Cześć
Od prawie 2 lat zmagam się z ciągłym zmęczeniem, brakiem energii, kiepską pamięcią, brakiem koncentracji, problemami z suchą skórą i wypadającymi włosami, generalnie znaczna większość objawów niedoczynności. Gdy zaczęłam spać ponad 15+ godzin na dobę, poszłam do lekarza, bo uznałam to za nienormalne, tym bardziej, że cały czas jestem zmęczona.
TSH badane regularnie co 6 miesięcy, zawsze powyżej 3.5, ale mniej niż 3.9 (4.10, górna granica podana w zakresie)
8 marca br. zrobiłam badanie TSH i wyszło 3.80, lekarka dalej kazała obserwować, ale już trochę mnie to wkurzyło zdecydowałam zrobić badania dokładne na własną rękę.
Pełen komplet badań (TSH, fT4, fT3, aTPO, aTG) zrobiłam w tym tygodniu.
fT4 12.07 (zakres 9.01-19.05) 30.48%
fT3 4.75 (zakres 2.63-5.70) 69.06%
aTPO >3 (>5.61)
aTG>3 (>4.11)
i co ciekawe teraz TSH 2.30 (zakres 0.34-4.96)
Badanie robione w innym lab. niż dotychczas
USG tarczycy w skrócie, wszystko w porządku, żadnych zmian w miąższu, echogeniczności i przepływach, tylko, że jest mała, objętość całkowita ok 5.5ml, ciesń wąska ok 2mm.
Zaraz po zrobieniu USG miałam wizytę i lekarz powiedział, że nic mi nie jest, i "co ty dziecko będziesz robiła jak stara będziesz".
W każdym razie, moje pytanie, czy ktoś wie skąd ta spora (wg mnie) różnica w wynikach TSH w tak małym odstępie czasu, czy powtórzyć to badanie?
Zastanawia mnie też rozmiar tarczycy, mam 20 lat, fakt, jestem niska, ale to i tak jest za mała tarczyca nawet na 155cm...
Mam umówioną wizytę u innego endo. mam nadzieję, że kogoś kto chociaż zasugeruje co innego może być nie tak.. jeśli nie tarczyca, ale to dopiero za miesiąc.
Byłabym wdzięczna gdyby ktoś podpowiedział coś o tych badaniach i co o tym myśleć, może znajdzie się forumowicz z podobnymi wynikami.
Pozdrawiam i przepraszam za tak długi pościk