Witam, w olbrzymim skrócie przedstawię mój problem z tarczycą i proszę uprzejmie o spojrzenie na moje wyniki.
w 2008 roku po raz drugi przyjęłam radiojod z uwagi na Gravesa-Basedowa, po czym dopadła mnie niedoczynność, ale przyjmuję Euthyrox i od tamtego czasu jestem w eutyrozie, tsh mam na poziomie 0,5-0,9 ul.
aktualnie jestem w 8 tygodniu ciąży.
przed ciążą brałam Euthyrox 75/100 tzn 4 dni 100 mg, 3 - 75 mg.
w 4 tygodniu moje wyniki były następujące:
tsh - 0,6 (0,35-4,94)
Ft3 - 2,96 (1,71-3,70),
ft4 - 1,24 (0,71 - 1,48)
Endokrynolog pochwalił

i kazał przyjmować Euthyrox po 100 mg.
w 8 tygodniu ciąży wyniki są następujące:
tsh - 0,864 (0,35 - 4,94),
ft3 - 2,51 (1,71-3,70),
ft4 - 1,11 (0,71-1,48)
jak widać ft4 trochę spadło - a powinno być bliżej wyższej granicy, tak samo ft3. czy to oznacza, że mam zwiększyć Euthyrox? ale o ile?
aktualnie moje samopoczucie jest jak w nadczynności - stąd do dnia odebrania wyników myślałam, że tsh mam poniżej dolnej granicy. ogólnie czuję się poddenerwowana, rozemocjonowana, czuję szybsze bicie serca. w piątek mam wizytę u endokrynologa, ale bardzo proszę o uwagi i Wasze spostrzeżenia,
pozdrawiam!!