Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o radę...

27.04.16, 14:04
Witam serdecznie. Zakładam wątek ponieważ… podejrzewam u siebie problemy z tarczycą. Zrobiłam test internetowy, który dał mi sporo do myślenia. Następnym krokiem było wykonanie wyników.
TSH 2.400 uIU/ml (normy 0,230 – 4.500)
FT3 4,73 pmol/l (normy 3,90 – 7,80)
FT4 16,64 pmol/l (norma 11,50 – 21,00)
Anty TG 53,3 IU/ml (norma do 110)
Anty TPO <5.0 IU/ml (norma 0.0 – 35)

Według kalkulatora
FT4 21,28%
FT3 54,11%

Insulina:
Na czczo 9,97 uU/ml (norma 3.0 – 25)
Insulina 1h po obciążeniu 69,43 uU/ml
Insulina 2h po obciążeniu 41,.88 uU/ml
Kreatynina 0,72 mg/dl (norma 0,4 – 1,10)

Test tolerancji glukozy:
Glukoza na czczo – 89,4 mg/dl
Glukoza po 2h 10-4,1 mg/dl

Kortyzol w surowicy 15.280 ug/dl
Peptyd C w surowicy 2.240 ng/ml (norma 1.000 – 4500)

Lekarz „rodzinny” bagatelizuje objawy o których mu mówię. Do endokrynologa się umówiłam. Termin mam na koniec maja.


Duże przybranie na wadze – w ciągu roku na plusie dobrych 8-10 kilogramów. Jem normalnie, zawsze jadłam, a mimo to tyję. Ostatnio poszłam nawet po pomoc w ułożeniu diety i treningów, bo pomyślałam, że to może ja gdzieś robię błąd, że nie mogę schudnąć. Po dwóch miesiącach mogę stwierdzić iż… nie schudłam. Nic. A wprost przeciwnie.

Jestem aktywna fizycznie- rower stacjonarny, w sezonie bieganie. Długie marsze z psem. Ogólnie lubię ruch, ale znacznie szybciej niż kiedyś męczę się, mam wrażenie że moje ciało jest nie moje.

Łamliwe paznokcie – nie mogę sobie z tym poradzić. Rozdwajają się, łamią nawet wówczas kiedy jest nałożony lakier hybrydowy, który powinien utwardzić płytkę.

Problemy z dziąsłami- nawracające zapalenia dziąseł. Co kilka miesięcy problem. Na szczęście nauczyłam się rozpoznawać pierwsze objawy i szybko reagować. I do tego krwawienia z dziąseł z błahych powodów np. skórka jabłka gdzieś lekko się po nim „przejedzie” i kłopoty gotowe.

Sucha skóra – po mojej skórze można „pisać” palcami. Nie pomagają balsamy itd. Skóra na dłoniach mi po prostu „pęka” do krwi.

Suche usta/ suche oczy – usta wiecznie przesuszone. Oczy to samo, ale nie mogłam tego powiązać z niczym rozsądnym. Po prostu uznałam, że skoro pracuję przed komputerem, noszę soczewki, to tak już po prostu jest.

Przedwcześnie siwiejące włosy – w wieku 27 lat. Obudziłam się pewnego dnia z siwymi pasmami. Po prostu.

Spuchnięte stopy i twarz – nie wiem co gorsze. Twarz, która wygląda źle nawet przykryta makijażem? Jakbym balowała całe noce? Czy stopy których opuchlizna nie schodzi np. po kilkunastu godzinach.

nieprzyjemne bicie serca – rzecz która pojawia się ostatnio dość często. Przyspieszony rytm serca, nie związany np. z nerwowymi przeżyciami itd.

Denerwujące uczucie palenia lub mrowienia – stopy. „Wmurowuje” mnie w podłogę, po kilkudziesięciu sekundach te „mrówki” mijają.

Blady kolor ust lub żółciejąca skóra- wyglądam jak chora z tymi ustami. A skórę mam w odcieniu żółtym, co szczególnie widać przy dobieraniu koloru podkładu.

Chrypka – od roku notorycznie.

Przy wysiłku twarz robi się czerwona- oczywiście.

Uczucie braku równowagi- nie zejdę po schodach bez przytrzymania się barierki. Potrafię stracić równowagę na dwóch schodkach bo źle „odmierzę” odległość. Myślałam że to może coś okulistycznie jest nie tak, ale sprawdziłam – i soczewki i okulary mam dobrane prawidłowo. Przestałam jeździć konno, bo mam problemy z równowagą.

Problemy z pamięcią, skupieniem uwagi i koncentracją, wahania nastroju, w szczególności niepokój- zmieniłam się przez ten rok. Stałam się mniej odważna. Gdzieś się podziała moja przebojowość, gotowość do podejmowania wyzwań. To jakby mi ktoś powietrze wypuścił. Nie mogę się skupić, skoncentrować. Po kilka razy czytam dokumenty, wytyczne. Duże zmęczenie, ospałość, ociężałość- to mnie opisuje idealnie. Nawet po dobrze przespanej nocy. Częste bóle głowy. Kompletnie bez przyczyny. Trudność z utrzymaniem stałego poziomu energii przez cały dzień. I jeszcze te mega obfite miesiączki.

To okropne uczucie kiedy nie ma się kontroli nad własnym ciałem…

Poradźcie proszę co robić? Jak rozmawiać z lekarzem? Te wyniki, objawy… to oznaki niedoczynności?
Obserwuj wątek
    • onedream_ily Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 27.04.16, 23:10
      bez usg bym powiedziała, że tarczyca ok.
      ALE.
      masz IO.
      insulinooporność.
      to daje co najmniej połowę Twoich objawów w tym przyrost wagi.
      na dzień dobry dieta o niskim IG, dieta Montignaca.
      dobrze, że masz endo.
      • emkana Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 28.04.16, 08:53
        onedream_ily serdecznie dziękuję za odpowiedź.

        Tak podejrzewałam że coś jest na rzeczy z insulinoopornością, kiedy zrobiłam wyniki, ale? byłam u ginekologa ? wszystko ok. Poszłam do ?rodzinnego? ?także. Mam się nic nie martwić, jeść 1200 kcal, smażyć na oleju rzepakowym, a na kolację jeść jedno białko z jajka kurzego. Także kosmos? Przy moim stylu życia, aktywności itd. 1200 sad Zabiłoby mnie to wink

        I dostałam metformax do stosowania 2 x dziennie w dawce po 500 mg. Nie wiem co mam zrobić ? zacząć przyjmować te tabletki? Skąd mam mieć pewność że to dawka odpowiednia dla mnie, dostosowana do mojej wagi i potrzeb mojego organizmu?

        Endokrynologa znalazłam, umówiłam się na wizytę, bo chcę sprawdzić jak wygląda ta tarczyca na usg. Nie podoba mi się np. to że czuję dyskomfort, coś na kształt lekkiego ucisku.

        Ogólnie to mam się fatalnie. I mam żal, bo ewidentnie coś jest ze mną nie halo a lekarze patrzą na mnie jak na kogoś kto za wszelką cenę chce sobie wymyśleć chorobę. No właśnie nie.

        Poza tym? najwięcej dowiaduję się we własnym zakresie, czytając fora, artykuły itd. a nie od lekarzy.
        • laura.phys Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 28.04.16, 22:28
          ten ginekolog polecil taka diete? z olejem rzepakowym i 1200 kalorii?
          Zgroza! do tego bialko z jajka?

          Oleje roslinne nie sa dobre. Dieta powinna obfitowac w stabilne tluszcze, zalwierac malo weglowodanow ale nie mozna sie ograniczyc do 1200, bo padniesz. Trzeba spozywac produkty nie podwyzszajace poziomu insuliny/glukozy, tzn wykluczyc cukier, ograniczyc weglowodany. Spozywac umiarkowane ilosci bialka, ktore jedzone w duzych ilosciach tez uruchamia insuline. Tluszcze sa insulinie obojetnie, wiec mozna spozywac wedle gustu, ale ograniczac omega6 (np olej rzepakowy)

          Powinnas znalezc lekarza, endokrynologa, zaczac leczyc tez tarczyce, masz objawy. owinnas tez monitorowac poziomy insuliny, kupic glukometr, robic sobe pomiary cukru i do wynikow dostosowywac diete. Metformina pomaga ale przy niej tym bardziej trzeba byc na diecie.
          • emkana Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 29.04.16, 09:02

            Nie. Ginekolog właśnie kazał iść zrobić wyniki, bo go zaniepokoiło moje tycie. To lekarz rodzinny wpadł na genialny pomysł z tą dietą. Oczywiście nie mam zamiaru jej stosować. Żywienie mam ogarnięte, trening też. Obydwie te rzeczy ułożył mi dietetyk i trener personalny. Także nie mam zamiaru szaleć i jeść 1200 bo moje zapotrzebowanie z racji wagi jest znacznie większe.

            Od ponad 70 dni nie jem słodyczy. Indeks glikemiczny ? stosuję się. Węglowodany też mam ograniczone (na rzecz białka i przede wszystkim tłuszczy).

            Metforminy się obawiam nie dlatego że nie potrafiłabym utrzymać diety, bo to akurat potrafię, ale dlatego, że nie wiem czy dawka dana mi przez lekarza rodzinnego jest ustawiona prawidłowo. Przepisał mi metformax 500. Mam go przyjmować dwa razy dziennie po jednej tabletce. Nie wiem dlaczego ale mam wrażenie, że to było przepisane nieco w ciemno.

            Z tym leczeniem tarczycy to właśnie jest problem, bo patrzą na mnie jak na wariatkę która sobie wymyśla problemy. Mam masę objawów, ale skoro wyniki mam zgodne z normami ujętymi na wydruku badań laboratoryjnych to się mnie zbywa. Po prostu. Bo przecież TSH 2.400 uIU/ml mieści się w normie którą określa się 0.230 do 4.500. No i jak tu walczyć? Jakich argumentów użyć? Przecież to jest jakiś matrix.

        • quleczka Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 29.04.16, 19:51
          "Ogólnie to mam się fatalnie. I mam żal, bo ewidentnie coś jest ze mną nie halo a lekarze patrzą na mnie jak na kogoś kto za wszelką cenę chce sobie wymyśleć chorobę. No właśnie nie. "

          Kurcze, jak dobrze znam ten bol... uncertain
      • quleczka Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 28.04.16, 11:26
        A to dosc niskie Ft4 ? I Ft3 prawie 2-3 razy wyzsze procentowo sa ok?

        Z ciekawosci bardziej pytam bo czytalam, ze powinny byc zblizone procentowo.
        • emkana Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 17.05.16, 08:46
          Też mnie to zastanawia. Na forum znalazłam wątek: forum.gazeta.pl/forum/w,94641,108383273,108383273,prosze_Was_o_pomoc.html
          ?FT3% > FT4% oznacza u Ciebie niedoczynność. Oba wyniki powinny być do siebie zbliżone.?


      • pyziok.dwa Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 11.06.16, 16:24
        przepraszam, ze sie wtrace: z czego wnioskujecie o tej insulinie? wybaczcie prywate, ale skoro temat sie pojawil: moje wyniki: glukoza na czczo 90 (70-110), i teraz co 30 minut odpowiednio: 95, 129, 92,95. Natomiast insulina: 9.9 (5-25) i odpowiednio co 30 min.: 45.5,38.8,35.9,40.7, wszystko w dolnych normach jedynie ostatni w gornej granicy. Mam sie przejmowac?
    • madami Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 28.04.16, 12:33
      Ja miałam wyniki podobne do Twoich, przez długie lata chodziłam od lekarza do lekarza, zbywana, czasem wyśmiewana, że sobie szukam problemów bo przecież z tarczycą jest wszystko w porządku. CO więcej objawy, które opisujesz miałam i ja, niemal kropka w kropkę. Byłam bardzo aktywna fizycznie, dieta z niskim IG to dla mnie nie nowość, jadłam same zdrowe rzeczy i zaczęłam systematycznie tyć, aż zrobiło się nadprogramowe 10 kg, więc ja ruszałam się więcej i jadłam mniej. I co? I nic. Dopiero gdy dostałam euthyrox ( mimo TSH ok 2) coś się ruszyło. Potem zaczęłam już czytać jak szalona, zbadałam niedobory, uzupełniłam je, okazało się, że sama dieta nie wystarczy aby opanować IO i właśnie będę robić krzywą by dopasować do mnie leki.
      • emkana Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 29.04.16, 09:08
        Właśnie? To jest najgorsze. Człowiek się stara. Dba o siebie. Je dobre, zdrowe rzeczy. Ćwiczy. Bez oszukiwania wink A mimo to jest źle. Spodnie coraz większe muszę kupować. Waga coraz większa. Twarz okrąglutka. W płaszcz wiosenny z ubiegłego roku się nie mieszczę?

        Po trzech miesiącach diety i naprawdę ścisłego trzymania się planu chudnięcia (bo o to w dużej mierze chodziło na początku) okazało się iż przytyłam? SIEDEM KILOGRAMÓW. Przecież to nie jest normalne...

        Wiem że tarczyca potrzebuje leków, bo to czuję. Tylko że wyniki w normie i nikt mi nie chce pomóc. ?TSH ma pani w normie?. Tylko że ja nie jestem normą! Nie leczy się wyników tylko objawy!!!

        Możesz powiedzieć, poradzić, co przekonało lekarza do przepisania Tobie leków pomagających normalnie funkcjonować tarczycy?
        • madami Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 29.04.16, 10:40
          Wydaje mi się, że jedynym wyjściem jest się zawziąć i nie popuszczać, poszukać dobrego endo ( takiego, który nie patrzy tylko na TSH) trzeba temu poświęcić trochę czasu, przygotować się na wydatki, przeczytać internet wink nic na to nie poradzimy bo od narzekania samopoczucie się nie naprawi, im szybciej i bardziej zdecydowanie. Mnie się ( po wielu miesiącach) udało znaleźć endo czego i Tobie życzę ( może trzeba będzie przejechać się do innego miasta??)
          • emkana Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 17.05.16, 08:48
            A uparłam się, uparłam jak diabli wink Tym razem nie odpuszczę, bo czuję że jeśli to zrobię to znów zmarnuję czas. A samopoczucie mam coraz gorsze, coraz więcej tyję (pomimo diety i metforminy) i w ogóle mam coraz więcej objawów niedoczynności (co jakiś czas robię test internetowy).

            Wizytę u endo mam w następnym tygodniu. Już się do niej przygotowuję, czytam, dokształcam się.
    • sw.stefan Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 17.05.16, 09:05
      Zrób sobie badania na anemie,szczególnie witamina b12,niedobór może dawać właśnie takie osłabienie nóg, mrowienie, zaburzenia równowagi, problemy z pamięcią (otępienie), osłabienie ogólne i jeszcze parę innych.
      Poczytaj sobie o problemach neurologicznych związanych z niedoborem,nie lekceważ tego,być możne to nie to, ale jak masz niedobór i to zaniedbasz ciężko odwrócić niektóre skutki.
      Jak wyjdzie w dolnej granicy polskiej normy to wcale nie jest dobrze,np w Japonii norma dolna to 500 u nas 200
      • emkana Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 01.06.16, 07:30
        Dziękuję za radę. Pomyślę o tym przy następnych badaniach, bo już kilka osób wspomniało mi o B12.
    • madami Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 01.06.16, 14:06
      dwie reklamy w jednym wątku?
      • emkana Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 02.06.16, 11:17
        Madami - Klęska urodzaju wink

        A poważnie - byłam u endokrynologa. Wrażenia z wizyty postaram się opisać dziś lub jutro.
        P.S. Dziękuję że tu zaglądasz smile
        • madami Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 02.06.16, 11:48
          To co opisałaś bardzo przypomina moją historię sad
          • airam.1974 Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 03.06.16, 20:42
            Tak to jest również moja historia bardzo podobna sad z tym ze moje tsh raz tylko przekroczyło 2 (2,07) wszystkie wyniki miałam w tych "świetnych" normach i jedynie usg pokazywało że objętość tarczycy jest 6,6ml więc mało, ale tym się nie przejmowali bo przecież polscy lekarze nie uznają dolnych norm. Dokładnie tak jak piszesz i wielu z nas przeszłam wszystkich lekarzy różnych specjalności i nic . I dopiero moje uparcie się i trafienie na lekarza który chce rozmawiać (ale sam chyba nie do końca jest przekonany sad bo.... "z krwi nie ma pani niedoczynności"... ) i zmuszenie go do dania leku na próbę .... i bingo poprawa nastąpiła po miesiącu, potem były doły i wzloty , a teraz żeby nie zapeszyć jest ok ale biorę letrox 50 + 1/4 nowothyralu i to było chyba to.
            Dużo mi dało to forum i książka "Jak żyć z hasimoto"
            więc podsumowując są przypadki że wyniki są ok a z tarczycą i tak coś się dzieje.
            Gdzieś czytałam że w zanikowym zapaleniu tarczycy nie ma przeciwciał, nie ma tez typowego obrazu hasimoto na usg i wyniki mogą być w normach (zapalenie Orda) ale u nas oczywiście lekarze o tym nie słyszeli... uncertain
            Ech życzę wytrwałości smile
            • emkana Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 06.06.16, 12:59
              Airam.1974 ? właśnie tego nie rozumiem. Że lekarz patrzy tylko na wyniki. Tak mnie potraktował ?rodzinny?. Że mniej jeść, więcej się ruszać, a włosy/skóra/paznokcie/dziurawa pamięć/ cokolwiek innego to po prostu taka moja ?uroda?. To bzdura. Tak samo jak norma laboratoryjna sama w sobie nie jest wyznacznikiem zdrowia. Ktoś tu na forum mądrze napisał, że leczyć się powinno człowieka, a nie wyniki.
              Co do Hashimoto to nie wiem jak u mnie jest. Opis USG jest dość oszczędny w słowach ;/ Przeciwciał nie mam.
          • emkana Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 06.06.16, 12:58
            Wiem. I to jest smutne. Kompletny brak zrozumienia u lekarzy, ignorowanie objawów itd.
            • airam.1974 Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 06.06.16, 18:25
              emkana to jest straszne sad ja przez 36 lat słyszałam że taka moja uroda .... aż znalazłam że choruję na celiakię, która zdązyła zrobić już spore spustoszenie , a z tarczycą walczyłam rok i nie dałam się wysłać do psychiatry... ale to jest coś okropnego. Mam wrażenie że oni nie tylko nas ignorują i nasze objawy, wielu z nich nie ma podstawowej wiedzy i chęci do czegokolwiek, a jak nie daj Boże trafi się coś w normach ale wszystko inne aż krzyczy to i tak to mają gdzieś sad
              Moje usg też nie pokazało typowego obrazu hasimoto i nie miałam przeciwciał ale coś wpierdzieliło (sorki wink) mi tarczycę, a leczenie przyniosło niesamowitą poprawę.
              • airam.1974 Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 06.06.16, 18:27
                Tyle że oni wolą powiedzieć "nie wiem co Pani jest ale to nie jest hasimoto" ... ech szkoda słów
                • emkana Re: Proszę o pomoc w interpretacji wyników i o ra 07.06.16, 12:12
                  Mniej się stresuj, mniej jedz. Więcej się ruszaj. Więcej śpij. I inne cenne rady. Dieta którą ostatnio mi zasugerował rodzinny to 1200 kcal. Pffff? I jak po tym żyć, pracować? Gdzie logika i wiedza kogoś, kto ukończył medycynę???
                  Ciekawa jestem od kiedy z moim ciałem jest tak źle? Pewnie bardzo długo.
                  Zawsze miałam za dużo kilogramów. Zawsze musiałam się borykać z tym sama ? lekarze nie zasugerowali że coś jest nie tak ze zdrowiem. Bo to przecież na pewno jest moja wina, nie? Obżeram się na pewno. Tylko że właśnie nie. Mam dietę ułożoną, jem zdrowe, zbilansowane posiłki. Ale jak sobie miał z nimi radzić mój organizm skoro IO się rozpanoszyła? I jeszcze tarczyca źle pracuje.
                  Od sześciu dni przyjmuję euthyrox w maleńkiej dawce 12,5 (tak mi się wydaje że maleńkiej) i? jest mi lepiej. Przede wszystkim wstaję z łóżka jak zadzwoni budzik. To nie jest takie oczywiste, bo do tej pory to wydłużałam drzemki ile się dało wink Mam więcej energii ? nie mam ?zjazdów? energii w pracy. W domu mogę wreszcie coś zrobić- sprzątać, gotować, a nie marzyć tylko o tym żeby wszyscy dali mi święty spokój. Jestem spokojniejsza.

                  • emkana Relacja z wizyty u endokrynologa 08.06.16, 10:52
                    Obiecałam zdać relację z wizyty u endo. Wiecie że nie mogłam się jej doczekać? Ktoś powie że to bzdura, ale tak nie jest? Najbardziej obawiałam się ?ale o co chodzi, przecież ma panie dobre wyniki?. Znacie to przecież?

                    Co się okazało. Bardzo konkretny wywiad ? jakie objawy, co w rodzinie itd. Ogólnie kompleksowe przyjrzenie się sprawie.

                    USG tarczycy:
                    ?Tarczyca dwupłatowa nieechogeniczna (tu nie jestem pewna, bo doktor bazgrze ;D), o jednolitej strukturze. Wymiary:
                    Płat prawy: 23x15x45 mm
                    Płat lewy: 14x10x40 mm
                    Przeliczyłam to i wychodzi mi że objętość mojej tarczycy to 10,56. Wydaje mi się iż to mało. Mam rację?

                    Co do leczenia to dostałam receptę na Euthyrox. Przez 2 tygodnie mam brać 12,5 mg, a później 25 mg. I zobaczymy jak będzie.

                    Może to głupio brzmi, ale? ta wizyta to krok do przodu. Nie jestem wariatką. Nie zbagatelizowano moich objawów pomimo tego że przecież wyniki super?
                    • madami Re: Relacja z wizyty u endokrynologa 08.06.16, 15:42
                      Nie jesteś wariatką wink trzymaj się to pierwszy krok ku lepszemu.
                      • emkana Re: Relacja z wizyty u endokrynologa 10.06.16, 08:34
                        Dzięki smile Będę się meldować na bieżąco. Jakoś tak raźniej kiedy ktoś doradzi, podpowie, wyjaśni smile
                    • airam.1974 Re: Relacja z wizyty u endokrynologa 08.06.16, 22:21
                      Nie jesteś wariatką na pewno to że chcesz normalnie funkcjonować i żyć to żadne przestępstwo !!!! i myślę że to duży krok.....
                      Dawka faktycznie mała ale czasami lepiej po trochę żeby organizm się "oswoił" ja dostałam na początek 25mg (letrox) na 2 tyg a potem po 50, na początku było słabo po 50 zdecydowanie lepiej przez ok miesiąc i potem znowu zjazd i dawka 62,5 i dołki i wzloty no to w końcu z powrotem 50mg letroxu i 1/4 novotyralu i jest na razie ok , co będzie zobaczymy smile.
                      Tarczyca moim zdaniem mniejsza czyli coś jest na temacie
                      Idziesz w dobrą stronę smile tak trzymaj i nie dawaj się zbywać smile
                      • emkana Re: Relacja z wizyty u endokrynologa 10.06.16, 08:43
                        airam.1974 - Lekarz w zasadzie nie był przekonany co do większej dawki... raczej zaniepokoiły go moje objawy, a nie wyniki, więc... Dawka jaką mam utrzymywać to 25. Ale na to się nie nastawiam. Studiuję w lewo i prawo to forum i widzę iż 25 to wprowadzenie nijako i żeby mieć efekty konkretne to sugeruje się zwiększanie delikatne. Tylko że wówczas nie będę miała już tabletek uncertain Ale to się będę martwić za jakiś miesiąc co z tym fantem zrobić. Na razie do następnego tygodnia jestem na tej 12,5 a później zwiększę do 25.
                        Pewnie że się nie dam zbyć wink Mało tego, w "starych" czasach to ja naprawdę byłam twarda, asertywna i w ogóle. Dopiero później (za sprawką tarczycy) zmieniłam się i stałam się taka bardziej... kluchowata. Ale już widzę jak mi się przypomina wiele rzeczy, jak wzrasta ochota na cokolwiek - gdzieś iść, coś zrobić, ugotować. Jakby mi ktoś powolutku oddawał życie.
                        Myślę iż ktoś kto nie miewa/ miewał takich huśtawek nie zrozumie co mam na myśli smile
                        • madami Re: Relacja z wizyty u endokrynologa 10.06.16, 08:53
                          Jejku u mnie tak samo, w niedoczynności była bezwładną kluską, miałam trudność w podejmowaniu decyzji, bałam się ludzi ( serio), właściwie to wszystkiego się bałam i miałam czarne myśli.
                          Teraz jestem innym człowiekiem wink

                          emlana - masz juz hormon ( na początek 25 będzie ok, nie spiesz się, tarczyca reaguje powoli, będzie jeszcze czas na zwiększenie dawki) zajmij się niedoborami - powszechne to D3, B12 i ferrytyna.
                          Dodatkowo przyjrzyj się temacie insulinooporności - daje podobne objawy co tarczyca i jednocześnie współwystępuje z niedoczynnością ( często).
                          Nastaw się pozytywnie, za ok 4 tygodniu zbadaj całą trójkę i wrzuć tutaj wyniki wraz z opisem samopoczucia.
                          • emkana Re: Relacja z wizyty u endokrynologa 10.06.16, 11:18
                            Madami, u mnie to doszło do takich sytuacji, że bałam się prowadząc samochód wybierać tras nie do końca znanych. Bałam się zabierać głos w dyskusji (a mam pracę, w której czasami trzeba zawalczyć o swoje). Byłam nerwusem strasznym. W ogóle te zawirowania emocjonalne... Straszne... Strzępek nerwów. I najgorsze, że to działo się powolutku, etapami, co jakiś czas odbierając mi kolejną umiejętność, dobrą cechę charakteru...

                            Wiem, masz rację... Nie powinnam się spieszyć. Chyba to chęć nadrobienia tego wszystkiego, czasu który zmarnowałam kręcąc się w kółko... Będę włączać leczenie powoli, bo inaczej mogę narobić szkód wink

                            Wyniki planuję zrobić na początku lipca. To będzie chyba dobry moment - miesiąc na tabletkach.
                            • madami Re: Relacja z wizyty u endokrynologa 11.06.16, 22:56
                              O ja też miałam problem z prowadzeniem samochodu wink
                              • emkana Nowa dawka leku 16.06.16, 08:51
                                Zgodnie z zaleceniem lekarza po 14 dniach zwiększam dawkę euthyroxu na 25.

                                Może to zabrzmi głupio i nie wiem czy to w ogóle jest możliwe, ale... mój organizm "wie" że potrzebuje więcej hormonu i włącza mi objawy typu ból głowy, zawroty i inne atrakcje.

                                Zmieniam sposób żywienia, bo trochę poczytałam co powinnam jeść a czego unikać przy problemach z tarczycą i przy insulinooporności. Nie ma co ukrywać - nieocenionym źródłem informacji jest to forum.

                                Ogólnie to czuję się nieźle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka