30.03.10, 20:09
jestem w dziwnym zwiazku.moge nazwac siebie kochanka bo moj obency
partner ma zone,z kotra jest od lat w separacji ale ze wzgledu na
swoja chorobe jeszcze sie nie rozwiodl(jak sam mowi ze chce sie
rozwodzic zeby nie ranic dziecka skoro i tak ma umrzec).
Chcialam zapytac co on o mnie mysli, jak podchodzi do naszego
zwiazku...czy sie rozwiedzie dla mnie?
Oraz o jego chorobe..czy wyleczy sie z nowotworu?bo to chyab hamuje
u niego podejmowanie deyczji.
mam jeszce jeden problem.w zeszlym tygodniu zadzownil i pow,ze przez
2 tyg nie bedzie z nim kontatktu bo wyjezdza sie leczyc.ale wiem,ze
byl dzis w szpitalu na dyzurze-jets lekarzem.ukrywa przed
wspolpracownikami sowja chorobe.czy dlatego norlanie pracuje i po
poludniu lub w wolnym dniu jezdzi na leczenie?
co jest nam razem pisane?
na dodatek stracilam prace...od kiedy znajde nowa?zaczne praxowac do
maja?czerwca?
Obserwuj wątek
    • wyka_ptasia Re: problem 01.04.10, 11:35
      Witam,
      karty pokazały, że nastąpiło u niego odnowienie więzów rodzinnych, i jego wycofywanie z waszego układu. To też tak wygląda, jak szeroko rozumiana poprawa higieny życia, spokój , wyciszenie emocji, powrót do sprawdzonych wartości, jeśli chodzi o partnera. To, o czym mówi
      raczej należy potraktować jako dyplomację, może nie chce cię zranić mówiąc wprost, choć kwestie rozwodu poruszył otwarcie. Wg kart wasz związek mnie ujrzy światła dziennego.
      W pytaniu o pracę wyszły twoje rozterki emocjonalne, niepokój itd. Wg kart nowa praca dopiero od września ( na czas należy wziąć poprawkę, rada kart taka, aby zamknąć za sobą ten etap, także w dziedzinie osobistej, i 'wyjść na świat', zostało to pokazane , jako rzecz, którą jesteś w stanie uczynić - w końcu robisz to dla siebie.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka