karafka_do_wina
28.06.10, 18:49
Sąd oddalił w poniedziałek pozew poznańskiej archidiecezji skierowany przeciwko "Gazecie" za komentarz w sprawie VIII LO.
- Jest normalne, że właściciel nieruchomości chce z niej korzystać, uzyskiwać profity, także kuria ma obowiązek dbać o swoje interesy, co wynika z prawa kanonicznego. Tylko dlaczego robiła to w ukryciu? Czemu zataiła stawki czynszu za najem VIII LO? Czemu nie powiadomiła o tym wiernych? Musiały zrobić to media, choć ludzie woleliby się dowiedzieć tego z pierwszej ręki - mówił wczoraj sędzia Janusz Jezierski.
Przed rokiem w artykule ”Jaka była cena VIII LO” napisaliśmy, że kuria żąda od miasta 1,8 mln zł rocznie za dzierżawę budynku przy ul. Głogowskiej. Nieruchomość, w której mieści się VIII LO, Kościół odzyskał po wyroku sądu jesienią 2008 r. Kilka miesięcy później kuria zaproponowała miastu zaporowo wysoki czynsz i szkole zaczęła grozić eksmisja. W jej obronie uczniowie demonstrowali na ulicach Poznania.
Informacje, że kuria żąda 1,8 mln zł, potwierdził w rozmowie z "Gazetą" dyrektor wydziału gospodarki nieruchomościami Krzysztof Jonczyk. W komunikatach odczytywanych wcześniej w kościołach kuria twierdziła, że takich propozycji nie składała. W komentarzu do tekstu redaktor naczelny poznańskiej "Gazety" Włodzimierz Bogaczyk stwierdził, że te komunikaty są "niesprawiedliwe i pełne fałszywych wiadomości".
Prawnicy kurii uznali, że te słowa naruszają wiarygodność i dobre imię archidiecezji oraz podważają fundamenty Kościoła. Archidiecezja zażądała od "Gazety" przeprosin i wpłaty 20 tys. zł na Caritas.
Wczoraj sąd oddalił ten pozew w całości. - Redaktor Bogaczyk udowodnił, że w komunikatach były nieprawdziwe wiadomości - tłumaczył sędzia Jezierski. Chodzi m.in. o zdanie z komunikatu kurii, że archidiecezja nie żądała od miasta żadnych konkretnych kwot pieniędzy. Tymczasem w korespondencji z miastem pojawiły się konkretne stawki.
Sędzia Jezierski tłumaczył, że w tym wypadku nie można mówić o naruszeniu dóbr osobistych, bo było to tylko subiektywne odczucie urzędników kurii. Obiektywnie zaś "Gazeta" tych dóbr nie naruszyła. Sędzia zwrócił uwagę, że kuria nie powinna była trzymać tej sprawy w tajemnicy. - Pozwany działał w uzasadnionym interesie społecznym, korzystając z konstytucyjnej gwarancji wolności prasy. Sąd nie dopatrzył się nierzetelności. A uzasadniona krytyka działania powoda nie może być uznana za bezprawną - zakończył sędzia Jezierski.
Reprezentujący kurię radca prawny Mikołaj Drozdowicz zapowiedział wczoraj apelację od wyroku.
poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,8073208,Kuria_przegrala_proces_z_Gazeta.html