martui
11.07.15, 08:59
Witam, kiedyś kiedyś leczyłam się z msłej niedoczynności Euthyroxem i Jodidem, byłam dzieckiem, więc jak lekarz powiedział, że już dobrze i koniec leczenia, to przyjmowanie leków zakończyłam. Potem przez lata zaczęłam być niemal ciągle zmęczona, apatyczna, łatwo się irytuję, miewam huśtawki nastrojów, szybko marznę, a w dodatku nie mogę schudnąć. Skontrolowałam tarczycę:
TSH- 3,12
Ft3- w normie (53%)
Ft4- 5%normy
ATPo i ATG znacznie poniżej normy
USG wyszło dobrze, tarczyca ładna, jednorodna, bez zmian... ale ma tylko 4,04ml
Byłam u endo. Wysłuchała mnie, wyjaśniła i zaproponowałam, żebym przez 3miesiące brałam Jodid 200mg. Wcześniej brałam Euthyrox25 i Jodid i nie do końca wiadomo co wtedy mi pogło na moje dolegliwości. Mówiła, że może trzeba wspomóc tarczycę, żeby sama produkowała hormony, tylko, że może za mało ma "paliwa", a hormony to już jak jod nie zadziała. No i nie wiem. Myślałam, że niedoczynnośc zawsze leczy się Euthyroxem itp, a jod ewentualnie wspomaga leczenie. Aha, Hashimoto pani doktor wykluczyła.
Dostał ktoś z Was taki plan leczenia? Warto spróbować czy jest to strata czasu?