Witaj Wrózko,
postanowiłam że jeszcze raz Ciebie poproszę,może przy odrobinie szczęscia i tym razem mi odpowiesz

)
Chodzi o faceta, nie mamy ze sobą kontaktu i wydaje się ze wszystko już powinno umrzeć smiercią naturalna,bo minęło sporo czasu, jednak nie dla mnie. Konsekwencją tego jest że jestem zblokowana i nie potrafię otworzyć sie na innych.Bo nie potrafię zapomnieć.
Co jakis czas gdzies go widze. Czy możesz powiedzieć, czy to sa już tylko moje złudne nadzieje, czy rzeczywiscie-jest na co czekać? jakie sa jego uczucia do mnie o ile jakieś są?czy to też dobre dla mnie? własciwe rozum mówi co innego,serce też.
Przeszkadza to w zyciu codziennym.

)

)