Dodaj do ulubionych

Talisker płacze, że go zwyzywaliście

11.05.10, 09:10
forum.gazeta.pl/forum/w,92767,111253686,111253686,Bezradnosc.html
Nieładnie, oj, nieładnie.
Obserwuj wątek
    • chickenshorts Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 11.05.10, 09:33
      0golone_jajka napisał:

      > forum.gazeta.pl/forum/w,92767,111253686,111253686,Bezradnosc.html
      > Nieładnie, oj, nieładnie.

      Fuck Taliskerr! Sam zaczął!
    • diabollo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 11.05.10, 19:28
      A czytałem te płacze czcigodnego Taliskera.

      Żegnaj Taliskerze.

      Życzę Ci wielkiej kariery biskupiej, e tam - kardynalskiej!

      Z dedykacją muzyczną specjalnie dla Ciebie:

      janfil.wrzuta.pl/film/8ldwBj3Lfln/maciek_malenczuk_-_dawna_dziewczyno
      Kłaniam się nisko.
      • uffo Re: Talisker 12.05.10, 23:59
        gwoli scislosci wyjasnie tylko iz jak na razie nikogo raczej nie
        zwyzywalem, a w odpowiedzi na postulat Taliskera
        azeby skasowac inwektywy pod adresem jego osoby, ktore jak on
        twierdzil jednoznacznie zlamaly Regulamin, wyrazilem ubolewanie iz
        cos takiego mialo miejsce, jak tez zaznaczylem iz my tu raczej nie
        mamy zadnego regulaminu, wiec nie widze zadnego jego zlamania. Jesli
        natomiast zostal zlamany jakis gazetowy, ogolny regulamin, to niech
        zglosi sprawe do redakcji (Talisker zreszta grozil, a jesli nie
        grozil to brzmialo to przynajmniej jak zadanie, iz w sytuacji jesli
        nie wykasuje tych slow, zlozy skarge do wyzszej instancji).
        Proponowalem mu rowniez azeby sprawe tu na forum publicznie wyjasnic
        i poddac pod ocene adminow, gdyz ja tej sprawy w ogole nie znam, a
        nie jestem jedynym adminem, wiec wolalbym sie w te kwestie
        arbitralnie sam nie wtracac. Rowniez zachecalem go by sobie
        pofolgowal, i poprzeklinal na forum(jak to zreszta robia dzieciaki
        tybetanskie przygotowywane na mnichow buddyjskich) azeby duma, czy
        tez poczucie godnosci osobistej, tak od razu nie dostawalo
        wojowniczego wzwodu na dzwiek obrazliwego slowa, gdyz o ile mnie
        pamiec nie myli my tu sobie uzgodnilismy ze w granicach jakiegos tam
        niepisanego rozsadku mozemy uzywac slowa wulgarne i przeklenstwa (z
        wyjatkiem oczywiscie jakiegos zlosliwego trolowania, majacego na
        celu zasmiecic cale forum). Wreszcie zaproponowalem zeby nie wdawal
        sie w rozmowy z osobami, ktore wedlug niego, nie potrafia go
        szanowac. Jest on niewatpliwie ciekawa osoba, posiadajaca szeroka
        wiedze, a z dawnych czasow, utkwil mi w pamieci jako czlowiek
        bardziej otwarty na jakies niekonwencjonalne komentarze, niz reszta
        ortodoksyjnych katolikow na KiRze. Coz, ludzie sie zmieniaja. Ja tez
        lubie uczciwa gre, ale nie lubie praw i regul. Trzeba isc na jakies
        kompromisy.vSa wzloty i porazki. A tarcia przeciwienstw to podstawa
        glebszej refleksji. Sam niegdys opuszczalem KiR, albo bylem
        banowany, i kasowany, jeszcze przez oko jeza (szczegolnie za
        porownanie Niepokalanego Poczecia Matki Boskiej do puszczalstwa
        mlodzienczej prostytutki wink ), a do Taliskera czuje sympatie, choc
        wiem ze jestesmy gdzies po przeciwnych stronach barykady. Moze mu
        sie odmienni i bedzie zagladac, nawet jesli misyjnie. Ale proby
        ugrzeczniania forum, jakby nie bylo, banitow, wydaja mi sie raczej
        chybione. Dlaczego nie ma byc roznorodnie? Tam sie nie przeklina, a
        tutaj troche sie przeklina?
        • diabollo Re: Talisker 13.05.10, 00:39

          Tak trzymać czcigodny Uffo.

          Osobiście też bardzo lubię czcigodnego Taliskera, ale ktoś mu zaszczepił (pewnie
          w seminarium) jakiś taki zupełny brak dystansu do siebie samego.

          Jak tak obserwuję facetów przychodzących z wielkich korporacji na kierownicze
          stanowiska, to odkrywam pewną analogię do czcigodnego Taliskera. Ci faceci wszak
          inteligentni, wykształceni, znają nawet hiszpański i francuski (a nie tak jak ja
          tylko po francusku językowo sobie radzę).
          Ich sztywność i robotyzm jest porażający.
          Oficjalnie wyprani z człowieczeństwa, dowcipu, poczucia humoru.
          To mogą pewnie prywatnie być skromni ludzie, ale oficjalnie wyciągają swoje Ego
          jak siusiaka, wywijają nim i mówią, że są "profesjonalni", bo naprawdę żywią
          głęboką Wiarę, że tak trzeba, że tak muszą, powinni, to ich Obowiązek.
          Kiedyś słyszałem, jak pewien ksiądz robił jednoczesną analogię kongregacji do
          więzienia i do szpitala.
          A ja widzę pełną analogię do międzynarodowej korporacji.

          Nie chcę nikogo pouczać czy porównywać do siebie, ale jeżeli to o mnie czcigodny
          Chickenshorts napisałby "kutas w sukience" to pewnie też wyrażałbym pretensje.
          Mianowicie dlaczego nie "wielki kutas", do cholery? No, a ta "sukienka" to wszak
          poezja...

          Jeszcze raz pozdrawiam czcigodnego Taliskera i życzę kariery kardynalskiej. Przy
          takim podejściu naprawdę są wielkie zadatki.

          Kłaniam się nisko.
          • chickenshorts Re: Talisker 14.05.10, 06:21
            diabollo napisał:

            > Nie chcę nikogo pouczać czy porównywać do siebie, ale jeżeli to o
            mnie czcigodn
            > y
            > Chickenshorts napisałby "kutas w sukience" to pewnie też
            wyrażałbym pretensje.
            > Mianowicie dlaczego nie "wielki kutas", do cholery?

            he, he...
            może by tak Taliskerrowi zasugerować... penis enlargement?

            ...i mini?
    • hawela Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 10:37
      Czy to jest jakieś "równoległe" forum? Czy dla zasłużonych?
      • a000000 Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 11:28
        To nie jest równoległe forum, tylko MACIERZYSTE. To część forumowiczów z tamtego
        właśnie forum nie potrafiła się podporządkować zasadom - więc udali się na
        banicję, właśnie tutaj... z własnej woli. Założyciel tego forum, kolega uffo -
        jest wielo-wielo-letnim i wielonikowym uczestnikiem tamtego forum. Właściwie to
        znakomita większość tu piszących to koledzy, których gryzie fakt, że nowy admin
        jest osobą którą zawsze traktowali lekce... bo jestem przekonana, że to chodziło
        wyłącznie o sprawy ambicjonalne - gdyż na tamtym forum też mogli pisać o tym co
        tu... tylko Diabollo było proszony, aby wulgaryzmów nie używał i Urbana nie
        linkował. Czym się nie przejmował.

        tu masz link:
        forum.gazeta.pl/forum/f,92767,KiR_reaktywacja.html
        Forum KiR ma już ośmioletnią wielce ciekawą i burzliwą historię.
        Założyła je 25grudnia 2002r piętnastolatka, protestantka. Forum momentalnie
        ożyło - było miejscem gdzie wielu bardzo wartościowych ludzi wymieniało się
        poglądami. Ale równocześnie działali i tacy, którzy rozbijali naszą jedność...
        wskutek tego adminka forum zamknęła tylko dla uprawnionych. Czas leciał, działo
        się różnie, zawiązywały się przyjaźnie i antypatie. Jak to w życiu.... Adminka
        maturę zdała, na studia poszła, rozpoczęła nowe, ciekawsze życie... A ponieważ
        przez przypadek forum ukryła - oddaliła się była pozostawiając nas bez nadzoru.
        Okazało się, że doskonale sobie radzimy bez wiszących nad głową nożyc - pewnie
        dlatego, że mało nas zostało - z rożnych powodów.
        Nie opuścił nas nasz wierny Naczelny Rozbijacz - niejaki wielonikowy
        Ogolone_jajka... i udziela się aktywnie do dziś, pomimo wielokrotnego wyrzucania
        go za drzwi... chyba należy mu się order za wytrwałość.
        Sielanka trwała do września 2009.... gdy adminka nagle doszła do przekonania, że
        właściwie to skoro ona nie ma zamiaru na forum powrócić - to je zlikwiduje.
        Trzask - prask - 15 września wchodzimy na forum a tu komunikat: podane forum
        nie istnieje!!!! o kurczaki pieczone! zawrzało... Przez parę dni zbieraliśmy się
        z szoku - a mieliśmy gdzie, bo istniało jeszcze podforum na pogaduchy o rzeczach
        różnych, którego adminka nie skasowała do dziś..... po czym przytomnie wkkr -
        jeden z forumowiczów założył nowe forum będące kontynuacją starego.

        Na nowym forum, na skutek pierwszej wojny forumowej o prawo do łamania
        regulaminu - nastąpił rozdział - ortodoksi pozostali tam, a ateiści udali się tu.
        Co nie przeszkadza nam we wzajemnych wizytach kurtuazyjnych.


        • chickenshorts Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 11:54
          a000000 napisała:

          > To nie jest równoległe forum, tylko MACIERZYSTE.

          azerko, nie łżyj!

          to, KIR-reaktywacja, ma tyle wspólnego z Forum oka, co wafel z
          cia lem i krwią... smile)
          • hawela Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 13:01
            to ja już nie będę wnikać
          • a000000 Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 14:05
            Kurczaku, nie łżyj.... jest to KONTYNUACJA oczkowego forum. Ciemnotę wciskać to
            możesz, ale mnie mnie, która była aktywnie czynna w momencie "przełomu".
            • chickenshorts Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 15.05.10, 13:46
              a000000 napisała:

              > Kurczaku, nie łżyj.... jest to KONTYNUACJA oczkowego forum.
              Ciemnotę wciskać to
              > możesz, ale mnie mnie, która była aktywnie czynna w
              momencie "przełomu".

              Łżesz jak bura suka, azero! Ale wybaczam Ci... mam litość dla
              prawdziwych ofiar relijnej pomroczności jasnej, czyli...
              ciemnoty
        • hawela Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 13:00
          Dziękuję za bardzo wyczerpującą odpowiedźsmile
          Zerknęłam na podanego linka i na razie jeszcze nie wyrobiłam sobie
          zdania. Czy w razie czego może tam się odezwać każdy, czy może to
          forum zamknięte?
          2002... długa historia...

          P.S. Dostałaś mojego maila?
          • a000000 Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 14:06
            Forum jest otwarte i każdy zalogowany do portalu może się wypowiadać. Dokładnie
            tak samo jak i tu.
            • grzespelc Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 17:43
              Faktycznie, wypowiedzieć się każdy może, co najwyżej posty niektórych są
              usuwane. Poziom KiR-u bez nas jest nedzny, nie ma o czym mówić.
              • a000000 Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 18:32
                grzespelc napisał:

                >Poziom KiR-u bez nas jest nedzny, nie ma o czym mówić.

                Rzecz gustu. Na pewno jest inaczej.
        • uffo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 15:10
          hola, hola, wolna wola i swawola azerkowa, bardzo uproszczona jest
          Twoja wersja, i subiektywna, reklamujaca forum 'macierzyste'. KK tez
          byl macierzysty, ale Protestantyzm i Ateizm wyrwaly go z naduzyc, i
          samozadowo-lenia, choc plytkosc, materializm i zboczenia seksualne
          przenikaja go do dzisiaj. A teologia wspolczesna, jak tez wiele
          technik psycho-terapeutycznych rozwinely sie glownie dzieki
          Protestantyzmowi. Jesli wolno uzyc analogii. Gdyz choc prawda jest
          ze uzywalem wielu nikow, to glownie wystepowalem jako uffo (jako
          Jezus to raczej mi na KiRze nie pozwolono wystepowac, za to bylem
          jako Jezus na Psychologii) od samego poczatku, a poza tym prosze nie
          przyklejac mi nalepki ateisty, bo to samo mowilo wielu KKowcow o
          heretykach. I tak samo moge mowic jako heretyk o wielu KKowcach.
          Moje wczesniejsze banicje to byla inna kwestia. Zreszta, podejmowane
          przeze mnie proby zalozenia innego forum, o tematyce
          nieortodoksyjnie religijnej, nie powiodly sie, gdzy tematy te sa
          malo popularne. Wielonikowosc w sytuacji kiedy bezustannie jest sie
          otoczony wanuszkiem osob zawsze gotowych budowac stosy (jak wkkr) i
          zamiast rzetelnie dyskutowac to likwidowac, to zbawienie, wolnosc, i
          posiadanie szerszej mozliwosci ekspresji. Nie wazne pod jakim
          nikiem. Zaklasyfikowanie i zaszufladkowanie danej osoby jest
          latwizna umyslowa, poslugujaca sie schemtaycznym mysleniem. A ze mna
          latwizny nie ma, o czym wiedzial wkk-erek kiedy steknal na widok
          mojego poworotu. Wiedzial tez o tym bardzo dobrze arcyk, moj
          pierwotny ortodoksik z ktorym mialem piekne i bardzo plodne zwarcia
          na poczatku istnienia GW na necie. Gdybym mial trwac przy jednym
          niku, majac nieco nieortodoksyjne poglady, czyli bedac zawsze
          mniejszoscia, juz dawno bylbym sfrustrowanym samotnikiem, a nie
          wielo-wielo-wielo-letnim etc. Jezus mowil iz trzeba byc
          sprytniejszym od rodzaju wezowego (kaplanskiego). A zreszta trzeba
          sie rodzic na nowo. Od czasu do czasu. Natomiast kiedy ostatnim
          razem wrocilem na forum, przeciez pod tym samym nikiem, pod ktorym
          bylem znany, to na sam widok mojego niku, wkkr tylko steknal i
          zaczal mnie wypraszac, co odebralem jako zwyczajne chamstwo, bo
          raczej staralem sie w przeszlosci zachowywac granice przyzwoitosci,
          pomimo nieortodoksyjnych pogladow, w koncu zareagowal obrazliwymi,
          zlosliwymi komentarzami i, ewidentnie bojac sie wiekszego wysilku
          umyslowego, a posiadajac teraz wladze, zabanowal mnie(zreszta jestem
          tam do dzisiaj zabanowany pod tym nikiem). Wszelkie grzechy
          popelnione przeze mnie na tamtym forum wynikaly z tego iz zarowno
          wkkr jak i Ty, azerciu, nie wspominajac kosciotrupiej marysi, i jej
          poplecznikow, z rozkosza przygladajacych sie dokonywanej egzekucji,
          w ramach ewidentnego tworzenia poprawnosci intelektualnej WASZEGO
          forum, szukaliscie tylko pretekstow do egzekucji wszelkiej innosci.
          Wkkr rozochocony wladza popadl w psychoze czystosci doskonalej i
          zaczal reagowac jak prawdziwy inkwizytorek. Zaczal kasowac wpisy
          diabollo, ktory solidaryzujac sie ze mna, jak tez pragnac nieco
          odsapnac od kompa, odszedl dobrowolnie. To samo zrobilo jeszcze
          kilku forumowiczow, ktorzy z kolei lubili wpisy diabollo.
          Zaproponowalem wowczas dibaollo zeby zalozyl nowe forum, ale
          diabollo nie mial ochoty, ale powiedzial ze jesli ja zaloze to on na
          pewno bedzie na nim bywal. Zalozylem, bo akurat bylem najmniej
          wyczerpanym i zdegustowanym jalowymi rozmowami na tzw.
          'macierzystym' forum gdzie panowala atmosfera duszacej
          ortodoksyjnosci KK-owczej, wzmocnionej dojsciem do wladzy Kostuchow.
          Na poczatku bylo to czysto osobiste forum dla heretykow i wszelkich
          odszczepiencow, nie liczylem na jakies rozwiniecie, bylem po dlugiej
          przerwie milczenia, wiec mialem ochote gadac, chocby do samego
          siebie, i pod wieloma nikami. Wyslalem linki do kilku osob, ktore
          odeszly z KiRu. Pojawii sie diabollo, grzespelc, gaika, karafka-od-
          wina, kora. No i tak ustalil sie trzon. Ustalil sie tez profil
          wyraznie anty KK, no i pro wolnej ekspresji, wlacznie z
          wulgaryzmami. Wielu uczestnikow udziela sie i tu i na KiRze. Zreszta
          jak wkkr tu sie pojawil, ja go nie zabanowalem i kazdy moze udzielac
          sie jednoczesnie gdzie chce. Najwazniejsze jest utrzymywanie
          roznorodnosci opinii, bo tylko dzieki tej roznorodnosci ktos moze
          wyrobic sobie jakies bardziej kompleksowe a nie uproszczone widzenie
          rzeczywistosci. Niemniej ja postanowilem ze na Kirze nie bede sie
          udzielal dopoki wkkr nie odbanuje mojego nika uffo. Jego owczesne
          zachowanie dazace do ujednolicenia ekspresji i nalozenia
          arbitralnego regulaminu na ludzi wszak doroslych, mniej lub bardziej
          odpowiedzialnych, ale pragnacych wyrazac sie swobodnie, bylo bledem,
          ktory uwidocznil sie w tym ze innosc i wolnosc, ktore staral sie on
          tak bezczelnie likwidowac, przetrwaly na forum niezaleznym, ktorego
          zaistnienie i trwanie, w co nie watpie, zmusilo do zwiekszenia
          ostroznosci i tolerancji wobec innych na forum 'macierzystym'. A
          wszystko dzieki aktywnosci ludzi ktorych obchodzi prawda i wolnosc,
          a nie tylko posluszenstwo, ugrzeczniona poprawnosc i uszczesliwianie
          innych na wlasne, chocby najswietsze, kopytko.
          • diabollo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 15:33
            A propos, wyjeżdżam na urlop, więc przez kilkanaście dni będę "odpoczywał" od
            forum, a czcigodni Forumowicze ode mnie i od moich wulgaryzmów.

            Kłaniam się nisko.
            • uffo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 17:02

              milych wakacji.
              • diabollo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 17:06
                uffo napisał:

                >
                > milych wakacji.

                Dzięki, od niedzieli.

                Kłaniam się nisko.
          • a000000 Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 18:30
            uffo napisał:

            > Twoja wersja, i subiektywna,

            hihihi, a jaka ma być???? Przecież każdy wypowiadający sie w swoim imieniu jest
            subiektywny. Ty też subiektywnie opisujesz pewne osoby czy wydarzenia!!!!

            Powiadasz, że szukam pretekstów do egzekucji wszelkiej inności... popatrz - tyle
            lat gadamy, a Ty ciągle o mnie sterotypowo myślisz... jak katoliczka to
            koniecznie stosy buduje, innymi pogardza... jesteś w błędzie... ja jestem tylko
            legalistką - jeśli jest regulamin - to wchodząc na takie forum przyjmujesz
            zasady. Jeśli te zasady burzysz - to wszedłeś w niecnych zamiarach i dostajesz
            bana. Proste?

            Rozumiem, że ortodoksja komuś nie pasuje... rozumiem, że taki szuka rożnych
            opinii, gdyż jeszcze nie opracował swojego zdania na temat...Ale gdy zaczyna
            komuś robić wbrew i na złość - to u mnie się zapala czerwone światełko. Bo
            wówczas taki ktoś przestaje być adwersarzem a staje się przeciwnikiem. Przyszedł
            aby sobie powalczyć... a przecież nie po to są fora dyskusyjne.... i na takiego
            harcownika tylko nożyce czekać mogą.

            Tak, wolność i prawda to wielkie wartości... warto dla nich dostać bana... ale
            czy ta wolność może być bez granic? czy Twoja wolność może burzyć moją? czy
            jeśli Tobie wolno np bluźnić, to ja muszę pokornie tego słuchać? Może takie
            zasady braku reakcji i akceptacji wszelkich możliwych rozwiązań są dobre w
            towarzystwie wolnych myślicieli... ale nie szukaj akceptacji dla burzenia ich
            sacrum pośród ortodoksów.

            I na koniec - przede wszystkim preferuję kulturalne zachowanie. Wszystko mogę
            zaakceptować, tylko nie chamstwo, obrażanie, szydzenie, poniżanie...
            Możesz być ateistą, żydem, muzułmaninem, mormonem, wyznawcą Swaroga...czy co tam
            jeszcze... to nie ma znaczenia - byle byś potrafił kulturalnie przedstawiać
            swoje racje i poważnie traktował rozmówców... więc Twój zarzut, że szukam
            pretekstu do egzekucji wszelkiej inności jest chybiony. Nie chodzi o treść,
            tylko o formę.

            Trochę to nawet gorszące, że weteran forum macierzystego siedzi na oślej
            ławce.....no ale mogłeś się tego spodziewać.... podskakiwać nie ma co... skoro
            gospodarz grzecznie prosi o spokój. Bardzo nie lubię kłótni i rozłamów - do
            niczego dobrego nie prowadzą.
            Ciekawe, co byś zrobił, gdyby tu się pokazał jakiś wielce złośliwy troll, który
            tylko by psocił i zaśmiecał - jakby się czuła wówczas Twoja otwartość na
            innych.... może wówczas byś zrozumiał co czuje admin odpowiedzialny, i to nie
            tylko nominalnie, za formę i treści prezentowane na jego forum...

            Wiesz, że arcyś już dwa miesiące się nie odzywa? Nie byłoby to dziwne, gdyby nie
            fakt, że od kilku lat codziennie umieszczał jakiś tekst do rozmyślań... jestem
            poważnie zaniepokojona.

            • uffo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 19:37
              przede wszystkim Jezus przyniosl miecz, a nie pokoj. Klotliwosc i
              wybaczanie, czyli tolerancje roznorodnosci. A wiec, wedle mnie,
              maksymalna wolnosc. Ile sie da zniesc. Stad 'abyscie sobie nawzajem
              wybaczali wszelkie przewiny'.WIadomo, Bog toleruje wolnosc, a nawet
              zlo i glupote czlowieka, do maksimum, do ujawnienia sie
              konsekwencji, z tajemniczych powodow,a zatem wszelkie nozyce to
              bzdura i decydowanie za Boga o kims drugim. To szalenstwo
              konkurowania z Bogiem. Tak jak niegdys wrzucano do limba
              nieochrzczone niemowleta. Bezczelnosc i chamstwo decydowania za
              Boga. Poza tym, przykleilas mi etykietke ateisty, wiec musialem sie
              to tutaj osobiscie sprostowac, i mam nadzieje ze wezmiesz moje
              zdanie pod uwage, a moze i kiedys nauczysz sie tolerowac, i to nie
              dlatego ze rodzaj etykietki mnie bawi, ale w tym zaogolnieniu
              okazalas sie wiecej niz tylko bardzo subiektywna. Zaslanianie sie
              filozoficzna subiektywnoscia kazdej wypowiedzi, kiedy popelnia sie
              nierzetolnosc podczas opisu historii forum, wypadalo wyjasnic. Taka
              nierzetelnosc bowiem wskazuje na mozliwa nierzetelnosc w innych
              aspektach opisywanych burzliwych i nie burzliwych wydarzen. No i
              jakim mieczem wojujesz od takiego giniesz (przenosnie, rzecz jasna),
              predzej czy pozniej, czyli pasywnosc tworzy tyranie, a zatem na
              zlosliwosc ortodoksow mialem reagowac potulnoscia? Zycie to jednak
              walka, i gra. Nie ma sie co tak bardzo przywiaztwac do form,nikow,
              rowniez ekspresji. Ale tolerancja dla nietolerancji to nie moja
              dzialka.I jesli moje wpisy byly niestosowne to mam dosyc mocna
              zasade stosowania takich chwytow tylko jako reakcje na wczesniejsze
              zlosliwosci. Ja nie zaczynalem gry nie fair.Bylem wielokrrotnie
              prowokowany, poniewaz zdaje sobie sprawe iz moje poglady kwestionuja
              zinstytucjonalizowana religie. Raczej zawsze odpyskuje, i to z
              nawiazka. Nic na to nie poradze.
              Nie mam pojecia co tam z arcysiem, milo wspominam moje z nim tarcia,
              choc przeciez nie zniosl wlasnie tolerancji wzgledem
              nieortodoksyjnosci, jaka wowczas do pewnego stopnia akceptowalo
              jeszcze oko, i w koncu zalozyl wlasne czyste forum, w ktorym nigdy
              mu nie przeszkadzalem, ani tez nie bralem aktywnego udzialu, bo jego
              poglady byly dla mnie staroswieckie i mdle. Tak my, w czasach
              dominujacej na forum konserwy, zalozylismy sobie nieczyste forum.
              Coz, raz jest sie pod wozem, raz na wozie. Raz noc, raz dzien.Ale
              wazne ze roznorodnosc zycia zostala zachowana.

              Nie, nie, na zadnej oslej lawce. To wlasnie Twoja imaginacja Cie
              ponosi i zalazki zlosliwosci wlasnie, skrzetnie utajonej dla Twojej
              samorefleksji. A poza tym powtarzam, skoro takbardzo wielbisz
              uczciwosc, grzecznosc i kulture, iz przyszedlem na KiR w pokoju i
              grzecznie. Dostalem kopy, wiec nie pozostalem bierny. I bardzo sie
              z tego ciesze co sie stalo. Wy sie tam zaglaskujcie, skoro tak
              bardzo marzyla Wam sie kultura. Nie zapominaj tylko ze wiekszosc
              kultury tworzyli pijacy, narkomani, szalency, idioci, odszczepiency,
              m.inn. tacy jak Jezus, Budda i inni, ktory zaprzeczali wszelkim
              regulaminom i regulom, kanonom i szkolom. Prawda pozostaje prawda
              bez wzgledu na to czy ktos ja grzecznie, czy niegrzecznie,
              subiektywnie czy nie subiektywnie wyraza. Liczy sie intencja. A w
              Twojej wypowiedzi o nas odszczepiencach ateistach, i w wielu
              innych,kryje sie osadzanie drugich, wyrokowanie za Boga o jakosci
              relgijnosci. Zreszta w Twoich wypowiedziach, szczegolnie na
              poczatku mojego pobytu u oka, duzo bylo wzgledem mnie
              podejsrzliwosci, nieszczerej intencji. I taka Ci tutaj pozostawiam
              etykietke, na przeciw tej Twojej subiektywnej o ateistach, ktorzy
              zalozyli to forum. Tak zeby prawda byla mniej uproszczona a bardziej
              kolorowa. Rzetelnosc informacji musi byc, choc subiektywna.A jak
              poczuje sie ateista, bo chyba jest to kwestia osobistej wiary,
              czucia, wiedzy i przekonania, to nie omieszkam dac Ci o tym znac.
              • a000000 Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 20:38
                uffo napisał:

                a zatem wszelkie nozyce to
                > bzdura i decydowanie za Boga o kims drugim. To szalenstwo
                > konkurowania z Bogiem.

                shock shock shock shock shock shock

                e...no wiesz!!! tak wysoko to ja nie sięgam. Forum to zabawa... a Bóg to powaga.

                >Poza tym, przykleilas mi etykietke ateisty,

                z tego, co zapamiętałam - od instytucjonalnych religii się odżegnałeś, więc nie
                mam Cię gdzie umieścić... wiem, nie lubisz szufladek... ale właśnie dlatego, że
                jesteśmy tak bardzo różnorodni, dla ułatwienia komunikacji - tworzymy szufladki.

                Wiem, że na pierwotnym forum różnie bywało... arcego tak zaszczuto, że się
                wyniósł. Na mój pierwszy na forum post zareagowano AGRESJĄ wobec mnie... Długo
                tylko podczytywałam, w końcu się odważyłam odezwać (pierwszy raz w życiu) i od
                razu dostałam w łeb. Mnie też szczypano ile wlezie... Nawet jeden cały wątek był
                poświęcony wredocie mojej osoby!!! I jakoś przeżyłam... nauczyłam się tylko, że
                ludzie generalnie się nie rozumieją, a wypowiedzi interpretują wedle własnego
                oglądu, niezainteresowani nawet tym, co autor miał na myśli. Ja to nawet mogę
                zrozumieć, gdyż trudno jest rozumieć punt widzenia ateisty samemu będąc teistą.
                I vice versa.

                Życie to walka i gra? Zależy kto i zależy gdzie.

                O jakiej Ty nierzetelności mówisz? opisałam tak, jak pamiętam.

                Zreszta w Twoich wypowiedziach, szczegolnie na
                > poczatku mojego pobytu u oka, duzo bylo wzgledem mnie
                > podejsrzliwosci, nieszczerej intencji.

                Podejrzliwość - może. Byłam wówczas całkowicie zielona jeśli chodzi o życie
                forumowe. Ale z nieszczerą intencją się nie zgadzam. Miałeś inny nick i pisałeś
                tak, że często nie wiedziałam o czym. Zresztą ludzie zawsze powoli się
                poznają... trudno na początku znajomości okazywać zaufanie.

                Uffo, nie mam zamiaru się z Tobą spierać, na żaden temat. Historię forum
                przedstawiłam w wielkim skrócie, tak jak to ja widzę. Nie zgadzasz się?
                przedstaw swoją wersję. Ale nierzetelności nie zarzucaj - bo to sugeruje, jakbym
                celowo przekręciła fakty.
                • uffo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 20:55

                  tak, tak, konkurowanie z Bogiem, to cala historia KK. Dobrze wiesz
                  ze o szufladki nie chodzi. To ze ktos nie nalezy do instytucji
                  religijnej wcale aurtomatycznie go nie kwalifikuje do ateistow.
                  Mozna wierzyc i byc religijnym nie nalezac do zadnej instytucji. Z
                  czym sie nie zgodzilem to przedstawilem. arcyk sam sie zaszczul, a
                  terz ma klona w postaci wkkr i zaplecza intelektualnego m.in. w
                  Twojej postaci. Zycze milych wrazen w tej zabawie. Nie slyszalas
                  takiego cyctatu z Szekspira ,i podobnych u wielu innych, 'All the
                  world is a Stage.'? Nie znasz tez psychologicznej interpretacji
                  zabawy? Zabawa to najlepsza nauka.
                  • uffo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 21:10

                    nauka poprzez zabawe. Zabawa jest bardzo istotna forma nauki.
                    Niektorzy psychologowie, fachowcy od uszkodzen mozgowych,
                    rehabilitacji czy tez poczatkowego nauczania, ktore jest bardzo
                    istotne dla rozwoju i aktywnosci mozgu w wieku doroslym, twierdza iz
                    zabawa jest dla rozwiajacego sie mozgu najlepsza forma nauki.
                    Traktowanie zabawy jako pustego, lekkodusznego dzialania, odskoczni
                    od tzw. powagi, czy pprofesjonalnosci, jest calkowitym
                    niezrozumieniem natury zabawy. Bawcie sie dziatki tam na KiRku, ale
                    nie radze traktowac tej zabawy tak zupelnie nieodpowiedzialnie i
                    bezmyslnie, z kosa i jakas osla lawka. Zabawa tez ma swoje
                    konsekwencje w tzw. powaznym zyciu. wink
                  • a000000 Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 14.05.10, 21:11
                    wkkr klonem arcykra???? Uffo! toż to jego przeciwieństwo!!!!

                    Pamiętasz może PRL? tam funkcjonowało pojęcie: bezwyznaniowy. Czyli taki, który
                    nigdzie nie należy, ale z tą wiarą/niewiarą w Boga to nie wiadomo.
                    Pewnie ty jesteś bezwyznaniowy.

                    Miło mi, że ktokolwiek ma zaplecze intelektualne w mojej postaci.

                    • uffo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 15.05.10, 00:42

                      no tak mi sie skojarzyli w tym zacietrzewieniu katolickim.
                      Oczywiscie wkkr to bardziej rozbrykana, mlodziencza wersja. Arcyk to
                      idealistyczny tradycjonalista. Ja tez przeszedlem pewna ewolucje.
                      Kiedys bylem bardziej tolerancyjny wzgledem instytucji religijnej,
                      potem jednak cos sie we mnie zradykalizowalo. Chociaz w dalszym
                      ciagu przeciez uwazam instytucje religijna za konieczna
                      'poczekalnie' dla duszyczek nie majacych jeszcze odwagi na wejscie
                      na sciezke calkowicie samodzielna. A owszem, moze sie zdarzyc iz
                      ktos tak jak w Buddyzmie Bodisatwowie, sam oswiecony, zamiast
                      odchodzic na zasluzona wieczna emeryture szczesliwosci, za-
                      szczyty,etc., zostaje z ludkiem i w delikatny sposob pomaga. Ale to
                      niebezpieczna i niewdzieczna pozycja. Trzeba rzeczywiscie miec do
                      tego powolanie.
                      Moze byc bezwyznaniowy, jak sobie zyczysz. Ale bez kontekstu PRL-
                      owskiego. Wole jednak starsza tradycje, np gnostyk, heretyk,
                      panteista(jeden z moich klonow przeciez). Chyba wolno? Panteista
                      przeciez tez jest teista, a niekoniecznie bezwyznaniowcem. Scheler
                      byl wychowany w religii zydowskiej, potem przeszedl na Katolicyzm,
                      aprzed smiercia preferowal pozycje panteistyczna. Mozna nie
                      praktykowac. Protestant w sensie protestpwania wzgledem ortodoksji,
                      to przeciez tez pochodzenia bezwyznaniowego chyba. W mistyce
                      chrzescijanskiej mozna nalezec do odlmu np. slaskiego, przeciwnego
                      do nadrenskiego. Z Jakuba Boehmego raczej nikomu, ani protestantom,
                      ani Katolikom nie udalo sie zrobic bozka, choc Aniol SLazak przegial
                      pale, choc Jung uwaza jego mistyczne wiersze za szczyt mysli
                      mistycznej Zachodu. Ale Kwakrzy tez mu duzo zawdzieczaja. Mozna byc
                      inspircja dla wszystkich, nie nalezac do nikogo. Mozna jak ja za
                      Blakeiem, twierzic iz wystarczy posiadac uczucie religijne, wedle
                      jego powiedzenie iz tam gdzie zaczyna sie instytucja religijna, tam
                      konczy prawdziwe uczucie religijne, a zaczyna dogmat.
                      Bezwyznaniowiec to jakos bezplciowo, ale jak kto woli. W kazdm razie
                      ani ateista, ani agnostyk, gdyz watpie raczej w watpienie.
                      Protestant moze byc, choc dzisiaj pod slowem protestantyzm, kryje
                      sie zazwyczaj jakies kokretne wyznanie. Kiedys bylo ladne slowo
                      Innowierca, czyli heretyk. Ale ostatnio jestem coraz blizej
                      Buddyzmu. Niemniej jeszcze nie zrobilem tego skoku w spolecznosc
                      buddyjska, choc juz mi sie snilo iz moja podswiadomosc przeistoczyla
                      sie w....ale po co ja o tym gaam...?
                      Ano ma, ma zaplecze, przeciez nie przecze. wink
                      • a000000 Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 15.05.10, 10:27
                        uffo napisał:

                        >Ale ostatnio jestem coraz bliżej Buddyzmu.

                        W Buddyzmie nie ma Boga.
                        Niektóre szkoły buddyjskie twierdzą, że Jezus był botisatwą. Może to być
                        przyczynkiem do domniemania, iż Jezus nauczał lub pobierał nauki w Indiach,
                        między 12 a 30 rokiem życia, o którym to okresie ewangelie milczą.

                        Buddyzm to bardzo ciekawa filozofia - gdybym straciła wiarę w Boga to kto wie,
                        może byłoby mi najbliżej do buddyzmu właśnie? Tam nie wolno kraść, kłamać,
                        krzywdzić, zabijać (również nienarodzonych), pożądać różnych dóbr.... gdy
                        człowiek tego wszystkiego się wyzbędzie to dalibóg! królestwo niebieskie na
                        ziemi gotowe!
                        • uffo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 15.05.10, 12:15
                          Ta Twoja subiektywna ocena Buddyzmu to jakis nowy dogmat
                          chrzescijanski? czy spekulacja osoby praktykujacej rozne wyznania?
                          Posiadasz bezposredni wglad w Caly Buddyzm ze z taka stanowczoscia
                          osadzasz nieobecnosc Boga w Buddyzmie? Zaiste wielka brawaru. Troche
                          wieksza niz racjonalne podejscie.
                          A moze by tak lepiej nie tracic czasu na osadzanie innych, i to
                          wykretne, tylko zajac sie doskonaleniem wlasnej wiary, skoro nikt
                          nie jest bez grzechu?

                          Akurat dla mnie w Buddyzmie jest miejsce zarowno dla wierzacych w
                          boska nature swiata i Boga samego, jak i dla niewierzacych. Stad
                          moze ten kociokwik o domniemanej ateistycznej naturze Buddyzmu? Stad
                          tez moje przekonanie o otwartosci Buddyzmu na roznorodnosc i innosc.
                          Stad tez atrakcyjnosc Buddyzmu dla wspolczesnych potrzeb glebszego
                          prezywania religii, na wszystkich poziomach ludzkiej egzystencji. I
                          wlasnie tu jest prawdziwa Uniwersalnosc, jakiej brakuje KK.
                          Jednolity stosunek do rzeczywistosci jest dla mnie przestarzaly. Nie
                          ma, jak juz wspominalem rzeczywistosci czarno-bialej. Jest
                          nieskonczonosc odcieni i kilka kolorow dzieki mieszaniu sie ktorych
                          mozna uzyskac takie kolory jakie sie chce i czuje.

                          W Chrzescijanstwie niestety nie ma miejsca dla prawdziwej
                          roznorodnosci, ale byl taki slad na takie zindywidualizowane
                          podejscie do wiary, ktory byc moze kiedys zostanie przez madrych
                          ludzi podjety jako zasada do prawdziwej akceptacji innosciw lonie
                          koscielnym, bez
                          oczerniania, osadzania i kwalifikowania do jakiejs podgrupy, z
                          jednej jedynej pozycji, z pozycji domniemanej wyzszosci werbalnego
                          gloryfikowania istnienia Boga. Ekumenizmu w wykonaniu katolikow, jak
                          widze m.inn. na Twoim przykladzie, to jeszcze tylko zabawa w a ku-
                          ku.
                          Mianowicie sw. Pawel wspomnial raz iz nie ten ma Zakon ktory go Zna,
                          lecz ten ktory ma go w sercu. Co by wskazywalo na to iz ludzie
                          przyszlosci beda musieli nauczyc sie myslec o wierze, religijnosci,
                          czy ateizmie, poszczegolnego czlowieka, pozawyznaniowo i
                          pozawerbalnie. Ateista ktory wykonuje zakon z serca (a kto to moze
                          wiedziec czy wykonuje czy nie jesli nie Bog jedynie?) moze byc
                          blizszy Bogu, niez teista, czy rygorystyczny kaplan, albo teolozka,
                          zajeta osadzaniem innych, choc nie zna w ogole ich wiary od srodka,
                          od momentu w ktorym zaczyna sie bezposredni kontakt miedzy
                          wierzacym/niewierzacym a Bogiem/Zrodlem Zycia/Swiatem. Taki
                          kategoryczny osad wobec innosci wiary/niewiary zaliczam raczej do
                          arogancji ignorancji, jesli nie do utajonej potrzeby dominowania i
                          kontrolowania innych, azeby samemu moc czuc sie bezpiecznie. Taka
                          jest psychologia i mentalnosc masowa w danym kregu kulturowym, ktore
                          zreszta sa w stadium zaniku, wiec nic dziwnego iz motywowane sa
                          roznymi lekami (przed zmiana).

                          Ja wiary w Boga nie stracilem (a mowie to choc mnie nikt o to nie
                          pyta, lecz osadza i wytyka cos przeciwnego - zupelnie jak ztymi
                          niechrzczonymi niemowletami) a Buddyzm mnie pociaga, ale tylko w
                          mojej, indywidualnej wersji. Nie obchodzi mnie zadna ortodoksja.
                          Niemniej u Buddystow widze znacznie wieksza otwartosc umyslowa niz w
                          jakimkolwiek innym wyznaniu. Ale np. nie zgadzam sie z buddyjska
                          interpretacja pragnienia jako zrodlem zla albo zasada karmiczna,
                          podobna do chrzescijanskiej predestynacji. Ja tam wole zbierac
                          najlepsze nektarki z kazdego kwiatka, z kazdej religii, i laczyc w
                          cos ciekawego,
                          niz akceptoac tylko jednna, a inne krytykowac i odrzucac, i to bez
                          skosztowania. W kazdej
                          religii jest prawda i falsz, jak w kazdym czlowieku. A jak dotad
                          zylismy w epoce
                          dominujacego patriarchatu, wiec te aspekty zdominowaly rowniez w
                          religiach. Religie zreszta odbieram jako fenomeny ludzkiej natury,
                          podlegajace
                          rozwojowi i ewolucji, wraz z cywilizacja i samym czlowiekiem. Ja
                          lubie wynajdywac aspekty emocjonalne i je rozwijac. Zarowno w
                          islamie, chrzescijanstwie czy buddyzmie. Ekskluzywnosc mnie nie
                          interesuje. Raczej eklektyzm i to na uzytek tylko prywatny i
                          jednorazowy.
                          A to jak sie tam mieszcze w umysle zadnym
                          kategoryzowania z jakiegos jednego punktu widzenia to nie moj
                          wszechswiat przeciez.



                          a000000 napisała:
                          W Buddyzmie nie ma Boga.
                          • a000000 Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 15.05.10, 13:52
                            uffo napisał:

                            > Ta Twoja subiektywna ocena Buddyzmu to jakis nowy dogmat
                            > chrzescijanski? czy spekulacja osoby praktykujacej rozne wyznania?

                            wolne żarty! jak moja subiektywna ocena może być religijnym dogmatem???

                            Znam osobiście kilku buddystów, więc trochę się interesowałam tą filozofią. Mój
                            ślubny był w ośrodku buddyjskim, jako gość. Poznał tam lamę Ole Nydahl i jednego
                            oryginalnego tybetańskiego duchownego - imię skomplikowane. Ale osobowość
                            zachwycająca.


                            > Posiadasz bezposredni wglad w Caly Buddyzm ze z taka stanowczoscia
                            > osadzasz nieobecnosc Boga w Buddyzmie?

                            no to podaj mi choć jeden przykład w którym buddyzm wierzy w Boga Jedynego,
                            Stworzyciela, takiego jak w judaizmie chrześcijaństwie czy islamie..

                            Stwierdzając, że Buddyzm nie wierzy w Boga - nikogo nie osądzam, nie
                            wartościuję. Stwierdzam fakt.

                            Ateista ktory wykonuje zakon z serca (a kto to moze
                            > wiedziec czy wykonuje czy nie jesli nie Bog jedynie?) moze byc
                            > blizszy Bogu, niez teista, czy rygorystyczny kaplan, albo teolozka,
                            > zajeta osadzaniem innych,

                            pełna zgoda. Dlatego w ewangelii św Mateusza czytamy: cokolwiek uczyniłeś
                            jednemu z braci moich najmniejszych - mnie uczyniłeś - a więc siądź po prawicy.
                            Zauważ, że tam nie ma nawet słówka o ilości modłów, zakonach, denominacjach....
                            wnioskuję stąd, że człowiek na sądzie ostatecznym zostanie rozliczony wedle jego
                            stosunku do bliźniego. Każdego bliźniego.

                            Ale np. nie zgadzam sie z buddyjska
                            > interpretacja pragnienia jako zrodlem zla

                            tyle, że jest to jeden z dogmatów buddyjskich.


                            Ekumenizmu w wykonaniu katolikow, jak
                            > widze m.inn. na Twoim przykladzie, to jeszcze tylko zabawa w a ku-
                            > ku.

                            Ekumenizm jest pojęciem wewnątrz chrześcijańskim. Innych wyznań nie dotyczy.

                            Ja tam wole zbierac
                            > najlepsze nektarki z kazdego kwiatka, z kazdej religii, i laczyc w
                            > cos ciekawego,
                            > niz akceptoac tylko jednna, a inne krytykowac i odrzucac, i to bez
                            > skosztowania.

                            masz wolną wolę i możesz czynić co uważasz. W tym miejscu przypomnę, że ja
                            również posiadam wolną wolę i też oczekuję, że nie będę odrzucana, wyśmiewana,
                            wyszydzana z powodu mojej wiary.
                            MOIM zdaniem - jeśli zdecydowałam się iść ścieżką konkretnej wiary - to
                            kosztowanie z innych jest sprzeniewierzeniem. Ja mogę i nawet powinnam poznawać
                            wszelkie inne wyznania - bo jeśli nie poznam to nie będę w stanie ocenić - ale
                            skosztowanie - czyli przyjęcie na moment zasad innych niż mojej wybranej religii
                            - w grę nie wchodzi.

                • diabollo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 15.05.10, 01:18
                  a000000 napisała:

                  > Wiem, że na pierwotnym forum różnie bywało... arcego tak zaszczuto, że się
                  > wyniósł.

                  Pozwolę sobie sprostować. Arcykra nikt nie "zaszczuto".

                  To ja napisałem jakiś brawurowy tekst coś o Bogu-starym-zbereźniku, szczerze
                  mówiąc już nie pamiętam o co tam mi wtedy chodziło.

                  Niemniej pamiętam bardzo dobrze, że wtedy czcigodny Arcykr zażądał od czcigodnej
                  administratorki, że albo mnie wyrzuci z forum raz na zawsze oraz czcigodnego
                  Ogolone_Jajka (za jakiś równie bluźnierczy wpis), albo on kategorycznie odchodzi
                  raz na zawsze.

                  Na taką dziecinadę nastoletnia Oko_Jerza zachowała się dojrzale i oczywiście
                  nikogo wtedy nie wyrzuciła, więc czcigodny Arcykr musiał kategorycznie z forum
                  odejść, aby zachować własną twarz.
                  Nikt go nigdy nie "zaszczuwał", ani wycinał, ani wyrzucał.

                  Tak g'woli ścisłości.
                  Jak widać Historia konfabulacją stoi.

                  Kłaniam się nisko.
                  • a000000 Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 15.05.10, 10:33
                    diabollo napisał:

                    > Pozwolę sobie sprostować. Arcykra nikt nie "zaszczuto".

                    Zaszczuto, Diabolciu... pewna grupa rzuciła się na niego jak dzikie wilki -
                    szarpali go, wyszydzali, kłócili się, specjalnie bluźnierstwa wypisywali aby go
                    drażnić... Dobrze pamiętam, bo mnie to wówczas strasznie zniesmaczało. W końcu
                    arcyś zrobił, jak piszesz. Zwrócił się do adminki o interwencję - a
                    niedoczekawszy się - odszedł.

                    Wielka szkoda, że oczko skasowała archiwum.
                    • kora3 Masz mocno wybiórczą pamiec :) 15.05.10, 10:38
                      czyzby uszło twej uwagi, ze kolega Acykr ZAWSZE się wypowiadał i
                      miał zwyczaj obrazania bezpardonowo ludzi?
                    • diabollo Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 15.05.10, 11:33
                      a000000 napisała:

                      > diabollo napisał:
                      >
                      > > Pozwolę sobie sprostować. Arcykra nikt nie "zaszczuto".
                      >
                      > Zaszczuto, Diabolciu... pewna grupa rzuciła się na niego jak dzikie wilki -
                      > szarpali go, wyszydzali, kłócili się, specjalnie bluźnierstwa wypisywali aby g
                      > o
                      > drażnić... Dobrze pamiętam, bo mnie to wówczas strasznie zniesmaczało. W końcu
                      > arcyś zrobił, jak piszesz. Zwrócił się do adminki o interwencję - a
                      > niedoczekawszy się - odszedł.
                      >
                      > Wielka szkoda, że oczko skasowała archiwum.

                      Tak, te kwrwożercze wilki miotające bluźnierstwa to ja i czcigodny Ogolone_Jajka.

                      Powagi trochę, czcigodna A000000.

                      Kłaniam się nisko.
                      • kora3 nie no ja wilkiem jestem :) , bo pozwoliłam sobie 15.05.10, 11:42
                        zauwazyc, ze olecie głupoty, a chodzenie z wzoiem wbitym w ziemie,
                        zeby nie patzeec na kobiety to conajmniej hmm dziwaczne. No i nie
                        dałam wyzywać sie od dziwek smile zaiste straszne zbrodnie popełniłam
                        na tym uczciwym człowieku smile
                        • diabollo Re: nie no ja wilkiem jestem :) , bo pozwoliłam s 15.05.10, 13:21
                          kora3 napisała:

                          No i nie dałam wyzywać sie od dziwek smile zaiste straszne zbrodnie popełniłam na
                          tym uczciwym człowieku smile

                          *********

                          Przepiękna Koro, jak mogłaś tak wilczo zaszczuwać tego świątobliwego męża?!

                          Pozdrawiam i kłaniam się nisko.
                          • a000000 Re: nie no ja wilkiem jestem :) , bo pozwoliłam s 15.05.10, 13:23
                            diabolciu, masz meila.
                            • diabollo Re: nie no ja wilkiem jestem :) , bo pozwoliłam s 15.05.10, 19:25
                              a000000 napisała:

                              > diabolciu, masz meila.

                              A dziękuję, odpisałem.

                              Kłaniam się nisko.
                          • kora3 :) 15.05.10, 13:36
                            no sama nie wiem, musze złozyc chyba autokrytyke, przecei wiadomo,ze
                            jak ktos jest dziwolagiem i cie wyzywa to tzreba pokornie nastawic
                            się i tyle smile
        • kora3 Komuś piszesz "nie łżyj", a sama łzesz jak z nut:) 15.05.10, 08:39
          pieknesmile

          Nie przypominam sbie, bym została upomniana za złamanie relulaminu,
          laczego odeszłam z Kir-u reaktyacja wyjasniłam i chyba o dla każdego
          było jasne. smile
          Ale widze, ze tzw. "kłamtwo kaolickie", czyli przekrecanie faktów
          działa u Ciebie spiewająco. No cóz, lata cwiczeń smile
          • a000000 Re: Komuś piszesz "nie łżyj", a sama łzesz jak z 15.05.10, 10:38
            kora3 napisała:

            > Nie przypominam sbie, bym została upomniana za złamanie relulaminu,

            a kto twierdzi, że byłaś? Koro, nie pochlebiaj sobie. Nie o Tobie piszę.
            Ty należałaś do grupy która zabrała swoje zabawki i poszła na inne podwórko. Bo
            "Jasio" przestał się podobać.

            podaruj sobie złośliwości o "kłamstwie katolickim latami ćwiczonym". I
            zapamiętaj sobie, co napisałaś.... bo ja Ci zapamiętam. Dość tego Koro,
            opamiętaj się.
            • kora3 Re: Komuś piszesz "nie łżyj", a sama łzesz jak z 15.05.10, 10:55
              a000000 napisała:

              >
              >
              > a kto twierdzi, że byłaś? Koro, nie pochlebiaj sobie. Nie o
              Tobie piszę.
              > Ty należałaś do grupy która zabrała swoje zabawki i poszła na inne
              podwórko.


              nie pochlebiam sobie, tylko rzymam się faktów. Skoro piszesz, ze
              ludzie sobie stamtąd poszli, bo nie umieli dostosowac się do
              regulaminu, nie dodajac nic wiecej, to zwyczajnie kłamiesz, bo nie
              wszyscy. ja odeszłam, bo uznałam,ze skoro admn z pozycji foumwicza
              (nie a czerwono) mnie obraza, to mam gdzies takie forum. i tyle.
              Upomnienia NIGDy nie dostałam, bo i nie było za cosmile

              Bo
              > "Jasio" przestał się podobać.


              nie wiem co za Jasiosmile zwyczajnie - jesli nie ma de facto admna, a
              tak było czas dłuzszy, bo oko nie miała czasu na administracje i
              wszyscy bylismy na róznych prawach, bez mozliwosci ajkichkolwiek
              sankcji za np. obrazani, to uwazałam, ze to ok. Zase mozna nie gadać
              z kims, z kim się ochoty nie ma. Ale jesli jest admn i traktuje
              ludzi po uwazaniu, ba sam obraza - to mnie takie coś nie pasowało i
              tyle.

              >
              > podaruj sobie złośliwości o "kłamstwie katolickim latami
              ćwiczonym". I
              > zapamiętaj sobie, co napisałaś.... bo ja Ci zapamiętam. Dość tego
              Koro,
              > opamiętaj się.


              Azerko, widze, ze brak ci argumentów bo znów "zywasz" do
              opamietaniasmile powoli staje się towim znakiem firmowym.

              nie strasz mnie zapamietaniuem tego, bo ja wrecz chce zebys to
              zapamietała, tak na inna okazje smile
              zanie o tym, ze katolicy kłamia swiadomie, czasem poprzez
              przekazywanie półprwd i zgrywanie pokrzywdzonych w obliczu
              niekorzytsnych dla nich faktów, podrzymuje w całosci i bynajmniej
              nie mam zamiaru się zeń wycofywac.

              To nie sa złosliwosci tylko fakty. Złosliwosci to nazywanie mojego
              partnera "panem małzonkiem" i sugestie,ze jestem pusta osobka
              nastawina tylko na zabawe i ładne ubraniasmile
        • karafka_do_wina Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 21.05.10, 23:19
          po czym przytomnie wkkr -
          > jeden z forumowiczów założył nowe forum będące kontynuacją starego.

          raczej taki byl jego zamiar - forum mialo byc kontynuacja poprzedniego, ale
          okazalo sie, ze wcale nie jest.



          >
          > Na nowym forum, na skutek pierwszej wojny forumowej o prawo do łamania
          > regulaminu


          raczej o prawo admina do obrazania forumowiczow. nie radzil sobie zupelnie z
          nowa rola.




          - nastąpił rozdział - ortodoksi pozostali tam, a ateiści udali się t
          > u.

          nie wiem dlaczego uparcie nazywasz uczestnikow tego forum ateistami.
          przypuszczam, ze kazdy czlowiek o innych pogladach niz twoje to wg ciebie ateista.
          • luzerski Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 06.06.10, 15:59
            Poczciwinka Hipcio w ogóle się na admina nie nadaje. (Gorszym adminem był chyba
            tylko przywołany wyżej Arcykr.) Miarą Hipciowej bezradności na tym stanowisku
            jest jego żałosna prośba do admina sąsiedniego forum, by ów wyrzucił z niego
            Diabolla, gdyz, z przyczyny abominacji do tegoż, jedna z forumowiczek "zaśmieca"
            mu forum niereligijną tematyką postów. Czyż to nie żenujące?
            • karafka_do_wina serio?? 06.06.10, 17:40
              jaja jak berety big_grin
              • luzerski Re: serio?? 06.06.10, 19:23
                karafka_do_wina napisała:


                > serio??

                Jak najbardziej.

                > jaja jak berety big_grin

                A u nas się mówiło: "jak chińskie bułki". Nie wiem dlaczego. smile
              • kora3 Re: serio?? 07.06.10, 08:49
                karafka_do_wina napisała:

                > jaja jak berety big_grin

                no ekhmmm (co ci przypomina co ci przypomina odchrzak znajomy
                ten ?smile) buahahahahahahahahahahah - sorry nie wyrobiłam, az się
                pofatygowałam - szok , faktyczniesmile
                • lis-a a ja... 07.06.10, 17:02
                  choć rzadko tu pisuję, jedank dorzucę i swoje trzy grosze

                  przestałam pisać na KiR w jednym zasadniczym momencie - gdy nazwano
                  tam homoseksualistów zboczeńcami; oczywiście nikt z adminów
                  i "wyznawców" forumowych na to nie zareagował, odezwali się w
                  proteście tylko nielicznie jeszcze tam piszący "bluźniercy"
                  forumowi;
                  • karafka_do_wina Re: a ja... 07.06.10, 19:04

                    zapraszam wiec do pisania tutaj. od zboczencow nikogo sie tu nie wyzywa i mam
                    nadzieje, ze tak pozostanie smile
                    • diabollo Re: a ja... 07.06.10, 19:55
                      karafka_do_wina napisała:

                      >
                      > zapraszam wiec do pisania tutaj. od zboczencow nikogo sie tu nie wyzywa i mam
                      > nadzieje, ze tak pozostanie smile

                      Oh, czcigodna Karafka_Do_Wina, napisała to samo i słusznie.

                      Kłaniam się nisko.
                  • diabollo Re: a ja... 07.06.10, 19:52
                    lis-a napisał:

                    > choć rzadko tu pisuję, jedank dorzucę i swoje trzy grosze
                    >
                    > przestałam pisać na KiR w jednym zasadniczym momencie - gdy nazwano
                    > tam homoseksualistów zboczeńcami; oczywiście nikt z adminów
                    > i "wyznawców" forumowych na to nie zareagował, odezwali się w
                    > proteście tylko nielicznie jeszcze tam piszący "bluźniercy"
                    > forumowi;

                    Czcigodny Lis-a,
                    Zapraszamy do nas!
                    Najlepszego i kłaniam się nisko.
                    • lis-a Re: a ja... 08.06.10, 14:54
                      Karafko, Diabollo, dziękuję - jak miło

                      tym chętniej zatem będę smile

                      • karafka_do_wina :-) nt. 08.06.10, 17:29
    • gaika Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 07.06.10, 16:31

      Alfa male nigdy nie płacze.
      • grzespelc Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 07.06.10, 18:40
        ?
        • gaika Re: Talisker płacze, że go zwyzywaliście 08.06.10, 17:11
          grzespelc napisał:

          > ?

          ...tylko robi porządki w stadzie, dopóki nie trafi na ...innego alfa
          male. A potem z hukiem opuszcza towarzystwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka