Czy to jest normalne, że z dnia na dzień zaczęłam cierpieć na BEZSENNOŚĆ? Zawsze spałam bardzo dobrze, nigdy nie miałam z tym problemów. Zero stresów, czegokolwiek. Przyszła tak nagle i już prawie miesiąc się z nią męczę. Ratuję się hydroxyzyną i Pramolanem ale nie chcę łykać tabletek po to aby spać. Wolałabym spać naturalnie. Biorę zazwyczaj tabletkę Pramolanu i 50 mg Hydroxyzyny. Od niedawna biorę też Centrum Ona. Macie jakieś pomysły co mogłoby być przyczyną mojej bezsenności? Dodam, że tak jak zaczęła się bezsenność doszły mi mrowienia stóp. Ale tylko podczas siedzenia bądź leżenia. Czasami czuję pieczenie tych stóp, zazwyczaj w nocy kiedy próbuję zasnąć. Jestem osłabiona, dosłownie nic mi się nie chce. Problemów z apetytem nie mam, ale przez dwa miesiące przytyłam 6 kg co mnie bardzo dziwi bo nie zmieniłam swojej diety specjalnie. Zatrzymuję dużo wody w organiźmie, przez co wyszedł mi cellulit wszędzie. Nawet na rękach, brzuchu. Dodam też, bo może to was naprowadzi na jakiś trop że tydzień przed tym incydentem z bezsennością poczułam się bardzo słabo w pracy, momentalnie serce zaczęło mi mocniej bić i czułam się tak jakbym miała zemdleć. Zwolniłam się tego dnia z pracy, i byłam na tygodniowym zwolnieniu ale później doszła ta bezsenność
Czy to może mieć jakiś związek z tarczycą? Rok temu również wpadłam w bezsenność, zaczęło się również od omdleń w pracy. Po jakimś czasie wpadłam w bezsenność. 4 miesiące to trwało, ale wreszcie przeszło. Brałam w tamtym czasie Witaminę D w dużych dawkach, magnez wapń, żelazo i complex wit B.
Nie dam wmówić sobie że mam nerwicę, albo depresję. Bo nie czuję się źle psychicznie, gdyby tylko udało mi się spać normalnie to jestem pewna że humor miałabym o wiele lepszy, a teraz męczy mnie ten brak snu i nie chcę brać tabletek.