ale może to dlatego, że wyniki z maja były akurat bardzo przyzwoite); jeżeli chodzi o TSH, to dla niej w normie jest wynik < 3, martwić się należy, jeżeli przekracza wartość 10;
      - lekarka nie "obmacała" mojej tarczycy (czy wasi lekarze badają was w ten sposób?), tylko od razu zrobiła USG:

      Prawy płat: 20 x 12 x 40 [mm]; echogeniczność niejednorodna, nieco obniżona; brak zmian ogniskowych
      Lewy płat: 13 x 12 x 36 [mm]; echogeniczność niejednorodna, nieco obniżona; stwierdzono ognisko lito-torbielowate o średnicy 5 mm

      Obliczyłam objętość tarczycy mnożąc poszczególne wyniki x 0,5 (dobrze liczę?) i wyszły mi następujące wyniki:
      prawy płat: 4,8 ml
      lewy płat: 2,808 ml
      objętość całej tarczycy: 7,608 ml

      Co możecie powiedzieć o wynikach mojego USG? Nie za małą objętość ma ten lewy płat? (chociaż przeczytałam gdzieś, że jest on zawsze mniejszy od prawego)

      Lekarka nie chciała mnie zarzucać na pierwszej wizycie zbyt dużą ilością informacji. Powiedziała, że torbiel jest do obserwacji i ma nadzieję, że się wchłonie; następna wizyta za 3 miesiące, a USG za rok (czuję jednak, że powtórzę to badanie za pół roku, ale w szpitalu - chyba będę miała większe zaufanie do specjalisty, który zajmuje się tym na co dzień).

      Pozdrawiam,
      Gosia
      • pies_z_laki_2 Re: po pierwszej wizycie 18.05.12, 13:43
        W skrócie - dobrze trafiłaś smile

        Zapas hormonu się przyda, bo na pewno będzie podniesienie dawki.
        USG - tarczyca ci zanika, stąd potrzeba suplementacji hormonem, którego ona sama nie daje rady wytworzyć. Dlatego na pewno czeka cię niedługo podwyżka dawki ale uwaga!!! POWOLI!).
        Zaświadczenia - Super! Teraz rodzinny też może wystawiać recepty na hormon tarczycowy.
        Za trzy miesiące? Długo coś sad Ja bym zrobiła badanie trójki tarczycowej za miesiąc, jak już się ustabilizujesz, to można robić co kwartał, a nawet co pół roku, ale na początku ustawiania dawek lepiej jest częsciej monitorować poziom hormonów we krwi.
        "w normie jest wynik < 3" i słusznie, może nawet ciut za wysoko, ja bym mówiła o 2-2,5.
        "martwić się należy, jeżeli przekracza wartość 10" w świetle tego, co napisałaś, uważam, że endo nie chciała cię wystraszyć, czyli mogła mieć na myśli to, że tsh do wysokości nie jest jeszcze bardzo groźne i daje się łatwo okiełznać. Wątpię, żeby miała na myśli to, że dopiero powyżej 10 zaczyna się terapię smile Myśl pozytywnie smile
        • tiroide Re: po pierwszej wizycie 23.05.12, 22:28
          Piesku - dziękuję za dobre słowo!

          Lekarka chyba faktycznie jest nie najgorsza, ale wydaje mi się, że leczenie, które włączyła, jest bardzo zachowawcze.

          Od tygodnia biorę E25, ale tak naprawdę nie czuję NIC. Może w weekend miałam trochę więcej energii (ale to była raczej euforia z powodu dostania leku, a nie faktyczna poprawa po dwóch dniach wink ), ale od poniedziałku znowu chodzę strasznie "przymulona": przy śniadaniu miałam krwotok z nosa (wcześniej mi się to nie zdarzało, ale jakoś nie wiążę tego z euthyrox'em), a z poniedziałku na wtorek spałam 16h...

          Zaczęłam od razu od dawki 25µg i tak sobie myślę, co dalej robić: czy ta dawka nie jest za słaba, czy też mój organizm ma tak duże braki, że najpierw musi się przyzwyczaić do nowej sytuacji i za kilka tygodni będzie już funkcjonował w miarę ok (nawet na tak niskiej dawce).

          Badania hormonów powtórzę mniej więcej za miesiąc, więc wtedy będziemy wiedziały już coś więcej. Do tego czasu najchętniej pozostałabym na obecnej dawce - wtedy wyniki będą chyba bardziej miarodajne.

          4h po wzięciu tabletki, łykam sobie wit. B12 i żelazo (chela-ferr). Może ta przerwa jest za krótka i euthyrox się nie wchłania? Od jutra zwiększę ten odstęp.

          Jaka może być przyczyna zaniku mojej tarczycy? Przeciwciał prawie nie posiadam (albo ich jeszcze nie upolowałam w dostatecznej ilości), więc to raczej nie hashi.

          Pozdrawiam ciepło,
          tiroide
          • pies_z_laki_2 Re: po pierwszej wizycie 24.05.12, 14:34
            > Od tygodnia biorę E25, ale tak naprawdę nie czuję NIC.

            Nie podnoś dawki, na razie daj sobie czas. Zanim komórki (nie tylko krew) się nasycą musi upłynąć czas jakiś. Zresztą nie masz jakich tragicznych wyników, więc nie jest źle smile
            Mnie endo wrzucił setkę z marszu, wpadłam w zatrucie tyroksyną z wszystkimi objawami nadczynności, z biegunką, wymiotami i omdlewaniem włącznie, dlatego żadnych gwałtownych ruchów nie polecam...

            > Jaka może być przyczyna zaniku mojej tarczycy?

            Ha, Nobla szykują dla tego, kto to odkryje... P.ciała to jedna z hipotez, stres, zakażenia, skłonność zapisana w genach, jest tego sporo. Najfajniej, jak można przypasować do siebie każdą z nich... Z drugiej strony znana jest ponoć postać limfocytarnego zapalenia tarczycy bez obecności p.ciał, czyli seronegatywna. Piszę "ponoć", bo źródeł naukowych nie szukałam.

            > 4h po wzięciu tabletki, łykam sobie wit. B12 i żelazo (chela-ferr). Może ta przerwa jest za krótka i euthyrox się nie wchłania?

            Zwiększ dostęp, żelazo łykaj na wieczór. Ale dlaczego sądzisz, że euthyrox się nie wchłania? Wchłania się, wchłania, tylko powoli, poza tym, 25 to dość niewysoka dawka, więc nie powinno być jakichś specjalnych problemów. Ty się raczej ciesz, że wchodzisz powoli na dawkę docelową. Bo ta dawka pewnie się zmieni na wyższą, z reguły tak jest, że po włączeniu suplementacji wyniki się pogarszają, co jest powodem do podniesienia dawki i kolejnego badania, i tak w kółko, aż do wyregulowania hormonów czyli eutyreozy.
            • tiroide Re: po pierwszej wizycie 24.05.12, 20:42
              Ok, w takim razie nie pozostaje mi nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i myśleć pozytywnie!

              Do usłyszenia, a właściwie do przeczytania wink, za kilka tygodni, gdy powtórzę badania.

              Pozdrawiam,
              tiroide
    • tiroide Wyniki z lipca 2012 09.07.12, 21:38
      Cześć Dziewczyny!
      Zgłaszam się z pierwszymi wynikami po włączeniu leczenia Euthyrox'em.

      Po 50 dniach na dawce E25 spadło zarówno TSH (to dobrze), jak i FT4 i FT3 (to chyba nie najlepiej, prawda?).

      Badanie zrobiłam przed zażyciem tabletki, a wyniki prezentują się następująco:

      TSH: wynik 1.89 [norma (0.27 - 4.2)]; (w kwietniu 2.5, w maju 4.68)
      FT4: 27.50% [wynik 1.12, norma (0.9 - 1.7)]; (w kwietniu 24.68%, w maju 55.00%)
      FT3: 42.50% [wynik 3.02, norma (2 - 4.4)]; (w kwietniu 33.75%, w maju 58.33%)
      aTPO: wynik 8 [norma: < 34]; (w kwietniu 8, w maju 12)

      Po 20dniowej przerwie w zażywaniu żelaza (ostatnio Chela-Ferr bio-complex) oraz witaminy B12 (firma Naturell) wyniki wyglądają tak:

      ferrytyna: 25.19% [wynik 49, norma (15 - 150)]; (w kwietniu 21.48%, w maju 28.15%)
      wit. B12: 9.57% [wynik 261, norma (197 - 866)]; (w kwietniu 11.81%, w maju 31.69%)


      Powiem szczerze, że nie wiem co myśleć o moich wynikach.

      Tuż przed rozpoczęciem leczenia miałam za wysokie TSH, ale FT4 i FT3 na poziomie prawie 60%. Teraz TSH jest niemal idealne, ale za to FT4 i FT3 są trochę rozjechane, przy czym FT3 jest po raz kolejny wyższe od FT4.

      Jeżeli chodzi o ferrytynę i wit. B12 to wyniki są na takim samym poziomie jak przed włączeniem suplementacji, czyli co - oznacza to, że nie mam żadnych zapasów w organizmie?

      O samopoczuciu ciężko mi coś napisać. Niby czuję się troszkę lepiej, ale nie wiem czy ma to związek z poprawą pracy tarczycy, czy też z tym, że mam mniej zadań w pracy i w domu mogę spokojnie odpocząć nie przejmując się niczym. Niestety, waga nie drgnęła (BMI 27), a włosy po myciu wypadają garściami mimo codziennego stosowania odżywki.

      Co byście mi poradziły? Zostać na tej dawce, zwiększyć czy pójść po poradę do innego endokrynologa (obecna endo patrzyła ostatnio tylko na TSH, a teraz jest ono bardzo ładne).

      Pozdrawiam,
      Gosia
      • tiroide Re: Wyniki z lipca 2012 15.07.12, 13:30
        Piszę, żeby zanotować w moim internetowym "pamiętniku", że postanowiłam zwiększyć dawkę Euthyrox'u i od piątku 13 lipca biorę 37,5 µg.

        Zastanawiam się jednak, czy moje obecne wyniki nie "zasługują" przypadkiem na jeszcze wyższą dawkę.

        Ponieważ za miesiąc wyjeżdżam na urlop na południe Europy i nie chciałabym go przespać, plan mam taki: przez 3 tygodnie będę na dawce 37,5 µg, żeby pozwolić organizmowi przywyknąć do wyższej dawki, a później - w zależności od samopoczucia - być może zwiększę ją do 50 µg.
        Jeżeli źle bym na nią zareagowała, to jeszcze przed wyjazdem będę mogła powrócić do niższej dawki.

        Niestety, dysponuję tylko opakowaniem E50, więc ciężko jest mi podnosić dawkę o 6,25 µg (1/8 tabletki) - muszę od razu o 12,5 µg.
        • pies_z_laki_2 Re: Wyniki z lipca 2012 16.07.12, 18:57
          Tak, to oznacza, że masz tylko dawki podtrzymujące, a nie lecznicze czyli uzupełniające wit B12 i żelaza. Prawdopodobnie masz też zaburzenia wchłaniania z powodu niedoczynnosci i stąd kiepskie przyswajanie tego, co przechodzi przez układ pokarmowy.

          Poszłabym z tymi wynikami do internisty i poprosiła (wymusiła, jeśli sam nie zechce) o zastrzyki B6+B12+cocarboxylazum (zamiast zastrzyków Milgammy, która często uczula).

          Oto cytat z innego wątku z lutego 2012:
          "Lekarz rodzinny może wypisać zastrzyki vit.B12 prawie bez żadnych ograniczeń, czyli maksymalnie na 3-miesięczną kurację, gdy na recepcie wypisze dawkowanie, lub 2 najmniejsze zarejestrowane op. bez podania dawkowania. "

          Jeśli internista nie zechce przepisać iniekcji, to kup B12 w kroplach, ew. tabletki czy kapsułki rozpuszczaj w czystej wodzie (chronić przez światłem!) i łykaj do kompletu kwas foliowy. Sprawdzaj skład, powinna to być metylokobalamina, ostatecznie cyjanokobalamina, jeśli chcesz znaleźć źródła medyczne, poszukaj na forum, pisaliśmy o tym, więc na pewno znajdziesz.

          Z żelazem jest podobnie, na razie pewnie kiepsko wchłaniasz i stąd takie wyniki, ale z czasem powinno być coraz lepiej, bo metabolizm powinien przyspieszyć.

          Podniesienie dawki - bardzo dobrze, że podniosłaś, tak sądzę, ale uważaj, niedługo przez wyjazdem już nic nie zmieniaj, bo nie wiesz jak będziesz tolerowała kolejną podwyżkę. Przez ważnymi wydarzeniami, wyjazdami, czy tp. staraj się mieć sytuację constans, bo będziesz wiedziała, że jakieś zawirowania to tylko skutek takiego wydarzenia, a nie zmiany dawki czy zmiany leku / leków, czy połączenia jednego z drugim. Łatwiej zapanować nad jedną zmianą w życiu, niż nad kilkoma naraz, prawda?

          Trzymaj się ciepło, będzie dobrze smile
          • tiroide Re: Wyniki z lipca 2012 21.07.12, 16:26
            Piesku, cieszę się, że po chwilowej nieobecności wróciłaś na to forum, bo bez Ciebie, Doroty i Moderatorek było tutaj strasznie smutno. Na szczęście wszystkie jesteście już z powrotem i udzielacie nam pomocy smile

            Właśnie przekonałam się na własnej skórze, żeby nie kombinować z dawką.
            O ile na wprowadzenie Euthyrox'u w ogóle nie zareagowałam, tak to pierwsze podwyższenie było dla mnie zabójcze i wywołało kilkodniowy ból głowy i mięśni oraz szybsze bicie serca. Byłam tak wykończona, że nie miałam na nic siły i tylko spałam, dlatego dopiero dwa dni temu przeczytałam Twoją odpowiedź.

            Wczoraj po dłuuugiej nieobecności byłam w końcu u swojego lekarza rodzinnego i niestety nie zasłużyłam na zastrzyki z wit. B12, bo "tak ładnie podskoczyły mi wyniki jak brałam preparat z apteki". Chyba nie pozostaje mi nic innego jak w wolnej chwili przeprowadzić wywiad z babciami z poczekalni, żeby dowiedzieć się, który internista nie robi problemów z wypisywaniem recept i skierowań na badania i przepisać się do niego.

            Dopiero jak dwa-trzy tygodnie temu znowu zaczęły mi drętwieć łydki, zdałam sobie sprawy, że przez cały czas suplementacji wit. B12 nie miałam z tym problemu, a wcześniej męczyło mnie to dobre dwa lata (łączyłam to ze złamaniem nogi, ale to chyba jednak nie ma związku).

            W przyszłym tygodniu muszę więc wydeptać ścieżki do okolicznych aptek i wziąć na litość panie farmaceutki. Jeżeli nie znajdę polecanej przez Ciebie witaminy, to chyba będę musiała się przemóc i zamówić leki na allegro - te tabletki dla wegetarian w dawce 1000mcg, o których pisze mama_dorota.

            Czy jak metabolizm przyspieszy, to mogę w końcu liczyć na spadek wagi? Odżywiam się racjonalnie, słodycze praktycznie odrzuciłam, trochę ćwiczę (tyle, na ile pozwala mi rozwalone kolano) i sporo chodzę pieszo, a waga cały czas stoi w miejscu. W ciągu pierwszego tygodnia na wyższej dawce przytyłam nawet 2,5 kg sad
            • devilyn Re: Wyniki z lipca 2012 21.07.12, 16:56
              Ja z racji opornego lekarza POZ....a wizyta u hematologa dopiero z końcem sierpnia....pierwsza była w styczniu...kupiłam na allegro b12 w kroplach pod język...nie sądziłam, że zadziała ale...po miesiącu brania z poziomu 300 skoczyła na 820...

              poszukaj na allegro
    • tiroide Wyniki z września 2012 20.09.12, 19:45
      Cześć Dziewczęta,
      w ostatnich tygodniach tyle się działo, a ja mimo to czułam się (stosunkowo) dobrze, dlatego na moment zaniedbałam ten wątek wink

      Pierwsze chłodne dni oraz senność, która znienacka zaczęła mnie ponownie dopadać, sprawiły jednak, że przypomniałam sobie o konieczności powtórzenia badań.
      Po 10 tygodniach na dawce E37,5 moje wyniki prezentują się tak (w nawiasie wyniki z kwietnia -> maja -> lipca):

      TSH: 1,92 [norma (0.27 - 4.2)]; (2.5 -> 4.68 -> 1.89)
      FT4: 27.50% [wynik 1.12, norma (0.9 - 1.7)]; (24.68% -> 55.00% -> 27.50%)
      FT3: 53.33% [wynik 3.28, norma (2 - 4.4)]; (33.75% -> 58.33% -> 42.50%)

      TSH delikatnie wzrosło, FT4 bez zmian, natomiast różnica między FT4 i FT3 ciągle się powiększa.
      Wnioskuję, że obecna a dawka euthyrox'u wystarcza wyłącznie na podtrzymanie funkcji tarczycy na bieżącym poziomie. Aby wyniki (i samopoczucie!) się poprawiły, musiałabym podwyższyć dawkę, ale do ilu? E50?

      Tym razem odpuściłam sobie badanie pozostałych wskaźników.
      Cały czas suplementuję Prenatal Classic i tę nieszczęsną witaminę B12 firmy Naturell, ale wczoraj przyszła do mnie paczka z witaminami Puritan's Pride (1200mcg w kroplach) - zobaczymy, czy i ja wskoczę w końcu w górne widełki normy smile

      Przy okazji muszę napisać, że jeszcze w lipcu zaliczyłam wizytę u miejscowego guru endokrynologii. Wiem, że na forum można wyczytać o nim bardzo zróżnicowane opinie (sama byłam niezbyt pozytywnie nastawiona), ale mama po zasięgnięciu opinii u znajomych zasponsorowała mi wizytę na urodziny - dlatego uległam.
      Na razie jestem zadowolona, ale oby to nie była magia pierwszej wizyty!

      Aby niczego nie sugerować, nie powiedziałam lekarzowi, że bez jakiejkolwiek konsultacji (nie licząc Forumek smile ) zaordynowałam sobie wyższą dawkę (następnym razem już się przyznam), ale on sam stwierdził po obejrzeniu poprzednich wyników, że musimy podwyższyć ją do E37,5.

      Przeliczyłam sobie wymiary tarczycy na objętość i z badania profesora wynika, że prawy płat ma 5,32 ml, a lewy 3,96 ml, łącznie 9,28 ml.
      Dla przypomnienia wynik badania USG z maja: prawy płat: 4,8 ml, lewy płat: 2,808 ml, łącznie: 7,608 ml.

      Poprzednia lekarka znalazła w lewym płacie ognisko lito-torbielowate o średnicy 5 mm, natomiast profesor - 2 miesiące później - powiedział, że "koleżanka musiała się pomylić" i to nie torbiel, a guzek (dokładniej "ognisko z otoczką bezechową") o wymiarach 9x9x10 mm, dlatego zleciłby w niedalekiej przyszłości biopsję.
      Hmmm, i komu tu wierzyć, skoro obydwoje pracują w szpitalu klinicznym i kształcą przyszłych lekarzy...

      Znowu trochę za bardzo się rozpisałam, ale chcę, żebyście miały możliwie pełny obraz sytuacji.
      Mądre Głowy - proszę podpowiedzcie: Czy mam powód do zmartwień? Czy mój guzek zalicza się jeszcze do kategorii "małych", czy też jest trochę większy, bo ja zupełnie nie wiem jak się do tego odnieść.

      Pozdrawiam Was serdecznie!
      • pies_z_laki_2 Re: Wyniki z września 2012 21.09.12, 12:30
        TSH - ładne smile
        fT4 - kiepskie, podnosimy dawkę?
        USG - może zmiana rzeczywiście podrosła, kto wie? Ale... interpretacja różni się w zależności od patrzącego... Były niedawno robione badania, nie wiem czy teraz znajdę, w których dawano zdiagnozowanych już pacjentów do dwóch specjalistów od usg, ponad połowa opisów różniła się znacznie... A może to niekoniecznie "pomyłka", może tylko inne nazewnictwo, bo teraz odchodzi się od słowa "guzki" (jako sugerującego coś groźnego typu "guz złośliwy"), a sugeruje się używanie słowa "zmiana", albo słowa "torbiel", jako mniej nacechowanych... a prof jeszcze z innej epoki i używa tego nazewnictwa, które nabył dawno temu i się doń przyzwyczaił? A może to więcej doświadczenia i rzeczywiście zobaczył więcej? A może miał lepszy, dokładniejszy sprzęt? Kto wie?

        Ja bym się jednak nie niepokoiła. Skoro endo mówi, że czekamy i kiedyś będzie robił biopsję, to zapewne wie co mówi. Biopsja nie boli, ale z drugiej strony trzeba wziąć próbki z kilku miejsc nakłuwanej zmiany, bo w jednym może być ok, w drugim już nie ok... ale bać się na zapas nie warto!

        Poczytaj tu:
        - www.czytelniamedyczna.pl/2733,interpretacja-badan-tyreologicznych-w-praktyce-lekarza-rodzinnego_2007.html
        I poszukaj informacji o "guzkach zimnych" i "guzkach gorących".
    • tiroide Wyniki ze stycznia 2013 18.01.13, 18:06
      Witam Was bardzo serdecznie w Nowym Roku i z tej okazji życzę wszystkim duuużo zdrowia oraz samozaparcia w walce o lepsze samopoczucie smile

      Po dłuższej nieobecności na forum, a przede wszystkim w laboratorium, zgłaszam się do Was ze świeżymi wynikami.

      Po blisko czterech miesiącach na niezmiennej dawce E50 moje wyniki trójki tarczycowej prezentują się tak:

      TSH: 0.539 [norma (0.35 - 4.94)]
      FT4: 53.85% [wynik 1.12, norma (0.7 - 1.48)]
      FT3: 47.00% [wynik 2.65, norma (1.71 - 3.71)]

      Wyniki procentowe nie wydały mi się zbyt podejrzane, dopóki nie zauważyłam, że "moje" laboratorium zmieniło w międzyczasie normy (np. górna norma dla TSH wzrosła z 4.2 do 4.94, bez komentarza...).

      Stosując poprzednią normę miałabym zaledwie takie wyniki: FT4 27.50% i FT3 27.08%.

      Aby zapewnić lepszą porównywalność, napiszę jak w ostatnich miesiącach zmieniały się moje wyniki jednostkowe:
      (maj -> lipiec -> wrzesień -> styczeń)

      TSH: 4.68 -> 1.89 -> 1.92 -> 0.539
      FT4: 1.34 -> 1.12 -> 1.12 -> 1.12
      FT3: 3.4 -> 3.02 -> 3.28 -> 2.65

      TSH bardzo ładnie i systematycznie spadało, FT4 jest już po raz trzeci na identycznym poziomie, tylko to FT3 mnie trochę niepokoi - nie jest przypadkiem za niskie?

      Czy przy takim poziomie wolnych hormonów mogłabym sobie podwyższyć dawkę Euthyroxu do 62,5 µg?
      Prawdę mówiąc, tabletki E50 skończą mi się jutro, a ponieważ w najśmielszych snach nie podejrzewałam, że TSH mi tak spadnie, to będąc niedawno u lekarza rodzinnego z grypą, wydębiłam u niego receptę na E125 (planowałam brać połowę tabletki).
      Nie chcę wpaść w nadczynność, dlatego nie wiem, czy lepiej kombinować z dzieleniem tabletek by pozostać przy dawce E50 czy też mogę ją nieznacznie podnieść do E62,5.

      Kierując się samopoczuciem - podniosłabym dawkę (jednak nie wiem, na ile moje zmęczenie wynika ze złej pracy tarczycy, a na ile z tego, że w ostatnich tygodniach mam bardzo mało chwil na odpoczynek).

      Przy okazji chciałabym bardzo podziękować dziewczynom za polecenie tabletek Prenatal Classic oraz wit. B12 w kropelkach firmy Puritan's Pride - przy zażywaniu ich mniej więcej co drugi dzień oraz przerwie od początku stycznia by uwiarygodnić badanie krwi, mam w końcu wyniki powyżej normy!!!
      ferrytyna: 84.44% [wynik 129, norma (15 - 150)]
      wit. B12: 53.66% [wynik 556, norma (197 - 866)]

      Jeżeli ktoś jeszcze zagląda do mojego wątku i chciałby się wypowiedzieć, to pozdrawiam go ciepło smile
    • tiroide Wyniki z lipca 2015 26.07.15, 20:27
      Cześć Dziewczyny,

      w końcu przypomniałam sobie hasło do konta na forum i ponownie witam Was gorąco w moim wątku smile

      Bardzo pomogłyście mi w pierwszych miesiącach diagnozowania niedoczynności tarczycy i teraz serdecznie proszę Was o więcej porad smile

      Statystyka: 29 lat, kobieta bezdzietna i nieplanująca potomka w najbliższych miesiącach (choć nie wyklucza ewentualnej ciąży za kilka lat).
      Od 2 tyg. na dawce Euthyroxu N 75.

      Po dłuższym okresie zawirowań i ponad roku na dawce Euthyroxu N 62,5, w końcu trochę się ogarnęłam i wybrałam do endo. Tym razem już nie żaden p. prof., ale lekarz w przychodni, w której mam pakiet w pracy. Przyzwyczajona do tego, że prywatnie usg, a nawet biopsję, zawsze miałam robione w czasie jednej wizyty, trochę męczy mnie, że teraz na każde badanie muszę biegać osobno, ale cóż począć smile

      Wynik usg tarczycy z lipca 2015:
      prawy płat: 15x13x40 mm, bez zmian ogniskowych
      lewy płat: 15x14x39 mm, normoechogenny, widoczne torbielowato-lite ognisko w opisywanej uprzednio lokalizacji 6mm.

      Wg kalkulatora z linka na forum:
      objętość prawego płata: 3,9 ml
      objętość lewego płata: 4,095 ml
      objętość całej tarczycy: 7,995 ml

      Znalazłam stare wyniki usg sprzed trzech lat i wtedy wyglądały następująco:
      prawy płat: 4,8 ml
      lewy płat: 2,808 ml
      objętość całej tarczycy: 7,608 ml

      Trzy miesiące później, ale u innego lekarza (również 2012 r.):
      prawy płat: 5,32 ml
      lewy płat: 3,96 ml
      objętość całej tarczycy: 9,28 ml

      Zdaję sobie sprawę z tego, że w każdym gabinecie jest inny sprzęt, ale czy to jest możliwe, żeby lewy magicznie się powiększył? Jak ocenić objętość mojej tarczycy?
      Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale poprzednie usg robili mi zawsze endokrynolodzy, a teraz p. doktor o specjalizacji "Radiologia i diagnostyka obrazowa".

      Jeśli chodzi o zmianę w lewym płacie, to raz było to ognisko lito-torbielowate o średnicy 5 mm, później ognisko z otoczką bezechową 8x9x11mm, a teraz ponownie 6 mm ognisko torbielowato-lite, a więc guzek się zmniejszył, choć czuję czasem jakieś delikatne bóle w jego okolicy.
      Czekam na wyniki biopsji, ale musi być pomyślna smile

      Na podstawie wyników sprzed trzech lat [anty-TG: 0,0 U/ml oraz anty-TPO: 8 IU/ml (norma <34)] endo wykluczył chorobę Hashimoto. Teraz dostałam skierowanie wyłącznie na TSH - mam nadzieję, że ono nie jest dla endo głównym wyznacznikiem choroby...

      Poniżej ostatnie cztery wyniki, którymi dysponuję (jestem świadoma, że ze względu na długie odstępy czasowe, nie są do końca wiarygodne, ale przez dłuższy czas nie było mnie w PL):
      01.2013 -> 08.2014 -> 10.2014 -> 07.2015
      TSH 0,539 -> 0,578 -> 0,647 -> 1,13
      FT4 27,50% -> 50,00% -> 50,00% -> 52,50% [norma (0,9 - 1,7)]
      FT3 27,08% -> 43,33% -> 63,75% -> 42,92% [norma (2 - 4,4)]

      W 18 dniu cyklu zrobiłam również takie badania:
      Prolaktyna: 71,83% [wynik 20,5; norma (5,2 - 26,5)]
      Testosteron: 43,30% [wynik 0,55; norma (0,13 - 1,1)]
      Progesteron: wynik 1,9, a więc w fazie lutealnej: 4,76%
      Faza folikularna: norma (0,1 - 0,3)
      Faza lutealna: norma (1,2 - 15,9)

      Jeżeli chodzi o cykle, to akurat ten, w którym robiłam badania, trwał 29 dni, ale zazwyczaj są wydłużone do ok. 40-43 dni.

      Przy każdym badaniu trójki tarczycowej robię sobie podstawową morfologię. Jeżeli wyniki byłyby potrzebne, do internetowej diagnozy smile , to dajcie proszę znać. Ostatnia hemoglobina to 12,6 [norma (12,0 - 16,0). Zawsze delikatnie poniżej normy jest wynik MCHC - coś za tym może stać czy taka moja uroda? wink

      Poziomu żelaza ani witamin nie badałam ostatnio, ale nieregularnie zażywam 1 tabl. MAXIVIT dla niej (zawiera m.in. żelazo (fumaran żelaza (II)) 18 mg), 1-2 tabl. Magnefaru B6 oraz 1 tabl. wit. B-12 (podczas przeprowadzki znalazłam resztkę Puritan's Pride 1000 mcg).

      Głównym moim utrapieniem jest w tym momencie nadwaga (BMI: 29). Trochę się ostatnimi czasu uszkodziłam i ze względu na kolana ciężko o aktywność fizyczną, ale planuję zapisać się na aqua-aerobic (ale to dopiero jesienią, bo w wakacje na najbliższych basenach nie ma kursów). Od kilku miesięcy odżywiam się regularnie (łącznie ze śniadaniem! kilka dni w tygodniu ponoć zdrowa owsianka wink ) i prawie całkiem odstawiłam słodycze, ale waga ani drgnie.
      Oprócz tego ciężko u mnie o koncentrację i motywację - nie wiem, czy co wysysa ze mnie całą energię - praca, która wymaga b. dużo zaangażowania, czy rozleniwiona tarczyca. Tak czy siak w domu nie mam na nic siły.
      Pozostałe objawy niedoczynności niestety nie zniknęły i dalej je u siebie obserwuję sad

      Za wszelkie uwagi odnośnie moich wyników, dawkowania leków oraz konwersji FT4 i FT3, co przysłużyłoby się poprawie mojego samopoczucia, bardzo wam dziękuję smile

      Pozdrawiam ciepło,
      Małgosia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka