fabiola33
30.03.10, 20:09
jestem w dziwnym zwiazku.moge nazwac siebie kochanka bo moj obency
partner ma zone,z kotra jest od lat w separacji ale ze wzgledu na
swoja chorobe jeszcze sie nie rozwiodl(jak sam mowi ze chce sie
rozwodzic zeby nie ranic dziecka skoro i tak ma umrzec).
Chcialam zapytac co on o mnie mysli, jak podchodzi do naszego
zwiazku...czy sie rozwiedzie dla mnie?
Oraz o jego chorobe..czy wyleczy sie z nowotworu?bo to chyab hamuje
u niego podejmowanie deyczji.
mam jeszce jeden problem.w zeszlym tygodniu zadzownil i pow,ze przez
2 tyg nie bedzie z nim kontatktu bo wyjezdza sie leczyc.ale wiem,ze
byl dzis w szpitalu na dyzurze-jets lekarzem.ukrywa przed
wspolpracownikami sowja chorobe.czy dlatego norlanie pracuje i po
poludniu lub w wolnym dniu jezdzi na leczenie?
co jest nam razem pisane?
na dodatek stracilam prace...od kiedy znajde nowa?zaczne praxowac do
maja?czerwca?