Wrzesień i październik upłynął mi z dziwnymi objawami. Mój lekarz rodzinny zlecił podstawowe badania - morfologię, crp i mocz. Wszystko wyszło w normie. Internista nie miał innego pomysłu na leczenie i dalsze diagnozowanie.
Myślę, że to co się działo ze mną we wrześniu i październiku może mieć jakiś związek z tarczycą, dlatego postanowiłam poprosić o poradę na tym forum.
Objawy:
- w ciągu dnia pojawiał mi sie stan podgorączkowy ok. 37,1- 37,3 (nie byłam przeziębiona, nie miałam kaszlu ani kataru) rano nie miałam stanu podgoraczkowego
- uczucie zmęczenia, senności, nie czułam się pewnie za kierownicą
- uczucie dziwności w głowie- niby ból, ale taki delikatny
- ciągle było mi gorąco, pociłam się, rozbieralam, chodziłam lekko ubrana
- czasami odczuwałam też, nigdy wcześniej nie pojawiające się uczucie mrowienia w lewej nodze. Nie było to nigdy bolesne, trwało chwilę. Zawsze w lewej nodze, czasem parę razy w ciągu dnia, czasem co drugi dzień.
Teraz jest trochę lepiej- ale wciąż jestem senna, notorycznie zmęczona.. Są dni, że się nadal mocno pocę i że stan podgorączkowy wraca.
Kilka osób powiedziało mi, bym "sprawdziła tarczycę". Pomyślałam, że idąc na pierwszą wizytę do lekarza mogłabym wykonać jakieś badania. Czy któraś z forumowiczek mogłaby mi poradzić co dokładnie zbadać? Czy badania trzeba robić w jakimś konkretnym dniu cyklu?? Mam 32 lata, nie wiem czy to istotne, ale piszę na wszelki wypadek
Mam jeszcze jedno pytanie - nie wiem, czy rodzinny da mi skierowanie do endokrynologa, więc być może będę musiała iść prywatnie.
Czy endokrynolog przyjmujący w prywatnym gabinecie może skierować mnie na badania w ramach NFZ, jeśli mam ubezpieczenie??
Z góry dziękuję za każdą opinię, sugestię, radę.