Witam serdecznie, czy moglaby powrozyc jakas dobra duszyczka

, bardzo prosze. Mam przyjaciela Lukasza 20.07.1977(znamy sie okolo 4 lat), z ktorym od pewnego czasu utrzymuje blizsze stosunki, tzn. on mieszka 4,5h ode mnie i przyjezdza na weekendy do mnie, pewne sprawy w zyciu nas ze soba polaczyly, ogolnie bardzo mi pomogl w pewnych momentach mojego zycia, wiem, ze zawsze moge liczyc na niego. Pytanie jest nastepujace: Czy moglabym z nim spedzic cale zycie, czy jest to mezczyzna dla mnie. On rowniez ma swoje problemy, wspolnie sie wspieramy, obydwoje jestesmy po przejsciach. Razem potrzebjemy stabilizacji. On nie szuka przygod ja rowniez nie. Monika 01.02.1982.
Z gory dziekuje bardzo i pozdrawiam