martusia.tw
28.12.15, 17:04
Na Hashimoto leczę sie od grudnia 2010 r. Poczatkowo zaczęłam od dawki Euthyrox 25 mg, nastepnie zwiekszona do 50, ostateczna dawka to 62,5 mg. Dzięki tej dawce moje wyniki były dobre (TSH miedzy 1,00 a 1,50 uIU/ml).
W 2013 r. zachorowałam na chłoniaka i konieczna była chemioterapia. Od zakończenia leczenia moje TSH jest skaczące pomimo brania leku.
Oto moje wyniki:
badanie z 8.10.2015
TSH <0,05 (0,40-3,70)
niestety nie zostały wykonane badania na FT3 i FT4, dawka euthyrox 62,5 (oczywiście nie brałam leku przed badaniem krwi). Lekarz uznal ze należy zmniejszyć dawkę leku. rozpoczęłam z nowa dawką 50 mg.
badanie z 19.11.2015
TSH 6,72 (0,40-3,70) 191,51%
FT3 2,6 (2,3-3,6) 23%
FT4 1,2 (0,8-1,6) 50%
po tym wyniku lekarz zalecił powrót do dawnej dawki, czyli 62,5 mg.
ostatnie badanie z 22.12.2015
TSH 7,837 (0,40-4,0) 27,27%
FT3 2,71 (1,8/4,2) 37,91%
FT4 1,10 (0,8-1,9) 206,58%
domyśłam się że przyjmowana dawka euthyroxu 62,5 mg nie jest wystarczająca. nie rozumiem, dlaczego tak się dzieje, skoro wcześniej tzn. przyjęciem chemii dzięki tej dawce wyniki były dobre.
zmieniłam moją dietę na makrobiotyczną. czy to moze być przyczyną? przed wykonaniem pierwszych badań z października jadłam dużo alg, mozliwe że to one doprowadziły do nadczynności.
czy ktos ma podobne doświadczenia?
czy powinnam teraz rozpocząć leczenie nową dawka 75 mg?
Proszę Was hashimotki o pomoc!
pozdrawiam