Dodaj do ulubionych

MMR-pomozcie mi zrozumiec?

22.11.06, 22:08
Własnie obejrzalam film "Uslyszec cisze".Fabularyzacja historii badan nad
związkeim miedzy autyzmem a MMR.
Powiedzcie,jak to jest,bo nie rozumiem.Mając swiadomosc,ze to shit,dlaczego
przymyka sie na to oko?bo przeciez nie wierze,ze wszyscy biora kase?dla
idei?popularyzacji szczepien ochronnych?Majac przeciez jakiekolwik
podejrzenia,jesli idzie o zdrowie dzieci,powinno byc zrobione wszytsko by
sprawe wyjasnic.
Nie rozumiem.
Pisze tu-bo gdzie indziej i tak mnie zakrzyczą..
ps>swoje droga,wiecie czy przeprowadzono badania na temat powikłań
doprowadzających do trwałych uszkodzen neurologicznych po zachorowaniu na
odre/różyczke/swinke? Bo jakos to powiino byc zestawione z powiklaniami MMr i
wtedy mozna by wybrac "mniejsze zło".
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 22.11.06, 23:39
      Eh babsee, szkoda sobie po raz enty język strzępić. Nic nie dadzą nasze
      szarpania się na większą skalę. Jedyne co mozemy to dac do zrozumienia pewnej
      grupie matek, że szczepienia są be - a niektóre bardzo be. Tyle, ze nie do
      wszystkich to trafi. Zawracanie kijem rzeki. Mnie się nie chce.

      Powiem jeszcze jedno, bo tak mi się skojarzyło... Pracuję w firmie w której
      jest tylko pięć dziewczyn - każda z nas ma przynajmniej jedno dziecko (
      przedział wiekowy dzieci: noworodek - 12 lat, nasz przedział starczy:) 33 - 40
      lat ). Każda z nas jest po studiach - przynajmniej po jednym kierunku, słoma z
      butów nam nie wystaje, świadomość medyczna jest w nas naturalnie rozwinięta :)
      WIĘC DO LICHA DLACZEGO NIE SZCZEPIMY DZIECI I DLACZEGO WSZYSTKIE JESTEŚMY
      PACJENTKAMI JEDNEGO HOMEOPATY ? W S Z Y S T K I E !
      Nikt nikogo namawiać nie musiał, a nasze dzieci mają się dobrze.
      A jak mają się gorzej, to albo same sobie pomagamy ( co 5 głów to nie jedna ),
      albo wysyła się którąś do homeodoka, zeby wypytać o jakis tam problem ( raczej
      50 problemów jak się tak poskłada do kupy nas wszystkie ).

      Czyżbym miała takie totalne szczęście przebywania w gronie osób nadających na
      tych samych falach ? Dżizas, nie doceniałam do tej pory, ze nikt w pracy nie
      wyzywa mnie od nieodpowiedzialnych matek wariatek.
      No, ale jest nas coraz więcej. Coraz więcej z nas ucieka od chemii - od chemii
      często niepotrzebnej i naduzywanej. I dobrze.
      • babsee Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 08:28
        To masz piekne miejsce pracy.Moja kolezanka zza biurka juz przestala
        mnie "nawracać" ale z przerażeniem w oczach patrzy gdy tłumacze mężowi ile razy
        ma wstrząsnąc szklanką :)
        Ale z kolei szefowa poprosila mnie ostatnio,zebym dobrala jej cos na kaszel :)
    • gastovski Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 22.11.06, 23:51
      To był film fabularny nie dokumentalny, w dodatku częściowo oparty na faktach
      częściowo zatajający prawdę. Od powstania filmu upłynęło juz trochę czasu,
      pojawiło się wiele nowych badań stwierdzających, że związek między mmr a
      autyzmem nie istnieje.
    • granna Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 08:26

      Jak miałam szczepic swoje dizecko odważyłam sie pogrzebac w necie, natknęłam sie
      wtedy na burzliwą dyskusję o podejrzeniach jakie mają brytyjczycy co do związków
      MMR z autyzmem. Nie pamiętam czy już wtedy były znane te wyniki czy później się
      gdzies natknełam na informacje. Stanęło na tym, ze związku takiego nie
      potwierdzono, ale na wszelki wypadek w Wielkiej Brytanii zaczęto odchodzic o
      szczepienia tą szczepionką. U nas była juz na rynku inna, więc ja zaszczepiłam
      tym Priorixem, choć obowiązek był tylko na odrę:( Był to początek 2003 roku.
      Pamiętam tez, ze ktos na forum zapowiedział, ze na pewno za kilka lat to MMR
      pojawi sie w takich krajach jak Polska, gdize jeszcze społeczeństwu da sie
      wcisnąc, jak to państwo jest dobre dla swoich obywateli i jak o nich dba i
      funduje mu takie cudowne nowosci medyczne jak drogie szczepionki skojarzone...
      Prosze czy ktos moze sprawdzic czym sie teraz szczepi obowiązkowo w Wielkiej
      Brytanii i czy ja dobrze kojarzę, ze w Polsce jest juz obowiązkowe MMR zamiast
      samej odry?
      Owszem można powiedziec, ze moze koncerny medyczne sobie takie świnie
      podkładają, ale moze dzięki temu moj syn nie zachorował na autyzm a skonczyło
      sie tylko na opóźnieniu mowy... Choć mowa zatrzymała sie juz wczesniej, po
      Tetraqoku badajże, Priorixem tylko poprawiłam... Alergie juz miał wcześniej, i
      tak moge Bogu dziękować, ze jednak na tyle silne dizecko mi dał, ze przetrwało
      "cały obecny stan wiedzy medycznej" :)
      • besos2 Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 09:59
        do dziewczyn homeopatek
        znalazlam Wasze strony po wczorajszym smsie od kolezanki,ktora obejrzala
        film,przeczytalam juz dosc sporo i nie prosze Was o nic wiecej jak o informacje:
        - w jakis sposob udaje sie Wam nie szczepic maluchy? Mam na mysli pogrozki
        Sanepidu? Czy faktycznie moze mnie odsiegnac jakas kara? dosiegnela Was?
        - czy ominelyscie wszystkie szczepionki? Ja mysle o uniknieciu szczepieniu
        p/ciwko odrze/rozyczce i swince? Myslalam o wyjechaniu do kraju,w ktoreym
        owszem szczepi sie p/ciwko tym chorobom,ale nie 3w1/moze wedlug innego
        kalendarza? macie jakies informacje na ten temat?
        Slowem prosze Was o edukacje co moge zrobic zamiast tej szczepionki ( moj synek
        ma pod paszka gulke,to jest odczyn nieprawidlowy po BCG:(.Niestety 3 dawki
        krztusca/blonica/tezec ma juz za soba,nie wiem jak podejsc do pozostalych
        szczepionek? prosze podpowiedzcie laikowi jak mam sie wyedukowac w kwestii
        szczepionek i nie tylko,homeopatii w zyciu naszego dziecka.Bede Wam bardzo
        wdzieczna za linki ,oczywiscie Wasze forum przekopię sama.dziekuje Wam,ze
        walczycie!
        • beba2 Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 10:15
          Nie szukaj besos, masz tu wszystko:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=31545677
          Po prostu nie szczepię odkąd młody skończył 3 lata. Teraz ma 8. I nie dosięgła
          nas ręka sprawiedliwości. Mają burdel taki ze hej i na pewno poza pogróżkami
          nikogo ścigać nie będą.
          Ja juz powiedziałam, to ja jestem odpowiedzialna za dziecko i siłą mu tego nie
          zrobią. Niech mnie wsadzą :P

          Poza tym warto mieć ( poszukać ) lekarza pediatrę, który stanie w razie czego
          po twojej stronie. Ja powiedziałam do naszej lekarki dawno temu: Nie zaszczepie
          dziecka już na nic. A ona na to: proszę nie szczepić. Koniec dyskusji.
          Ale to jest pediatra z prawdziwego zdarzenia, pracująca w szpitalu, przychodni
          i własnym gabinecie.
        • konkubinka Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 10:22
          czekałam na ten film a to dlatego , że nasze problemy zaczeły się od MMR .Nie
          bede znowu pisac tego samego-nie chcialam szczepic potrojna,nie była ona
          obowiazkowa ale Panio nie chcialo sie dla mnie samej odry sprowadzac.
          Nie jestem zupelnie przeciwna szczepieniom.Ale jestem stanowczo przeciw temu
          aby ktos sie dorabial na moich dzieciach.Chce miec swobode wyboru , mozliwosc
          okladnego rozpatrzenia za i przeciw.Nie chce zyc w przerazeniu , ze byc moze
          kolejny obowiazek podania czegos dziecku to tylko wynik łapówek i naganiania
          kasy koncernom.
          Dlatego swiadomie rezygnuje z antybiotykow i dodatkowych szczepien .I wiem , ze
          to iz nie podawalam dzieciom antybiotykow zbyt duzo przyczynilo sie teraz do
          tego , ze radzimy sobie bez nich przy infekcjach.Nie wiem w jakim stanie bylaby
          moja córka (wole nie myslec) gdyby po MMR dostala jeszcze antybiotyki przy
          chorobach.Napewno byloby duzo gorzej .
          To wszystko w tym filmie bylo logicznie wytlumaczone.Zwiazek miedzy alergia,
          jelitami i mzgiem.Jesli ktos nie chce zrozumiec-nie zrozumie.
          Ja zobaczylam tam czesc naszych przejsc choc na szczescie moja córka az tak
          wiele nie straciła.

          Tylko jedna rzecz mi umkneła.Zdawało mi sie , że Nick miał podane MMR dwa razy,
          prawda?U nas podaje sie chyba raz? Bo ja tak to zrozumiałąm , że pogorszyło mu
          sie znacznie po drugiej serii.
          • babsee Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 10:30
            Powtarza sie ja w wieku3-4 lat.Ja nie powtorze.
            • konkubinka Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 10:34
              no to bedziemy razem w pudle siedzieć:):)
          • 5_monika Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 10:36
            ja szczepiłam MMr po skończeniu 1 roku
            Priorix-em po skończeniu 6 lat
            • gniadus Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 10:47
              Wczoraj po filmie pobiegłam zobzcyć do ksiażeczki zdrowia mojego trzylatka. 25 listopsda miał mmr a w styczniu pojawiły siępierwsze zmiany skórne - podejrzenie w kierunku choroby immunologicznej. W tym czasie dostawał jeszcze biseptol i inne pyszności. Gdy zaczęłam szukaćprzyczyn choroby synka natknęłam się m.in. na uboczne skutki szczepionek( dodają do nich silnie działajace na odpornosc środki, które mogą być przyczyną zaburzeń immunologicznych )
              Szczęście w nieszczęściu mamy wyrozumiałą pediatrę( sympatyzuje z homeopatią , skończyła kilka kursów) i od roku jesteśmy pod opieką homeopaty, który skutecznie radzi sobie z chorobą synka - zero chemii to dla nas sukces!!!!
    • kajky Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 11:08
      a propos celowości takich dyskusji. Uważam, że są jak najbardziej potrzebne!
      Wzbudzenie chociaż odrobiny zwątpienia to już dużo, bo pobudza do poszukiwań!
      Ja jeszcze rok temu się nie zastanawiałam nad szczepieniami (niestety), bo
      wszyscy naokoło są święcie przekonani o ich zbawiennym wpływie na naszą
      odporność! Od roku już nie szczepię.
      • beba2 Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 13:00
        Otóż to. Nikt tu nie zachęca, ale też nie zakazuje szczepień. Każdy ma wolna
        wolę i swój rozum - moze decydować sam. Ważne jest jednak to, zeby mieć
        mozliwość rozpatrzenia za i przeciw. A do tego potrzeba trochę informacji i
        doswiadczeń innych. Po to m.in. o tym rozmawiamy forum. Ja mam swoje zdanie i
        go nie zmienię, ale jeśli któraś mama pomimo padających tu argumentów zechce
        dziecko szczepić - jej sprawa. Na pewno nie zostanie potępiona.
        • beba2 Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 13:02
          A i widomość z ostatniej chwili. Właśnie siedząc w pracy dowiedziałam się od
          jednej z koleżanek, że jej znajoma, która swojego dziecka nie szczepi dostała
          pół roku temu mandacik z sanepidu, opiewający na bagatela 10 tysięcy złotych. I
          co ? I g... chciałoby się rzec. Nie zapłaciła i nikt jej potem nie niepokoił.
          • konkubinka Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 13:36
            Bebo ale czy MMR jest obowiazkowy czy nadal tylko odra?
            Jesli chodzi o mandat niestety nie jest to takie rozowe.Po latach si emoze
            odezwac.ja sama ostatnio dowiedzialam sie o zajeciu mojego banowego konta przez
            komornika.Poszlam dowiedziec sie o co chodzi.Okazalo sie ze o niezaplacony
            mandat za jazde bez biletu chyba ze cztery lata temu.I nikt mnie nie niepokoil:)
            • renste Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 13:54
              O,to ja mam za parkowanie z 10 niezapłaconych hi hi.
              Jak do tego doliczą za brak szczepień to ho ho:).
              Ale powinni odliczyć za niewykorzystane szczepionki.Toż to z 1000zł będzie.
              • 5_monika Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 14:20
                + odetki :)
                • 5_monika Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 14:20
                  "odsetki" miało bgyć
                  • estusia Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 14:40
                    a moze warto złożyć petycje do rządu? moze powinnyśmy tak zrobić; podpisac sie i
                    zarzadać by zaczeto przerrowadzac badania na odczyny poszczepienne, ile tak
                    naprawde pomagaja a ile szkodza. takiem oje zdanie, a co Wy myslicie
                    • alohaa Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 14:59
                      ja tam nie wierzę że z prawnego punktu widzenia coś by to zmieniło ... tyle, że
                      może więcej rodziców zaczęło by się zastanawiac nad celowością szczepien ( a to
                      juz coś). Parę czy nawet parenaście lat temu w UK rozgorzała burza o MMR i po
                      wielu dyskusjach, badaniach itp stanęło na tym, że szczepionka jest jak
                      najbardziej bezpieczna itp.

                      Moim zdaniem oficjalne stanowisko państwa zawsze bedzie za szczepionkami.
                      Pomijając fakt, że ktoś może na tym zarabiać, to bezpieczniej jest po pierwsze
                      nie zmieniać nic, skoro nie ma potrezby , po drugie bezpieczniej jest
                      zaszczepić niż dać rodzicom prawo wyboru. Przeciętne na tym forum nie
                      odzwierciedla niestety przeciętnej społeczności. Osobiście znamwiele matek,
                      które zamiast wziąć zwolnienie, dopilnować, żeby dziecko sie dobrze wykurowało,
                      jednym słowem włożyć trochę wysiłku ... woli dać antybiotyk albo inne świństwo.
                      Analogicznie jest ze szczepieniami. Lepiej zasczepić niź jak dziecko ma
                      zachorować, bo raz, że jest ryzyko powikłań, dwa, że do powikłać czasem
                      doporwadzają sami rodzice swoją niewiedzą i beztroską.

                      A tak do poczytania o sprawie MMr w UK:
                      news.bbc.co.uk/2/hi/in_depth/health/2002/mmr_debate/default.stm
                    • granna Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 15:01
                      Ja mysle, że to nic nie da a wiesz czemu? Bo 1) kto da na to pieniadze, po 2)
                      takie badania są przeciez przeprowadzane przed wprowadzaniem ich na rynek
                      (pewnie na zwierzętach ale co tam ), poza tym do kazdych badań są kwalifikacje,
                      więc do badań nad szkodliwoscią szczepionek zostaną zakwalifikowane dizeci jak
                      najzdrowsze, którym sie najpierw zrobi dokladne badania, przeprowadzi wywiad
                      rodzinny. I wtedy takie badania pokazują, że wszytsko jest ok. Jest jakis
                      wskaźnik, który służy do kwalifikacji wyników.
                      Natomist naszych dzieci przed szczepieniem nikt dokładnie nie bada, bo
                      osłuchanie to za mało, uważam.
                      Poza tym, wybaczcie jeśli kogoś urażę, ale przy obecnej ekipie rządowej próby
                      jakichkolwiek zmian, które byłyby znacznym odchylenie od jedynie słusznego
                      kierunku sa niemożliwe do wprowadzenia. Z tego prostego względu, ze istnieje
                      tylko jedyna słuszna droga albo żadna. Mrówkę prędzej przekonasz, ze jest
                      niedźwiedziem :)
                      Co do sanepidu to takie mandaty powinno dostac wiecej osób, mysle więc, ze jakis
                      urzędnik chciał po prostu zachowac sie zgodnie z przepisami. Moze jakis nowy :)
                      W kazdym razie, gdyby mnie się takie cos przydarzyło i rzeczywiscie po latach
                      kazali mi płacic z odstekami to wtedy rozpętałabym burzę. I myślę, ze takich
                      wariatek jak ja byłoby więcej i chyba wielu decydentów zdaje sobie z tego sprawe.
                      A argument o zaoszczędzonej na szczepionkach kasie jest świetny! Przeciez za to
                      nagrody trzeba dawac :))
                      -
                      Zajrzyj na homeopatię forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760
                    • metaphysics Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 15:05

                      mnie sie tylko marzy zapis w ustawie, ktory zniosilby obowiazek szczepien,
                      badania moga sobie odpuscic
    • gastovski Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 15:06
      >powinno byc zrobione wszytsko by sprawe wyjasnic.
      Wyjaśniono.

      >swoje droga,wiecie czy przeprowadzono badania na temat powikłań
      Oczywiście:

      EFEKTY UBOCZNE CHORÓB vs. EFEKTY UBOCZNE SZCZEPIONKI MMR
      powikłania szczepionka
      drgawki 1/200 1/1000
      zapalenie opon mózgowych/mózgu 1/200-5000 poniżej 1/1000000
      SSPE (podostre stwardniające 1/8000 u dzieci 0
      zapalenie mózgu) poniżej 2 r.ż.
      śmierć 1/2500-5000 (zależnie 0
      od wieku)
      • gastovski reszta 23.11.06, 15:07
        Powikłania, dane szczegółowe:

        ODRA

        infekcja ucha 1/20
        zapalanie płuc/oskrzeli 1/25
        drgawki 1/200
        biegunka 1/6
        zapalenie opon mózgowych/mózgu 1/1000
        SSPE (podostre stwardniające zapalenie mózgu) 1/8000 u dzieci poniżej 2 r.ż.
        pobyt w szpitalu 1/100
        śmierć 1/2500 - 5000

        ŚWINKA

        opuchlizna, ból jąder (starsi mężczyźni) 1/5
        zapalenie opon mózgowych/mózgu 1/200 -5000
        zapalenie trzustki 1/30
        głuchota (najczęściej następuje całkowite lub częściowe odzysklanie słuchu) 1/25
        śinka w czasie ciąży może prowadzić do poronienia

        RÓŻYCZKA

        zapalenie mózgu 1/6000
        krwawienia 1/3000
        różyczka w czasie ciąży może prowdzic do poronienia
        syndrom wrodzonej różyczki: dzieci mogą się urodzić z:
        głuchtą, ślepotą, uszkodzeniem mózgu, serca, innymi

        źródło: www.mmrthefacts.nhs.uk
        • metaphysics Re: reszta 23.11.06, 15:17

          człowieku daj sobie na wstrzymanie...jak bedziesz mial dzieci, to mozemy
          podyskutowac
          • gastovski Re: reszta 23.11.06, 15:26
            Ktoś zadał pytanie, więc odpowiadam.

            Rozumiem, że jak czarno na białym widać, że argumenty (były jakieś konkretne?)
            przeciwko szczepionce MMR nie mają racji bytu, zostaje najmocniejszy argument
            na tym forum - posiadanie dzieci.
            • konkubinka Re: reszta 23.11.06, 15:44
              dziwi mnie to co piszesz.W innym watku i w tym ja sama napisałam , ze
              szkodliwosc tej szczepionki dla niektorych dzieci potwierdzaja lekarze.ty
              przedstawiasz wyniki jakis badan - okej.Ale ja Ci moge przedstawic wyniki badan
              mego dziecka i kilka innych mam takze.I to chyba jest argument?
              Nikt nie napisał ze autyzm wywoluja ta szczepionka tylko wyraznie powiedziano ,
              ze zaszczepienie niezdrowego dziecka powoduje powiklaniaw wyniku ktorych moze
              dojc do zachorowania na autyzm.Oczywiscie , ze to zaden dowod.Bo przeciez zadne
              dziecko nie przestalo mowic juz w gabinecie szczepien.Tylko wtedy mozna to
              udowodnic .Tylko , ze posiadajac dzieci chciałoby sie miec wplyw na to czy je
              narazac czy nie.Na powiklania .W wyniku ktorych moze dojsc nawet do autyzmu.
              • gastovski Re: reszta 23.11.06, 16:08
                > dziecko nie przestalo mowic juz w gabinecie szczepien.Tylko wtedy mozna to
                > udowodnic .

                Nieprawda. Gdyby istniała wyraźna korelacja szczepienie-choroba, moznaby to
                udowodnić statystycznie na b.dużej liczbie badanych.

                >Ale ja Ci moge przedstawic wyniki badan
                > mego dziecka i kilka innych mam takze

                Przedstaw, proszę.
                Czy jakiś lekarz może dać Ci na piśmie , że jest pewien i potrafi udowodnić, że
                istnieje taki związek? Wątpię. Skandal jaki wybuchł po publikacji z 98r był
                ogromny. Jego efektem było przeprowadzenie niezliczonej liczby badań na różnych
                kontynentach, na b.dużej populacji. Wynik - brak związku autyzm-mmr.
                Tutaj link to głównych opracowań (również tych sugerujących iostnienie takiego
                zwiazku) wraz z komentarzem
                www.cdc.gov/nip/vacsafe/concerns/autism/autism-mmr.htm#3
                I teraz - albo przyjmujemy to do wiadomości i szukamy przyczyny autyzmu gdzie
                indziej, albo odrzucamy wyniki badań. Tylko jeżeli odrzucamy to dlaczego
                koronny dowód ruchów any-vacc. to publikacja z Lanceta? Wybieramy sobie jednen
                dawno zdyskredytowany artykuł (oparty na próbie 12 pacjentów), odrzucamy całą
                reszte (tysiące)...? Prawdy zakrzyczeć się nie da, nawet jak się nakręci
                propagandowy film.
                Inna możliwość to wiara w spisek; wszyscy naukowcy zajmujący się badaniami są
                a) złymi ludźmi b) są przekupieni albo jedno i drugie. Ze względu na
                niedorzeczność takich sugestii nie będę ich komentował
                • konkubinka Re: reszta 23.11.06, 16:12
                  jeszcze raz napisze tym razem krotko.Nie chodzi o autyzm.Ta szczepionka podana
                  dziecku z obnizona odpornoscia powoduje powiklania.U mojego dziecka uszkodzenie
                  jelit nie doprowadzilo do autyzmu.Na szczescie.Takze oczywiscie nie moge
                  udowodnic tego , ze MMR powoduje autyzm.Ale w swietle tego co juz wiem drugiej
                  dawki jej nie podam , bo nie widze potrzeby i widze zagrozenie skoro tylko
                  jedna dawka spowodowala duzo problemow.
                  • gastovski Re: reszta 23.11.06, 18:39
                    > jeszcze raz napisze tym razem krotko.
                    OK, ja też będę się streszczał:)

                    >Nie chodzi o autyzm.
                    OK, szczepionka została przebadana także pod katem związku z innymi chorobami:
                    choroba leśniowskiego-crohna, zespół gullaina-barrego, IBD, świnkowe zapalenie
                    opon mózgowych, SSPE.

                    > Ta szczepionka podana dziecku z obnizona odpornoscia powoduje powiklania
                    Nie spotkałem się wczesniej z takim stanowiskiem. O tym właśnie chciałbym
                    poczytać, masz jakieś źródła? oczywiście najlepiej jakies wiarygodne? Zakładam,
                    że nie chodzi o podawanie szczepionki w czasie choroby, bo tego się nie robi.
              • iwo.11 Re: link dotyczący bezpiecznych szczepień 02.12.06, 17:58
                podaję link z namiarami na bezpieczne szczepienia:
                www.autyzmpomoc.org.pl/bezpieczne%20szczepionki.htm
                Mój syn ma autyzm. W dużym stopniu zawdzieczmy to szczepieniom i nieoudolności
                oraz arogancji lekarskiej. Dzięki homeopatii i specjalistycznemu prowadzeniu
                wszystko pomalutku się naprawia. mam dwoje dizeci i przestałam je obecnie
                szczepić.

                Nie będę opisywać jakie problemy zdrowotne ma mój syn, ale cud, że można to
                jakimś stopniu naprawić.
        • kajmal Re: reszta 23.11.06, 16:03
          no to chyba te dane ktore przytoczyles najlepiej pokazuja, ze nie warto
          szczepic ta szczepionka! przeciez te prawdopodobienstwa sa tak zblizone, a jak
          jeszcze wezmiemy poprawke na funkcjonowanie systemu przekazywania informacji o
          powiklaniach i laczenia problemow wlasnie ze szczepieniami, te dane moga byc
          bardzo nieprecyzyjne w przypadku danych dotyczacych szczepionki. Dla mnie z
          tego co przytoczyles wynika jasno, ze narazanie na wlasne zyczenie dziecka na
          tyle mozliwych powiklan jest nierozsadne, zeby nie uzyc mocniejszego slowa.
          No pozostaje mi tylko lekko powatpiewac w dane dotyczace swinki np, ktore
          wskazywalyby, ze 1/25 traci sluch, 1/30 ma zapalenie trzustki, przeciez w
          naszym pokoleniu, ba jeszcze calkiem niedawno wiekszosc dzieci chorowala na
          swinke, nie byla ona postrzegana w wieku dzieciecym jako tak powazna choroba.
          Natomiast przechorowanie jej w wieku dziecicym ratuje doroslego, w
          przeciwienstwie do szczepionki, ktora nie wiemy dokladnie kiedy przestaje
          dzialac (jesli zakladamy, ze w ogole dziala).
          • gastovski Re: reszta 23.11.06, 16:24
            Jeżeli nie widzisz różnicy między prawdopodobieństwem wystąpienia zapalenia
            mózgu równym 1/200 a <1/1000000, czy SSPE 1/8000 a zero, czy smierci 1/2500-
            5000 a zero, no to nie mamy o czym dyskutować.
            • kajky Re: reszta 23.11.06, 16:55
              gastovski, ty operujesz liczbami, a dla nas - matek nawet pojedyńczy przypadek
              (a zdaje się, że jest ich dużo więcej) wystarcza, żeby podjąć decyzję o
              nieszczepieniu. Bo możemy to właśnie my się znaleźć w tej twojej liczbie.
              Zwłaszcza, że to są tak malutkie dzieci, że mają tak niską odporność, a pakuje
              się w nie całą masę mikrobów. I tym bazdziej, że dojrzały, silny organizm
              potrafi sam zwalczyć niejedno świństwo.
              • yeti Re: reszta 23.11.06, 17:44
                gastovski, jak dalej nie rozumiesz to przeczytaj, tak jeszcze ze dwa razy posta kajky, najlepiej głośno i wyraźnie, później poproś kogoś aby Ci go przeczytał, również głośno i wyraźnie jeszcze raz, a na koniec poczytaj sobie forum dzieci.org tylko czytaj powoli i nie zatrzetrzewiaj się przy tym jak "ich" premier Jarek K. podczas "ich" plenum.
              • gastovski Re: reszta 23.11.06, 18:36
                Po to są liczby, żeby mieć najszersze z możliwych spojrzenie na sprawę.

                Jeżli, powiedzmy, codziennie w Polsce szczepi się 600 dzieci, myslisz, że każda
                z tych matek wejdzie na jakies forum pochwalić się, że nic się nie stało?

                Jakie możliwości weryfikacji związku przyczynowo-skutkowego ma rodzic? Żadne.
                Może stwierdzic tylko, że jakaś choroba pojawiła się w okresie np. tydzień po
                danym szczepieniu. A to o niczym nie świadczy. (95% morderców w dniu morderstwa
                piło herbatę, więc herbata prowadzi do zbrodni?)

                Trzecia sprawa, jeżeli ktoś żyje tylko w kręgu homeo-,naturopatii, czyta
                propagandę antyszczepionkową, ma w pogardzie nauke, nic dziwnego, że przy
                najmniejszym kichnięciu swojego dziecka będzie wiązać to ze szczepieniem

                >nawet pojedyńczy przypadek
                > (a zdaje się, że jest ich dużo więcej) wystarcza, żeby podjąć decyzję o
                > nieszczepieniu

                Podejmowanie decyzji o zdrowiu swojego dziecka wbrew wiedzy medycznej oraz
                wbrew prawu tylko dlatego, że krysi cz teresce z forum X sie coś wydaje uważam
                za delikatnie mówiąc nieprzemyslane
                • konkubinka Re: reszta 23.11.06, 19:35
                  gastovski napisał:

                  >> Trzecia sprawa, jeżeli ktoś żyje tylko w kręgu homeo-,naturopatii, czyta
                  > propagandę antyszczepionkową, ma w pogardzie nauke, nic dziwnego, że przy
                  > najmniejszym kichnięciu swojego dziecka będzie wiązać to ze szczepieniem
                  >
                  od dawna wiadomo ze marihuana nie szkodzi tak jak hera czy koka.
                  co to znaczy krag naturopatii i homeopatii?
                  myslisz, ze gdybym obracala sie wsrod chemikow karmiłabym dziecko wyłacznie
                  szczepionkami i antybiotykami nie patrzac co to?
                  Moje dzieci sa zaszczepione na rozne choroby ale to szczepionka MMR
                  zaszkodziła mojej córce.A zaszcepiłam ja , bo zaufałam.
                  teraz ufam porzede wszystkim sobie.
            • katulka1 Re: reszta 23.11.06, 17:53
              a możesz powiedzieć czy jesteś zaszczepiony na wszystkie choroby? a odnawiasz szczepienia? bo jak rozumiem szczepionki nie działają wiecznie (jeśli oczywiście w ogóle działają...) dane statystyczne, które przytoczyłeś, pochodzą z ulotki producenta. Sporo powikłań poszczepiennych nie jest wcale rejestrowanych, dlatego nie mozna dokładnie okreslić jaka tak naprawdę jest różnica między prawdopodobieństwem zachorowania na chorobę a wystąpienia powikłań.
              Tak naprawdę bulwersujący jest fakt zmuszania do szczepień. Bo nie ma np. przymusu leczenia. Jak jesteś chory to idziesz albo nie idziesz do lekarza - twoja wola. Jak dostaniesz lekarstwo to również Ty decydujesz czy je zażyjesz. Na operację musisz się zgodzić. Ale na szczepienie dziecka (!!!!) już nie. Dziwne to, prawda? Epidemii nie ma, na choroby zakaźne i tak chorują dzieci zaszczepione (bo innych praktycznie nie ma), więc dlaczego będąc matką mam nie mieć wpływu na zdrowie mojego dziecka? Czy państwo mi da pieniądze na utrzymanie jak bede musiała zrezygnować z pracy i zająć się niepełnosprawnym dzieckiem po szczepieniach? Nie da, więc nie widzę powodu dla którego mam się temu podporządkować. I jestem za tym by była mozliwość wyboru. Bo to sie nazywa wolność osobista. którą mi gwarantuje konstytucja:)))
              • gastovski Re: reszta 23.11.06, 18:19
                > w ogóle działają...) dane statystyczne, które przytoczyłeś, pochodzą z ulotki
                > producenta.

                Nie. NHS to jest Narodowa Służba Zdrowia Wielkiej Brytanii.

                Pozostałe wątki Twojej wypowiedzi (po co się nadal szczepić, dlaczego jest
                przymus) były już na tym forum przerabiane m.in. przez mnie, nie chce mi sie do
                nich wracać.
                • konkubinka Re: reszta 23.11.06, 19:36
                  gastovski napisał:

                  .
                  >
                  > Pozostałe wątki Twojej wypowiedzi (po co się nadal szczepić, dlaczego jest
                  > przymus) były już na tym forum przerabiane m.in. przez mnie, nie chce mi sie
                  do
                  >

                  zapewne wrócisz do nich gdy bedziesz miał dzieci.
                  > nich wracać.
                  • beba2 Re: reszta 23.11.06, 19:55
                    Gastovski, ja mam tylko jedno pytanie: Po co wchodzisz na takie forum jak to?
                    Chcesz nas nawrócić? Szkoda czasu. Nie marnuj go, tylko leć się zaszczepić na
                    jakieś 10 w jednym.
                    Tak tak tak - to JEST forum wzajemnej adoracji, po to właśnie jest, żeby osoby
                    o podobnych poglądach mogły się dzielić swoim doswiadczeniem i miec święty
                    spokój. Postawa, którą reprezentujesz jest ogólnodostępną postawą betona,
                    których w swoim życiu miałyśmy juz nieprzyjemność poznać wielu. Stąd ucieczka w
                    inność. Jesteś tu persona non grata, a wracasz jak bumerang.
                    Zajmij się swomi sprawami i raczej tu nie zaglądaj, bo nie ma takiej potrzeby.
                    A jak dalej będziesz swoje mądrosci wpisywał, to jest taka czarodziejska
                    homeopatyczna rożdżka w rękach adminów, która sprawi, ze z pewnością nic na tym
                    forum nie napiszesz.
                    • konkubinka Re: reszta 23.11.06, 20:06
                      Bebo a ja Ci mowie, nic nie jest bez sensu.Gastovski tu wroci gdy bedzie mial
                      dziecko .Mysle, ze jest duzo osob , ktore dopiero wczoraj dowiedzialy sie o
                      szkodliwosci niektorych szczepien a Gastovski przypomni sobie ta dyskusje , oby
                      nie z reka w nocniku.
                    • gastovski Re: reszta 24.11.06, 00:42
                      > Gastovski, ja mam tylko jedno pytanie: Po co wchodzisz na takie forum jak to?

                      Żeby stanowić przeciwwagę dla Twoich koleżanek nieodróżniających szczepionki od
                      surowicy, za to chętnie dzielących się swoja wiedzą.

                      > Chcesz nas nawrócić?

                      Skądże. Aż tak mi na Was nie zależy :) A serio- chcę aby postronni obserwatorzy
                      tego forum mogli sobie wyrobić własne zdanie komu wierzyć.

                      > Postawa, którą reprezentujesz jest ogólnodostępną postawą betona,
                      > których w swoim życiu miałyśmy juz nieprzyjemność poznać wielu.

                      Wiesz, szczerze, nic do Ciebie nia mam, ale jesteś jedną z ostatnich osób
                      której zdaniem o mnie bym sie przejmował :)

                      > A jak dalej będziesz swoje mądrosci wpisywał, to jest taka czarodziejska
                      > homeopatyczna rożdżka w rękach adminów...

                      Litości... myslałem, że najpierw ktoś mnie wyzwie od faszystów, a tu od razu
                      straszenie banem:)
                      • granna Re: reszta 24.11.06, 08:17

                        Dostaniesz bana, ale najpierw jeszcze bedizesz mogł coś napisać.
                        Odpowiedz mi proszę, dlaczego moje dizecko, które zaczynało wypowiadac nowe
                        slowa, tajajaj, mojdka, koko, mama, lulu, nagle bez powodu zadnego, zaczeło
                        milknąć. Dziecko wisiało mi za to przy cycu non stop, do toalety nie mogłam isc
                        sama....
                        MIało 15mcy. Abslutnie z niczym tego nie kojarzyłam bo zaczął w tym czasie
                        chodzic, ale kiedy po miesiacu nadal mowa nie wracała zaczełam sie troche
                        martwic. Wszyscy mnie pocieszali, ze na pewno to od chodzenia, ze tak jest i na
                        pewno zaraz wróci. Tak mineły 4 mce i dostał kolejną szczepionkę, Priorix.
                        Mowa ograniczyła sie do kilku słow, mama, tata, nie. NIe było w tym czasie w
                        jego zyciu nic, co mozna by podejrzewać o zatrzymanie mowy, zatrzymanie bo on
                        zaczynał mówic. Nie było infekcji, antybiotyków, żadnych przejsc emocjonalnych,
                        zadnych kłotni, rozwodów, śmierci najbliższych, przeprowadzek, innych chorób,
                        nic. Zwykłe spokojne zycie, tylko szybkie. POza tym dizecko bardzo spokojne, tam
                        gdize sie go posadziło tam siedział, historie o żywych szkrabach słuchalam od
                        kolezanek i znajomych i cieszyłam sie, ze ja mam takie spokojne dziecko. To, ze
                        był przy okazji marudny, płaczliwy, ze miał słaby apetyt, ze nie wyglądał na
                        radosne dizecko, cóz, pewnie po tatusiu bo tatus tez raczej wesolkiem nie jest.
                        Wszytsko mozna było sopbie wytłumaczyc. MInęły 2 urodziny, nic,na 3 urodziny
                        mowił jeszcze Ania, mimimimi, i kilka tego typu. Taki raczej idywidualny kod,
                        nie mowił wszytskich głosek, poza tym wielka alergia i chorowitośc od momentu
                        pojscia do przedszkola.
                        Prosze teraz przedstaw mi swoją teorię, dlaczego moje dizecko przestało sie
                        rozwijac? Tak gdybym Cię bez znajomości wczesniejszych poglądów poprosiła o
                        zdanie...
                        Mozesz nawet podac jakies dane statystyczne, chętnie poczytam.


                        • granna Resprostowanie 27.11.06, 11:34
                          Musze cos sprostwoac, sprawdziłam w domu w ksiązeczce. Moj syn dostał najpierw
                          Priorix (marzec) a potem kolejna dawkę Tetrakoq (czerwiec).
                          Poza tym długo nad nią ślęczałam,zeby rozgryźć co on kiedy dostał bo mi
                          wychodziło, ze jednego dnia miał 3 kłucia, z czego przynajmniej jedna była kilku
                          składnikowa... Powinno mi się jednak odebrac prawa rodzicielskie :(
    • babsee Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 23.11.06, 22:26
      Gastovski udal sie na forum "Alergie"-teraz tam nawraca..
      Jeszcze a prop's szczepien.Mam kolege-lat 36.Pracuje w firmie jako serwisant
      urzadzen budowlanych.Duzo czasu spedzal na Filipinach,Arabii
      Saudyjskiej,Chinach,Afrce. Kazdorazowo musial miec szczepienia-na chorobska tam
      wystepujące.dzis jest wrakiem immunologicznym.Ma alergie na wszystko!!!od kurzu
      począwszy,przez siersc kota a skonczywszy na jablku.Byle infekacja konczy sie
      gigantyczna biegunka powodująca odwodnienie i pobyt w szpitalu.
      Ale na febre nie chorował...Nie jest w stanie funkcjonowac normalnie...
      • gastovski Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 24.11.06, 00:22
        > Gastovski udal sie na forum "Alergie"-teraz tam nawraca..

        Na forum alergie napisałem 5 słów. Więcej nie zamierzam. Ale "nawracam", OK,
        niech bedzie...

        W linku który podałem znajdują się informacje świadczące, że autor artykułu w
        Lancecie (Wakefield, heroiczny idealista z filmu)dostał potajemnie 55000 funtów
        od firmy prawniczej reprezentującej rodziców dzieci za pomoc w
        znalezieniu "haka" na koncern farmaceutyczny. Brzydko, prawda?

        To w odpowiedzi na Twoją błyskotliwą wypowiedź "Rozumiem,ze te "naukowe
        badania" [mówiące o nieszkodliwości mmr]byly sponsorowane przez koncerny
        faramaceutyczne?" Rozumiem, że bardzo byś chciała żeby tak było. Niestety było
        odwrotnie.

        Stać Cię na jakąś merytoryczną odpowiedź?
        • besos2 Re:do Gastovski 24.11.06, 11:06
          Gastovski, jestem wlasnie taka obserwatorka Waszych dyskusji,ktora wyrabia
          sobie zdanie stopniowo,jestem zywo zainteresowana MERYTORYCZNA Twoją
          odpowiedzią na post granny. Rozumiem tez,ze jestes albo studentem farmacji albo
          mecycyny skoro nie pracownikiem firmy farmaceutycznej.Czekam na Twoja
          odpowiedz,ale niech to nie bedzie odbijanie pileczki,pozdrawiam Mama 5cio-
          miesiecznego brzdąca.
          • beba2 Re:do Gastovski 24.11.06, 11:53
            Dziewczyny dajecie spokój. Młody teoretyk. Niech się cieszy swoją zabójczą
            wiedzą jedynie słuszną, póki może. Praktyka mu to zweryfikuje, jeśli
            kiedykolwiek będzie miał okazję popraktykować.
            Kilku pediatrów których miałam okazję poznać prywatnie jest przeciw większosci
            szczepień a zwłaszcza 100 w jednym. Jeśli oni według gastovskiego są głupi i
            ich zdanie się nie liczy, to gratuluję wszechwiedzy - teoretycznej oczywiście.
            • renste A tu ciekawostka z USA a'propos... 24.11.06, 19:39
              www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=2460&alt=45
    • jmanguszew Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 27.11.06, 15:31
      Jestem mamą 8 miesięcznej Marysi, której nie zamierzam szczepić potrójną
      szczepionką mmr, gdyż zgadzam się z naszym pediatrą, że ani odra ani ospa ani
      różyczka nie są chorobami śmiertelnymi (w przeciwieństwie do polio czy błonicy),
      a opowieści o powikłaniach występujących w wyniku tych chorób są przesadzone
      (podobnie zresztą jak opowieści o ptasiej grypie, która ostatnio cudownie
      zniknęła...) Mało tego, małe dzieci podobno łagodniej przechodzą te choroby,
      więc po co je szczepić szczepionką po której i tak zachorują na nie?
      Natomiast jeśli chodzi o wypowiedzi kol. gostovskiego na tym forum - doskonale
      rozumiem jego fascynację nauką i cyferkami, sama jestem nimi zafascynowana,
      zachowuję jednak wielką pokorę, gdyż im więcej wiem tym większa u mnie
      świadomość tego, czego nie wiem a to dobry punkt wyjścia do poszukiwań.
      • konkubinka MMR spytam technicznie 29.11.06, 12:23
        z tego watku wynika , ze nadchodzi termin , w ktorym zaczna mnie ganiac o druga
        dawke dla córki.

        Czy w takim razie mozecie mnie uswiadomic czy ta szczepionka napewno jest
        obowiazkowa czy tylko odra tak naprawde?

        moze stworzymy watek lekarzy PANSTWOWYCH godnych polecenia w kwestiach
        homeopatycznych i antyszczepionkowych?

        Moj plan jest taki , ze po pierwsze wypisuje dzieci z tej przychodni w ktorej
        jestesmy tylko co dalej?
    • zaisa Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 30.11.06, 16:01
      Wczoraj bylismy z naszym 7-tyg. Jankiem w przychodni. W szpitalu, oczywiscie,
      rabnieto mu szczepionki w pierwszej dobie, o ktorym to fakcie moglam sie
      dowiedziec z ksiazeczki zdrowia danej przy wypisie (w czasie szczepienia lezalam
      z nakazem nie unoszenia glowy, jak to po cesarce). Maly urodzil sie w tym
      terminie awaryjnie - skonczone 36 tc, z klopotami adaptacyjnymi i waga 2,5 kg.
      W przychodni pani dr stwierdzila, ze od neurologa, u ktorego mamy byc za jakis
      czas, powinnismy wydobyc na pismie, ze sa wskazania do szczepionek
      bezkomorkowych, ktore sa lagodniejsze dla dzieci. Zaproponowalam "To moze dzis
      zaszczepimy tylko zoltaczke?" "Mozemy tak zrobic".
      Do przychodni szlam z nastawieniem, ze i tak tylko zoltaczke bedziemy szczepic,
      ale nie przypuszczalam, ze tak lagodnie to bedzie.
      Po zaszczepieniu, byla mowa o terminie nastepnej wizyty. Byl juz jakis wpisany
      w ksiazeczce, ale gdy stwierdzilam, ze wlasciwie teraz, po tym szczepieniu juz
      terminy nas nie gonia, pielegniarka przytaknela. I byla zadowolona, ze nie ma
      potrzeby szczepienia zwyklymi szczepionkami.
      Tak wiec spotkalismy w przychodni dwie kobiety zajmujace sie szczepieniem
      dzieci i co najmniej nie bedace entuzjastkami tego.
      I chlopca z autyzmem - objawil sie, jak maly mial 3 lata, po jednym ze szczepien.
      W pewien sposob to ostatnie spotkanie chyba pozytywnie wplynelo na meza -
      widzialam szok na jego twarzy, gdy dowiedzial sie, ze to jest po szczepieniu. A
      pewnie raczej byl innego zdania na temat szczepien niz ja.

      Bratowa w panstwowej przychodni spotkala pediatre, z ktora wspolnie znajdowaly
      preteksty by jak najdalej odsuwac szcepienia.

      Wiec nie wszyscy lekarze sa za szczepieniami, takze ci panstwowi.
      • iwo.11 Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 02.12.06, 18:07
        Podaję lin na bezpieczne szczepienia:
        www.autyzmpomoc.org.pl/bezpieczne%szczepionki.htm
        Mój syn ma autyz. mogę to zawdzięczać szczepieniom i nieodpowiedniemu podejściu
        lekarzy.
        Resztę zostawiam bez komentarza.
      • omamamia1 Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 02.12.06, 18:18
        odra,świnka i różyczka to choroby w przeciwieństwie do grypy ,które nie mutuja
        się,więc widze tu zasadność szczepienia biorąc pod uwage powikłania po
        przebyciu samej choroby.U mnie w rodzinie mam najlepszy przykład na bezsensowna
        smierć z powodu drastycznego przebiegu odry u 20-letniego wówczas(nie
        szczepionego na odrę-były to późne lata 70-te) brata mojej mamy.
        • iwo.11 Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 02.12.06, 18:29
          Dawniej na odrę swinke i rózyczke się nie szczepilo. Wiadome bylo aby przejść
          ją w dziecinśtwie, bo wtedy jest ona łagodniejsza. W wieku dorosłym to prawda ,
          jest niebezpieczna.
          Ale po co od
          razu szczepić trzema szczepionkami na raz? trzy w jednym?
          A już w szczególności u chorych na autyzm apsurdem jest dalsze szczepienie.
        • metaphysics Re: MMR-pomozcie mi zrozumiec? 04.12.06, 11:38

          wirus odry niestety rowniez sie mutuje
          • majamama pomozcie mi zrozumiec!!! 07.12.06, 22:21
            sluchajcie siedze juz od 3 dni na forach homeopatia i alergie i szukam o
            szczepieniach. mam wielki brzuch, za 2 tygodnie rodze, w szpitalu w policach
            kolo szczecina.
            mam syna 3-latka, alergika pokarmowego, z wieczna candida al. w jelitach i
            klebsiella i zaczyna byc leczony homeopatia klasyczna.
            mysle o szczepieniach dla dziecka drugiego.
            chce wybrac wersje posrednia, bo mam nadzije ze zloty srodek dziala najlepiej.
            tj. szczepic np. po skonczeniu roku dopiero, inna wersja: nie szczepic w 1 dobie
            (ale ominac 2 kolejne dawki wzw?) i nie szczepic na swinke/odre/rozyczke. a
            polio, blonnica, tezec, krztusiec? bo ja mam za duzo informacji, jestem laikiem
            i sie najzwyczajniej gubie: sa tak samo te szczepienia do grupy ryzykownych
            powiklan zaliczane czy nie? nie rozumiem tez nic z linku o bezpiecznych
            szczepieniach ze strony o autyzmie, ktore zostaly tu na forum gdzies przeslane.

            tak naprawde jestem przeciw szczepieniom i moja homeopatka tez, ale nie wiem jak
            wyglada uzeranie sie z sanepidem. czy ktos z was na adres milenama@gmx.de moze
            mi podac swoje doswiadczenia w :nieszczepieniu dzieci lub szczepieniu
            czesciowym/innym niz zalecane.

            bardzo dziekuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka