Dodaj do ulubionych

ręce opadają

06.08.10, 19:12
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8223933,Prezes_PiS__Komorowski_wybrany_na_prezydenta_przez.html
Jestem przekonany, że bardzo wiele osób, które głosowały na Bronisława Komorowskiego, zapateryzmu w Polsce nie chce. Został on wybrany prezydentem przez nieporozumienie - powiedział Jarosław Kaczyński serwisowi pis.org.pl.

- Jest rzeczą oczywistą, że za decyzję o usunięciu krzyża odpowiedzialny jest w stu procentach pan Komorowski i to on wprowadza w Polsce zapateryzm, a ja tylko próbuję się temu przeciwstawić. Taka jest prawda - stwierdził Kaczyński.
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: ręce opadają 06.08.10, 19:27
      Pojawiają się głosy, że Prezesowi odpaliła szajba z rozpaczy po śmierci brata.

      Moim zdaniem to bez sensu tłumaczenie.
      Prezes po śmierci brata w kampanii wyborczej zachowywał się przecież bardziej
      niż poprawnie.
      Szajba Prezesowi odpaliła dopiero po przegranej w wyborach.
      Po utracie czegoś co kocha miłością bardziej niż namiętną - koło nosa przeszła
      możliwość żyrandolowej władzy.

      Dopiero takiej straty psychika Prezesa nie wytrzymała...

      Kłaniam się nisko.
      • real_mayer Re: ręce opadają 06.08.10, 20:05
        też mam takie wrażenie, stracił władzę i nie wie co z tym fantem zrobić, więc
        mąci w głowach swojemu elektoratowi, a jakby nie patrzeć jest to dość duża ilość
        osób.
        Mówienie, że prezydent został prezydentem "przez przypadek" jest chyba pokrętnym
        wytłumaczeniem swojej porażki.
      • witekjs Re: ręce opadają 07.08.10, 12:22
        diabollo napisał:

        > Pojawiają się głosy, że Prezesowi odpaliła szajba z rozpaczy po śmierci brata.
        >
        > Moim zdaniem to bez sensu tłumaczenie.
        > Prezes po śmierci brata w kampanii wyborczej zachowywał się przecież bardziej
        > niż poprawnie.
        > Szajba Prezesowi odpaliła dopiero po przegranej w wyborach.
        > Po utracie czegoś co kocha miłością bardziej niż namiętną - koło nosa przeszła
        > możliwość żyrandolowej władzy.
        >
        > Dopiero takiej straty psychika Prezesa nie wytrzymała...
        >
        > Kłaniam się nisko.

        Patrząc na ogromną różnicę w zachowaniu, tym co mówi, a nawet wyrazie twarzy prezesa, można przypuszczać, że po wypadku i w okresie przedwyborczym poddał się leczeniu.
        Obecnie wrócił do "normy"...

        Witek

        Gałązka: Paranoja polityczna i żądza rządzenia

        Rozpoczyna się bowiem czas zemsty za utratę władzy i kolejne przegrane wybory. Dodać trzeba, że przegrane z kimś, kogo w jego formacji od początku kampanii lekceważono. To czyni klęskę dotkliwszą.

        Ale Jarosław Kaczyński będzie walczył do końca, czyli następne 30 lat. To pewne, bo trudno zapomnieć jego wyznanie: Chciałem rządzić, już gdy miałem 12 lat. Premierem zamierzałem zostać mając lat 34, a skończyć rząd, mając lat 91. To byłby rok 2040.

        Wprawdzie z premierowaniem nie całkiem się udało, ale przewodzenie partii też daje sporo satysfakcji. Zwłaszcza, że smaku władzy się nie zapomina, a apetyt rośnie w trakcie jedzenia.

        Tę żądzę rządzenia Tacyt określał pojęciem cupido dominandi i twierdził, iż jest gwałtowniejsza od wszystkich innych namiętności. W tłumaczeniu na język polski lepiej brzmi: Dajcie mi władzę, to ja wam pokażę!

        Urlopy i wakacje (np. parlamentarne) sprzyjają lekturze. Nie tylko prasy, skupiającej właśnie uwagę na zmianach zachowań indywidualnych i zbiorowych. Warto sięgnąć po książkę, której kolejne wydanie ukazało się w znaczącym dla wyborców roku 2007. To Paranoja polityczna. Psychopatologia nienawiści profesorów R.S. Robinsa i J.M. Posta.

        Piszą oni: Kiedy rywale stają się wrogami, zaczyna się paranoja. Tu należy dodać, że paranoja jest chorobą rozpoznawaną w medycynie dość rzadko, jednak wielu autorów skłania się ku przypuszczeniu, że jest to stan patologiczny występujący znacznie częściej, niż wynika to z oficjalnych statystyk. Wynika to z tego, że w chorobie tej doznawane przez chorego urojenia są na tyle prawdopodobne, że otoczenie traktuje to raczej jako cechę charakteru, niż chorobę.

        Niestety, ci z 47 procent głosujących w ostatnich wyborach, którzy po książkę tą sięgną, mogą odnieść wrażenie, że dzieło to jest częścią spisku. Opisywane cechy paranoików politycznych mogą się im bowiem wydawać dziwnie znajome.

        Jest ich siedem:

        1. Podejrzliwość – nic nie jest takie, jakim się wydaje;
        2. Ksobność – wszędzie czają się wrogowie;
        3. Mania wielkości – należy gardzić głupcami mającymi odmienne poglądy;
        4. Wrogość – żadnych żartów, wszystko jest prowokacją, przeciwników należy niszczyć i mścić się na nich;
        5. Lęk przed utratą niezależności – żadnych autorytetów, należy stale kontrolować, czy ktoś nie chce narzucać swojej woli;
        6. Projekcja - wewnętrzne stany są wynikiem przyczyn zewnętrznych;
        7. Myślenie urojeniowe – fałszywe przekonania podtrzymywane wbrew oczywistym faktom.

        W tym przypadku warto zacytować autorów: Urojenia prześladowcze i wielkościowe najczęściej znajdują drogę do świata polityki. Te właśnie urojenia oraz towarzyszące im uczucia występują u paranoika przekonanego o własnej wyjątkowości. Oczekuje specjalnego traktowania, ale sam manipuluje ludźmi i wykorzystuje ich, nie uświadamiając sobie, jak to na nich działa. Kiedy nie jest traktowany w specjalny sposób, reaguje urazą, gniewem, a niekiedy mściwą furią.

        Książka ta powinna wzbudzić także refleksje czytelników należących do 53 procent głosujących. Bo opisywana choroba jest zakaźna. Poza tym pewne jej symptomy można rozpoznać u wyborców.

        www.money.pl/archiwum/felieton/artykul/galazka;paranoja;polityczna;i;zadza;rzadzenia,124,0,648572.html
        • grgkh Re: ręce opadają 08.08.10, 15:48
          Już będzie chyba z rok, jak czytałem coś podobnego - definicja paranoi z
          rozwinięciem. Oczywiście w kontekście JK. Może to był "Przegląd"?

          JK jest chory. Jego stan odbiega od tego, co zwykliśmy traktować jako zdrową
          normę. Ale niestety niekwalifikowalne są takie przypadki do przymusowego
          leczenia lub odosobnienia. Owszem, zagraża nam, ale nie bezpośrednio, a ponieważ
          JK nie da się odmówić pewnego rodzaju "mądrości" wink, jest cwany, logicznie
          myśli, jest genialnym strategiem itp więc będziemy się musieli jeszcze długo
          męczyć z konsekwencjami jego działania i, to jest najgorsza konsekwencją,
          wychowywania przez niego podobnych jemu. Jest sporo ludzi, którzy tylko
          potrzebują ukierunkowania, bo skłonności do bycia szują mają "we krwi". JK ich
          przygarnie, wychowa, ukierunkuje, poszczuje. Nie wszyscy oni pójdą w wielką
          politykę. Znaczna część pozostanie w cieniu. Będą między nami.

          To jest to, co niektórzy nazywają "dzieleniem" Polaków. To dzielenie, to
          wychowywanie do akcji bojowych... Pojedynczy szubrawiec nie jest tak groźny jak
          ich oddział, sprzymierzonych i przekonanych o swojej sile i racji.
    • kora3 Moim zdaniem mylicie sie oboje 07.08.10, 08:32
      przezes nierówno pod sufitem miał od dawna - wystarczy przypomniec
      sobie, co wygadywał wzesniej i jak rzadził jako premier Ponekad to
      nic dziwnego - wychowany na jdnego z dwóch ofermowatych maminsynków
      przez bony, "gwiazda" folmu dla dzieci, nieatrakcyjny niski małolat
      chowany pod kloszem MUSI miec zrytą psychike, tym bardziej, ze nic
      się nie zmieiło, gdy dorósł. Gdyby miał troszke jaj, o wyrwał by się
      spod matczynej kurateli, chocby w tak minimalnym stopniu, jak Lech,
      ale nie miał.
      W efekcie takie dziwo, jak starszy gosc bez zadnego doswiadczenia
      zyciowego mieszkający z matka, bez konta, pojecia o czymkolwiek, z
      jedyną zaletą w postaci kota nie moze byc normalny.
      • diabollo Re: Moim zdaniem mylicie sie oboje 07.08.10, 22:48
        kora3 napisała:

        > przezes nierówno pod sufitem miał od dawna - wystarczy przypomniec
        > sobie, co wygadywał wzesniej i jak rzadził jako premier Ponekad to
        > nic dziwnego - wychowany na jdnego z dwóch ofermowatych maminsynków
        > przez bony, "gwiazda" folmu dla dzieci, nieatrakcyjny niski małolat
        > chowany pod kloszem MUSI miec zrytą psychike, tym bardziej, ze nic
        > się nie zmieiło, gdy dorósł. Gdyby miał troszke jaj, o wyrwał by się
        > spod matczynej kurateli, chocby w tak minimalnym stopniu, jak Lech,
        > ale nie miał.
        > W efekcie takie dziwo, jak starszy gosc bez zadnego doswiadczenia
        > zyciowego mieszkający z matka, bez konta, pojecia o czymkolwiek, z
        > jedyną zaletą w postaci kota nie moze byc normalny.

        Najpewniej, przepiękna Koro, masz rację.

        Kłaniam się nisko.
      • karafka_do_wina Re: Moim zdaniem mylicie sie oboje 08.08.10, 14:52
        ale dalas czadu smile niemniej bardzo trafnie scharakteryzowalas pana JK. ja bym dodala jeszcze ciezki, ale silny charakter, frustracje (zwlaszcza ostatnio ma duzo ku temu powodow) i kompleksy, plus wielka żądza wladzy (po trupach). co do mieszkania z mamusia to ja tlumacze to wygodą kryptogeja.

        brak konta w banku zastanawia z powodow czysto organizacyjnych. w jaki sposob on dostaje pieniadze? gotowke w kopercie, jak to drzewiej bywalo? a jak placi wszelkie rachunki? rozumiem, ze robila to zawsze mamusia, ale teraz jest chora. pan prezez biega z gotowka w walizce na poczte? jak dla mnie to dziwne, pomijam juz ze to utrudnianie sobie zycia na wlasne zyczenie.

        ps. zdaje sie, ze prezes nie obsluguje tez kompa, ani nawet internetu?
        • diabollo Re: Moim zdaniem mylicie sie oboje 08.08.10, 15:04
          karafka_do_wina napisała:

          > ale dalas czadu smile niemniej bardzo trafnie scharakteryzowalas pana JK. ja bym d
          > odala jeszcze ciezki, ale silny charakter, frustracje (zwlaszcza ostatnio ma du
          > zo ku temu powodow) i kompleksy, plus wielka żądza wladzy (po trupach). co do m
          > ieszkania z mamusia to ja tlumacze to wygodą kryptogeja.
          >
          > brak konta w banku zastanawia z powodow czysto organizacyjnych. w jaki sposob o
          > n dostaje pieniadze? gotowke w kopercie, jak to drzewiej bywalo? a jak placi ws
          > zelkie rachunki? rozumiem, ze robila to zawsze mamusia, ale teraz jest chora. p
          > an prezez biega z gotowka w walizce na poczte? jak dla mnie to dziwne, pomijam
          > juz ze to utrudnianie sobie zycia na wlasne zyczenie.
          >
          > ps. zdaje sie, ze prezes nie obsluguje tez kompa, ani nawet internetu?


          Z tym kontem bankowym to pozwolę sobie przypomnieć, było tak - kiedy wydało się,
          że pensje pana Jarosława Kaczyńskiego spływają na konto należące do jego mamy,
          pan Jarosław wyznał dziennikarzom, że nie ma konta, bo jest taki uczciwy i nie
          chce, żeby kiedykolwiek ktoś bez jego wiedzy przelał na jego konto pieniądze,
          które mogłyby być przyczyną oskarżeń o łapówkarstwo.

          Pan Jerzy Urban to tak skomentował, że Prezes się zabezpiecza - w takiej
          teoretycznej sytuacji do pierdla zamnką mu matkę, a nie jego.

          Kłaniam się nisko.
          • karafka_do_wina Re: Moim zdaniem mylicie sie oboje 08.08.10, 18:08
            dzieki za to info.

            ja nie widze tu uczciwosci, hehe, a raczej ulatwienie przyjmowania ewentualnych
            lapowek, ktore wplywaja na konto mamy, siotry czy wujka. w razie czego prezes
            jest czysty wink a w razie narobienia dlugow, nie splacania kredytow i innych
            machlojek, to mamusia bedzie miec klopoty, a nie on. tylko, ze starej, chorej
            kobiety nikt nie bedzie sądził i zamykał... sprytnie sobie to Jarek wymyslil wink
        • grgkh Re: Moim zdaniem mylicie sie oboje 08.08.10, 15:54
          karafka_do_wina napisała:

          > a jak placi wszelkie rachunki? rozumiem,
          > ze robila to zawsze mamusia, ale teraz jest chora.
          > pan prezez biega z gotowka w walizce na poczte?

          Przypomniałem sobie o prezydenckiej polisie za brata i bratową... Kto zgarnął te
          3 bańki? Czy prezes przechowuje swój udział pod łóżkiem w pończosze?
      • tygrysgreen Re: Moim zdaniem mylicie sie oboje 08.08.10, 17:38
        równo czy nie, Kaczyński jest hipokrytą pierwszej klasy. skoro nie był na
        zaprzysiężeniu, bo było ono skutkiem śmierci brata, to tak samo skutkiem tej
        śmierci były wcześniejsze wybory. a jakoś mu to nie przeszkadzało w kandydowaniu
        • karafka_do_wina Re: Moim zdaniem mylicie sie oboje 08.08.10, 18:02
          sluszna uwaga. nie udal sie JK ten wykret. wciaz bierze udzial w roznych
          wydarzeniach, ktore sa skutkiem katastrofy i jakos mu to nie przeszkadza. no,
          ale nie przyzna sie przeciez otwarcie do zlosci i zazdrosci o to, ze to nie jego
          zaprzysiezenie bylo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka