diabollo
02.04.10, 10:44
...aby nie wyskoczył z niej "Jan Paweł II w Piątą Rocznicę Śmierci", a
tymczasem całkiem niedawno bo w tym tygodniu zmarł Krzysztof Teodor Toeplitz.
Pisze pan Passent:
**********************
Daniel Passent żegna KTT
Żegnaj Krzysiu!
Śmierć Krzysztofa Teodora Toeplitza jest wielką stratą dla polskiej kultury,
polityki, mediów, a dla Jego Rodziny, przyjaciół i dla mnie – wielkim ciosem
osobistym.
PowiększKTT (1933-2010)KTT (1933-2010)
Czytaj także
*
Krzysztof Teodor Toeplitz (1933-2010)
Krzysztof Teodor Toeplitz, pisarz, dziennikarz, felietonista i
publicysta, związany był m.in. z...
*
Recenzja książki: Krzysztof Teodor Toeplitz, Tytoniowy szlak
Świat wolny od tytoniu.
*
Smutek Gutenberga
Zdumiewającą cechą każdej polemiki na temat kanonu lektur jest to, że
niemal wszyscy jej uczestnicy...
KTT – inicjały, jakimi podpisywał swoje felietony Krzysztof Teodor Toeplitz
(1933-2010), były zawsze symbolem najwyższej kultury, znakomitego pisarstwa,
erudycji, poczucia humoru zaprawionego nutką smutku i konsekwentnie lewicowych
poglądów.
Krzysztofa znałem i przyjaźniłem się z Nim od połowy lat 50. Był przyjacielem
naszej rodziny od poprzedniego pokolenia. Wywodził się ze znakomitej rodziny
Toeplitzów, wielce zasłużonej dla polskiej (i włoskiej) kultury, bankowości i
dla miasta Warszawy. O tej rodzinie napisał piękną książkę „Rodzina
Toeplitzów. Książka mojego ojca”. Debiutował bardzo młodo, jako uczeń liceum
im. Batorego publikował już recenzje filmowe. Ukończył historię sztuki na
Uniwersytecie Warszawskim, a już jako dorosły człowiek zrobił doktorat z
teorii komiksu, którego był jednym z pierwszych polskich badaczy. Wykładał w
PWST, PWSP oraz w łódzkiej „Filmówce”.
Znakomicie wykształcony, utalentowany i pracowity, był autorem bardzo
wszechstronnym – teoretyk sztuki, felietonista, redaktor, scenarzysta
(„Czterdziestolatek” i inne filmy oraz seriale). Należał do ścisłej elity
intelektualnej swojego pokolenia. Jako felietonista należał do absolutnej
czołówki w epoce, która wydała takich autorów jak Antoni Słonimski, Stefan
Kisielewski, Jerzy Urban. Jego felietony ukazywały się w najważniejszych
czasopismach Polski powojennej - Nowa Kultura, Przegląd Kulturalny, Polityka
(1982-1994). Wierny swoim lewicowym poglądom i małostkowo, pamiętliwie
ignorowany przez media głównego nurtu (zarówno przez salon jak i przez
anty-salon), w ostatnich latach pisał felietony do „Przeglądu” (za darmo) i
do „Trybuny”, publikował także recenzje oraz eseje m.in. w „Polityce” i – jak
mi mówił – tę współpracę wysoko sobie cenił.
Jako redaktor naczelny postawił na nogi tygodnik „Szpilki”, wokół którego
zgromadził najwybitniejszych rysowników swojego czasu – Andrzeja Dudzińskiego,
Andrzeja Mleczko, Andrzeja Czeczota i innych. Za zbyt śmiałe redagowanie
„Szpilek” został usunięty przez władze partyjne z tego pisma. Potem, w latach
90. redagował tygodnik „Wiadomości Kulturalne”, który powierzył Mu minister
Kultury, Kazimierz Dejmek. Pismo to nie zdobyło jednak popularności w silnie
spolaryzowanym środowisku.
Był autorem wielu książek z dziedziny kultury, takich jak „Sekrety filmu”,
„Akyrema”, „Mieszkańcy masowej wyobraźni”, „Najkrótsze stulecie”, „Dokąd
prowadzą nas media” – promocja tej książki odbyła się 3 lata temu w
„Polityce” z udziałem redaktora naczelnego i przyjaciół Autora z naszej
redakcji. Na to spotkanie przybył kwiat polskiej inteligencji. Ostatnią
książkę poświęcił swojej słabości – to „Tytoniowy szlak”, pasjonujący esej o
roli tytoniu w cywilizacji, zwłaszcza w kulturze. Książka ta została
solidarnie przemilczana ze względu na osobę Autora.
Krzysztof był przez całe życie socjalistą. Przed i po 1989 roku reprezentował
krytyczny, racjonalistyczny nurt lewicy, do końca, nawet kiedy to nie było
modne, miał serce po lewej stronie. Aż to serce przestało bić. Wierny
przyjaciel, wspaniały Człowiek.
Żegnaj, Krzysiu!
www.polityka.pl/kraj/analizy/1504752,1,daniel-passent-zegna-ktt.read